ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Serce na wodzy. Ranczo Srebrzyste Sosny #1

D O R Y W C Z Y K O W B O J Cecilia Ashby po zerwanych zaręczynach wraca do rodzinnego miasteczka, żeby odzyskać spokój. Rodzinne ranczo Srebrzyste Sosny przynosi jej ukojenie i wywołuje mnóstwo wspomnień. Niespodziewanie jej drogi znowu krzyżują się z Nashem „Rakietą” Carterem. Kiedyś wyjadał im słodycze, imprezował z braćmi Cece i robił jej psikusy, dzisiaj to gwiazdor NHL, lokalny bohater i najlepszy przyjaciel jej brata. Nash szybko uświadamia sobie, że nie może oderwać wzroku oraz myśli od Cece. Dowiaduje się, że dziewczyna chce znaleźć pracę i postanawia zrobić wszystko, aby jej pomóc. Wkrótce rodzi się między nimi uczucie, jednak przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Czy uda im się ją zignorować? Bardzo polubiłam Cece, tym bardziej, że miałam lekkie obawy, co do jej nijakiego charakteru. Nic bardziej mylnego, jej zachowanie i cięty język idealnie ze sobą współgrały. Nash? Ma reputację playboya i chociaż kiedyś rzeczywiście korzystał, teraz już taki nie jest. Uwielbiam jego, jego zalotne teksty, zaborczość a nawet zazdrość. Tych dwoje od samego początku do siebie ciągnie, między nimi naprawdę iskrzy. Pojawiają się ukradkowe spojrzenia, słowne zaczepki, ale także pożądanie - duże pożądanie. Czy mi to przeszkadzało? Absolutnie. Podobało mi się jak Cece burzyła mury Nasha. Pomimo, że jestem w stanie zrozumieć jego tok myślenia, uważam, że przez lata był dla siebie niesprawiedliwy, ale ojciec dziewczyny miał rację - przy odpowiedniej osobie zmieniamy własne nastawienie. Romanse kowbojskie chyba nigdy mi się nie znudzą, tym bardziej z cudownym klimatem małego miasteczka, gdzie informacje roznoszą się szybciej, niż człowiek zdąży mrugnąć. Bohaterowie drugoplanowi dopełniają całą historię i nie mogę się doczekać kolejnych tomów 🤭 PS czy ja mogę mieć własną skarbonkę na ich brzydkie słowa, skoro tak szybko idzie się wzbogacić? 😂

Zaczytana.mejdzi Kierońska Magda

Vicious Allure

Zaparzcie kawę, usiądźcie wygodnie i przygotujcie się na emocjonalny rollercoaster. Dziś biorę na warsztat książkę, która pachnie grzechem, obsesją i... Vegas w ogniu. „Vicious Allure” to powieść, po którą sięgnęłam z myślą, że będzie bardziej brutalna, po zapowiedziach spodziewałam się mroku, który pożera wszystko na swojej drodze. Tymczasem dostałam coś innego, ale zdecydowanie bardziej intensywnego. I nie, nie zawiodłam się ani trochę. Agnieszka zabiera nas do świata, w którym nie ma prostych emocji ani czystych intencji. Cindy Fox, mieszkająca w Las Vegas, robi, co może, by przetrwać, pracuje w barze, opiekuje się chorą matką i marzy o lepszym życiu. Jej codzienność jest szara, a jedynym promykiem w jej życiu jest przyjaciółka Alex, kobieta o sercu ze złota i języku jak brzytwa. Ale to się zmienia, gdy na jej drodze staje Dragon, mężczyzna, który jest jak burza piaskowa: niszczy wszystko, co napotka, ale nie da się od niego oderwać wzroku. Dragon to bohater, który budzi sprzeczne emocje. Surowy, niebezpieczny, czasem wręcz przerażający, a mimo to trudno go nie obserwować z fascynacją. Jest jak diabeł w ludzkiej skórze, który kusi, choć dobrze wiesz, że prowadzi prosto do piekła. Nieprzewidywalny, władczy, magnetyczny i kompletnie zepsuty wewnętrznie. To uosobienie chaosu, które przyciąga jak ogień i parzy dokładnie tak samo mocno. Jednak nie jest to bohater, który krzywdzi bez zastanowienia, a w jego środku drzemią mimo wszystko dobre uczucia, głęboko ukryte. Cindy przy nim przechodzi własne piekło, ale to właśnie w tym piekle dojrzewa, poznaje swoją siłę i granice, które gotowa jest przekroczyć. Choć niepozorna, potrafi stanąć mu naprzeciw. Jej siła, odwaga i upór sprawiają, że nie jest tylko ofiarą, jest kimś, kto potrafi spojrzeć diabłu w oczy. Ich relacja to nie romans, tylko wojna. Zamiast słodkich wyznań, są tutaj krzyki, spojrzenia i milczenie gęste jak dym po pożarze. To nie flirt, to emocjonalny ring, na którym nikt nie wychodzi zwycięsko. Cindy nie wie, czy powinna Dragona nienawidzić, czy może jednak... kochać. Właściwie chyba nie wie, gdzie kończy się nienawiść, a zaczyna uzależnienie, a czytelnik razem z nią próbuje znaleźć odpowiedź. Autorka mistrzowsko pokazuje, jak cienka jest granica między pożądaniem a destrukcją, między fascynacją a strachem. To związek balansujący na granicy pożądania i destrukcji, od którego nie sposób się oderwać. To, co naprawdę wyróżnia „Vicious Allure”, to styl autorki. Agnieszka ma wyjątkowe wyczucie języka, pisze lekko, ale z pazurem, wplatając w mrok humor i sarkazm, które idealnie balansują ciężar emocji. W morzu mroku i cierpienia pojawiają się błyski ironii, które nadają całej historii lekkości. Dzięki temu książka nie przytłacza, nawet gdy serwuje nam najbardziej bolesne sceny. Czy historia ma swoje słabsze momenty? Owszem, miejscami akcja zwalnia, fabuła się rozciąga i ma się wrażenie, że niektóre wydarzenia można by skrócić. Ale ten rytm ma też swój sens, pozwala w pełni poczuć klimat, napięcie i emocje bohaterów. A potem przychodzi końcówka. Brutalna, intensywna, szalona. „Vicious Allure” to nie jest książka o miłości, którą chciałoby się przeżyć, to historia o uczuciu, przed którym należy uciekać. Pełna bólu, pożądania i wewnętrznych sprzeczności. Nie jest przesadnie brutalna, ale na pewno mocna emocjonalnie. Nie jest to historia dla każdego. To nie opowieść o wielkiej, romantycznej miłości, tylko o obsesji, bólu i cienkiej granicy między pragnieniem a autodestrukcją. Jeśli lubicie dark romance z klimatem gangsterskim, gdzie nie brakuje trupa czy uciętych kończyn, slowburnem i bohaterami, których nie da się łatwo zaszufladkować, to ta książka jest dla was. Agnieszka stworzyła historię, która przypomina jazdę bez trzymanki po nocnym Las Vegas, migoczącym, głośnym, dusznym i pełnym grzechów. 💀 Dla fanów: dark romance, hate-love, slowburnów z piekielnym twistem 🔥 Ostrzeżenie: tu nie ma księcia z bajki - jest smok, który sam spalił swoje królestwo.

Bookparadise.pl Natalia Zaczkiewicz

Vicious Allure

Jak zawsze to okładka jest winna tego, że zainteresowałam się książką, ale też opis zrobił swoje. Gdy wzięłam książkę do ręki, miałam dobre przeczucie i towarzyszyła mi ekscytacja, w końcu dostałam taką porządna cegiełkę do czytania. To pierwszy tom serii, bardzo dobry choć ma swoje wady, jednocześnie daje nadzieję na mega interesująca kontynuację.Romans z wyraźnymi elementami dark, z akcją i świetną główną bohaterką. Cindy opiekuje się chorującą matką i pracuje w barze, stara się jak najlepiej wykonywać swoją pracę, jednak ma nadzieję na zmiany. Kobieta nie ma pojęcia, że jej szef skrywa mroczne sekrety, które sprawiają, że Cindy zostaje wciągnięta do tajemniczego i mrocznego świata, w którym dominuje przemoc, brutalność i bezwzględność, a włada nim Dragon, mężczyzna który może okazać się dla dziewczyny zarówno wybawieniem i przekleństwem. Losy tej dwójki złączą się w szalonym tańcu wojny, nienawiści ale też i pożądania i obsesji. Jeśli lubicie cegiełki, to ta książka jest dla was, chociaż ja muszę przyznać, że na moje oko ta grubość jest nieco przesadzona, a co za tym idzie fabuła jest momentami niepotrzebnie przeciągnięta. Choć to kawał lektury i treści jest sporo, to mi troszkę za brakło konkretów, autorka bardzo rozwlekła akcję i wydarzenia, przez co nie towarzyszył mi dreszczyk emocji, którego oczekiwałam, ale też momentami książka mi się dłużyła. Podobały mi się wątki gangsterskie, które się wyróżniały w fabule, było brutalnie, krwawo, momentami intensywnie. Autorka w świetny sposób pokazała kilka gangsterskich twarzy, i choć skupiała się na tej mrocznej stronie, pokazała też tę zwyczajną nawet przyjacielską. Na uwagę w szczególności zasługuje tutaj Cindy (nie wiem jak was ale mnie to imię strasznie drażni), to dziewczyna z którą gangsterzy ie mają lekko, pyskuje, stawia się na każdym kroku, i wyczekuje momentu żeby dać nogę, choć każda kolejna próba kończy się niepowodzeniem. Pomiędzy Cindy i Dragonem zaczyna się coś dziać, nie powiedziałabym że to od razu chemia, mamy tu takie jakby połączenie hatelove ze slowburn. Zachowanie kobiety jest względnie zrozumiałe, ale Dragona już nie do końca, nie potrafiłam tutaj zrozumieć jego motywów, ani intencji, które z czasem zaczęły się klarować, ale pomimo tego wciąż stanowiły dla mnie zagadkę. Relacja jest dziwna, skomplikowana, nie ma co tutaj szukać romantyzmu, pojawia się pożądanie, zazdrość, a na końcówce jakiś zalążek uczucia, jestem ciekawa jak autorka pociągnie to dalej. Historia nie kończy się z ostatnią kropką. Choć większa część książki wydawała mi się rozwleczona, to końcówka jest nieco bardziej intensywna, pełna zwrotów akcji, krwi, zagrożeń, skrajnych emocji, czyli wszytko to co lubię najbardziej. Koniec wbił mnie w fotel, choć coś niecoś udało mi się przewidzieć, kontynuacja jest mi potrzebna na już, bo jestem mega ciekawa jak autorka z tego wszystkiego wybrnie i na jakie tory skieruje całość fabuły. Mam przeczucie, że będzie się działo. Lektura intrygująca, dla mnie nieco przeciągnięta i za spokojna, niemniej postacie, wydarzenia i ogólnie otoczka jest pełna szczegółów i detali, troszkę wynagradza brak konkretów odnośnie intencji czy motywów działania. Choć to cegiełka, to wciąga i czyta się ją w miarę szybko, jeśli lubicie gdy fabuła rozwija się powoli, a akcja dopiero z czasem nabiera tempa to jest to powieść w sam raz dla was. Ja polecam i czekam niecierpliwie na kolejny tom.

olilovesbooks2 Iwanek Aleksandra

Vicious Allure

Gdy tylko przyszła mi ta książka nie mogłam się doczekać, aż ją przeczytam. Uwielbiam od czasu do czasu sięgnąć po mafijny dark romans, jednak w większości przypadków, wiele rzeczy mi nie pasuję, ale Agnieszka stworzyła tak dobrą historię, że w półtora dnia przeczytałam całą trylogię. 𝐕𝐈𝐂𝐈𝐎𝐔𝐒 𝐀𝐋𝐋𝐔𝐑𝐄 opowiada historię Cindy, która pracuje w barze, zajmuję się chorą mamą i pragnie lepszego życia, więc rozgląda się za nową lepszą pracą. Nie spodziewała się, że jeden wieczór tak bardzo zmieni jej życie. To miał być dodatkowy wieczór w barze ze specjalnym gościem, a przerodził się w coś bardziej groźnego. Cindy nie jest postacią, która chowa głowę w piasek, a bardziej słynie z tego, że walczy. Tak było i tym razem, jednak przepłaciła wolnością i została porwana przez Dragona: którego określają mianem diabła, bądź burakiem: jak preferuje główna bohaterka. Fabularnie jest to po prostu romans mafijny, gdzie główna bohaterka zostaje porwana i przetrzymywana w domu głównego bohatera, jednak w 𝐕𝐈𝐂𝐈𝐎𝐔𝐒 𝐀𝐋𝐋𝐔𝐑𝐄 urzekła mnie trochę inna fabuła. Główna bohaterka nie jest tak schematowa, jak w każdej innej książce tego typu, ona walczy, próbuje uciec. Bawi się ze swoimi porywaczami. Gdyby siedziała cicho i czekała na niewiadomo, jaki cud, fabuła byłaby oklepana, ale nie… to nie byłaby Cindy. Autorka wpadła na super pomysł, żeby zrobić silną bohaterkę, przez co nie dało się odłożyć książki. Myślę, że jedną z lepszych scen i właściwie jedyną, którą wymienię (ze względu, aby wam nie spoilerować) był moment, gdy dziewczyna po raz pierwszy… i jedyny uciekła, owszem złapali ją w niedalekiej przyszłości ponownie, ale sam fakt, że zwykła dziewczyna uciekła bossowi mafii i jego podwładnym był dla mnie niesamowicie śmieszny. A w książce jest jeszcze więcej prób, więc niesamowicie mocno zachęcam was do przeczytania tego, jak i następnych tomów! ❤️‍🩹

vera_czyta Biegas Weronika

Whispers on Ice

ℝ𝕖𝕔𝕖𝕟𝕫𝕛𝕒: Właśnie takiego lekkiego i słodkiego romansu potrzebowałam. Ta książka była miłą odmianą, po ciągłym czytaniu książek, które poruszają trudne tematy. Tutaj też co prawda pojawia się temat samotnego ojcostwa i choroby, ale nie jest to w żaden sposób przytłaczające. Ale może od początku… Hope to młoda dziewczyna, która pracuje ile może, by zarobić na utrzymanie mieszkania, a także na zakup leków dla swojej chorej mamy. Niestety ojciec porzucił je, a mama nie jest zdolna do pracy. Tak więc wszystko spoczywa na jej barkach. Stara się jak może, by zapewnić im jak najlepsze warunki. Jednak praca na dwie zmiany, daje się jej we znaki. Właśnie będąc na jednej ze zmian w kawiarni, zostaje uratowana przez przystojnego chłopaka… Hope nie interesuje się sportem, w pierwszej chwili nie rozpoznaje z kim ma do czynienia. A tym mężczyzną jest nie kto inny, jak tylko jeden z najlepszych hokeistów, Logan Matthews. Już jako dziecko marzył o tym, by zostać zawodowym hokeistą. Na każdym treningu daje z siebie wszystko, dlatego jest tak ceniony w swojej drużynie. Hokej to jego największa miłość, jednak od jakiegoś czasu dzieli tę miłość z kimś jeszcze… Swoją córką. Od chwili, gdy dowiedział się, że zostanie ojcem, każdą wolną chwilę poświęcał swojej narzeczonej i dziecku, które rozwijało się pod jej sercem. Niestety… Tylko on cieszył się z tej sytuacji. Po narodzinach córeczki, zaręczyny zostały zerwane, a matka odeszła bez jakichkolwiek wyjaśnień… Na szczęście Logan może liczyć na pomoc rodziców i kolegów z drużyny. I chociaż początkowo samotne wychowanie dziecka, a także częste wyjazdy na mecze i treningi są ciężkie, z czasem stają się łatwiejsze. Jednak wciąż przydałaby się dodatkowa osoba do pomocy, by chociaż trochę odciążyć rodziców Logana. Niestety wszystkie nianie, które zgłosiły się do pracy, bardzo szybko zostają odprawione…Ale Logan ciągle ma w głowie pewną dziewczynę o imieniu Hope… Od pierwszego spotkania jest nią zauroczony, dlatego wie, że to właśnie ona będzie idealną osobą na stanowisko niani. To nie jest tylko szansa dla Logana, ale także dla Hope. Dzięki tak wysokiej wypłacie, będzie w stanie zapewnić mamie jeszcze lepsze warunki do życia i przede wszystkim, nie będzie musiała pracować w dwóch miejscach. Taką okazją może się nie powtórzyć, więc może jednak warto spróbować? Tylko czy to będzie tylko czysto zawodowa relacja? Czy może będzie to także szansa na głębsze uczucia? ❤ Nie znam pierwszej części, więc cieszę się, że „Wshispers on Ice” można czytać bez jej znajomości. Bo przyznam szczerze, że nawet nie sprawdziłam, czy to jest jakaś seria 🫣 W każdym razie jestem pewna, że nadrobię „Coffee on Ice”, bo bardzo jestem jej ciekawa. Bardzo podoba mi się to, że miłość do hokeja jest faktycznie dobrze pokazana. Czasem w romansach sportowych są tylko wzmianki o sporcie, który ktoś rzekomo kocha i uwielbia, bez żadnego zagłębiania się w temacie. A tutaj widać, że dla Logana to całe jego życie. To jest dla mnie ogromny plus. Kolejnym jest ta słodycz w relacji między Loganem a Hope. No oni są po prostu cudowni ❤ Właśnie czegoś takiego potrzebowałam 😍

z_serca_do_ksiazek Gutowicz Gabriela