ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Kalejdoskop fotografii. Między techniką a sztuką

"99% największych arcydzieł w historii fotografii powstało przy użyciu sprzętu, którego nie uznałby za dostatecznie dobry typowy współczesny użytkownik aparatu cyfrowego"
Mike Johnston

Trudno z tym twierdzeniem polemizować. To co znajdzie się na fotografii zależy przede wszystkim od "oka", poczucia estetyki i wyczucia chwili fotografującego. Wiele dobrych ujęć to dzieło nie tyle przypadku, co bycia we właściwym miejscu o właściwej porze. Wiele dobrych ujęć to także efekt wieloletniej pracy z aparatem, tylko nieliczni mają tzw. talent, na dodatek poparty intuicją. Między zwykłym, jako tako poprawnym zdjęciem, a fotografią, która niesie jakieś treści, jakieś emocje przekazywane widzowi jest prawie przepaść.

Jak pisze sam autor - Leszek Pękalski: "Książka powinna mieć właściwie podtytuł Dla dociekliwych." Zatem jest o tym jak fotografować ŚWIADOMIE, wykorzystując wszystko, co współczesna technika rejestracji obrazu ma nam do zaoferowania.

Kalejdoskop fotografii. Między techniką a sztuką to książka adresowana głównie do Czytelników o średnim stopniu zaawansowania. Sporo pożytecznych informacji znajdą w niej zarówno adepci tej sztuki jak i doświadczeni fotografowie. To pierwsza tak kompleksowa publikacja, istny kalejdoskop fotografii...
plfoto.com 2012-09-27

Strategie geniuszy. Myśl jak Albert Einstein

Niniejsza książka analizuje procesy myślenia oraz poznawcze „strategie geniuszu”, kryjące się za niezwykłą osobowością i osiągnięciami Alberta Einsteina. Jak pisze Robert B. Dilts, „badając procesy myślenia Alberta Einsteina, chciałem rzucić nieco światła na część podstawowych zasad, które pomogły wielkiemu fizykowi stać się kompletną osobą. Jak on sam wielokrotnie podkreślał, podstawowym celem edukacji jest bowiem kompletny, zrównoważony rozwój jednostki”.
Komentarze Einsteina odzwierciedlają część zasad skutecznego uczenia się. Mistrzowskie opanowanie podstaw, skupienie na procesie i zachęta do niezależnego myślenia są kluczowymi umiejętnościami niezbędnymi dla adaptacji zmian w otoczeniu. Poza skupieniem się na procesie i podstawowych zasadach, Einstein podkreślał także wagę uczenia się strategii myślenia na własny rachunek. Z tego też powodu twierdził, że „wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza” i ubolewał nad tym, że szkoły kładą duży nacisk na poznawanie wiedzy, nie zaś na rozwijanie twórczej wyobraźni i niezależnego myślenia. Dzięki tej książce dowiedzieć się można, jak geniusz wprowadzał swoje koncepcje w czyn.
Charaktery PIO

Zen Steve'a Jobsa

Ciekawa w formie próba odpowiedzi napytanie co stało za sukcesem geniusza Apple.

Nakładem wydawnictwa Helion pojawiła się pozycja ukazująca losy prawdziwego guru. Autorzy za cel postawili sobie przedstawienie wydarzeń z przeszłości Jobsa oraz tego, jak jego postać wpłynęła na swoistą „filozofię" urządzeń opatrzonych logiem „nadgryzionego jabłka". Komiks w głównej mierze skupia się na wątkach związanych ze studiowaniem przez Jobsa zen pod okiem buddyjskiego kapłana Kobuna. Podobają nam się odważne stwierdzenia i bezpośredniość myśli postaci - Steve'a Jobsa poznajemy tu z wielu ciekawych ujęć, niejednokrotnie uwydatniających jego nietuzinkowy charakter. Sam komiks rysowany jest prostą kreską i utrzymany w skromnym, dwukolorowym stylu. Oprócz osób zainteresowanych doprawionymi lekką fikcją szczegółami z życia Jobsa, po pozycję tę z czystym sumieniem mogą sięgnąć także fani produktów Apple.
Młody Technik 2012-10-01

Ostatni maraton

- Zimą 2010 roku miałem dość biegania - to zaskakujące wyznanie Piotra Kuryły, doskonałego długodystansowca, maratończyka, rozpoczyna jego „Ostatni maraton", opowieść obiegu dookoła świata. Dlaczego postanowił rzucić to, co kochał, a jednocześnie ruszył w morderczy bieg Zadecydowały o tym - jak pisze -trzy sprawy. Zubożenie rodziny po ośmiu latach fanatycznego biegania, bójka o honor żony, a także ludzka zawiść... - Chodziłem nerwowo po pokoju, znalazłem gdzieś globus i prędko narysowałem na nim okrąg wzdłuż równoleżników. Ta trasa wokół kuli ziemskiej to będzie mój ostatni maraton - postanowił. 7 sierpnia 2010 r., po paru miesiącach przygotowań, pożegnał się z żoną i córkami. 365-dniowy Bieg dla Pokoju rozpoczął w rodzinnym Augustowie. Jego domem stał się specjalny kajak, do którego doczepił kółka. „Fale podniosły się błyskawicznie, woda zaczęła wdzierać się do kajaka" -tak wyglądał chrzest bojowy jego wehikułu na jeziorze Śniardwy. Gdy biegł, starał się to czynić, jak najbardziej ekonomicznie- truchtem, ze stopami przy asfalcie. Po drodze stał się -jak pisze - pielgrzymem. „Angielskiego nie znam, moja komórka nie działa"- tak na lotnisku Newark powitał Stany Zjednoczone. „Rzeźnia kanibali okazała się sauną" -wspominał jedną z kąpieli w Rosji. I tak dzień po dniu, krok za krokiem, przygoda za przygodą. -Już nikt nie zobaczy mnie biegnącego, bo człowiek jest wart tyle, ile jego słowo - stwierdził po biegu Piotr Kuryło. To niesamowita opowieść o bólu i radości, odwadze, ale i zwątpieniach... Czyta się jednym tchem.
dziennikpolski24.pl DMA, 2012-09-22

Czytaj dwa razy szybciej!

Przyspieszyć szybkość czytania

Czy warto czytać książki szybciej? Nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. To zależy. Są takie pozycje z zakresu literatury, które lubimy „smakować”, delektować się nimi. Nie potrzebujemy ich przeczytać w dwie godziny. Odczuwamy taką radość z lektury, że pragniemy, by ta trwała, trwała, trwała... Są jednak książki, które chcemy przeczytać szybko: skrypty, podręczniki, pozycje, które pragniemy wstępnie ocenić itp. Wtedy przydaje się umiejętność ekspresowego, a przynajmniej - przyspieszonego czytania. Kiedy goni nas czas, a my nie chcemy czołgać się do celu „osobowym”.

Czytaj dwa razy szybciej! Marcina Matuszewskiego będzie lekturą pomocą dla wszystkich, pragnących przyspieszyć własne tempo czytania. Czym się ta pozycja różni od wielu innych, dostępnych na księgarskim rynku? Książka jest niewielka, skoncentrowana na konkretach. Dominują w niej ćwiczenia praktyczne, wypierając nadmiar może i pożytecznych, ale nie zawsze w konkretnym przypadku niezbędnych teoretycznych rozważań.

Co proponuje autor? Najpierw mamy określić na wybranym fragmencie tekstu własne tempo czytania. Potem wykonujemy pokaźny zestaw ćwiczeń, oczywiście nie w jeden dzień czy weekend. Na koniec sprawdzamy, czy coś się zmieniło i na ile widoczna jest poprawa.

W nauce ekspresowego czytania nie chodzi tylko o tempo lektury. Chodzi o to, by, przyspieszając, nie gubić zrozumienia tekstu. Żeby nie biegać z pustymi taczkami - jak w dowcipie z czasów PRL-u, kiedy tempo pracy na budowie było takie, że nie znajdowano czasu na załadowanie wspomnianych taczek. Czytanie ze zrozumieniem jest podstawą przyswajania wiedzy - czy to tej szkolnej, czy tej z codziennego życia, często przydatnej chociażby w dyskusji. Autor twierdzi, że można nauczyć się czytać dwa razy szybciej. Można poprawić umiejętność koncentracji i dostosowywania tempa do lektury. Czy ma rację? Tak. Nawet średnia ilość przerobionych przykładowych ćwiczeń i zastosowanie w praktyce choć części wskazówek autora daje efekt. To z kolei mobilizuje do dalszej pracy. Bez pracy, wysiłku nie ma kołaczy.

Nie jest to poradnik typu "nauka latania w weekend". Nie ma sensu wykonywać zaproponowanych ćwiczeń jak najwięcej na raz. Marcin Matuszewski proponuje znane metody poprawy tempa czytania: używanie wskaźnika, poszerzanie pola widzenia, dbanie o warunki otoczenia, sprzyjające koncentracji, czytanie w równym rytmie.

Często opasłe tomisko dobrych rad i prezentowany w nim nadmierny optymizm (szybko, łatwo i przyjemnie) zniechęcają do pracy. Czytaj dwa razy szybciej! ma ponad sto czterdzieści stron i niewielki format. Nie ma w tej książce naiwnego optymizmu, twierdzenia, że już za momencik zmienimy siebie nie do poznania i będziemy czytać, aż nam słowa śmigać będą przed oczami. Jest zachęta do pracy i korzystania z jej owoców, które pojawią się w odpowiednim momencie. Jako efekt uczciwie włożonego wysiłku.
granice.pl speedi