ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

ProBlogger. Jak czerpać zyski ze swojego bloga

Usłyszałam ostatnio taką złotą myśl: „jeśli nikt cię nie lubi i nie słucha, to zacznij pisać bloga”. Mam na ten temat zupełnie przeciwne zdanie. Tworzenie bloga, a zamieszczanie bylejakich treści w internecie to spora różnica. Wie o tym każdy, kto kiedykolwiek pisał nie tylko do szuflady.

Moja przygoda z tworzeniem tekstów rozpoczęła się w momencie, w którym pomyślałam, że mam coś do przekazania innym i że się nie boję skonfrontować moich myśli ze światem. Sukces książki potwierdził dodatkowo, że jest wielu takich, którzy chcą to czytać. Potem przyszedł ten blog, an którym wciąż pojawiają się nowe osoby znajdujące tutaj coś dla siebie. Dopiero po odpaleniu własnej strony zaczęłam interesować się miejscami podobnego formatu i… wciąż jestem na poziomie ucznia, a nie nauczyciela. Dlatego trafiłam na książkę ProBlogger i jestem dzięki niej jeszcze bardziej zachęcona do kontynuowania mojej pasji. Z każdą kolejną stroną chciałam tworzyć coś jeszcze bardziej „wartego zachodu” – jak nazywają sztukę tworzenia blogów autorzy tej publikacji - Darren Rowse i Christ Garrett.

Podoba mi się, że nie wciskają czytelnikowi obietnic, że działanie w tej branży to szybki i łatwy sposób na wzbogacenie. Że kładą nacisk na wartościowe i wnoszące coś w życie czytelnika treści. Że nie robią z siebie największych autorytetów w tej dziedzinie a jedynie praktyków, którzy odnieśli na kilku polach sukces i chcą się podzielić jego założeniami.
mapymysli.com katarzyna, 2012-08-02

Zen Steve'a Jobsa

Od kilku dni zaczytuję się, a w zasadzie oglądam książkę Zen Steve`a Jobsa i powiem Wam tak… jestem poruszona. Precyzując – poruszone są moja wyobraźnia i zmysły. Dawno nie miałam takiej uczty dla oka i umysłu, jak dzięki temu wyjątkowemu komiksowi o jednym z największych wizjonerów ostatnich dziesięcioleci.

Moje doznania książkowe miały miejsce na dwóch płaszczyznach: treści i formy. Co do pierwszej – brawo dla twórców publikacji za brak dosłowności i pozostawienie wielu elementów „poza” książką. Dosłowność nie zawsze jest dobrym wyjściem, a już na pewno nie tam, gdzie pisze się o przeżyciach i przemianach duchowych. Czytałam kilka książek o Jobsie, zwłaszcza po jego śmierci w 2011, kiedy to spadł na nas deszcz publikacji o nim. Ale żadna nie podobała mi się aż tak bardzo jak ta. Jego osobowość i życie były absolutnie zen, dlatego wybrany przez autorów wątek z jego życia opisujący jego relację z buddyjskim mnichem Kobunem Chino Otogawą był świetnym pomysłem. Pokazał Steve`a z ciekawej strony i odsłonił ten kawałek jego natury, który dla wielu był schowany zbyt głęboko.

Forma książki także jest unikalna. Bardzo podoba mi się struktura publikacji, bo nie jest chronologiczna i wymaga od czytelnika pewnej uważności i wytężonych zmysłów. Genialne jest także wykorzystanie zmiennych kolorów tła zamiast numeracji rozdziałów, czy odniesień do akurat opowiadanego fragmentu historii. Trafne opisanie obrazem i uchwycenie postaci Jobsa na każdym etapie jego życia z charakterystycznymi kształtami i atrybutami dla niego oceniam także na piątkę z plusem.

I nie przeszkadza mi wcale to, że opowiadana historia niekoniecznie musiała się wydarzyć naprawdę i że jest tylko subiektywną wersją rzeczywistości autorów, czyli Caleba Melbiego i Forbes LLC, a także agencji kreatywnej JESS3. Dziękuję im za możliwość odbycia tej podróży po miejscach, gdzie jeszcze nie sięgnęła moja wyobraźnia i za to, że uświadomili mi, że uważając się za fankę wizualnej części mojego życia zapomniałam o takiej formie sztuki jaką jest komiks! Zaczynam nadrabiać zaległości od zaraz.
mapymysli.com katarzyna, 2012-07-24

Tajski epizod z dreszczykiem

“Napisać książkę” to chyba najbardziej skorumpowane marzenie na świecie. Żadne inne (może oprócz “być bogatym”) nie porywa tak wielkiej rzeszy ludzi by potem pozostawić ledwie garstkę szczęśliwców, którzy z marzeniem w końcu się zmierzą i książkę napiszą.

Napisałem “szczęśliwcy”, ale to oczywiście nieprawda. Godziny, dni, tygodnie spędzone nad książką nie są żadym przypadkiem ani łutem szczęścia – są wypadkową odpowiedniej motywacji, umiejętności, determinacji, samodyscypliny… i pewnie kilku jeszcze czynników (z których żaden nie ociera się o szczęście). Szlifowanie warsztatu zajmuje całe życie, a gwarancji sukcesu nie daje żadnych.

Dlatego tak wielką frajdę sprawia mi widok półek polskich księgarni, gdzie od kilku tygodni kusi “Tajski Epizod z Dreszczykiem” – książka mojego dobrego przyjaciela z lat “korporacyjnych”, Marka Lenarcika.

Jeśli Marek przegrywa przygodami z Thomasem Andersonem z Matrixa, to doprawdy niewiele. Cztery lata temu połknął niebieską tabletkę, wykatapultował się z wygodnego życia w wielkiej korporacji w Dublinie (tam się spotkaliśmy) i ruszył na podbój Azji. Szalał w Malezji, Laosie, Kambodży, Tajlandii… w tej ostatniej jak się okazuje chyba najbardziej;)

Nie jestem podniecony publikacją Marka dlatego że mu południowowschodnioazjatyckich przygód zazdroszczę (chociaż zazdroszczę) ani dlatego że chciałbym umieć pisać jak on (chociaż chciałbym). Największa frajda z “Tajskiego Epizodu” to obserwować na żywo jest spełnia się marzenie autora, efekt ogromnego wkładu pracy i samozaparcia. Pamiętam nasze dublińskie dyskusje o planach i ambicjach: wizja wydania profesjonalnej książki nie opuszczała Marka ani na moment. Mija kilka lat, kilkanaście podróży, kilkadziesiąt ekstremalnych przygód, kilkaset zdjęć i kilka tysięcy przelanych na papier słów. I oto jest: the dream made real.
wojteknyc.blogspot.com .

DTP od podstaw. Projekty z klasą

Jest to moja pierwsza recenzja więc jeżeli ktoś ma jakieś uwagi proszę o informację.Pod lupę chciałbym wziąć książkę autorki Robin Williams „DTP od podstaw. Projekty z klasą”. Zawarto w niej dużo podstaw i ogólnej wiedzy dotyczącej projektowania. Jak napisała sama autorka książka jest dla wszystkich amatorów, którzy nie zajmują się grafiką, bądź chcą zacząć, ale zastanawiają się od czego. Z tej pozycji nauczymy się kilku zasad dotyczących projektowania , które przydadzą się do wielu projektów takich jak wizytówka, ulotka, strona internetowa, papier firmowy itd. Profesjonalistom, którzy na co dzień zajmują się grafiką, książka może tylko pomóc w przypomnieniu sobie podstaw, podejrzewam, że nie odkryją tutaj nic czego nie wiedzą.

Gdy zobaczyłem książkę..

Na pierwszy rzut oka, wydaje się, że książka zajmie nas na kilka dni (2-3 zależy jak szybko czytacie). Ma ponad 200 stron. Jednak nic bardziej mylnego książka na kilka godzin, gdyż posiada bardzo dużo obrazkowych przykładów, co koniec końców jest bardzo dobre dla zrozumienia zawartych w książce zasad.

Miękka okładka, kredowy papier, wszystko to sprawia, że książkę czyta się przyjemnie. Jedynie przyczepić się można do obrazków, które są przykładami. Niby wiadomo co autorka miała na myśli, ale same przykłady są moim subiektywnym zdaniem bardzo słabe i dość staromodne, ale może tak miało być? Możliwe, że był to zabieg celowy, by na tak prostych i mało skomplikowanych przykładach było łatwiej zrozumieć co Robin chciała przekazać. Ogólnie książka o zasadach projektowania graficznego, powinna się do nich stosować, jednak w kilku miejscach da się zauważyć błędu, przed którymi przestrzega sama autorka. Jednak nie wiadomo na ile są to błędy samej autorki, a na ile błędy wydawnictwa.

Co w książce piszczy?

Ogólnie książka podzielona jest na 3 duże części „Zasady projektowania”, „Kroje pisma w projektowaniu” oraz „Dodatki”. Każdy z nich jest podzielony na działy, których łączna ilość to 14. I tu po kolei pierwsza część czyli „Zasady projektowania” to działy: „Zasada drzewa Jozuego”, „Odległość”, „Wyrównanie”, „Powtarzanie”, „Kontrast”, „Przegląd”, „Kolor”, „Inne porady i sztuczki”. Kolejna część „Kroje pisma w projektowaniu” tu znajdziemy działy takie jak: „Druk (a życie)”, „Klasyfikacja krojów pisma”, „Kontrastowanie krojów pisma”. Ostatnią częścią książki są „Dodatki” i tutaj mamy takie luźne końcowe działy: „To takie proste…”, „Odpowiedzi do testów”, „Kroje pisma użyte w książce”, „Aneks”, „Skorowidz”.

Po kilku pierwszych stronach, na których znajduję się spis treści znajdziemy krótką notkę autorki „Dla kogo jest ta książka”. Jak pisałem wyżej tak tutaj napiszę jeszcze raz, Robin Williams w tej notce pisze o tym, że książka jest dla ludzi, którzy chcą coś zaprojektować, ale nie maja pojęcia od czego zacząć. Dla ludzi bez doświadczenia, bez teoretycznej wiedzy i podstaw do zaprojektowania strony internetowej, ulotki, wizytówki, papieru firmowego, folderu czy biuletynu.

Zasady projektowania

Zasada drzewa Jozuego

Na początku tego rozdziału nasza bohaterka- Robin opowiada historię z dzieciństwa byśmy zrozumieli jaką rolę odgrywa świadome tworzenie projektu. W tym dziale również poznajemy 4 podstawowe zasady, które będą przewijały się przez całą książkę, czyli kontrast, powtarzanie, wyrównanie, odległość.

Odległość

No i zaczynamy. Mamy tutaj pierwszą zasadę, która jest wyjaśniona dość moim zdaniem dokładnie. Wiele przykładów oraz proste sformułowania sprawiają, że każdy zrozumie czym ta zasada się charakteryzuje. Zobaczymy tutaj jak zaprojektować prosty dokument, tak by wszystkie informacje merytorycznie do siebie pasowały i miały swoje miejsce czy to w ulotce czy to w wizytówce.

Wyrównanie

Kolejna zasada, którą autorka opisuje skrupulatnie i prostym językiem, okupując ją wieloma przykładowymi obrazkami. Z tego rozdziału możemy się dowiedzieć jakie błędy popełniamy tworząc proste dokumenty i jak ich uniknąć. Co zrobić by kierować wzrokiem odbiorcy, jak najlepiej wyrównywać elementy.

Powtarzanie

Ten dział przekaże nam wiedzę odnośnie powtarzania elementów, kroju font’u, obrazków. Nauczymy się jak robić to w ten sposób aby odbiorca wiedział, że ten papier firmowy i ta wizytówka oraz ulotka czy folder są tej samej firmy. I znów opatrzone jest to wieloma przykładami. Nauczmy się tu schludnie i z niemałą finezją układać rzeczy na projekcie i je powtarzać w sposób nieprzypadkowy.

Kontrast

Ta część jest naprawdę bardzo przydatna. Nauczymy się w niej bowiem ciekawych rzeczy odnośnie samego kontrastu. Jak go tworzyć, a jak nie. Jak robić tak żeby kontrast nie został uznany za pomyłkę projektanta tylko za celowe działanie. No i tutaj jak i we wszystkich powyższych działach jak kierować okiem odbiorcy, by wrócić do najważniejszych rzeczy zawartych w naszym projekcie.

Przegląd

Jest to w zasadzie podsumowanie powyższych działów. Dodatkowo Robin zawarła tutaj kilka wskazówek. Dowiemy się tutaj co zrobić by nasz projekt odbiegał od schematu, nie był nudny i przyjemny w odbiorze dla danej grupy odbiorców. Na koniec tego rozdziału mamy kilka szybkich testów by sprawdzić samych siebie ile zrozumieliśmy i zapamiętaliśmy z do tej pory przeczytanej książki.

Kolor

Czy zastanawialiście się kiedyś jak się tworzą kolory? Albo czym różni się paleta barw RGB od CMYK? A może jakie kolory do siebie pasują? – Tak to pytanie gnębi wszystkich projektantów i zawsze są z tym problemy- wiem.

W tym dziale dowiemy się tych informacji w prosty i przyjemny sposób. Dużo informacji o barwach, skąd się biorą, jak się nazywają poszczególne ich grupy, ogólnie dobry działa dla początkującego projektanta.

Inne porady i sztuczki

Autorka stwarza fikcyjną firmę „Url’s Internet Cafe, by na jej podstawie pokazać nam swoje sztuczki i triki odnośnie projektowania materiałów reklamowych dla firmy. Na kartach rozdziału widzimy jak w praktyce można zastosować już wyuczone przez nas zasady do projektowania wizytówek, papieru firmowego, kopert, ulotek, biuletynów, folderów, pocztówek reklamowych, ogłoszeń do gazet czy stron internetowych. Do każdego materiału z osobna autorka dodaje wskazówki tak, np. do ulotek daję nam radę aby stworzyć centralny punkt, kontrastujące nagłówki i inne.

Kroje pisma w projektowaniu

Druk (a życie)

W drugiej części książki zaczynamy od tego rozdziału. Williams chce nam przekazać kawałek teoretycznej wiedzy nie tylko na temat samego projektowania i układania tekstów czy ilustracji w dokumencie, ale też czegoś z innej beczki. W rozdziale „Druk” nie mamy do czynienia z drukiem jaki przychodzi nam na myśl, czyli z drukowaniem dokumentu. Chodzi tutaj o druk pisma. Mamy tutaj wyróżnione 3 związki miedzy elementami tekstu (nagłówkami, podtytułami itd.) harmonijny, konfliktowy oraz kontrastowy. Na tych stronach z przykładów w nich zawartych dowiemy się które z tych związków są dobre dla naszego dokumentu, a których powinniśmy, albo wręcz musimy unikać.

Klasyfikacja krojów pisma

Jeżeli znamy już podstawowe zasady z pierwszej części książki, powinniśmy też co nieco wiedzieć o samych krojach pisma jakich użyjemy w naszych projektach. Ten dział pokrótce o tym opowiada. Mianowicie bierzemy na „ruszt” podstawowe kroje pisma antykwy renesansowe, klasycystyczne, linearne szeryfowe i bezszeryfowe, pisanki oraz ksenotypy. Po przeczytaniu tego rozdziału będziemy mieć ogólne pojęcie jak rozróżniać font’y i jak je klasyfikować. Wiem, wiem powtarzam się ale mamy tutaj naprawdę na prostych przykładach pokazane czy one dokładnie się różnią. Na końcu znajdziemy kilka testów odnośnie rozpoznawanie krojów pisma.

Kontrastowanie krojów pisma

Jeżeli przeczytaliśmy rozdział o kontraście, to już powinniśmy wiedzieć o czym będzie ten rozdział. Jak sam tytuł mówi, zajmiemy się w nim kontrastowaniem krojów pisma. Autorka opowiada nam i pokazuje, które kroje pisma dobrze kontrastują z którymi, jak je dobierać, by wszystko wyglądało schludnie i cieszyło oko. Nauczymy się co to jest i jak dobierać odpowiedni rozmiar, grubość, strukturę, kierunek, formę czy kolor. Na końcu mamy znowu kilka ćwiczeń dotyczących tych zagadnień.

Dodatki

To takie proste…

Kilka prostych ćwiczonek odnośnie całości książki oraz końcowe wskazówki i porady, dział naprawdę bardzo krótki. Odpowiedzi do testów Kilka stron z odpowiedziami do testów, które są w niektórych działach na końcu. Kroje pisma użyte w książce Spis krojów pisma, które autorka użyła w książce do przykładów, różnych ulotek, wizytówek…

Aneks

Tu myślę, że wiele osób skorzysta, gdyż autorka opisuję popularną bibliotekę krojów pisma, która może nam się przydać do projektowania, dalej mamy minisłowniczek pojęć które zostały użyte w książce a mogą być niezrozumiałe.

Skorowidz

Przydatna rzecz jeżeli ktoś chce konkretną nazwę, formułkę, informacje z książki, a nie pamięta, gdzie w którym rozdziale była zawarta.

Ocena końcowa

Moim zdaniem wartość książki pod względem merytorycznym zawartych w niej porad jest dość wysoka. Książkę polecam więc amatorom, którzy zaczynają bądź mają zamiar zacząć przygodę z projektowaniem, jednak głównie jeśli chodzi o ulotki, wizytówki, foldery. Nie znajdziemy tutaj żadnych inspiracji ani opisu programów czy też sposobu na pobudzenie wyobraźni. Nauczymy się z tej książki podstaw teoretycznych dotyczących projektowania dokumentów, ustawiania ilustracji, używania odpowiednich krojów piśmienniczych i tak dalej.

Cena

Mimo, że cena książki na allegro jest dość niska w porównaniu do wydawnictwa helion, to doliczając koszt wysyłki wychodzi praktycznie drożej o kilka zł. Cena na allegro 29zł+ wysyłka dość spora jak zauważyłem, cena w wydawnictwie to 39zł tak samo w empiku.
creativebook.pl .

Logo Design Love: Zaprojektuj genialny logotyp!

Kolejną książką jaką chciałbym przedstawić jest książka “Logo Design Love” David’a Airey’a. Ten kto już jest trochę obyty z książkami graficznymi i ogólnie trochę projektuje logo czy inne rzeczy na pewno zna tego autora, a przynajmniej myślę, że obiło mu się to nazwisko o uszy. Ale ta recenzja nie jest o samym autorze tylko o tym co stworzył, czyli o jego książce (jak ktoś jest ciekaw samego autora zapraszam do googlowania). David jest właścicielem firmy brandingowej dlatego też książka traktuje o projektowaniu logo. W zasadzie nie mamy w książce jakiś teorii jak się powinno projektować, a jak nie. Są tutaj zawarte luźne spostrzeżenia autora dotyczące między innymi projektowania, ale też opisy procesów twórczych innych grafików. Znajdziemy tutaj też wskazówki jak rozmawiać z klientem czy jak wycenić swoją pracę.

Pierwsza styczność z książką

Książkę zakupiłem w empiku i tam też pierwszy raz ją przejrzałem. Prezentuje się minimalistycznie. Na okładce jest logo książki, które jest lekko wypukłe, co rzadko się zdarza w takich książkach. Ma około 200 stron treści głównej, choć to niby trochę jest (przynajmniej jak dla mnie), to książkę czyta się przyjemnie i szybko. Papier kredowy, w sumie nic szczególnego bo zazwyczaj książki tego rodzaju mają taki papier, ale jednak warto o tym wspomnieć.

Okładka jest miękka i chyba nawet nie pasowałaby twarda, dla mnie to zbędny luksus. Tutaj nie przeszkadzają mi obrazki zawarte w książce tak jak w przypadku Robin Williams i „DTP od podstaw”, gdyż są tutaj praktycznie same logo’a firm i kilka odręcznych rysunków grafików, co swoją drogą jest bardzo fajną rzeczą. Cała książka jest napisana krojem pisma bezszeryfowego co w gruncie rzeczy nawet nieźle wygląda i dobrze się czyta szczególnie, że same wiersze nie są ściśnięte, jak w niektórych lekturach. Krótko mówiąc, jeżeli zobaczycie okładkę tej książki z daleka to od razu będziecie wiedzieć, że traktuje o jakieś formie design’u.

Kilka pierwszych stron…

Na pierwszych kilku stronach mamy jak to zwykle bywa notkę o autorze czyli biografię w pigułce. Dalej bardzo fajna rzecz, strony internetowe projektantów i firm, których pracę zostały użyte w książce. Po tych kilku stronach mamy oczekiwany spis treści. Nasza książka podzielona jest na 3 duże części, a te z kolei na rozdziały, które dalej są podzielone na podrozdziały. Więc zaczynamy od 1 części „Znaczenie wizerunku marki”, w której skład zaliczają się rozdziały takie jak: „Osaczeni!”, „Chodzi o to, co chcesz przekazać”, „Elementy kultowych projektów”. Pierwsza część jak widać dosyć krótka,to w zasadzie taki mały wstęp do całości. W drugiej części, której tytuł to „Proces projektowania” mamy: „Podstawy”, „Unikanie zagrożeń związanych z rebrandingiem”, „Wycena projektu”, „Od ołówka do PDF-a”, „Sztuka prowadzenia rozmów”. I w ostatnim rozdziale „Nie trać zapału” zajmiemy się: „Utrzymywanie motywacji”, „Odpowiedzi na Twoje pytania”, „25 praktycznych porad dotyczących projektowania logo”, „Materiały dodatkowe, czyli pomoc z zewnątrz”. No i na koniec skorowidz. Po spisie treści mamy 2 strony wstępu. Znajdziemy tutaj przyczynę powstania tej lektury oraz kilka słów również o samym autorze. Jeżeli ktoś chce zobaczyć cały spis treści i kilka stron z książki zapraszam tutaj.

Znaczenie wizerunku marki

Osaczeni!

Ten pierwszy rozdział jest wprowadzeniem do całości książki, ilustruje nam to, że identyfikacje wizualne firm są praktycznie wszędzie i wszędzie je dostrzeżemy. David pokazuje nam to na przykładzie jednego ze swoich poranków. W tym rozdziale zobaczymy też dużo ilustracji obrazujących logo’a znanych marek, z którymi na co dzień się stykamy.

Chodzi o to, co chcesz przekazać

Jeżeli myślimy, że logo naszej firmy nie jest zbyt ważne to się naprawdę mocno mylimy. Autor w tym rozdziale uświadamia nam czym właściwie jest logo, jak bardzo jest ważne dla danej firmy. Jak dobrze projektować logo by zostało zapamiętane przez ludzi, którzy je widzą choćby na ulicy. To wszystko opatrzone jest kilkoma przykładami w postaci ciekawych ilustracji.

Elementy kultowych projektów

Ta część jest naprawdę bardzo fajna. Mamy tutaj kilka historii powstawania identyfikacji wizualnej znanych marek. Ale opis nie dotyczy tylko samych logo, ale również postrzegania ich przez ludzi, z czym ludziom kojarzyła się dana firma, jej nazwa itd. Więc dział jest naprawdę pomocny, gdyż nauczymy się z niego jak analizować postrzeganie marek przez zwykłego człowieka. Kilka wskazówek dotyczących projektowania też tutaj znajdziemy no i oczywiście nieodzownym elementem są ilustrację.

Proces projektowania

Podstawy

Jak sama nazwa tego rozdziału mówi, zajmiemy tutaj się podstawami powstawania logo. Jak przebiega cały proces myślowy.

ak powinniśmy zacząć i od czego. Jak rozmawiać z klientem i jakie informacje od niego „wyciągnąć”, które będą niezbędne dla nas do procesów myślowych, gdyż już na tym etapie powinniśmy mieć jakiś cel. No i nauczymy się jak rozmawiać z klientem i zadawać mu trudne pytania, które mogą nam się przydać, w zasadzie, które na pewno nam się przydadzą!

Unikanie zagrożeń związanych z rebrandingiem

Nauczymy się w tym rozdziale jak postępować w przypadku, gdy firma-klient prosi nas o rebranding, czyli zmianę logo firmy na nowsze, po prostu odświeżenie identyfikacji. Mamy tutaj kilka ciekawych spostrzeżeń na temat samego rebrandingu, jakich można się spodziewać korzyści z tego tytułu, ale także jakie mogą być zagrożenia wynikające z tego działania. No i oczywiście wyjaśnienie, jak w ogóle się do tego zabrać, na co zwracać uwagę, co wziąć na pierwszy plan.

Wycena projektu

No tutaj chyba nie trzeba za dużo pisać. Po prostu zobaczymy jak David zazwyczaj oblicza swoją stawkę za wykonaną pracę, jakie i kiedy bierze zaliczki, jaką stawkę ustala (godzinną czy za całość), jak odbywa się przekazywanie pieniędzy.

Od ołówka do PDF-a

No i doszliśmy do ciekawego rozdziału, nawet bardzo ciekawego. W tym momencie mamy do czynienia z całym procesem wymyślania i projektowania logo jakim posługuje się autor. Co to są mapy myślowe i jak je tworzyć? Czy od razu używać komputera do projektowania logo? Ile trwa proces tworzenia logo? Jak znaleźć inspirację? Jak wygląda dobrze przedstawione logo?

Do tego jeszcze skany kartek z projektami prawdziwych grafików! To wszystko znajdziemy w tym dziale, naprawdę bardzo ciekawe informacje, na pewno przydadzą się każdemu kto ma styczność z projektowaniem logo.

Sztuka prowadzenia rozmów

Gdy mamy swoją firmę projektową i jakaś duża firma chce zostać naszym klientem, musimy wiedzieć, kto w niej odpowiedzialny jest za tą operację czy stworzenia logo, rebrandingu czy jakiegoś innego projektu. Dowiemy się teraz właśnie jak dojść do tego z kim rozmawiać, kto jest odpowiedzialny za kontakt z nami, kto podejmuje ostateczną decyzję no i oczywiście jak przedstawić nasz projekt w jak najlepszym świetle. Te niby proste rzeczy mają swoje reguły i triki, które znajdziemy w tym rozdziale.

Nie trać zapału

Utrzymywanie motywacji

Mamy tutaj prawie 20 stron, krótko mówiąc są o tym jak się nie wypalić w dziedzinie grafiki. Dowiemy się jak David Airey radzi sobie ze stresem, jak udaje mu się być cały czas „na czasie” i jak bardzo to ważne. Bardzo ważna jest też satysfakcja osobista z projektu, bycie zadowolonym ze swojej pracy, ale też dążenie do czegoś więcej – do doskonałości i tu właśnie zobaczymy co o tym wszystkim sądzi David i jakie są jego sposoby aby wszystko to się ze sobą zazębiało.

Odpowiedzi na Twoje pytania

Nie będę opisywał tego działu, gdyż myślę, że nie ma to sensu. Są to ciekawe odpowiedzi na pytania, które są najczęściej zadawane David’owi na jego blogu. Warto je przeczytać.
25 praktycznych porad dotyczących projektowania logo

Tak właściwie są to rzeczy, które znalazły się w książce, jedynie zebrane w jednym miejscu i wyjaśnione tak na szybko, czyli porady na ścianę w pracowni bym powiedział. Warto je myślę wziąć sobie do serca, albo chociaż je przeanalizować i chwilę się nad nimi zastanowić. Bardzo fajne spostrzeżenia moim zdaniem.

Materiały dodatkowe, czyli pomoz z zewnątrz

Na końcu książki znajduje się owy dział, w którym znajdziemy dużo adresów do blogów graficznych, nazwiska kultowych projektantów oraz lektury, które warto przeczytać związane z projektowaniem graficznym, mysleniem, brandingiem czy typografią. A dalej mamy skorowidz jak w zasadzie w każdej książce czyli spis ważniejszych nazw czy nazwisk i podany numer strony, na której dane rzeczy się znajdują.

Podsumowanie

Więc tak, moim subiektywnym zdaniem książka jest bardzo przydatna. Nie mamy tutaj czystej teorii, ale praktyczne przykłady i wskazówki kogoś, kto od paru lat prowadzi swoją firmę. Bogato zobrazowane rozdziały sprawiają, że książkę się naprawdę bardzo fajnie i przyjemnie czyta również ze względu na samą treść. Nie żałuję, że ją przeczytałem, a nawet bardzo się cieszę, gdyż naprawdę uczy bardzo wielu ciekawych i myślę przydatnych rzeczy. Nawet doświadczony grafik, projektant powinien ją przeczytać od tak dla satysfakcji, a może znajdzie coś co robi jednak źle i mógłby to poprawić?

Cena

Cena książki w empiku to 49zł tak samo w wydawnictwie helion, które wydało tą książke, z tą różnicą, że zamawiając przez internet przyjdzie nam do domu, a za przesyłkę nie musimy płacić.
creativebook.pl 2012-07-26