ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Podręcznik Przygody Rowerowej

Jak zamienić marzenie o wyprawie rowerowej w rzeczywistość?

To nurtujące niejednego z naszych Czytelników pytanie znalazło odpowiedź w niniejszej książce.
Ania i Robb Maciągowie, zapaleni cykliści i podróżnicy, właściwie mogliby wypełnić kolejne strony tylko swoimi opowieściami z różnych stron świata — materiału na pewno by nie zabrakło, a i lektura byłaby przednia, bo oboje piszą ze swadą i znajomością rzeczy.

Autorzy ustrzegli się jednak pisarskiego „egoizmu” polegającego na chęci pokazania tylko swoich osiągnięć i zaprosili do współpracy znanych podróżników rowerowych. W ten sposób powstała niezmiernie interesująca książka stanowiąca połączenie dokumentu z trzymającą w napięciu beletrystyką.

Jeszcze raz okazało się, że chęć poznania świata i silna wola czynią cuda. W książce znajdziemy na to wiele przykładów, jak choćby barwną opowieść dziewczyny, która nie bała się samotnie przemierzać na rowerze tybetańskie bezdroża.

Jeśli ktoś nie wierzy w swoje siły, po przeczytaniu „Podręcznika...” może zmienić zdanie, bo „jeśli innym się udało, to dlaczego nie mnie!”.

Książka na pewno przyda się początkującym rowerzystom, którzy znajdą tu mnóstwo informacji i porad dotyczących roweru i wypraw rowerowych, a wszystko to napisane na podstawie własnych doświadczeń autorów.

Naprawdę miła i pouczająca lektura!
www.instagram.com/katherine_the_bookworm/ Henryk Sytner

Lifehacker. Jak żyć i pracować z głową. Wydanie III

Wszyscy, którzy narzekają na to, że doba ma tylko 24 godziny, powinni sięgnąć po książkę „Lifehacker. Jak żyć i pracować z głową”, która dostępna jest w ofercie wydawnictwa Helion.

Tytuł jest jednak trochę mylący, a przynajmniej ja spodziewałem się czegoś innego, bardziej związanego z światem niewirtualnym – zdecydowana większość zawartych w książce porad wiąże się z internetem lub komputerami i prawda jest taka, że dociekliwy użytkownik prędzej czy później do wielu rzeczy mógłby dojść samemu. Nie oznacza to na szczęście, że czas poświęcony na lekturę będzie zmarnowany, gdyż każdy znajdzie tu coś, co usprawni jego pracę lub sprawi, że będzie ona przyjemniejsza.

Nie czytaj od deski do deski

Już we wstępie autorzy radzą, aby nie czytać ich książki od deski do deski, gdyż wtedy lektura może nudzić. Lepiej zapoznać się ze spisem treści i na początek wybrać kilka interesujących dla nas porad. Dla jednych będzie to instrukcja tworzenia notatek (wbrew pozorom zdecydowana większość osób robi to w nieefektywny sposób), dla innych nauka zaawansowanego wyszukiwania w usługach udostępnianych przez Google, a pozostałym przyda się poradnik tworzenia haseł oraz sposób na uporządkowanie skrzynki odbiorczej.

Ja jednak przeczytałem „Lifehacker. Jak żyć i pracować z głową” w całości, dzięki czemu dowiedziałem się o kilku rzeczach, które na pewno usprawnią moją pracę. Były to między innymi:

- Spraw, by Twoja lista spraw była wykonywalna (czyli o tym, że lista spraw do załatwienia nie może być przesadnie rozbudowana),

- Reguła jednej minuty (jeżeli na jakąś wiadomość można odpowiedzieć w ciągu jednej minuty, lepiej zrobić to od razu i mieć święty spokój),

- Zaprogramuj przypomnienia do wysyłania w przyszłości (porada oparta na kalendarzu Google, dzięki której możemy wykorzystywać go na różne sposoby).

Wydawnictwo Helion

Książka została wydana tak, jak inne publikacje wydawnictwa Helion – jeżeli chodzi o treść, to znaleźć w niej można tylko to, co jest najważniejsze. Obrazki są czarno-białe, a całość została napisana w taki sposób, że zaawansowani czytelnicy nie będą się nudzić, a początkujący nie będą mieli problemów ze zrozumieniem, o co autorom tak naprawdę chodziło. Wszystkie zamieszczone w książce porady zostały dodatkowo oznaczone jednym z trzech stopni trudności, więc nie trzeba się martwić, że coś będzie dla nas zbyt skomplikowane.
Popkultura.info Aleksander Bielecki, 2012-06-03

Zen prezentacji - pomysły i projekty. Jasne zasady i techniki tworzenia doskonałych prezentacji

Garr Reynolds w swoich kolejnych publikacjach wchodzi coraz głębiej w tematykę wystąpień publicznych. Pisał już o misji prezentera w „Zen prezentacji”, teraz przyszedł czas na kolejne kroki.

W „Zen prezentacji – pomysły i projekty. Jasne zasady i techniki tworzenia doskonałych prezentacji” uczy technik tworzenia inspirujących prezentacji. Uświadamia jak ważna jest przestrzeń, kolor, dobór czcionki. Zwraca uwagę na elementy, które wydają się często oczywiste, bo np. podpowiadają je nam standardowe szablony. Naprawdę wystarczy chwila zastanowienia i możemy osiągnąć zupełnie nowy, wartościowy efekt poprzez np. zmianę kroju pisma, zmniejszenie ilości słów, albo rozciągnięcie obrazu na całą powierzchnię slajdu, nie zostawiając ograniczających go ramek…

W „PreZENterze bez tajemnic” pisze o tym jak budować swój wizerunek podczas występowania przed publicznością. Nawiązuje przy tym do japońskiej filozofii, gdzie najważniejszym elementem jest samodoskonalenie poprzez gambaru (jap.), czyli wytrwałą pracę aż do odniesienia sukcesu. Niezmiernie podoba mi się to, że namawia do pokazania ludzkiej twarzy podczas przemawiania. Do tego, żebyśmy nie bali się odkrycia przez słuchaczy naszej pasji, do obnażenia się przed nimi z naszymi radościami i czasem słabościami. Będziemy wtedy bardziej prawdziwi, wiarygodni, a przez to bliżsi osobom, które na nas patrzą i nas słuchają.

Autor pokazuje ścieżkę, którą powinien podążać prezenter podczas wystąpienia. Kolejnymi elementami ścieżki prezentera są: przygotowanie, nawiązanie relacji, zainteresowanie, i wreszcie zakończenie z odpowiednim akcentem. Podoba mi się, że jako najważniejszy etap traktuje przygotowanie, czyli zdefiniowanie celu, dookreślenie tego, co chcemy przekazać, zaspokajając przy tym potrzeby publiczności. Tutaj często się „dajemy plamę”, bo błędnie zakładamy, że jeśli coś jest oczywiste dla nas, to dla innych także będzie zrozumiałe. Przyjmujemy założenie, że coś, co interesuje nas – będzie także pasjonujące dla pozostałych. Wybaczcie uproszczenie, chcę po prostu zwrócić Waszą uwagę na ten aspekt.

Garr Reynolds pisze także o sile opowieści. To one wzbudzają emocje odbiorców, a przecież o to w tym wszystkim chodzi! Podkreśla jak ważne jest prezentowanie w sposób naturalny, szczery, jasny i energiczny. Niby to wszystko takie oczywiste, a jak wielu mówców popełnia te podstawowe błędy…
mapymysli.com gosia, 2012-06-08

PreZENter bez tajemnic. Naga prawda o sile słowa i mocy slajdów

Garr Reynolds w swoich kolejnych publikacjach wchodzi coraz głębiej w tematykę wystąpień publicznych. Pisał już o misji prezentera w „Zen prezentacji”, teraz przyszedł czas na kolejne kroki.

W „Zen prezentacji – pomysły i projekty. Jasne zasady i techniki tworzenia doskonałych prezentacji” uczy technik tworzenia inspirujących prezentacji. Uświadamia jak ważna jest przestrzeń, kolor, dobór czcionki. Zwraca uwagę na elementy, które wydają się często oczywiste, bo np. podpowiadają je nam standardowe szablony. Naprawdę wystarczy chwila zastanowienia i możemy osiągnąć zupełnie nowy, wartościowy efekt poprzez np. zmianę kroju pisma, zmniejszenie ilości słów, albo rozciągnięcie obrazu na całą powierzchnię slajdu, nie zostawiając ograniczających go ramek…

W „PreZENterze bez tajemnic” pisze o tym jak budować swój wizerunek podczas występowania przed publicznością. Nawiązuje przy tym do japońskiej filozofii, gdzie najważniejszym elementem jest samodoskonalenie poprzez gambaru (jap.), czyli wytrwałą pracę aż do odniesienia sukcesu. Niezmiernie podoba mi się to, że namawia do pokazania ludzkiej twarzy podczas przemawiania. Do tego, żebyśmy nie bali się odkrycia przez słuchaczy naszej pasji, do obnażenia się przed nimi z naszymi radościami i czasem słabościami. Będziemy wtedy bardziej prawdziwi, wiarygodni, a przez to bliżsi osobom, które na nas patrzą i nas słuchają.

Autor pokazuje ścieżkę, którą powinien podążać prezenter podczas wystąpienia. Kolejnymi elementami ścieżki prezentera są: przygotowanie, nawiązanie relacji, zainteresowanie, i wreszcie zakończenie z odpowiednim akcentem. Podoba mi się, że jako najważniejszy etap traktuje przygotowanie, czyli zdefiniowanie celu, dookreślenie tego, co chcemy przekazać, zaspokajając przy tym potrzeby publiczności. Tutaj często się „dajemy plamę”, bo błędnie zakładamy, że jeśli coś jest oczywiste dla nas, to dla innych także będzie zrozumiałe. Przyjmujemy założenie, że coś, co interesuje nas – będzie także pasjonujące dla pozostałych. Wybaczcie uproszczenie, chcę po prostu zwrócić Waszą uwagę na ten aspekt.

Garr Reynolds pisze także o sile opowieści. To one wzbudzają emocje odbiorców, a przecież o to w tym wszystkim chodzi! Podkreśla jak ważne jest prezentowanie w sposób naturalny, szczery, jasny i energiczny. Niby to wszystko takie oczywiste, a jak wielu mówców popełnia te podstawowe błędy…
mapymysli.com gosia, 2012-06-08

Slajd:ologia. Nauka i sztuka tworzenia genialnych prezentacji

Gdyby robienie prezentacji wymagało od nas tylko technicznych umiejętności i znajomości zasad umieszczania na slajdach optymalnej ilości słów i odpowiednich obrazów, to każdy byłby perfekcyjnym mówcą i prezenterem. Na rynku jest przecież zatrzęsienie publikacji na ten temat. Piszą o nich laicy i piszą eksperci. Piszą, ponieważ na te umiejętności jest ogromne zapotrzebowanie. Ilość prezentacji, które każdego roku musi przygotować i zaprezentować statystyczny manager to przecież liczba nierzadko trzycyfrowa. PowerPoint stał się standardem prezentacji danych na całym świecie, a my wciąż nie potrafimy wykorzystać możliwości tego narzędzia w pełni. Ba, nawet w małym procencie. Dzieje się tak dlatego, że zaczynamy najczęściej od uruchomienia właśnie tego narzędzia, a nie tego najważniejszego, jakie posiadamy – naszego umysłu i wyobraźni. Na szczęście Nancy Duarte podjęła się wyzwania i w swoich publikacjach stała się przewodnikiem po tym nieodkrytym przez wielu z nas świecie. Bierze nas za rękę i prowadzi przez te ścieżki naszego umysłu, które warto odwiedzić przygotowując się do przygotowania prezentacji, a potem jej zaprezentowania.

W Slajd:ologii uczy nas jak tworzyć koncepcje, a nie slajdy. Pokazuje jak dobrać odpowiednie środki przekazu i elementy wizualne (obraz, tło, kolory). Uczy jak myśleć jak projektant, a nie bezrefleksyjny naśladowca schematów i użytkownik oklepanych szablonów.

We Współbrzmieniu skupia się na rozmowie z odbiorcą. Uczy wyczuwania jego pulsu i dostosowywania się do niego. Pokazuje jak opowiadać pasjonujące historie oraz jak nadawać sens informacjom, które prezentujemy.

Nancy Duarte jest ekspertką w dziedzinie komunikacji biznesowej. Widać to w jej pracach, książkach, na jej blogu. Publikacje, które tutaj opisuję, są praktycznymi i niezwykle inspirującymi książkami, które powinny być nie jednorazową lekturą, a raczej początkiem treningu i punktem odniesienia dla naszych osiągnięć w tej dziedzinie.
mapymysli.com katarzyna, 2012-06-04

Zen prezentacji - pomysły i projekty. Jasne zasady i techniki tworzenia doskonałych prezentacji

Garr Reynolds w swoich kolejnych publikacjach wchodzi coraz głębiej w tematykę wystąpień publicznych. Pisał już o misji prezentera w „Zen prezentacji”, teraz przyszedł czas na kolejne kroki.

W „Zen prezentacji – pomysły i projekty. Jasne zasady i techniki tworzenia doskonałych prezentacji” uczy technik tworzenia inspirujących prezentacji. Uświadamia jak ważna jest przestrzeń, kolor, dobór czcionki. Zwraca uwagę na elementy, które wydają się często oczywiste, bo np. podpowiadają je nam standardowe szablony. Naprawdę wystarczy chwila zastanowienia i możemy osiągnąć zupełnie nowy, wartościowy efekt poprzez np. zmianę kroju pisma, zmniejszenie ilości słów, albo rozciągnięcie obrazu na całą powierzchnię slajdu, nie zostawiając ograniczających go ramek…

W „PreZENterze bez tajemnic” pisze o tym jak budować swój wizerunek podczas występowania przed publicznością. Nawiązuje przy tym do japońskiej filozofii, gdzie najważniejszym elementem jest samodoskonalenie poprzez gambaru (jap.), czyli wytrwałą pracę aż do odniesienia sukcesu. Niezmiernie podoba mi się to, że namawia do pokazania ludzkiej twarzy podczas przemawiania. Do tego, żebyśmy nie bali się odkrycia przez słuchaczy naszej pasji, do obnażenia się przed nimi z naszymi radościami i czasem słabościami. Będziemy wtedy bardziej prawdziwi, wiarygodni, a przez to bliżsi osobom, które na nas patrzą i nas słuchają.

Autor pokazuje ścieżkę, którą powinien podążać prezenter podczas wystąpienia. Kolejnymi elementami ścieżki prezentera są: przygotowanie, nawiązanie relacji, zainteresowanie, i wreszcie zakończenie z odpowiednim akcentem. Podoba mi się, że jako najważniejszy etap traktuje przygotowanie, czyli zdefiniowanie celu, dookreślenie tego, co chcemy przekazać, zaspokajając przy tym potrzeby publiczności. Tutaj często się „dajemy plamę”, bo błędnie zakładamy, że jeśli coś jest oczywiste dla nas, to dla innych także będzie zrozumiałe. Przyjmujemy założenie, że coś, co interesuje nas – będzie także pasjonujące dla pozostałych. Wybaczcie uproszczenie, chcę po prostu zwrócić Waszą uwagę na ten aspekt.

Garr Reynolds pisze także o sile opowieści. To one wzbudzają emocje odbiorców, a przecież o to w tym wszystkim chodzi! Podkreśla jak ważne jest prezentowanie w sposób naturalny, szczery, jasny i energiczny. Niby to wszystko takie oczywiste, a jak wielu mówców popełnia te podstawowe błędy…
mapymysli.com gosia, 2012-06-08