Recenzje
Chmura obliczeniowa. Rozwiązania dla biznesu
Jeszcze parę lat temu udostępnienie dużej, popularnej aplikacji wiązało się z ogromnymi wydatkami na infrastrukturę. Konieczne v było posiadanie własnej serwerowni, wynajmowanie przestrzeni w centrum danych lub uciekanie się do innych kosztownych rozwiązań. W tej chwili na zawołanie można otrzymać dokładnie tyle mocy obliczeniowej i przestrzeni dyskowej, ile w danej chwili jest potrzebne. Zmartwienia związane z nagłymi i chwilowymi wzrostami obciążenia odeszły na zawsze, a dostępność Twoich aplikacji na poziomie bliskim 100 proc. przez okrągły rok jest w zasięgu ręki. Jak to możliwe?
portfel.pl 2012-04-01
Tysiąc szklanek herbaty. Spotkania na Jedwabnym Szlaku
Był taki czas, kiedy blogów było mało, a zdobycie informacji o sposobie sprytnego dotarcia w egzotyczne rejony świata – nie tak oczywiste jak teraz. Nie chodzi o jakąś prehistorię, ale wyraźnie widać, że przez kilkanaście ostatnich lat dużo się pod tym względem zmieniło.
Pamiętam, że jeszcze jako student wpadłem na stronę z relacją z autostopowej wyprawy Kingi i Chopina (była to pierwsza historia, która po prostu zwaliła mnie z nóg i wiem, że dla wielu osób była ona ważnym impulsem do realizacji podróżniczych marzeń). Mniej więcej w tym samym czasie trafiłem na listę mailingową Trampa, gdzie pochłaniałem wszelkie wiadomości z takich rejonów jak Turcja i Iran – w oczach pojawiał się błysk nadziei, że może i ja kiedyś tam trafię. Do dziś pamiętam też, jakie wrażenie zrobiła na mnie relacja Robba z wyprawy do Nepalu. Od tamtego czasu systematycznie śledziłem rozwój jego stron internetowych (na początku jeszcze jako Acanay) i kolejne wyprawy – jego niesamowite zdjęcia pobudzały wyobraźnię i były chyba największym motywatorem, żeby samemu wreszcie ruszyć w drogę. Po latach w końcu się to udało :).
Parę tygodni temu dostaliśmy propozycję od wydawnictwa Bezdroża, żeby napisać recenzję najnowszej książki Robba Maciąga, ‶Tysiąc szklanek herbaty. Spotkania na Jedwabnym Szlaku”, o rowerowej wyprawie przez Azję! Nie trzeba chyba dodawać, że bardzo się ucieszyliśmy :).Pierwsza rzecz, która bardzo pozytywnie zaskakuje w tej książce, to jej wygląd i projekt graficzny – co tu dużo mówić, jak dla mnie jest idealnie wydana. Kolor i format przyciągają uwagę, a grafika na okładce w 100% komponuje się z zawartością książki.
Kolejna rzecz to wspaniałe zdjęcia Ani i Robba, które częściej przedstawiają ludzi, niż krajobrazy. Większość jest robiona z bliska, a wszyscy wiemy, że o to w podróży nie zawsze jest łatwo. Żeby zrobić takie zdjęcia, trzeba się bardzo zbliżyć do ludzi, albo to ludzie sami muszą zbliżyć się do nas. I o tym właśnie jest ta książka – o spotkaniu z drugim człowiekiem, zaufaniu i gościnności.
Ania i Robb nieprzypadkowo podróżują rowerami. Jest to na pewno forma uwolnienia się od dusznych środków transportu, rozkładów jazdy i cen biletów. Przede wszystkim jest to jednak metoda na dotarcie do ludzi, którzy wyznają zupełnie inną religię niż nasza, kierują się innymi zasadami, mają inne zwyczaje i upodobania kulinarne, a często da się z nimi porozumieć tylko na migi albo uniwersalnym ‶OK”.
Jak dla mnie to książka o wierze w drugiego człowieka, która napędza każdą podróż, która sprawia, że na swojej drodze jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności spotyka się właściwych ludzi, a ich bezinteresowna pomoc wywołuje często łzy wzruszenia. ‶Tak jak przed telewizorem umiera wiara w drugiego człowieka, tak w podróży ta wiara powraca. Podróżowanie zwraca nam życie” – lepszej definicji włóczęgi po świecie autor nie mógł wymyślić.
Czytając ‶Tysiąc szklanek herbaty”, często się uśmiechałem. I to nie z powodu komicznych historii (choć i takie tu znajdziemy), ale głównie dlatego, że jest to pozytywna opowieść wypełniona po brzegi szczerą chęcią pomocy ‶obcemu” i dobrymi gestami. W tej książce Iran nie jest krajem wąsatych wojskowych pragnących zniszczyć Amerykę, ale rajem dla rowerzystów i autostopowiczów. Inne miejsca wypadają równie korzystnie.
Opowieści Robba cały czas przypominają nam, że w gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy tak samo zagubieni, bez względu na miejsce zamieszkania, i nawet najdrobniejszy miły gest może sprawić, że poczujemy się pewniej, a stereotypy i sztuczne problemy wykreowane przez media wyparują nam z głów raz na zawsze. Prawda jest bowiem taka, że na afgańskiej granicy zwykli wieśniacy pozdrowią nas machaniem ręki w krótkiej przerwie podczas pracy w polu, a muzułmanin w Tadżykistanie opowie nam, jak uczy się angielskiego z amerykańskiego kanału Biblia TV, gdzie mówią ‶powoli i bardzo wyraźnie”.
W siedmiu rozdziałach poznajemy jedynie wybrane przygody, które przydarzyły się Ani i Robbowi w ciągu ośmiu miesięcy podróży przez Syrię, Turcję, Iran, Turkmenistan, Uzbekistan, Tadżykistan i Chiny. Mi osobiście najbardziej podobały się dwa ostatnie rozdziały, które opisują kompletnie różne światy – górzysty i niemalże bezludny Pamir oraz przeludnione i zmieniające się jak w kalejdoskopie Chiny.
Wszyscy wiemy, że taka wyprawa to nie tylko piękne momenty, idylliczne krajobrazy i ludzie anioły. To również piasek w zębach i oczach, ogromne zmęczenie, a czasem nawet strach i niepewność – i o tym też jest ta książka. Na szczęście złe wspomnienia prawie zawsze szybko zacierają się w pamięci.
Piękna podróż. Super pomysł na trasę. Wartościowa książka.
Pamiętam, że jeszcze jako student wpadłem na stronę z relacją z autostopowej wyprawy Kingi i Chopina (była to pierwsza historia, która po prostu zwaliła mnie z nóg i wiem, że dla wielu osób była ona ważnym impulsem do realizacji podróżniczych marzeń). Mniej więcej w tym samym czasie trafiłem na listę mailingową Trampa, gdzie pochłaniałem wszelkie wiadomości z takich rejonów jak Turcja i Iran – w oczach pojawiał się błysk nadziei, że może i ja kiedyś tam trafię. Do dziś pamiętam też, jakie wrażenie zrobiła na mnie relacja Robba z wyprawy do Nepalu. Od tamtego czasu systematycznie śledziłem rozwój jego stron internetowych (na początku jeszcze jako Acanay) i kolejne wyprawy – jego niesamowite zdjęcia pobudzały wyobraźnię i były chyba największym motywatorem, żeby samemu wreszcie ruszyć w drogę. Po latach w końcu się to udało :).
Parę tygodni temu dostaliśmy propozycję od wydawnictwa Bezdroża, żeby napisać recenzję najnowszej książki Robba Maciąga, ‶Tysiąc szklanek herbaty. Spotkania na Jedwabnym Szlaku”, o rowerowej wyprawie przez Azję! Nie trzeba chyba dodawać, że bardzo się ucieszyliśmy :).Pierwsza rzecz, która bardzo pozytywnie zaskakuje w tej książce, to jej wygląd i projekt graficzny – co tu dużo mówić, jak dla mnie jest idealnie wydana. Kolor i format przyciągają uwagę, a grafika na okładce w 100% komponuje się z zawartością książki.
Kolejna rzecz to wspaniałe zdjęcia Ani i Robba, które częściej przedstawiają ludzi, niż krajobrazy. Większość jest robiona z bliska, a wszyscy wiemy, że o to w podróży nie zawsze jest łatwo. Żeby zrobić takie zdjęcia, trzeba się bardzo zbliżyć do ludzi, albo to ludzie sami muszą zbliżyć się do nas. I o tym właśnie jest ta książka – o spotkaniu z drugim człowiekiem, zaufaniu i gościnności.
Ania i Robb nieprzypadkowo podróżują rowerami. Jest to na pewno forma uwolnienia się od dusznych środków transportu, rozkładów jazdy i cen biletów. Przede wszystkim jest to jednak metoda na dotarcie do ludzi, którzy wyznają zupełnie inną religię niż nasza, kierują się innymi zasadami, mają inne zwyczaje i upodobania kulinarne, a często da się z nimi porozumieć tylko na migi albo uniwersalnym ‶OK”.
Jak dla mnie to książka o wierze w drugiego człowieka, która napędza każdą podróż, która sprawia, że na swojej drodze jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności spotyka się właściwych ludzi, a ich bezinteresowna pomoc wywołuje często łzy wzruszenia. ‶Tak jak przed telewizorem umiera wiara w drugiego człowieka, tak w podróży ta wiara powraca. Podróżowanie zwraca nam życie” – lepszej definicji włóczęgi po świecie autor nie mógł wymyślić.
Czytając ‶Tysiąc szklanek herbaty”, często się uśmiechałem. I to nie z powodu komicznych historii (choć i takie tu znajdziemy), ale głównie dlatego, że jest to pozytywna opowieść wypełniona po brzegi szczerą chęcią pomocy ‶obcemu” i dobrymi gestami. W tej książce Iran nie jest krajem wąsatych wojskowych pragnących zniszczyć Amerykę, ale rajem dla rowerzystów i autostopowiczów. Inne miejsca wypadają równie korzystnie.
Opowieści Robba cały czas przypominają nam, że w gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy tak samo zagubieni, bez względu na miejsce zamieszkania, i nawet najdrobniejszy miły gest może sprawić, że poczujemy się pewniej, a stereotypy i sztuczne problemy wykreowane przez media wyparują nam z głów raz na zawsze. Prawda jest bowiem taka, że na afgańskiej granicy zwykli wieśniacy pozdrowią nas machaniem ręki w krótkiej przerwie podczas pracy w polu, a muzułmanin w Tadżykistanie opowie nam, jak uczy się angielskiego z amerykańskiego kanału Biblia TV, gdzie mówią ‶powoli i bardzo wyraźnie”.
W siedmiu rozdziałach poznajemy jedynie wybrane przygody, które przydarzyły się Ani i Robbowi w ciągu ośmiu miesięcy podróży przez Syrię, Turcję, Iran, Turkmenistan, Uzbekistan, Tadżykistan i Chiny. Mi osobiście najbardziej podobały się dwa ostatnie rozdziały, które opisują kompletnie różne światy – górzysty i niemalże bezludny Pamir oraz przeludnione i zmieniające się jak w kalejdoskopie Chiny.
Wszyscy wiemy, że taka wyprawa to nie tylko piękne momenty, idylliczne krajobrazy i ludzie anioły. To również piasek w zębach i oczach, ogromne zmęczenie, a czasem nawet strach i niepewność – i o tym też jest ta książka. Na szczęście złe wspomnienia prawie zawsze szybko zacierają się w pamięci.
Piękna podróż. Super pomysł na trasę. Wartościowa książka.
www.obuszki.wordpress.com obuszki, 2012-04-19
Księga związków, podrywu i seksu dla mężczyzn
Dawno nie spotkałem się z tak radykalnym poradnikiem dla wszystkich mężczyzn, mających problemy z poznawaniem kobiet. Autor, znany trener uwodzenia, twierdzi, że jest w stanie znaleźć kobietę każdemu facetowi. Zdradza nam też wiele tajników, jak do tego doprowadzić. Staje się guru prowadzącym swych czytelników po ścieżce wiodącej do sukcesu. Dla każdego będzie nim coś innego: jednorazowa przygoda, przelotny romans lub stały związek.
Znajdujemy tu wiele ciekawych i praktycznych informacji zarówno na temat psychologii, jak i anatomii kobiet. Autor prezentuje mapę ich stref erogennych, dzięki którym można rozpalić każdą kobietę do białości. Podpowiada, jak zmienić swe życie na lepsze, by marzenia o zdobywaniu kobiet stały się realne. Są to kwestie, bez znajomości których żaden szanujący się mężczyzna nie powinien nawet podchodzić do kobiety swoich snów.
Autor stawia na bezpośredniość i prostotę swego przekazu, przypominającego zwykłą rozmowę z kolegą. Oddaje nam swoją wiedzę i doświadczenie, by pomóc nam tworzyć szczęśliwe i satysfakcjonujące związki. Nie stroni od ujawniania brutalnych prawd o mężczyznach i kobietach, stawiając ich po przeciwnych stronach ringu, na którym odbywa się nawiązywanie znajomości i flirt. W tekście Krzysztof Król wielokrotnie zwraca się do czytelnika, przełamując dystans i kreując się na dobrego przyjaciela i przewodnika zagubionego mężczyzny z roztrzaskanym Ego, nieporadnie stąpającego po zaminowanym polu relacji damsko-męskich. Przeprowadza tu m.in. zaawansowany trening otwierania, wyjaśnia, jak efektywnie stosować negi, aranżować kolejne randki i osiągać cel. Ujawnia tajniki mowy ciała, poznajemy zalecane i odradzane tematy do rozmowy. Obala fałszywe mity i stereotypy o decydującym znaczeniu wyglądu i zawartości portfela mężczyzny w odnoszeniu sukcesów w podbojach miłosnych.
Jak sprawić, by żadna kobieta nie mogła i nie chciała Ci się oprzeć? Jak zdobyć i utrzymać jej zainteresowanie, jak podwyższyć temperaturę w związku i dyktować warunki? Na te i inne pytania znajdujemy tu wreszcie jasne i proste odpowiedzi. Od dziś to my będziemy panami sytuacji i nic nie zachwieje naszą pewnością siebie. Skuteczność gwarantuje autorytet autora i tysiące mężczyzn, którzy poznali tajniki uwodzenia kobiet na prowadzonych przez niego kursach. Wystarczy posłuchać rad doświadczonego trenera, zajmującego się zawodowo relacjami damsko-męskimi i zarazem znawcy kobiet.
Można tu znaleźć również wiele cennych wskazówek, przydatnych w sytuacjach pozornie beznadziejnych, np. gdy kobieta odchodzi, a mężczyzna chce sprawić, by jednak wróciła.
Ten poradnik to, moim zdaniem, lektura obowiązkowa każdego mężczyzny i w każdym wieku. Nigdy nie jest za późno by nadrobić stracony czas i wreszcie poczuć się prawdziwym facetem z krwi i kości, spełnionym i szczęśliwym Sam, mając wcześniej tę wiedzę, którą tu zawarł autor, uniknąłbym wielu porażek i rozczarowań w kontaktach z kobietami. Uważam, że to świetny pomysł na prezent, np. na osiemnastkę czy Dzień Chłopaka.
Znajdujemy tu wiele ciekawych i praktycznych informacji zarówno na temat psychologii, jak i anatomii kobiet. Autor prezentuje mapę ich stref erogennych, dzięki którym można rozpalić każdą kobietę do białości. Podpowiada, jak zmienić swe życie na lepsze, by marzenia o zdobywaniu kobiet stały się realne. Są to kwestie, bez znajomości których żaden szanujący się mężczyzna nie powinien nawet podchodzić do kobiety swoich snów.
Autor stawia na bezpośredniość i prostotę swego przekazu, przypominającego zwykłą rozmowę z kolegą. Oddaje nam swoją wiedzę i doświadczenie, by pomóc nam tworzyć szczęśliwe i satysfakcjonujące związki. Nie stroni od ujawniania brutalnych prawd o mężczyznach i kobietach, stawiając ich po przeciwnych stronach ringu, na którym odbywa się nawiązywanie znajomości i flirt. W tekście Krzysztof Król wielokrotnie zwraca się do czytelnika, przełamując dystans i kreując się na dobrego przyjaciela i przewodnika zagubionego mężczyzny z roztrzaskanym Ego, nieporadnie stąpającego po zaminowanym polu relacji damsko-męskich. Przeprowadza tu m.in. zaawansowany trening otwierania, wyjaśnia, jak efektywnie stosować negi, aranżować kolejne randki i osiągać cel. Ujawnia tajniki mowy ciała, poznajemy zalecane i odradzane tematy do rozmowy. Obala fałszywe mity i stereotypy o decydującym znaczeniu wyglądu i zawartości portfela mężczyzny w odnoszeniu sukcesów w podbojach miłosnych.
Jak sprawić, by żadna kobieta nie mogła i nie chciała Ci się oprzeć? Jak zdobyć i utrzymać jej zainteresowanie, jak podwyższyć temperaturę w związku i dyktować warunki? Na te i inne pytania znajdujemy tu wreszcie jasne i proste odpowiedzi. Od dziś to my będziemy panami sytuacji i nic nie zachwieje naszą pewnością siebie. Skuteczność gwarantuje autorytet autora i tysiące mężczyzn, którzy poznali tajniki uwodzenia kobiet na prowadzonych przez niego kursach. Wystarczy posłuchać rad doświadczonego trenera, zajmującego się zawodowo relacjami damsko-męskimi i zarazem znawcy kobiet.
Można tu znaleźć również wiele cennych wskazówek, przydatnych w sytuacjach pozornie beznadziejnych, np. gdy kobieta odchodzi, a mężczyzna chce sprawić, by jednak wróciła.
Ten poradnik to, moim zdaniem, lektura obowiązkowa każdego mężczyzny i w każdym wieku. Nigdy nie jest za późno by nadrobić stracony czas i wreszcie poczuć się prawdziwym facetem z krwi i kości, spełnionym i szczęśliwym Sam, mając wcześniej tę wiedzę, którą tu zawarł autor, uniknąłbym wielu porażek i rozczarowań w kontaktach z kobietami. Uważam, że to świetny pomysł na prezent, np. na osiemnastkę czy Dzień Chłopaka.
urodaizdrowie.pl Maciek C., 2012-05-04
Fotograf w podróży
Niezbędnik podróżującego fotografa
Większość czytelników FotoGeA.com zna bardzo dobrze zdjęcia i teksty Piotra Trybalskiego autora książki „Fotograf w Podróży”. Wielokrotnie publikował na naszych łamach swoje reportaże. Teraz doświadczenia fotografa-podróżnika zebrał na kartach książki, która ukazała się dzięki wydawnictwu Helion.
„Fotograf w podróży” to rzeczowy i inspirujący przewodnik po świecie reporterskiej fotografii podróżniczej. Jest to najlepsza z książek o tym rodzaju fotografii jaka znajduje się obecnie na rynku księgarskim – biorąc pod uwagę także publikacje w innych językach. Autor prowadzi czytelnika przez wszystkie etapy przygotowania się do wyjazdu fotograficznego i jego organizacji, dzieląc się wiedzą, zdobytą podczas kilkunastu lat podróżowania, pracy fotograficznej i dziennikarskiej. Przedstawia swój sposób widzenia fotografowania w podróży i chociaż zapewne nie jest to jedyna droga jaką mogą podążać podróżujący fotografowie to z pewnością są tutaj porady, które warto wziąć pod uwagę.
Czasami ma się wrażenie, że są to porady aż nazbyt rygorystyczne, które osłabiają drzemiącą w każdym z nas radość fotografowania jednak trzeba pamiętać, że Autor pisze z pozycji zawodowca, któremu zdjęcia nie mają prawa „nie wyjść”. Dlatego przypomina, że im więcej czasu poświęci się na przygotowanie do wyjazdu tym mniejsze zagrożenia różnymi wpadkami. Zapewne sam podczas fotografowania w różnych częściach globu wielokrotnie dawał ponieść się emocjom inaczej nie byłoby w tej książce tak dobrych zdjęć (aczkolwiek mogłyby być lepiej wydrukowane by nie utraciły rysunku i koloru). Z książki miłośnicy podróżowania z aparatem fotograficznym mogą dowiedzieć się z jaki powodów ich zdjęcia nie są tak ciekawe jak te, które publikowane są na łamach magazynów czy stronach albumów fotograficznych.
Piotr Trybalski wyjaśnia i podkreśla, że nie zawsze uda się połączyć podróżowanie – rozumiane w sposób potoczny jako ustawiczne przemieszczanie się z fotografowaniem, które tak naprawdę jest w głównej mierze czekaniem: na temat, akcję czy światło. Warto sięgnąć po tę książkę nim wyruszy się na wakacyjne lub urlopowe szlaki. Dzięki niej zdjęcia mogą lepsze i ciekawsze.
Większość czytelników FotoGeA.com zna bardzo dobrze zdjęcia i teksty Piotra Trybalskiego autora książki „Fotograf w Podróży”. Wielokrotnie publikował na naszych łamach swoje reportaże. Teraz doświadczenia fotografa-podróżnika zebrał na kartach książki, która ukazała się dzięki wydawnictwu Helion.
„Fotograf w podróży” to rzeczowy i inspirujący przewodnik po świecie reporterskiej fotografii podróżniczej. Jest to najlepsza z książek o tym rodzaju fotografii jaka znajduje się obecnie na rynku księgarskim – biorąc pod uwagę także publikacje w innych językach. Autor prowadzi czytelnika przez wszystkie etapy przygotowania się do wyjazdu fotograficznego i jego organizacji, dzieląc się wiedzą, zdobytą podczas kilkunastu lat podróżowania, pracy fotograficznej i dziennikarskiej. Przedstawia swój sposób widzenia fotografowania w podróży i chociaż zapewne nie jest to jedyna droga jaką mogą podążać podróżujący fotografowie to z pewnością są tutaj porady, które warto wziąć pod uwagę.
Czasami ma się wrażenie, że są to porady aż nazbyt rygorystyczne, które osłabiają drzemiącą w każdym z nas radość fotografowania jednak trzeba pamiętać, że Autor pisze z pozycji zawodowca, któremu zdjęcia nie mają prawa „nie wyjść”. Dlatego przypomina, że im więcej czasu poświęci się na przygotowanie do wyjazdu tym mniejsze zagrożenia różnymi wpadkami. Zapewne sam podczas fotografowania w różnych częściach globu wielokrotnie dawał ponieść się emocjom inaczej nie byłoby w tej książce tak dobrych zdjęć (aczkolwiek mogłyby być lepiej wydrukowane by nie utraciły rysunku i koloru). Z książki miłośnicy podróżowania z aparatem fotograficznym mogą dowiedzieć się z jaki powodów ich zdjęcia nie są tak ciekawe jak te, które publikowane są na łamach magazynów czy stronach albumów fotograficznych.
Piotr Trybalski wyjaśnia i podkreśla, że nie zawsze uda się połączyć podróżowanie – rozumiane w sposób potoczny jako ustawiczne przemieszczanie się z fotografowaniem, które tak naprawdę jest w głównej mierze czekaniem: na temat, akcję czy światło. Warto sięgnąć po tę książkę nim wyruszy się na wakacyjne lub urlopowe szlaki. Dzięki niej zdjęcia mogą lepsze i ciekawsze.
fotogea.com Marek Waśkiel
Krajobrazy. Kreatywna fotografia
Dzięki tej książce błyskawicznie opanujesz niezbędną teorię, a liczne przykłady natchną cię do własnych eksperymentów. Twoje zdjęcia z kolejnych wyjazdów będą nareszcie inne! W trakcie lektury dowiesz się, ja1 wybrać sprzęt, jaki wpływ na fotografowanie mają pogoda czy pora roku oraz jak wykorzystać technikę HD by uzyskać godne podziwu efekty. Znajdziesz tu także wyczerpujące informacje o tym, na co należy zwróci szczególną uwagę przy fotografowaniu gór, pustyni, krajobrazów morskich i miast. Ta książka odmieni Two zdjęcia! Sięgnij po niekonwencjonalne rozwiązania i twórz zapierające dech w piersiach, niezapomniane zdjęcia krajobrazów!
Computer Arts 2012-05-01