Recenzje
Tysiąc szklanek herbaty. Spotkania na Jedwabnym Szlaku
Dwa dni temu „Tysiąc szklanek herbaty" było po raz pierwszy serwowane na Festiwalu Trzy Żywioły w Krakowie, dziś namawiamy do zasmakowania w tej lekturze i zabrania książki Roberta Robba Maciąga w drogę. Niekoniecznie wzdłuż Jedwabnego Szlaku. Może to równie dobrze być szlak kolejowy do Kutna lub Łowicza...
Robb Maciąg - podróżnik, autor, fotografik ceniony przez widownie festiwali podróżniczych, wędrował wraz z żoną i przyjacielem rodziny wzdłuż osławionego szlaku kupców, podróżników i poszukiwaczy przygód, szlaku idei, opowieści i legend. Lecz zapewne nie rozczaruje nikogo to, że ta książka nie jest w gruncie rzeczy zbiorem reportaży o Jedwabnym Szlaku, lecz raczej o ludziach, którzy nim podążają i o tych, którzy żyją na jego trasie. O ludziach i o spotkaniach z nimi przy tytułowej herbacie. A herbata ta - jak zapewnia autor - jest zawsze gorąca, tak jak zaproszenie do domu.
Robert Maciąg na ponad trzystu bogato ilustrowanych stronach opisuje i prezentuje, na czym polega prawdziwa azjatycka gościnność. Robi to w porywającym stylu, tak odwiedzając mieszkańców Syrii, Turcji, Iranu jak i Turkmenistanu, Uzbekistanu, Tadżykistanu, Chin. To kraje, które nieodłącznie kojarzą się z Jedwabnym Szlakiem - otoczonym nimbem tajemniczości, budzącym baśniowe skojarzenia, przecinającym miasta, których nazwy przywołują w pamięci historie z „Księgi tysiąca i jednej nocy".
Magii tej wyprawie dodaje także to, że to szlak kupców, podróżników i poszukiwaczy przygód, ale i miejsce spotkań oraz wymiany myśli filozofów, mistyków oraz świętych mężów. Droga, którą na zachód podążały jedwab, żelazo i papier, w przeciwnym kierunku - złoto, perfumy i żywność, a w obydwie strony - idee, opowieści i legendy.
Dla Roberta Robba Maciąga, zarażonego pasją podróżowania, to kolejna wyprawa po powrocie z rowerowej podróży do Indii. Początkowo miał być to wyjazd do Ameryki Południowej (poprzedzony już nawet nauką hiszpańskiego), ale - choć nie do końca w pełni skalkulowane...
- względy finansowe zdecydowały o radykalnej zmianie kierunku. Dzięki temu autor bogatszy jest o bardziej egzotyczne wrażenia, a podążający za nim czytelnicy o przeżycia, które większości z pewnością nigdy nie będą im w innej formie dane.
Zasiądźmy więc do lektury z obowiązkową szklanką chińskiej mocnej herbaty, w towarzystwie autora przekraczając na przełęczy Belen wrota Azji i kierując się wzdłuż Jedwabnego Szlaku.
Robb Maciąg - podróżnik, autor, fotografik ceniony przez widownie festiwali podróżniczych, wędrował wraz z żoną i przyjacielem rodziny wzdłuż osławionego szlaku kupców, podróżników i poszukiwaczy przygód, szlaku idei, opowieści i legend. Lecz zapewne nie rozczaruje nikogo to, że ta książka nie jest w gruncie rzeczy zbiorem reportaży o Jedwabnym Szlaku, lecz raczej o ludziach, którzy nim podążają i o tych, którzy żyją na jego trasie. O ludziach i o spotkaniach z nimi przy tytułowej herbacie. A herbata ta - jak zapewnia autor - jest zawsze gorąca, tak jak zaproszenie do domu.
Robert Maciąg na ponad trzystu bogato ilustrowanych stronach opisuje i prezentuje, na czym polega prawdziwa azjatycka gościnność. Robi to w porywającym stylu, tak odwiedzając mieszkańców Syrii, Turcji, Iranu jak i Turkmenistanu, Uzbekistanu, Tadżykistanu, Chin. To kraje, które nieodłącznie kojarzą się z Jedwabnym Szlakiem - otoczonym nimbem tajemniczości, budzącym baśniowe skojarzenia, przecinającym miasta, których nazwy przywołują w pamięci historie z „Księgi tysiąca i jednej nocy".
Magii tej wyprawie dodaje także to, że to szlak kupców, podróżników i poszukiwaczy przygód, ale i miejsce spotkań oraz wymiany myśli filozofów, mistyków oraz świętych mężów. Droga, którą na zachód podążały jedwab, żelazo i papier, w przeciwnym kierunku - złoto, perfumy i żywność, a w obydwie strony - idee, opowieści i legendy.
Dla Roberta Robba Maciąga, zarażonego pasją podróżowania, to kolejna wyprawa po powrocie z rowerowej podróży do Indii. Początkowo miał być to wyjazd do Ameryki Południowej (poprzedzony już nawet nauką hiszpańskiego), ale - choć nie do końca w pełni skalkulowane...
- względy finansowe zdecydowały o radykalnej zmianie kierunku. Dzięki temu autor bogatszy jest o bardziej egzotyczne wrażenia, a podążający za nim czytelnicy o przeżycia, które większości z pewnością nigdy nie będą im w innej formie dane.
Zasiądźmy więc do lektury z obowiązkową szklanką chińskiej mocnej herbaty, w towarzystwie autora przekraczając na przełęczy Belen wrota Azji i kierując się wzdłuż Jedwabnego Szlaku.
POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI .N, 2012-03-17
Tysiąc szklanek herbaty. Spotkania na Jedwabnym Szlaku
Chciałbyś przeczytać książkę napisaną w prawdziwie reporterskim, porywającym stylu Sięgnij po „Tysiąc szklanek herbaty. Spotkania na jedwabnym szlaku". To książka wydana w marcu br. przez Wydawnictwo Bezdroża, autorstwa Roberta Robba Maciąga -dziennikarza, fotografa i podróżnika. Wbrew pozorom nie jest to książka o Jedwabnym Szlaku, lecz przede wszystkim o ludziach, którzy nim podążają i o tych, którzy mieszkają na jego trasie. O ludziach i o spotkaniach z nimi przy tytułowej herbacie. Robert na ponad 300 bogato ilustrowanych stronach opisuje i prezentuje, na czym polega prawdziwa magia azjatyckiej gościnności. Oto przedsmak lektury: „Ledwo pojawiały się pierwsze domy kolejnej wsi, a rozbrzmiewały nowe nawoływania, następne zaproszenia. Znów była kawa z kardamonem i znów herbata. Herbata była zawsze gorąca, tak jak zaproszenie do domu. Od Damaszku przez Azję Środkową do Chin." Książkę gorąco polecamy, zwłaszcza przed świętami. Być może, to co przeczytamy natchnie nas do zorganizowania miłego, świątecznego spotkania z bliskimi. Oczywiście przy herbacie.
POLSKA - DZIENNIK BAŁTYCKI dj, 2012-03-29
Tworzenie modeli biznesowych. Podręcznik wizjonera
„Tworzenie modeli biznesowych. Podręcznik wizjonera” to prawdziwa uczta dla wielbicieli wizualnych technik komunikacji i projektowania. Możesz tę książkę czytać, ale z dużym prawdopodobieństwem raczej pochłoniesz ją wzrokiem. Przynajmniej ja tak zrobiłam!
Znajdziecie w niej mnóstwo grafik ilustrujących modelowanie procesów biznesowych krok po kroku. Dowiesz się z jakich elementów powinien składać się model biznesowy, aby był kompletny. A potem przejdziesz cały proces budowania i kształtowania tych elementów, aby były dostosowane do specyfiki Twojej branży i Twojego biznesu.
Pozycja jest o tyle wyjątkowa, że nie jest jedynie opisem doświadczeń jej autora, ale raczej kompendium wiedzy i doświadczeń ponad czterystu praktyków biznesu, którzy przeszli tę ścieżkę i dzielą się swoimi refleksjami. Publikacja udowadnia, że dobry i kompletny model można zastosować zarówno do małego projektu, jak i wielkiej organizacji. Ograniczeniem jest tutaj tylko nasza wyobraźnia.
Książkę mogę opisać w największym skrócie tak: pierwszy rozdział (najważniejszy!) i cała reszta. Dlatego myślę, że można ją czytać na dwa sposoby:
- zgłębić pierwszy rozdział, który opisuje szablon modelu biznesowego, a potem odnajdywać potwierdzenie jego skuteczności na pozostałych stronach wypełnionych przykładami, zastosowaniami, najlepszymi praktykami;
- potraktować całość jako gigantyczną inspirację dla własnych projektów i utwierdzenie się w przekonaniu, że wszystko da się zrobić w sposób efektywniejszy, że warto, a nawet trzeba wychodzić poza schematy.
Wszystko, co wizualne – przemawia do nas dwa razy skuteczniej. To dla mnie największa wartość tej książki. Merytoryka jest ważna, ale nie przemówi do nas, jeśli nie będzie w odpowiedni sposób podana. Jeśli masz dosyć „przegadanych” wykładów guru biznesu i „przepełnionych teorią” podręczników zarządzania – książka Alexandra Osterwaldera i Yves`a Pigneur ma dużą szansę zostać Twoim najlepszym przyjacielem i przewodnikiem po zawiłościach naszej rynkowej rzeczywistości.
Znajdziecie w niej mnóstwo grafik ilustrujących modelowanie procesów biznesowych krok po kroku. Dowiesz się z jakich elementów powinien składać się model biznesowy, aby był kompletny. A potem przejdziesz cały proces budowania i kształtowania tych elementów, aby były dostosowane do specyfiki Twojej branży i Twojego biznesu.
Pozycja jest o tyle wyjątkowa, że nie jest jedynie opisem doświadczeń jej autora, ale raczej kompendium wiedzy i doświadczeń ponad czterystu praktyków biznesu, którzy przeszli tę ścieżkę i dzielą się swoimi refleksjami. Publikacja udowadnia, że dobry i kompletny model można zastosować zarówno do małego projektu, jak i wielkiej organizacji. Ograniczeniem jest tutaj tylko nasza wyobraźnia.
Książkę mogę opisać w największym skrócie tak: pierwszy rozdział (najważniejszy!) i cała reszta. Dlatego myślę, że można ją czytać na dwa sposoby:
- zgłębić pierwszy rozdział, który opisuje szablon modelu biznesowego, a potem odnajdywać potwierdzenie jego skuteczności na pozostałych stronach wypełnionych przykładami, zastosowaniami, najlepszymi praktykami;
- potraktować całość jako gigantyczną inspirację dla własnych projektów i utwierdzenie się w przekonaniu, że wszystko da się zrobić w sposób efektywniejszy, że warto, a nawet trzeba wychodzić poza schematy.
Wszystko, co wizualne – przemawia do nas dwa razy skuteczniej. To dla mnie największa wartość tej książki. Merytoryka jest ważna, ale nie przemówi do nas, jeśli nie będzie w odpowiedni sposób podana. Jeśli masz dosyć „przegadanych” wykładów guru biznesu i „przepełnionych teorią” podręczników zarządzania – książka Alexandra Osterwaldera i Yves`a Pigneur ma dużą szansę zostać Twoim najlepszym przyjacielem i przewodnikiem po zawiłościach naszej rynkowej rzeczywistości.
mapymysli.com katarzyna, 2012-03-30
Plan B. Otwórz się na nowe, lepsze perspektywy dla Twojego biznesu
Autorzy książki Getting to Plan B. (J. Mullins, R. Komisar) prowadzą czytelnika przez proces innowacji, oparty na kolejnych przybliżeniach prowadzących do idealnego produktu.
Książka zaczyna się od opisu spotkania w uznanej firmie Venture Capital (Kleiner Perkins Caufield & Byers). Partner firmy (i autor książki) zadaje szefom firm w które inwestują proste pytanie: która z firm porzuciła swój oryginalny biznesplan i zmieniła go na plan B?”. 2/3 zgromadzonych podnosi rękę. Wielu z nich mówi, że zrestarowali swoje firmy trzy razy.
Drugi autor książki dokonał analizy danych z pięciu lat funkcjonowania studenckiego programu wsparcia przedsiębiorczości. Okazało się, że spośród stworzonych w ramach tego programu firm (tych, które przetrwały) aż 60% nie realizuje pierwotnie zgłaszanych przez studentów pomysłów.
Autorzy prezentują w książce ponad 20 historii firm, które zmieniły plan działania i odniosły sukces.
Moje notatki z książki:
Badania wykazują, że potrzeba zrealizować 58 pomysłów na produkt by dostarczyć na rynek jeden udany produkt.
Autorzy proponują usystematyzowany proces
Analogie – poszukiwanie firm, które rozwiązały analogiczne problemy.
Antilogs (antylogartym) – wyszukiwanie sytuacji gdy firmy rozwiązujące zbliżone problemy, zachowały się przeciwnie niż byś tego oczekiwał – być może właśnie realizowały swój plan B.
Leaps of faith – pytania na które nie ma odpowiedzi w powyższych danych sprowadzają Cię do ustalenia co jest jedynie Twoim przekonaniem (na które nie ma dowodu). Tutaj pojawia się miejsce na eksperyment.
Dashboards – ostatni krok to stworzenie usystematyzowanego narzędzia do prowadzenia eksperymentów.
Istotne jest aby stawiane w badaniach hipotezy były mierzalne.
Sześć kluczowych pytań w planie przychodów
Kto kupuje?
Co kupuje?
Jaki problem klienta rozwiązujesz lub jaką wartość oferujesz?
Jak szybko, jak często i jak wiele i jak często będzie realizowany zakup?
Ile będą płacili klienci i od czego jest zależna wysokość opłat?
Jakie będą koszty i nakłady po Twojej stronie?
Książka zaczyna się od opisu spotkania w uznanej firmie Venture Capital (Kleiner Perkins Caufield & Byers). Partner firmy (i autor książki) zadaje szefom firm w które inwestują proste pytanie: która z firm porzuciła swój oryginalny biznesplan i zmieniła go na plan B?”. 2/3 zgromadzonych podnosi rękę. Wielu z nich mówi, że zrestarowali swoje firmy trzy razy.
Drugi autor książki dokonał analizy danych z pięciu lat funkcjonowania studenckiego programu wsparcia przedsiębiorczości. Okazało się, że spośród stworzonych w ramach tego programu firm (tych, które przetrwały) aż 60% nie realizuje pierwotnie zgłaszanych przez studentów pomysłów.
Autorzy prezentują w książce ponad 20 historii firm, które zmieniły plan działania i odniosły sukces.
Moje notatki z książki:
Badania wykazują, że potrzeba zrealizować 58 pomysłów na produkt by dostarczyć na rynek jeden udany produkt.
Autorzy proponują usystematyzowany proces
Analogie – poszukiwanie firm, które rozwiązały analogiczne problemy.
Antilogs (antylogartym) – wyszukiwanie sytuacji gdy firmy rozwiązujące zbliżone problemy, zachowały się przeciwnie niż byś tego oczekiwał – być może właśnie realizowały swój plan B.
Leaps of faith – pytania na które nie ma odpowiedzi w powyższych danych sprowadzają Cię do ustalenia co jest jedynie Twoim przekonaniem (na które nie ma dowodu). Tutaj pojawia się miejsce na eksperyment.
Dashboards – ostatni krok to stworzenie usystematyzowanego narzędzia do prowadzenia eksperymentów.
Istotne jest aby stawiane w badaniach hipotezy były mierzalne.
Sześć kluczowych pytań w planie przychodów
Kto kupuje?
Co kupuje?
Jaki problem klienta rozwiązujesz lub jaką wartość oferujesz?
Jak szybko, jak często i jak wiele i jak często będzie realizowany zakup?
Ile będą płacili klienci i od czego jest zależna wysokość opłat?
Jakie będą koszty i nakłady po Twojej stronie?
ideas2action.pl Tomek Karwatka, 2012-02-20
Socjotechnika. Sztuka zdobywania władzy nad umysłami
Jedną z zalet idących w parze z demokracją jest wolność. Słowa, zgromadzeń, wyznania. We współczesnym świecie, zwłaszcza dzięki Internetowi i nowoczesnym mediom, w ułamku sekundy dociera się z przekazem do odległych zakątków świata. Mogę mówić co chcę (biorąc poprawkę na obostrzenia prawne), być gdzie chcę, kupić dżinsy jakie chcę, wybrać poglądy jakie chcę. Ale czy na pewno jest to w 100% przejaw wolności?
Książka „Socjotechnika. Sztuka zdobywania władzy nad umysłami” to podróż w głąb mechanizmów i metod wykorzystywanych do kontroli nad ludzkim umysłem. Jak głosi motto książki: „Ludzki umysł to najmocniejszy z elementów każdego systemu”, ale jednocześnie „najsłabszy z elementów każdego systemu”.
Hadnagy analizuje korzenie socjotechniki i w jaki sposób jest ona wykorzystywana. Prezentuje obszary wywierania wpływu używane w świecie polityki, w relacjach produkt / usługa – konsument. Opisuje podstawy takich zagadnień jak mikroekspresje, programowanie neurolingwistyczne (NLP) czy zasady wywierania wpływu na ludzi.
Cała wiedza zgromadzona w podręczniku poświęconym socjotechnikom ma służyć z jednej strony zapoznaniu z tematyką, ale ma spełniać również, o wiele ważniejszą rolę. Ma pozwalać zdystansować się i zapobiegać staniu się bezwolną marionetką w istniejącym systemie.
Książka „Socjotechnika. Sztuka zdobywania władzy nad umysłami” to podróż w głąb mechanizmów i metod wykorzystywanych do kontroli nad ludzkim umysłem. Jak głosi motto książki: „Ludzki umysł to najmocniejszy z elementów każdego systemu”, ale jednocześnie „najsłabszy z elementów każdego systemu”.
Hadnagy analizuje korzenie socjotechniki i w jaki sposób jest ona wykorzystywana. Prezentuje obszary wywierania wpływu używane w świecie polityki, w relacjach produkt / usługa – konsument. Opisuje podstawy takich zagadnień jak mikroekspresje, programowanie neurolingwistyczne (NLP) czy zasady wywierania wpływu na ludzi.
Cała wiedza zgromadzona w podręczniku poświęconym socjotechnikom ma służyć z jednej strony zapoznaniu z tematyką, ale ma spełniać również, o wiele ważniejszą rolę. Ma pozwalać zdystansować się i zapobiegać staniu się bezwolną marionetką w istniejącym systemie.
Z życia książek Przemek Opłocki, 2012-03-27