Recenzje
RozGROMić konkurencję. Sprawdzone w boju strategie dowodzenia, motywowania i zwyciężania
Gotowy do walki?
Rozgromić konkurencję to pierwszy i jedyny na polskim rynku podręcznik operacyjny, zawierający aktualne zasady wojskowe, nadające się do natychmiastowego zastosowania w biznesie. Świat biznesu od wieków korzysta z mądrości wojskowych - sprawdzonych w boju strategii dowodzenia, budowania zespołu, inspirowania do działania, przezwyciężania kryzysów i zwyciężania w walce. Równie inspirujące jak studia nad dowodzeniem całymi armiami jest poznanie tajników kierowania jednostkami specjalnymi, wojskową elitą elit, GROM-em.
Militarne wyzwania, jakie stały przed autorem książki, generałem Romanem Polko, pozwoliły na zgromadzenie unikalnego zbioru doświadczeń, użytecznych za równo dla ludzi w mundurach, jak i tych w garniturach Czytelnicy dowiedzą się, jak stać się zaufanym dowódcą Dlaczego (biznesowych) wojen nie wygrywają bohaterowie, ale kompanie bohaterów7 Co skuteczniej eliminuje armie pracowników zmiana czy rutyna? Czy misje zespołowe to właściwa droga do awansu? Jak uniknąć ciosu w plecy? Publikacja jest nie tyko niezwykle ciekawa, lecz tak że świetnie wydana. Po sięgnięciu po nią, każdy szef będzie chciał mieć ją w swojej bibliotece.
Rozgromić konkurencję to pierwszy i jedyny na polskim rynku podręcznik operacyjny, zawierający aktualne zasady wojskowe, nadające się do natychmiastowego zastosowania w biznesie. Świat biznesu od wieków korzysta z mądrości wojskowych - sprawdzonych w boju strategii dowodzenia, budowania zespołu, inspirowania do działania, przezwyciężania kryzysów i zwyciężania w walce. Równie inspirujące jak studia nad dowodzeniem całymi armiami jest poznanie tajników kierowania jednostkami specjalnymi, wojskową elitą elit, GROM-em.
Militarne wyzwania, jakie stały przed autorem książki, generałem Romanem Polko, pozwoliły na zgromadzenie unikalnego zbioru doświadczeń, użytecznych za równo dla ludzi w mundurach, jak i tych w garniturach Czytelnicy dowiedzą się, jak stać się zaufanym dowódcą Dlaczego (biznesowych) wojen nie wygrywają bohaterowie, ale kompanie bohaterów7 Co skuteczniej eliminuje armie pracowników zmiana czy rutyna? Czy misje zespołowe to właściwa droga do awansu? Jak uniknąć ciosu w plecy? Publikacja jest nie tyko niezwykle ciekawa, lecz tak że świetnie wydana. Po sięgnięciu po nią, każdy szef będzie chciał mieć ją w swojej bibliotece.
Personel i Zarządzanie 2012-03-01
RozGROMić konkurencję. Sprawdzone w boju strategie dowodzenia, motywowania i zwyciężania (twarda oprawa)
Gotowy do walki?
Rozgromić konkurencję to pierwszy i jedyny na polskim rynku podręcznik operacyjny, zawierający aktualne zasady wojskowe, nadające się do natychmiastowego zastosowania w biznesie. Świat biznesu od wieków korzysta z mądrości wojskowych - sprawdzonych w boju strategii dowodzenia, budowania zespołu, inspirowania do działania, przezwyciężania kryzysów i zwyciężania w walce. Równie inspirujące jak studia nad dowodzeniem całymi armiami jest poznanie tajników kierowania jednostkami specjalnymi, wojskową elitą elit, GROM-em.
Militarne wyzwania, jakie stały przed autorem książki, generałem Romanem Polko, pozwoliły na zgromadzenie unikalnego zbioru doświadczeń, użytecznych za równo dla ludzi w mundurach, jak i tych w garniturach Czytelnicy dowiedzą się, jak stać się zaufanym dowódcą Dlaczego (biznesowych) wojen nie wygrywają bohaterowie, ale kompanie bohaterów7 Co skuteczniej eliminuje armie pracowników zmiana czy rutyna? Czy misje zespołowe to właściwa droga do awansu? Jak uniknąć ciosu w plecy? Publikacja jest nie tyko niezwykle ciekawa, lecz tak że świetnie wydana. Po sięgnięciu po nią, każdy szef będzie chciał mieć ją w swojej bibliotece.
Personel i Zarządzanie 2012-03-01
Bushcraft, czyli sztuka przetrwania
Zawsze podziwiałam ludzi, którzy decydowali się na wyprawy na nieznane tereny, do lasu, w puszcze, gdzie czeka ich multum niebezpieczeństw. Zapał, wykazywany przez tego typu osoby, zadziwia mnie do dzisiaj, bowiem mając na uwadze wszelkie niebezpieczeństwa, czyhające na każdym kroku, czy chociażby stworzenia, pełzające po zielonym podłożu jestem pełna uznania dla chętnych przeżyć. Niewątpliwie, ciężko przetrwać w trudnych warunkach bez umiejętności rozpalenia ogniska czy też podstawowych informacji na temat ochrony własnego zdrowia. Dlatego niespokojnym odkrywcom i wędrowcom, którzy chcą podziwiać uroki zarówno pustynnej Sahary, jak i też mroźnej Grenlandii, często przydaje się poradnik, przepełniony ważnymi wiadomościami.
Z pomocą we wszelkich sprawach wyprawowych przychodzi autor poradnika „Bushcraft, czyli sztuka przetrwania”. Ray Mears, bowiem tak brzmi jego nazwisko, to podróżnik, który zdobył uznanie telewidzów dzięki programom podróżniczym, w których wystąpił. W swojej książce zawarł cenne porady na temat wypraw, tworząc prawdziwą kopalnię wiedzy na temat radzenia sobie w trudnych warunkach. Pan Mears posiada niezbędne i ogromne doświadczenie w kwestii radzenia sobie w sytuacjach, gdzie wymagany jest refleks oraz przede wszystkim – umiejętność zapanowania nad rzeczami i sprawami, o których rzadko myśli przeciętny człowiek, marzący jedynie o wygodnym łóżku. Czym jest bushcraft? To długoterminowe rozszerzenie umiejętności przetrwania. Autor wyżej wskazanej książki podzielił swój utwór na osiem dużych rozdziałów, dzięki którym możemy dokładnie skupić się na każdym problemie, jaki może napotkać niestrudzonego miłośnika przygód. Ray Mears doskonale doradza w kwestii ekwipunku na wyprawę, proponując zabrać tylko najważniejsze przyrządy. Poleca narzędzia do cięcia, które na pewno nikogo nie zawiodą, doradza, jak zdobyć oraz szanować wodę, kiedy jest się na przykład na pustyni, oraz informuje, jak wskrzesić ogień. Dzieli się swoim doświadczeniem w kwestii budowania szałasu, igloo czy też innego schronienia. Pokazuje, jak można wyluzować się na długiej wyprawie i zadbać o własne bezpieczeństwo, opowiada o darach Ziemi, o których często zapominamy żyjąc w ciągłym biegu oraz pokazuje, jak można zdobyć pokarm – zarówno roślinny, jak i zwierzęcy w puszczy. Podróżnik w sposób bardzo lekki pisze o tym, co może przydać się ludziom, tak jak on pragnących poznawać coraz to ciekawsze i bardziej odległe zakątki naszej planety. Widać, że pisanie o sztuce przetrwania sprawiło mu wiele przyjemności, jak i też można zauważyć, że posiada on ogromną wiedzę na praktycznie każdy temat, rozwiąźle rozpisując się na te kwestie, które wydają się być jasne, krótkie i logiczne. Dodatkowo tekst uzupełniają interesujące zdjęcia przyrody, niezbędnych narzędzi czy też obrazu sytuacji, w których może znaleźć się osoba, poszukująca rozrywki w dzikim świecie. Pomimo tego, że nie jestem miłośniczką podróży, a w szczególności takich, w których nie ma zapewnionych regularnych posiłków i noclegu, przeczytałam „Bushcraft, czyli sztukę przetrwania” z prawdziwym zainteresowaniem, dowiadując się rzeczy, które być może nigdy mi się nie przydadzą, jednak na pewno na trwale pozostaną w mojej pamięci. Myślę jednak, że najlepiej tę lekturę odbiorcą ci, którzy marzą o dalekich wyprawach w nieznane, bowiem to głównie do nich skierowana jest ta książka i niewątpliwie przyniesie im dużo cennej wiedzy.
Ray Mears napisał interesujący poradnik, który na pewno bardzo pomoże wyruszyć skrytym podróżnikom. Autor porusza nawet najdrobniejsze kwestie, powodując, że każdy, kto uważnie przeczytał „Bushcraft”, czyli sztuka przetrwania” na pewno poradzi sobie w niebezpiecznej wyprawie. Polecam osobom, które lubią wędrować oraz dowiadywać się ciekawych i przydatnych rzeczy na temat umiejętności przeżyciu kilku dób w zupełnie odległym miejscu.
Z pomocą we wszelkich sprawach wyprawowych przychodzi autor poradnika „Bushcraft, czyli sztuka przetrwania”. Ray Mears, bowiem tak brzmi jego nazwisko, to podróżnik, który zdobył uznanie telewidzów dzięki programom podróżniczym, w których wystąpił. W swojej książce zawarł cenne porady na temat wypraw, tworząc prawdziwą kopalnię wiedzy na temat radzenia sobie w trudnych warunkach. Pan Mears posiada niezbędne i ogromne doświadczenie w kwestii radzenia sobie w sytuacjach, gdzie wymagany jest refleks oraz przede wszystkim – umiejętność zapanowania nad rzeczami i sprawami, o których rzadko myśli przeciętny człowiek, marzący jedynie o wygodnym łóżku. Czym jest bushcraft? To długoterminowe rozszerzenie umiejętności przetrwania. Autor wyżej wskazanej książki podzielił swój utwór na osiem dużych rozdziałów, dzięki którym możemy dokładnie skupić się na każdym problemie, jaki może napotkać niestrudzonego miłośnika przygód. Ray Mears doskonale doradza w kwestii ekwipunku na wyprawę, proponując zabrać tylko najważniejsze przyrządy. Poleca narzędzia do cięcia, które na pewno nikogo nie zawiodą, doradza, jak zdobyć oraz szanować wodę, kiedy jest się na przykład na pustyni, oraz informuje, jak wskrzesić ogień. Dzieli się swoim doświadczeniem w kwestii budowania szałasu, igloo czy też innego schronienia. Pokazuje, jak można wyluzować się na długiej wyprawie i zadbać o własne bezpieczeństwo, opowiada o darach Ziemi, o których często zapominamy żyjąc w ciągłym biegu oraz pokazuje, jak można zdobyć pokarm – zarówno roślinny, jak i zwierzęcy w puszczy. Podróżnik w sposób bardzo lekki pisze o tym, co może przydać się ludziom, tak jak on pragnących poznawać coraz to ciekawsze i bardziej odległe zakątki naszej planety. Widać, że pisanie o sztuce przetrwania sprawiło mu wiele przyjemności, jak i też można zauważyć, że posiada on ogromną wiedzę na praktycznie każdy temat, rozwiąźle rozpisując się na te kwestie, które wydają się być jasne, krótkie i logiczne. Dodatkowo tekst uzupełniają interesujące zdjęcia przyrody, niezbędnych narzędzi czy też obrazu sytuacji, w których może znaleźć się osoba, poszukująca rozrywki w dzikim świecie. Pomimo tego, że nie jestem miłośniczką podróży, a w szczególności takich, w których nie ma zapewnionych regularnych posiłków i noclegu, przeczytałam „Bushcraft, czyli sztukę przetrwania” z prawdziwym zainteresowaniem, dowiadując się rzeczy, które być może nigdy mi się nie przydadzą, jednak na pewno na trwale pozostaną w mojej pamięci. Myślę jednak, że najlepiej tę lekturę odbiorcą ci, którzy marzą o dalekich wyprawach w nieznane, bowiem to głównie do nich skierowana jest ta książka i niewątpliwie przyniesie im dużo cennej wiedzy.
Ray Mears napisał interesujący poradnik, który na pewno bardzo pomoże wyruszyć skrytym podróżnikom. Autor porusza nawet najdrobniejsze kwestie, powodując, że każdy, kto uważnie przeczytał „Bushcraft”, czyli sztuka przetrwania” na pewno poradzi sobie w niebezpiecznej wyprawie. Polecam osobom, które lubią wędrować oraz dowiadywać się ciekawych i przydatnych rzeczy na temat umiejętności przeżyciu kilku dób w zupełnie odległym miejscu.
Sztukater.pl LadyBoleyn
Hipnotyczna prezentacja w sprzedaży bezpośredniej
Patrząc na książkę Andrzej Batko trudno określić ją mianem podręcznika. Na pewno jest to przystępnie napisana pozycja ujmująca w dwudziestu trzech punktach wskazówki co do tego, jak powinna wyglądać skuteczna prezentacja.
Autor „„Hipnotyczna prezentacja w sprzedaży bezpośredniej” analizuje otoczenie, w którym odbywa się prezentacja. Zwraca uwagę na umiejętny dobór przedmiotów, wykorzystanie przestrzeni, światła, dźwięku. Pokazuje, jakie mechanizmy działają w psychice osoby prezentującej (m. in. lęk, obawa przed ośmieszeniem), jak i grupy do której przemawia. I wiele innych przydatnych wskazówek.
Rozmiar „Hipnotycznej prezentacji” pozwala zapoznać się z treścią w jeden wieczór. Później pozostaje wprowadzanie nabytej wiedzy w życie.
Autor „„Hipnotyczna prezentacja w sprzedaży bezpośredniej” analizuje otoczenie, w którym odbywa się prezentacja. Zwraca uwagę na umiejętny dobór przedmiotów, wykorzystanie przestrzeni, światła, dźwięku. Pokazuje, jakie mechanizmy działają w psychice osoby prezentującej (m. in. lęk, obawa przed ośmieszeniem), jak i grupy do której przemawia. I wiele innych przydatnych wskazówek.
Rozmiar „Hipnotycznej prezentacji” pozwala zapoznać się z treścią w jeden wieczór. Później pozostaje wprowadzanie nabytej wiedzy w życie.
Z życia książek Przemek Opłocki, 2012-03-06
HOMO CREATIVUS. 40 technik podkręcania umysłu
Homo creativus. 40 technik podkręcania umysłu to poradnik, który ma na celu zmianę sposobu postrzegania własnej kreatywności, ale nie tylko… Autor książki pokazuje czytelnikom, że tylko od nich samych zależy, czy osiągną sukces, czy nie. Owych rad udziela nie byle kto, bo autor popularnego bloga „Goping Void”. Hugh MacLeod stał się sławny dzięki rysunkom umieszczanym na odwrocie wizytówek.
Czytając krótkie teksty znajdujące się w książce Homo creativus, zdajemy sobie sprawę z tego, że już mieliśmy z tego rodzaju poradami do czynienia. A to na studiach, a to w pracy. Humor i trafność uwag autora sprawiły, że zostały one docenione przez innych. I chociaż nie ma tematu, na który MacLeod by się nie wypowiedział, to jednak kreatywność jest głównym motywem jego obserwacji. Nie musimy zgadzać się ze wszystkim, o czym pisze autor - co nie znaczy, że nie znajdą się osoby, którym jego rady otworzą oczy. Forma, jaką przybierają jego teksty, również przykuwa oko – teksty są krótkie, nie ma w nich dziwnych pojęć, trudnych definicji i niezrozumiałych słów, a na dodatek przeplatane są one zabawnymi rysunkami autora, który nie wywyższa się i nie wymądrza, a raczej stara się zainteresować czytelnika i podzielić się z nim swoją wiedzą i doświadczeniem. MacLeod stawia na prosty i szczery przekaz, na który czytelnik prędzej czy później się otwiera.
Człowiek to istota kreatywna – czasem wystarczy wskazać mu odpowiedni kierunek, by we właściwy sposób wykorzystał swój ukryty potencjał. Autor pisze m.in. o tym, by nie słuchać rad „dobrych przyjaciół”, a nasz pomysł nie musi być wcale wielki – wystarczy, że jest nasz. Ponadto, aby coś zrealizować, musimy poświęcić na to trochę czasu, rezygnując z czegoś na rzecz celu, który chcemy zrealizować. MacLeod pokazuje, że aby zrealizować jakiś pomysł, musimy zachować go dla siebie – nawet nie spostrzeżemy się, kiedy w naszym otoczeniu pojawi się ktoś, kto będzie chciał odciąć "kawałek tortu", który to nam się należy.
MacLeod ukazuje, że pomysł, który naprawdę warto zrealizować, pojawia się najczęściej wtedy, kiedy mamy o nim jak najgorsze zdanie – coś głupiego, na co każdego dnia tracimy nasz cenny czas, okazuje się być kurą znoszącą złote jaja. Podobnie z kreatywnością, która tkwi w nas od dziecka. Najważniejsze jest to, by nie zapominać o naszym wewnętrznym głosie, który domaga się kredek, jakie ułatwią nam realizację naszych pomysłów.
Hugh MacLeod pisze również o tym, że każdy z nas ma swój własny Mount Everest – zdobycie go to nasz życiowy cel, ale… Na górę prowadzi wiele ścieżek i każdy musi chociaż spróbować wspiąć się nimi. Dlaczego? Bo bardziej niż porażka boli świadomość, że się czegoś nie spróbowało. Nawet, jeśli w zamian nic nie otrzymamy.
Czy potrzebujemy masy rekwizytów, które pomogą nam zrealizować nasze cele? MacLeod twierdzi, że nie… Wymyślne urządzenia są dla przeciętniaków, żeby mieli jeszcze jedną kolumnę, za którą będą mogli ukryć swój niedobór talentu. Ta i inne uwagi sprawiają, że książka ta wyróżnia się znacząco na tle innych tego typu publikacji. Homo creativus to książka przydatna – lektura-ciekawostka, która może (ale nie musi) zmienić nasz światopogląd. Tylko od nas samych zależy, ile z niej wyciągniemy i co z tą wiedzą zrobimy.
Każdy z nas ma zupełnie inne doświadczenie i problemy życiowe – być może w którymś momencie naszego życia rady MacLeoda okażą się niezbędne. Warto wiedzieć, że taka książka istnieje – warto po nią sięgnąć w chwili słabości.
Czytając krótkie teksty znajdujące się w książce Homo creativus, zdajemy sobie sprawę z tego, że już mieliśmy z tego rodzaju poradami do czynienia. A to na studiach, a to w pracy. Humor i trafność uwag autora sprawiły, że zostały one docenione przez innych. I chociaż nie ma tematu, na który MacLeod by się nie wypowiedział, to jednak kreatywność jest głównym motywem jego obserwacji. Nie musimy zgadzać się ze wszystkim, o czym pisze autor - co nie znaczy, że nie znajdą się osoby, którym jego rady otworzą oczy. Forma, jaką przybierają jego teksty, również przykuwa oko – teksty są krótkie, nie ma w nich dziwnych pojęć, trudnych definicji i niezrozumiałych słów, a na dodatek przeplatane są one zabawnymi rysunkami autora, który nie wywyższa się i nie wymądrza, a raczej stara się zainteresować czytelnika i podzielić się z nim swoją wiedzą i doświadczeniem. MacLeod stawia na prosty i szczery przekaz, na który czytelnik prędzej czy później się otwiera.
Człowiek to istota kreatywna – czasem wystarczy wskazać mu odpowiedni kierunek, by we właściwy sposób wykorzystał swój ukryty potencjał. Autor pisze m.in. o tym, by nie słuchać rad „dobrych przyjaciół”, a nasz pomysł nie musi być wcale wielki – wystarczy, że jest nasz. Ponadto, aby coś zrealizować, musimy poświęcić na to trochę czasu, rezygnując z czegoś na rzecz celu, który chcemy zrealizować. MacLeod pokazuje, że aby zrealizować jakiś pomysł, musimy zachować go dla siebie – nawet nie spostrzeżemy się, kiedy w naszym otoczeniu pojawi się ktoś, kto będzie chciał odciąć "kawałek tortu", który to nam się należy.
MacLeod ukazuje, że pomysł, który naprawdę warto zrealizować, pojawia się najczęściej wtedy, kiedy mamy o nim jak najgorsze zdanie – coś głupiego, na co każdego dnia tracimy nasz cenny czas, okazuje się być kurą znoszącą złote jaja. Podobnie z kreatywnością, która tkwi w nas od dziecka. Najważniejsze jest to, by nie zapominać o naszym wewnętrznym głosie, który domaga się kredek, jakie ułatwią nam realizację naszych pomysłów.
Hugh MacLeod pisze również o tym, że każdy z nas ma swój własny Mount Everest – zdobycie go to nasz życiowy cel, ale… Na górę prowadzi wiele ścieżek i każdy musi chociaż spróbować wspiąć się nimi. Dlaczego? Bo bardziej niż porażka boli świadomość, że się czegoś nie spróbowało. Nawet, jeśli w zamian nic nie otrzymamy.
Czy potrzebujemy masy rekwizytów, które pomogą nam zrealizować nasze cele? MacLeod twierdzi, że nie… Wymyślne urządzenia są dla przeciętniaków, żeby mieli jeszcze jedną kolumnę, za którą będą mogli ukryć swój niedobór talentu. Ta i inne uwagi sprawiają, że książka ta wyróżnia się znacząco na tle innych tego typu publikacji. Homo creativus to książka przydatna – lektura-ciekawostka, która może (ale nie musi) zmienić nasz światopogląd. Tylko od nas samych zależy, ile z niej wyciągniemy i co z tą wiedzą zrobimy.
Każdy z nas ma zupełnie inne doświadczenie i problemy życiowe – być może w którymś momencie naszego życia rady MacLeoda okażą się niezbędne. Warto wiedzieć, że taka książka istnieje – warto po nią sięgnąć w chwili słabości.
granice.pl Katarzyna Wójcik