Recenzje
RozGROMić konkurencję. Sprawdzone w boju strategie dowodzenia, motywowania i zwyciężania
Zarówno uczeni, jak i praktycy często sięgają po wiedzę wojskową - sprawdzone w walce strategie, aforyzmy, które można zastosować w każdych czasach.
Mimo to niewiele byto na rodzimym rynku pozycji, które łączyły wojsko z zarządzaniem. Lata socjalizmu sprawiły, że armia wzbudzała wśród Polaków raczej negatywne skojarzenia. Tym bardziej warto sięgnąć po książkę gen. Romana Polko i dr Pauliny Polko „RozGROMić konkurencję. Sprawdzone w boju strategie dowodzenia, motywowania i zwyciężania".
W tematykę wprowadza nas już wstęp „Dlaczego wojsko ", nawiązujący bezpośrednio do kolejnych dziewięciu rozdziałów, a dopełnieniem jest „Postscriptum", kończące się słowami: „koniec czytania, powstań, do boju!". To zresztą nie jedyny rozkaz zawarty w książce. Warto zwrócić uwagę choćby na podrozdziały na temat zespołu, które brzmią jak algorytm działań: „Pracuj z tymi, których znasz. Naucz się nagradzać i karać. Umiej awansować i zwalniać. Dyscyplinuj! Ucz ludzi. Ucz się od ludzi. Zbuduj wydajną strukturę. Zaplanuj rozwój swojego zespołu. Ustal kryteria sukcesu. Wskaż zespołowi wartości. Zadbaj o sukces osobisty ludzi. Do boju!".
Wiele spostrzeżeń zawartych w książce można zastosować od zaraz, i to nie tylko w życiu zawodowym. Autorzy radzą jednak dokładne przemyślenie każdej decyzji, pamiętając o tym, że „Zanim zaczniesz zwyciężać, zastanów się, co chcesz wygrać. Nie ma nic gorszego niż marnowanie energii i czasu na walkę o rzeczy, na których ci nie zależy".
Mimo to niewiele byto na rodzimym rynku pozycji, które łączyły wojsko z zarządzaniem. Lata socjalizmu sprawiły, że armia wzbudzała wśród Polaków raczej negatywne skojarzenia. Tym bardziej warto sięgnąć po książkę gen. Romana Polko i dr Pauliny Polko „RozGROMić konkurencję. Sprawdzone w boju strategie dowodzenia, motywowania i zwyciężania".
W tematykę wprowadza nas już wstęp „Dlaczego wojsko ", nawiązujący bezpośrednio do kolejnych dziewięciu rozdziałów, a dopełnieniem jest „Postscriptum", kończące się słowami: „koniec czytania, powstań, do boju!". To zresztą nie jedyny rozkaz zawarty w książce. Warto zwrócić uwagę choćby na podrozdziały na temat zespołu, które brzmią jak algorytm działań: „Pracuj z tymi, których znasz. Naucz się nagradzać i karać. Umiej awansować i zwalniać. Dyscyplinuj! Ucz ludzi. Ucz się od ludzi. Zbuduj wydajną strukturę. Zaplanuj rozwój swojego zespołu. Ustal kryteria sukcesu. Wskaż zespołowi wartości. Zadbaj o sukces osobisty ludzi. Do boju!".
Wiele spostrzeżeń zawartych w książce można zastosować od zaraz, i to nie tylko w życiu zawodowym. Autorzy radzą jednak dokładne przemyślenie każdej decyzji, pamiętając o tym, że „Zanim zaczniesz zwyciężać, zastanów się, co chcesz wygrać. Nie ma nic gorszego niż marnowanie energii i czasu na walkę o rzeczy, na których ci nie zależy".
CIO - Magazyn Dyrektorów IT 2012-02-01
GRYWALIZACJA. Jak zastosować mechanizmy gier w działaniach marketingowych
PZU wie to bardzo dobrze. Agenci mają swoje stopnie wtajemniczenia, Elitarny Klub Agenta, regularnie publikowane tabele wyników, bonusy, premie. Od tego, jak sprawnie firma zorganizuje swój świat sprzedażowej gry, zależą jej wyniki. Właśnie dlatego szefowie sprzedaży powinni czym prędzej sięgnąć po Grywalizację Pawła Tkaczyka.
Jeśli praca w Twojej firmie przypomina stawianie pasjansa - nie jest dobrze. Jeśli przypomina grę wojenną Wolfenstein 3D - jest jeszcze gorzej. Kluczem do sukcesu jest stworzenie takich zasad, które będą motywujące, ekscytujące i jednocześnie wzmocnią skłonność do współpracy. Zasady powinny być zrozumiałe i atrakcyjne dla uczestników. I nie mówię tu o grze w chowanego, ale o poważnej firmie ubezpieczeniowej (twojej też). Z tymi ubezpieczeniowymi grami różnie bywa. Jest gra: „Kto jest najbliżej prezesa ". Gra polega na tym, żeby korzystając ze wszystkich dostępnych metod, przypodobać się prezesowi. Dodatkowe punkty zdobywa się, ośmieszając i eliminując konkurentów. Inna gra: „To niemożliwe, bo". Wygrywa osoba, która poda największą liczbę powodów, dlaczego nie można czegoś zmienić albo wprowadzić innowacji. Tych gier jest o wiele więcej. Ale nie o nie chodziło Pawłowi Tkaczykowi.
Ludzie mają to do siebie, że lubią się bawić. Co więcej, dla dobrej zabawy są w stanie się solidnie zmęczyć! Dać ludziom możliwość dobrej zabawy, która jednocześnie jest ich pracą, to znaczy zyskać dostęp do ogromnych rezerw energii i zaangażowania. Niestety nie wystarczy umieścić stołu bilardowego na środku gabinetu prezesa ani wykupić pracownikom karnetów na sąuash. Stworzenie systemu, który będzie prosty, a zarazem wciągający dla uczestników i uwzględni ich różne dyspozycje - to dopiero sztuka. Ale wykonalna. Warto się z nią zmierzyć. Paweł Tkaczyk w swojej najnowszej książce wyjaśnia, czemu grywalizacja działa i w jaki sposób można ją zastosować w biznesie. To kawał dobrej roboty i dobrego pisarstwa biznesowego. W najgorszym wypadku czytając Grywalizację spędzisz zajmujący wieczór. W najlepszym - odmienisz swoją firmę lub zespół sprzedażowy, którym kierujesz.
Jeśli praca w Twojej firmie przypomina stawianie pasjansa - nie jest dobrze. Jeśli przypomina grę wojenną Wolfenstein 3D - jest jeszcze gorzej. Kluczem do sukcesu jest stworzenie takich zasad, które będą motywujące, ekscytujące i jednocześnie wzmocnią skłonność do współpracy. Zasady powinny być zrozumiałe i atrakcyjne dla uczestników. I nie mówię tu o grze w chowanego, ale o poważnej firmie ubezpieczeniowej (twojej też). Z tymi ubezpieczeniowymi grami różnie bywa. Jest gra: „Kto jest najbliżej prezesa ". Gra polega na tym, żeby korzystając ze wszystkich dostępnych metod, przypodobać się prezesowi. Dodatkowe punkty zdobywa się, ośmieszając i eliminując konkurentów. Inna gra: „To niemożliwe, bo". Wygrywa osoba, która poda największą liczbę powodów, dlaczego nie można czegoś zmienić albo wprowadzić innowacji. Tych gier jest o wiele więcej. Ale nie o nie chodziło Pawłowi Tkaczykowi.
Ludzie mają to do siebie, że lubią się bawić. Co więcej, dla dobrej zabawy są w stanie się solidnie zmęczyć! Dać ludziom możliwość dobrej zabawy, która jednocześnie jest ich pracą, to znaczy zyskać dostęp do ogromnych rezerw energii i zaangażowania. Niestety nie wystarczy umieścić stołu bilardowego na środku gabinetu prezesa ani wykupić pracownikom karnetów na sąuash. Stworzenie systemu, który będzie prosty, a zarazem wciągający dla uczestników i uwzględni ich różne dyspozycje - to dopiero sztuka. Ale wykonalna. Warto się z nią zmierzyć. Paweł Tkaczyk w swojej najnowszej książce wyjaśnia, czemu grywalizacja działa i w jaki sposób można ją zastosować w biznesie. To kawał dobrej roboty i dobrego pisarstwa biznesowego. W najgorszym wypadku czytając Grywalizację spędzisz zajmujący wieczór. W najlepszym - odmienisz swoją firmę lub zespół sprzedażowy, którym kierujesz.
Gazeta Ubezpieczeniowa Aleksandra Wysocka-Zańko, 2012-03-06
Realizacja genialnych pomysłów. Jak sprawić, by nie skończyło się na gadaniu
W świecie mającym obsesję na punkcie innowacji łatwo jest zakochać się w pomysłach. Kreatywność jest czymś oszałamiającym. Nasze społeczeństwo posunęło się nawet do wprowadzania podziału na ludzi o dominującej lewej półkuli mózgu i ludzi o dominującej prawej półkuli, na podstawie radykalnego zagrożenia, że dwie części mózgu nie mogą efektywnie współdziałać i ze wspaniali, kreatywni ludzie z natury nie sprawdzają się jako organizatorzy i przywódcy. Rzeczywistość okazuje się na szczęście inna. Kiedy kreatywność i organizacja zaistnieją - następuje rozwój cywilizacji, gdyż urzeczywistniają się niezwykłe pomysły. Poznaj techniki, które zmieniają zdezorganizowane kreatywne primadonny w zorganizowane kreatywne primadonny.
Gazeta MSP 2012-03-01
Profesjonalne ujęcia portretowe. Techniki retuszowania zdjęć według Scotta Kelby'ego
Jeśli mamy już pewną wiedzę na temat portretu, to przydatnym okaże się kolejny podręcznik Scotta Kelby'ego. Tym razem autor podaje nam szybkie i skuteczne metody retuszu. Jak sam znaczył we wstępie, książkę tę kieruje do fotografów o różnym stopniu wtajemniczenia. Dzięki niej poznamy podstawowe zasady obróbki zdjęć oraz kilka sztuczek, które ją przyspieszą. Kelby zwraca nam również uwagę na to, by robić zdjęcia, które będą wymagały jak najmniejszej ingerencji programów graficznych. Najważniejszy jest umiar.
Autor oddaje do użytku czytelników siedem rozdziałów, które omawiają po kolei najpopularniejsze obszary retuszowania zdjęć. Dowiemy się z nich między innymi, jak radzić sobie z podkreślaniem oczu, wygładzaniem skóry albo że wargi i usta to nie to samo. Najwięcej miejsca Kelby poświęcił oczom, są wszakże zwierciadłem duszy i to na nich skupiamy najwięcej uwagi, podziwiając zdjęcia. Jesteśmy zachęcani do wybierania tylko interesujących nas tematów. Ostatni z rozdziałów traktuje o ekspresowych obróbkach w pięć, piętnaście i trzydzieści minut. Z pewnością może się przydać przy przygotowywaniu szybkich próbek dla klientów i wszędzie tam, gdzie liczy się czas.
Sam poradnik jest bogato ilustrowany, w każdej z lekcji pokazane są wszystkie etapy obróbki zdjęcia. Ostatnie dwie ilustracje przedstawiają zawsze fotografię przed i po retuszu. Po każdym z rozdziałów Kelby zachęca do samodzielnych prób zmierzenia się z tematem na dodatkowych zdjęciach, które możemy ściągnąć ze strony wydawnictwa Helion.
Ta pozycja naprawdę przypadła mi do gustu. Sam niewiele pracuję nad zdjęciami, z braku czasu lub zwykłego lenistwa. Po przeczytaniu poradnika Scotta Kelby'ego postanowiłem wypróbować kilka z jego wskazówek i odchudzić swoją sylwetkę na zdjęciach z wakacji. Po co komu dieta?
Autor oddaje do użytku czytelników siedem rozdziałów, które omawiają po kolei najpopularniejsze obszary retuszowania zdjęć. Dowiemy się z nich między innymi, jak radzić sobie z podkreślaniem oczu, wygładzaniem skóry albo że wargi i usta to nie to samo. Najwięcej miejsca Kelby poświęcił oczom, są wszakże zwierciadłem duszy i to na nich skupiamy najwięcej uwagi, podziwiając zdjęcia. Jesteśmy zachęcani do wybierania tylko interesujących nas tematów. Ostatni z rozdziałów traktuje o ekspresowych obróbkach w pięć, piętnaście i trzydzieści minut. Z pewnością może się przydać przy przygotowywaniu szybkich próbek dla klientów i wszędzie tam, gdzie liczy się czas.
Sam poradnik jest bogato ilustrowany, w każdej z lekcji pokazane są wszystkie etapy obróbki zdjęcia. Ostatnie dwie ilustracje przedstawiają zawsze fotografię przed i po retuszu. Po każdym z rozdziałów Kelby zachęca do samodzielnych prób zmierzenia się z tematem na dodatkowych zdjęciach, które możemy ściągnąć ze strony wydawnictwa Helion.
Ta pozycja naprawdę przypadła mi do gustu. Sam niewiele pracuję nad zdjęciami, z braku czasu lub zwykłego lenistwa. Po przeczytaniu poradnika Scotta Kelby'ego postanowiłem wypróbować kilka z jego wskazówek i odchudzić swoją sylwetkę na zdjęciach z wakacji. Po co komu dieta?
Foto esau
The Smashing Book #2
Chcesz stworzyć ciekawą stronę WWW czy aplikację Sama wiedza techniczna nie wystarczy. Liczy się też design. W The Smashing Book 2 znajdziesz nie tylko świetne wzorce projektowe stron WWW i aplikacji mobilnych, ale przede wszystkim dowiesz się, jakie czynniki decydują o tym, że ludzie zatrzymują się na dłużej na jednych stronach i do nich wracają, a inne omijają i zapominają o nich.
PC Format DH, 2012-04-01