ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Australia Tour

Przemysława Salety i Jacka Czachora przedstawiać nie trzeba. Przygotowana przez nich książka „Australia Tour" to album, na który składają się piękne zdjęcia i zapiski czterech uczestników liczącej blisko 7 tys. km podróży motocyklami Yamaha Super Tenere po krainie kangurów. Album pokazuje Australię oczami motocyklistów, pozwala poznać jej mieszkańców, dziką przyrodę, a także wyzwania, z jakimi musieli się zmierzyć podróżnicy, zjeżdżając z bezpiecznego asfaltu na szutrowe bezdroża. Ta książka nie tylko tłumaczy, czym jest turystyka motocyklowa, ale także inspiruje do planowania własnych wypraw.
Świat motocykli 2012-02-01

Skandynawia. Śladami wikingów. Wydanie 1

Skandynawia spełni oczekiwania nawet najbardziej wybrednych podróżników. Od gór poprzez płaskowyże, jeziora, lasy aż po piaszczyste plaże i głębokie fiordy. Od chłostanego wiatrami Nordkapp po uliczki Kopenhagi. Od mroźnej siedziby św. Mikołaja po Drogę Trolli. Śladami tak sławnych pisarzy i artystów, jak Astrid Lindgren, Gustav Vigeland, Edvard Munch czy Edvard Grieg. Szlakiem popularnych stolic sportów zimowych.

Podróż po Szwecji, Norwegii, Danii i Finlandii z pewnością pozostawi niezatarte wrażenia.

Przewodnik Skandynawia. Śladami wikingów pozwala poznać geografię i historię Szwecji, Norwegii, Danii i Finlandii. Opisy poszczególnych miast i regionów geograficznych przybliżą specyfikę tych północnych krajów. Całość uzupełniają propozycje tras zwiedzania, anegdoty, mapy, rysunki, zdjęcia, słowniczki i indeks, które pozwolą lepiej i dokładniej zaplanować całą wyprawę.
e-gory.pl Paweł Brzozowski, 2012-01-16

Skandynawia. Śladami wikingów. Wydanie 1

Skandynawia spełni oczekiwania nawet najbardziej wybrednych podróżników. Od gór poprzez płaskowyże, jeziora, lasy aż po piaszczyste plaże i głębokie fiordy. Od chłostanego wiatrami Nordkapp po uliczki Kopenhagi. Od mroźnej siedziby św. Mikołaja po Drogę Trolli. Śladami tak sławnych pisarzy i artystów, jak Astrid Lindgren, Gustav Vigeland, Edvard Munch czy Edvard Grieg. Szlakiem popularnych stolic sportów zimowych.

Podróż po Szwecji, Norwegii, Danii i Finlandii z pewnością pozostawi niezatarte wrażenia.

Przewodnik Skandynawia. Śladami wikingów pozwala poznać geografię i historię Szwecji, Norwegii, Danii i Finlandii. Opisy poszczególnych miast i regionów geograficznych przybliżą specyfikę tych północnych krajów. Całość uzupełniają propozycje tras zwiedzania, anegdoty, mapy, rysunki, zdjęcia, słowniczki i indeks, które pozwolą lepiej i dokładniej zaplanować całą wyprawę.
e-gory.pl Paweł Brzozowski, 2012-01-16

Marketing narracyjny. Jak budować historie, które sprzedają

Media internetu, social media, bardzo zmieniły w ciągu ostatnich kilku lat relacje polityk - odbiorca - media klasyczne. Zarówno politycy, jak i odbiorcy przekazu, czyli wyborcy, nie są już uzależnieni od mediów mainstreamu ,papierowych, ale także elektronicznych, nie mówiąc o opiniach autorytetów, politologów.
Eryk Mistewicz jest na polskim rynku marketingu zjawiskiem wyjątkowym. Wymyka się z zaszufladkowania jak inni specjaliści, mający wykształcenie i doświadczenie w reklamie, public relations, socjologii, czy psychologii społecznej. Ten dziennikarz i absolwent prestiżowej francuskiej uczelni jest raczej człowiekiem renesansu XXI weku, ponieważ wychodząc raczej z praktyki i znajomości nowoczesnych technik komunikacji, dochodzi do wniosków ogólnych i teorii. A ponieważ nie mieści się w schematach, wzbudza skrajne emocje, czego dowodem jest szereg poświęconych mu artykułów w prasie, od bardzo pochlebnych, do tych podważających jego wiedzę i kompetencje. Tym bardziej, że raczej nie wiadomo, dla kogo pracuje i jakie efekty jego praca przynosi

Mistewicz wydał właśnie książkę, poświęconą jego sztandarowej specjalności, marketingowi narracyjnemu. To jego autorski pomysł, coś w rodzaju metody marketingu, zarys teorii komunikacji masowej. „Marketing narracyjny. Jak budować historie, które sprzedają”, (Helion SA, 2011) to książka o tym, jak opowiadać historie, które przyniosą sukces. Pomimo, że autor postrzegany jest głównie jako konsultant polityczny, nie jest jednak to książka o polityce. To raczej przegląd zastosowań marketingu narracyjnego w różnych dziedzinach, opis, jak technika pomaga budować historie, które sprawnie opowiedziane zastępują klasyczną reklamę produktu, usługi, czy nawet polityka. To pokazanie, że nie sama marka, ale sposób jej prezentacji we współczesnym świecie jest ważny. Jest w książce również rozdział poświęcony polityce, wyborom, ale jest to raczej pokazanie, jak metoda może być zastosowana w tej dziedzinie. Autor pisze, jak można zostać znanym i wygrać dzięki jego metodzie w polityce, ale ta technika może zostać zastosowana z równym skutkiem w biznesie, w promocji konkretnych towarów, czy w promocji regionów i miast. Jak system narracji wypiera reklamę, która pomimo że jest coraz głośniejsza i bardziej nachalna, jest również coraz mniej zauważalna. I nie kupujemy już towarów i marek, ale dobre opowieści. Media się zmieniają, inaczej tworzy się i zarządza informacją, zmianom ulega reklama, marketing, PR, droga komunikacji wymaga nowych metod.

Budowanie opowieści, która ma nam przynieść sukces, to według Mistewicza budowanie nie tylko przekazu wprost, ale również budowanie atmosfery, która przyczyni się do tego, że nasza narracja dotrze do odbiorcy. Ilość informacji, danych, które przyjmuje mózg człowieka w każdej godzinie, niemalże minucie, jest tak ogromna, że tworzy on mechanizmy obronne, tworząc własną hierarchię ważności. Jeżeli chcemy naszemu przekazowi nadać wyjątkowy priorytet, musimy zadbać nie tylko o formę i treść, ale również o system komunikacji, który przykuje odbiorcę do naszego przekazu. To właśnie według autora książki jest narracja, czyli opowieść.

Autor poświęca dużo miejsca w swojej książce współczesnym mediom, analizuje, jak najnowsze środki komunikacji, głównie internet może służyć rozprzestrzenianiu się przygotowanych narracji. Wiele miejsca poświęca Twitterowi, którego jest znawcą i promotorem w Polsce. Dzięki niemu „ćwierkać” zaczęło wielu polityków, dziennikarzy, ludzi kultury. W ciągu mniej więcej dwóch lat Twitter stał się ważnym medium komunikacji i doskonałym narzędziem politycznego marketingu. Mistewicz udowodnił, że przy pomocy 140 znaków komunikatu Twittera można nie tylko budować i utrzymywać relacje biznesowe i polityczne, ale również prowadzić poważne dysputy.

Warto zauważyć, że media internetu, social media, bardzo zmieniły w ciągu ostatnich kilku lat relacje polityk - odbiorca - media klasyczne. Zarówno politycy, jak i odbiorcy przekazu, czyli wyborcy, nie są już uzależnieni od mediów mainstreamu ,papierowych, ale także elektronicznych, nie mówiąc o opiniach autorytetów, politologów. Informacja podana na Twitterze, czy Facebooku przeskakuje do mediów klasycznych już jako informacja kwalifikowana. Okazało się już wielokrotnie, że informacje z niezależnego źródła podana przez media społecznościowe jest traktowana równie wiarygodnie jak ta podana przez zawodowego dziennikarza via agencja prasowa, czy stacja telewizyjna. To znacznie poszerza zakres wolności słowa, a co za tym idzie, także demokracji.

Na koniec warto przytoczyć, co autor uważa za podstawę dobrej narracji. To według niego pięć punktów, elementów. Po pierwsze, pasja, pasja nadawcy komunikatu, po drugie personalizacja przekazu, pokazanie bohatera (szerokie pojęcie), z którym autor przekazu się utożsamia i chce nam tę pasję przekazać. Po trzecie - przeszkody, antagonizmy, jakie nasz przekaz, bohater musi pokonać, czwarty element to świadomość konieczności odniesienia sukcesu. I ostatni, piąty element, czyli samo zwycięstwo, które ma ma zmienić odbiorcę, bo to on jest bohaterem i otaczający go świat.

Eryk Mistewicz pisząc swoją książkę korzystał z bogatej spuścizny marketingu, ale również odnosi się do konkretnych działań i osób. Znajdziemy w książce również opis metod działań, narracji, która odniosła ogromny sukces. To rozdział o mistrzu komunikacji i sprzedaży, wizjonerze nie tylko informatyki, Steve Jobsie, którego właśnie pożegnaliśmy. Autor pisze o historiach, jakie Jobs sprzedawał w czasie swoich słynnych prezentacji i o umiejętności sprzedaży emocji, a nie produktów.

Książka, licząca niewiele ponad 200 stron skonstruowana jest dość chaotycznie, ale po przeczytaniu zostaje w głowie jasny sygnał nowych wartości. I jak na opis nowoczesnych metod marketingu, osadzonych na nowoczesnych mediach przystało, jest ona uzupełniona o system fotokodów, które prowadzą nas do multimedialnych prezentacji potwierdzających materiał zapisany na jej stronach, lub znacznie je rozszerzających. Warto sięgnąć po tę pozycję.
TOK FM AZRAEL.KUBACKI, 2012-01-08

Campa w sakwach, czyli rowerem na Dach Świata

Nową serię książek podróżniczych Szlaki ludzi ciekawych odkryłam na krakowskich Targach Książki. Ładnie wydane, pełne kolorowych fotografii, ubrane w mięciutką okładkę, tak charakterystyczną dla Bezdroży - książki kusiły i zapraszały do zapoznania się z ich wnętrzem. Na pierwszy ogień poszła Campa w sakwach.

Autor, Piotr Strzeżysz jest rowerowym zapaleńcem - na jednośladzie zwiedził ponad trzydzieści krajów w obrębie czterech kontynentów. Campa... jest zapisem dwóch wypraw na Dach Świata, które autor odbył w dość specyficznych warunkach - pierwszą podczas pory deszczowej, drugą - w czasie zimy. Mimo problemów z nie zawsze sprzyjającą aurą, chińską biurokracją oraz porozumiewaniem się z miejscową ludnością uśmiech nie znikał z twarzy rowerzysty. Nawet wszechobecne prośby o pieniądze (money, money, money!) - co może dziwić, kierowane również przez napotkanego cyklistę, któremu pomógł w naprawie roweru! - nie mogły odebrać mu radości z bycia w drodze. Dla Piotra bowiem nie jest ważny przebyty dystans czy zwiedzone zabytki, lecz ten swoisty stan, w jaki wprawia go podróżowanie.

Campę w sakwach czyta się szybko i przyjemnie, a liczne fotografie ubarwiają lekturę i nadają jej autentyczności (choć jedna z nich zasiała we mnie ziarnko niepokoju - autor napisał, że spał w domu u Chang Suo, a zza krowy stojącej na podwórku wyziera... rozłożony namiot, obok którego stoi rower). Ogromnym plusem publikacji są też liczne wskazówki, których Piotr udziela na wypadek gdyby któryś z czytelników chciał ruszyć jego śladem. Wprawdzie niektóre przemyślenia autora były zbyt osobiste i nie powinny znaleźć się w książce (kiedy Karina, rowerzystka napotkana w Tybecie, po nocy spędzonej we wspólnym namiocie na kolejny nocleg wybrała hotel, autor skwitował to słowami: Cóż, chyba za słabo grzałem poprzedniej nocy...), a on sam wydawał się osobą niezbyt towarzyską, trudno jednak nie darzyć go sympatią.

Na koniec małe wyjaśnienie odnośnie tytułowej campy, która kojarzyła mi się z campingiem czy obozem, zmieszczonym w rowerowych sakwach. Nic bardziej mylnego! Campa to tybetańska potrawa, składająca się z mąki jęczmiennej wymieszanej z herbatą (oczywiście słoną i z dodatkiem masła).
poczytajka.blogspot.com 2012-01-12

Szlak transsyberyjski. Moskwa - Bajkał - Mongolia - Pekin. Wydanie 4

Szlak transsyberyjski. Moskwa - Bajkał Mongolia Pekin to Przewodnik, który został tak pomyślany, by służył praktyczną pomocą zarówno w fazie planowania wyjazdu, jak i podczas samej podróży oraz by dostarczał jak najwięcej informacji krajoznawczych i był dobrą „lekturą do poduszki". Przewodnik pomaga wybrać najwygodniejszą opcję przejazdu, opisuje warunki podczas podróży, transsyberyjskie zwyczaje i kuchnię, tak by być przygotowanym na wszystkie niespodzianki. Jest to też chronologiczny opis przejazdu pociągiem na trasie Moskwa - Pekin. Podróżnik możne się również dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy o mijanych na trasie miastach i regionach. Orientację ułatwiają znacznie schematy trasy z odległościami pomiędzy poszczególnymi miastami. Skrupulatnie, niemal drobiazgowo przygotowany opatrzony kolorowymi zdjęciami, licznymi mapkami i schematami stanowi doskonałe uzupełnienie wiedzy którą każdy globtroter-amator posiada z programów telewizyjnych. By ułatwić nam poruszanie się po regionie autorzy zaopatrzyli publikację w słownik rosyjsko-mongolsko--chiński (co najważniejsze z pisownią fonetyczną). Doskonałe opracowanie, w które każdy amator przygód powinien się zaopatrzyć.
Goniec Górnośląski P.A., 2012-01-12