ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Biuro Wszelkiego Pocieszenia

„Tu Biuro Wszelkiego Pocieszenia" - tak rozpoczyna się każdy z tekstów Wojciecha Zimińskiego, które najpierw podbiły serca słuchaczy radiowej Trójki, a teraz zostały zebrane w jednym tomie. Autor bacznym okiem patrzy na absurdy naszej codzienności, by prześmiewczo i demaskatorsko je komentować. Dystans i końska dawka humoru bez recepty ani obowiązku konsultowania z lekarzem lub farmaceutą.
NEWSWEEK Polska Michał Nalewski, 2011-10-31

Mistrzowska edycja zdjęć. Adobe Photoshop CS5/CS5 PL dla fotografów

W „Mistrzowskiej edycji zdjęć" każde zagadnienie jest opisane od podstaw po bardziej zaawansowane kwestie. Praktyczne opisy pokazują, jak użycie funkcji programu wpływa na cyfrowe fotografie, a zdjęcia nie zbędne do ćwiczeń dołączono na CD. Nie zabrakło teorii, która przyda się początkującym i średnio zaawansowanym użytkownikom.
PC Format DH, 2011-12-01

Spokój z każdym oddechem. Codzienne medytacje uzdrawiające życie

To co pierwsze rzuca się w oczy to przyjemna w odbiorze okładka. Uspokajające, stonowane kolory, harmonia i porządek. I na tym pochwały z mojej strony się kończą. Autor książki –Thich Nhat Hanh – mistrz zen, mnich i „duchoznawca”, nominowany przez Luthera Kinga do Pokojowej Nagrody Nobla, uczy czytelników jak znaleźć spokój ducha poprzez umiejętne oddychanie. Nie jestem zwolenniczką poradników w stylu „Odnajdź własne ja”, „Własna ścieżka” czy „Moje miejsce na świecie”. Często są to banały w stylu Coelha (wszystkim fanów przepraszam). Już na samym wstępie bardzo się zniechęciłam, tym oto przesłaniem: „Budzę się rano i uśmiecham się: Przede mną zupełnie nowe dwadzieścia cztery godziny Ślubuje w pełni przeżyć każdy moment i na wszystkie istoty spoglądać wzrokiem pełnym współczucia” Aż się chce krzyknąć – „Ludzie trzymajcie mnie!”;) W kolejnych zdaniach autor przekonuje jak ważny jest oddech w naszym życiu i jak jego świadomość pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie. Przekonuje nas, że za pomocą medytacji osiągniemy swoistą nirwanę i staniemy się innymi ludźmi. Nigdy nie próbowałam medytacji i nie mam takiej potrzeby. Wszystkie moje problemy rozwiązuje dzięki rozmowie z innymi lub racjonalnym myśleniem, a energię czerpię z żywiołowej muzyki. Przesłania zawarte w książce są tak banalne, że chyba nie ma sensu o tym pisać. „Pokochaj siebie, a dopiero potem drugiego człowieka”. Boże, ileż można?! Do łez rozbawiły mnie krótkie „modlitwy” do codziennej medytacji w stylu „gdy obmywam moje ciało, oczyszczam też serce, wszechświat jest przesiąknięty zapachem kwiatów”. O co chodzi? Nie wiem, ale trochę to przerażające i myślę, że mogłoby mnie jedynie poruszyć bo dużej dawce alkoholu. Nie wykluczałam, że być może dla kogoś ten poradnik będzie strzałem w dziesiątkę. Znam kilka osób, która z miłą chęcią zagłębiła by się w tej lekturze. Do mnie ona najzwyczajniej nie dociera i nic na to nie poradzę. Być może jest to wynik mojego dzisiejszego nastroju, bo od rana jestem nastawiona dość buńczucznie do wszystkiego ;)
Sztukater.pl Kolmanka

Uchwycone obiektywem. Lekcje legendarnego fotografa dzikich zwierzat

Jeśli ktoś ma na imię Łoś (ang. Moose), to nie może być ponurakiem, zwłaszcza gdy zajmuje się zawodowo fotografowaniem... łosi i innych dzikich zwierząt. Moose Peterson to jedna z żyjących legend fotografii przyrodniczej, do tego człowiek obdarzony olbrzymim poczuciem humoru i zapałem, aby dzielić się swoją wiedzą. Wszystko to sprawia, że jego książkę czyta się świetnie - jak pełną anegdot opowieść o przygodzie życia, jaką dla Petersona jest zawodowe fotografowanie zwierząt. Autor opowiada ze szczegółami o chwytaniu w kadr zwierząt małych i dużych, latających i czworonogich; pisze zarówno o sprzęcie w ujęciu praktycznym, jak i o technikach podchodzenia, użyciu flesza czy fotografowaniu w nocy. Wiele uwagi poświęca kwestiom ekologicznym, m.in. niepłoszeniu zwierząt i nieniszczeniu ich środowiska. Ta książka należy do rzadkiego gatunku pozycji, które można polecić każdemu - skorzystają z niej zarówno początkujący, jak zaawansowani miłośnicy fotografii dzikiej przyrody.
Digital Foto Video

Zaufanie 2.0. Jak wywierać wpływ, zdobyć lojalność klientów i kreować markę

Są książki, które czyta się jednym tchem i pamięta na zawsze. Są takie które czyta się szybko i wybiera z nich to, co dla nas najważniejsze. To dwa moje własne kryteria kategoryzowania książek. Są też książki których nie chce się czytać po pierwszych kilku kartkach, lub takie, których za żadne skarby nie weźmiemy nawet do ręki – o tych nie chcę mówić, bo to bez sensu. Wolę odłożyć książkę gdy wiem że nie jest dobrze napisana, niż męczyć się z nią, tracić czas i nic z tego nie wynieść dla siebie. Rzadko opisuję tutaj książki, ale może zacznę robić to częściej, bo chciałbym aby moje powtarzające się namowy “Polaku! Czytaj nie tylko Fakt” spowodują, że rankingi ilości przeczytanych w ciągu roku książek nie będą tak żałośnie wyglądały. Bo jak je czytam, to słowo ‘żałosne’ można w tym przypadku traktować jako wyrafinowany eufemizm. Książka “Zaufanie 2.0“, o której dzisiaj krótko napiszę nie jest bestsellerem (dla mnie osobiście, bo tak naprawdę to jest), czytałem bowiem dużo więcej ambitnych i bardziej merytorycznych pozycji. Jest natomiast książką, która w prosty sposób mówi o tym, co robić (oraz czego się wystrzegać) przy odpaleniu rakiety nazwanej – personal branding w internecie (w języku autorów – jak być tzw. agentem zaufania). Tak ją interpretowałem i po jej przeczytaniu zdania nie zmienię. Napisana w luźnym stylu przez dwójkę panów Juliena Smitha oraz Chrisa Brogana pomaga powoli odnajdywać się w świecie nowych technologii i podstawowych narzędzi mówienia do tłumów w internecie. Zawiera kilka większych sekcji, które zdaniem autorów są najważniejsze w procesie tworzenia własnego, mocnego wizerunku w internecie. Rady udzielane przez obu autorów skierowane są zarówno do ludzi, którzy chcą rozwinąć skrzydła jako indywidualni blogerzy, przedsiębiorcy lub swoją wiedzą wesprzeć działania departamentów reklamy, marketingu i PR-u firm w których pracują. Jest więc to pozycja bardzo uniwersalna. Po przeczytaniu”Zaufanie 2.0.” doszedłem do wniosku, że goście którzy ją napisali zrobili kawał dobrej roboty. Wielokrotnie docierało do mnie, że to co opisują, ma miejsce w internecie i np. w moich większych bądź też mniejszych ruchach, które w tym kanale wykonuje. To co zostało opisane w książce nie jest jednak dla kogoś, kto mocno działa w internecie. Taka osoba po prostu nie znajdzie w niej nic nowego, nic ciekawego, nic co mogłoby wnieść wartość do ich dotychczasowej działalności. To raczej netykieta bytności w Internecie poparta sukcesami autorów lub innych ‘gwiazd’ internetu (np. Gary Vaynerchuk). Polecam przeczytanie jej przede wszystkim ludziom którzy chcą działać w Internecie bez większych wpadek i kompromitacji, graczom bardziej doświadczonym może się ona przydać jedynie do odświeżenia pewnych mechanizmów komunikacji ze swoimi klientami, czytelnikami lub też fanami.
mediafeed.pl