ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Kariera pod kontrolą. Jak zmienić swoje życie zawodowe na lepsze

Całkowita lub częściowa zmiana bądź nagły zwrot w życiu zawodowym nie należą dziś do rzadkości. Inteligentni i ciekawi świata ludzie często zmieniają branże, angażują się w nowe przedsięwzięcia, odpowiadają na wyzwania stawiane im przez los. Warto wiedzieć, jak jednak przeprowadzić tę zmianę, by nie odbiła się niekorzystnie na naszym życiu i doprowadziła do satysfakcjonujących rezultatów. Na wszystkie te pytania Czytelnik znajdzie odpowiedź w tej książce. Jej autorka przeprowadzi go przez wszystkie etapy starań o nową pracę - od analizy kwestii przeszkadzających i pomagających w zmianie zawodowej, przez fachowe porady dotyczące pisania CV czy listów motywacyjnych, aż po szczegółowe pytania, jakie mogą pojawić się podczas rozmowy rekrutacyjnej. Dzięki tej publikacji Czytelnik dowie się także, jak przy poszukiwaniach nowej pracy wykorzystać potęgę społeczności internetowych.
Personel Plus

Ekonomia dla bystrzaków

Były już serie dla "idiotów" i "nie dla idiotów", które przybliżały czytelnikowi, sięgającemu po te książki, wycinek wiedzy w ten sposób by tytułowy adresat przyswoił go sobie w możliwie najłatwiejszy sposób. Czy działały - nie wiem, jakoś nie było okazji by zgłębiać ich treść, zapamiętałam za to żółto-czarną okładkę. Teraz trafiła do moich rąk "Ekonomia dla bystrzaków", tytuł brzmi przyjemniej, przynajmniej dla mnie, jednak nie on jest najważniejszy lecz treść samej książki. Kto zdaniem autora jest odbiorcą jego pracy? Studenci oraz wszyscy ci, którzy są zainteresowani ekonomią bądź każdy chcący zrozumieć często padające określenia związane z gospodarką. Twórca nie podzielił tylko przekazywanej wiedzy na makro i mikroekonomię, jak to najczęściej się czyni, ale także przybliżył samo pojęcie ekonomii oraz sylwetki dziesięciu uznanych ekonomistów, a także dziesięć najczęstszych błędów ekonomicznych i taką samą liczbę koncepcji gospodarczych. Co ważne książkę można czytać od dowolnego rozdziału, który zawiera wyróżnione istotne kwestie, nie jest to podręcznik, lecz jako uzupełnienie do typowych akademickich skryptów może sprawdzić się świetnie. Dla czytelników zainteresowanych rynkiem, jego prawami i zasadami, pozycja ta pozwoli uzupełnić posiadaną wiedzę i poznać pojęcia niezrozumiałe, jak również usystematyzować posiadane wiadomości. Czytanie "Ekonomii dla bystrzaków" rozpoczęłam od początku, po części by sprawdzić ile zostało zapomniane z czasów studenckich, a po części by zobaczyć sposób prezentacji informacji. Zaczynając od wprowadzenia - nie służy ono tylko przedstawieniu celu książki oraz do kogo jest kierowana, ale przed wszystkim objaśnia jej strukturę, użyte znaki graficzne oraz na co warto zwrócić, a jaka treść jest opcjonalną notatką. Ze względu na to, że przeznaczeniem jego dzieła nie jest stricte podręcznikowe i nie ma wymogu by czytać ją według kolejności, rozdziały mają zaznaczone kluczowe pojęcia, wskazówki, a także podkreśloną tematykę, wchodzącą w techniczne bądź matematyczne aspekty. Każdy moduł zawiera także praktyczny przykład omawianego problemu, oczywiście wyróżniony, tak by czytelnik miał wybór czy chce się zapoznać z nim, to od jego decyzji zależy jaką porcję zagadnień pozna. Pojęcia zaprezentowane w formie kompedium z jednej strony pozwalają na zaznajomienie się tylko z interesującymi punktami, a z drugiej strony dla tych, którzy wolą przeczytać całość pozwalają ugruntować przyswajane wiadomości. "Ekonomia dla bystrzaków" to nie tylko suche informacje, dostępne w wielu innych książkach, ale przede wszystkim wiedza, możliwa do zastosowania i w życiu codziennym i zawodowym. Nie wymaga wcześniejszego znajomości tematu, ale może być dobrym wstępem do późniejszego poszerzenia jej. Struktura oparta na opcji samodzielnego wyboru czytanych treści pozwala na traktowanie jej nie tylko jako jednorazowej lektury, ale raczej jako słownika pojęć - używanego w ramach potrzeb oraz uzupełnienia dla bardziej teoretycznych tytułów.
Sztukater.pl Alex9

Java. Efektywne programowanie. Wydanie II

Miałem ostatnio przyjemność studiować książkę autorstwa Joshuę Blocha – bardzo ciekawa postać świata javy, doktora informatyki z Carnegie Mellon University, aktualnie pracującego jako Java Chief Architect w Google. Od wielu lat realizujący projekty i badania głównie związane m.in. z javą, systemami rozproszonymi. Bogate doświadczenie akademickie, komercyjne (przed Google pracował w Sun’ie) oraz pochlebne opinie czytelników gwarantują, że każda książka której jest autorem nie schodzi poniżej pewnego merytorycznego poziomu. Nie inaczej jest też w przypadku książki Effective Java: Programming Language Guide (w Polsce Java. Efektywne programowanie, Helion). To czym zdecydowanie różnią się książki Blocha od innych dotyczących programowania czy też javy, jest to że w każdej z nich skupia się na pewnej niszy w temacie o którym pisze. W przypadku efektywnego programowania, skupia się na praktycznych aspektach tworzenia oprogramowania, dobrych, sprawdzonych wzorcach postępowania przy jego projektowaniu oraz na specyficznych dla javy zagadnieniach. Autor porusza 78 tematów, z którego każdy to kilku stronnicowy artykuł szczegółowo omawiający problem. Materiał zawarty w książce został skatagoryzowany według pewnych większych grup problemów, które porusza. Autor rozpoczyna od omawiania zagadnień związanych z tworzeniem i usuwaniem obiektów, następnie przechodzi do tych związanych z projektowaniem klas, w tym aspektów specyficznych dla javy. Można tutaj dowiedzieć się m.in. dlaczego należy uważnie używać singletonów, podstaw działania garbage collectora, jak definiować prawidłowe metody hashCode czy equals, dlaczego warto stosować interfejsy czy zastępować dziedziczenie kompozycją. Na uwagę zasługe fakt, iż autor stara się być jak najbardziej obiektywny, dostrzega zarówno zalety proponowanych przez siebie rozwiązań jak i ewentualne wady. W dalszej kolejności omawia takie konstrukcje jak typy ogólne, wyliczeniowe i adnotacje. Udziela praktycznych wskazówek jakich konstrukcji języka i praktyk programowania używać, a jakie są już przestarzałe. W ostatnich rozdziałach omawia sposoby wydajnego i rozsądnego korzystania z wyjątków, dzieli się doświadczeniem w kwestii współbieżności oraz serializacji. Cała wiedza z książki jest gdzieś pewnie rozsiana po internecie w postaci pojedynczych postów na blogach czy artykułów. Wydaje mi się jednak iż warto takie kompendium wiedzy nt problemów specyficznych dla javy mieć zawsze pod ręką i od czasu do czasu odświeżyć swoją pamięć. Gorąco polecam książkę Java. Efektywne programowanie.
xlab.pl Paweł Henek, 2011-12

Znakomita organizacja czasu. 151 błyskotliwych rozwiązań

Robert E. Dittmer jest autorem książki „Znakomita organizacja czasu. 151 błyskotliwych rozwiązań”. W przejrzysty sposób prezentuje swoje pomysły, które pomogą być nam lepiej zorganizowanymi i wydajniejszymi pracownikami. Dzięki jego radom możemy zaoszczędzić trochę czasu oraz nerwów związanych z przekroczeniem deadline’ów. Jednak nie samą pracą żyje człowiek. Autor kładzie duży nacisk na życie prywatne oraz rozwój i dążenie do samorealizacji. Ze swoich czytelników nie ma zamiaru zrobić pracoholików, a jedynie pomóc im zredukować stres i niepewność w życiu. Pomoże to nam zwiększyć poziom satysfakcji z wykonywanych zadań. To, co najbardziej rzuciło mi się w oczy, to fakt, że książka jest zredagowana w sposób czytelny i przejrzysty. Łatwo odnaleźć wskazówki dotyczące wybranych przez nas obszarów, a przy każdym pomyśle mamy krótkie podsumowanie oraz zadanie do wykonania, które pozwoli wcielić w życie wskazówki autora. Dittmer wspomina o nadawaniu priorytetów zadaniom metodą ABC, gdzie A - to czynności ważne, do niezwłocznego wykonania, B - istotne, ale mogą być wykonane np. nazajutrz, C - o niskim znaczeniu, do zrealizowania w wolnej chwili. Mowa jest też m.in. o regule Pareto: za 80% wszystkich rezultatów odpowiada jedynie 20% nakładów. A skoro to wiemy, warto się skupić głównie na tych czynnościach, które generują większość osiąganych wyników. To tyle, jeśli chodzi o zalety. Wydaje się jednak, że wad jest nieco więcej. Zacznijmy od tytułu: „151 błyskotliwych rozwiązań” sugeruje, że będą one... błyskotliwe, czyż nie? Tymczasem czytamy „Używaj polecenia Kopiuj i Wklej” – to ktoś tego nie robi?! Dalej: „Ucz się w podróży”, „Czytaj w podróży” – odkrywcze, prawda? Albo „Ogranicz oglądanie telewizji”. Co jak co, ale po osobie, która napisała poradnik dotyczący maksymalizacji efektów pracy, należałoby się spodziewać, iż będzie szanować czas czytelnika… Zdarza się, iż kilkukrotnie wspominane są te same rozwiązania. Trudno oprzeć się wrażeniu, że liczba pomysłów jest sztucznie zawyżana. „Błyskotliwe” rozwiązanie nr 19 mówi „Sporządź listę zadań do wykonania”, ale po co w takim razie 20-ta rada „Korzystaj ze swojej listy zadań do wykonania”, 21 „Udostępnij ją innym” i 22 „Uaktualniaj ją”? Może się czepiam, ale po co dzielić włos na czworo? Nie lepiej ująć to w jednym punkcie? Czasem miałam wrażenie, że jedna zasada przeczy drugiej, bo raz mamy nie odkładać niczego na później, a za chwilę czekać aż uzbiera się pewna liczba podobnych zadań, by zająć się nimi wszystkimi razem. To samo z odwiecznym problemem – powiedzieć czy napisać? Dittmer obstaje przy tym, że „mówi się szybciej, niż pisze”, więc lepiej przejść się do kolegi, który ma biuro obok, by porozmawiać. W innym miejscu sugeruje, żeby nie marnować czasu na rozmowy, tylko pisać maile. Podsumowując, książka napisana w sposób przejrzysty, czyta się ją szybko i przyjemnie. Nawet jeśli treści nie są zbytnio „błyskotliwe”, to pozwalają zastanowić się nad własnymi nawykami pracy. Myślę, że w książce znajdziemy kilka wskazówek, które nas zaskoczą czy zainteresują. Na pewno zyskamy wdrażając je w życie, o ile do tej pory tego nie robiliśmy. Mimo wszystko nie sądzę, żeby ta książka wywróciła czyjeś życie do góry nogami. Wydaje mi się, że adresowana jest bardziej do pracowników biurowych oraz tzw. „budżetówki”. Mam nadzieję, że nie urażę nikogo tym stwierdzeniem, ale kto choć raz załatwiał jakąś sprawę w urzędzie, wie o czym mówię...
youthcoders.net Kamila Czarnowska, 2011-10-13

Pozycjonowanie i optymalizacja stron WWW. Jak to się robi

Nikogo nie dziwi fakt, iż część działań biznesowych zepchnięto do nowoczesnego medium, jakim jest Internet. Każda firma powinna mieć swoją stronę internetową, nawet, jeżeli nie prowadzi sprzedaży elektronicznej. Należy zatroszczyć się o to, by strona ta obfitowała w same rzetelne informacje, by pojawiała się wysoko w wynikach wyszukiwarek internetowych. I tutaj z pomocą przychodzi nam pozycjonowanie – działania zmierzające do wypromowania serwisu internetowego na jak najwyższe pozycje w wynikach wyszukiwania dla wybranych wyrażeń kluczowych. Książkę „Pozycjonowanie i optymalizacja stron WWW. Jak to się robi” polecam osobom, które chcą zgłębić tajniki pozycjonowania witryn internetowych. Ale jeśli chcesz szybko i skutecznie „wypchnąć” swoją stronę z nastej strony wyszukiwarki na pierwszą – drugą stronę (większość internautów dociera tylko do linków z 2 pierwszych stron), to możesz się rozczarować. Autorzy podają wiele rad – dają wybór spośród najpopularniejszych metod, ale nie podają gotowego przepisu na sukces. Bo i nie byliby w stanie. Algorytmy postępowania robotów wyszukiwarek, które przeszukują zawartość Internetu, są pilnie strzeżoną tajemnicą. Dodatkowo mechanizmy te wciąż są zmieniane i udoskonalane. Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? Atutem tego przewodnika jest fakt, że autorami są Polacy, a co za tym idzie obfituje ona w przykłady z domowego podwórka. B. Danowski i M. Makaruk udzielają wielu cennych wskazówek jak skutecznie wypromować stronę WWW. Mowa jest o tak ważnych kwestiach, jak: dobór i rozmieszczenie słów kluczowych, stosowanie linków przychodzących i wychodzących oraz odpowiednia indeksacja strony. W książce nie ograniczono się tylko do opisywania mechanizmów wyszukiwarki Google. Pokazane są również rozwiązania dla konkurencyjnych wyszukiwarek: Onet (aktualnie jest ona obsługiwana przez Google, a w momencie powstawania książki była rozwiązaniem niezależnym), Yahoo, MSN czy Netsprint. W tekście odnajdujemy wiele cennych informacji o metodach i narzędziach przydatnych przy promowaniu strony. W rozdziale dotyczącym śledzenia ruchu autorzy opisują jak korzystać z dwóch rozwiązań służących do zliczania statystyk: Stat.pl oraz AWStats. Niestety nie wspominają ani słowem o powszechnym Google Analytics, co uważam za ogromny minus podręcznika. Szkoda, bo w chwili powstawania książki Google udostępniło już darmową wersję (bez ograniczeń) tego narzędzia. I z racji na wzrost zainteresowania nim, warto by było poświęcić mu kilka stronic. Czytelnik znajdzie też wyjaśnienia i przykłady nieetycznych zachowaniach towarzyszących pozycjonowaniu witryn internetowych. Mowa jest m.in. o cloakingu (ukryty tekst), ukrytych warstwach, stosowaniu znacznika marquee , czy wykorzystywaniu przekierowań. Twórcy powołują się często na rozwiązania zastosowane na stronie forum „pozycjonowanie i optymalizacja”. Jakie są efekty tych działań? Wpisz w wyszukiwarce Google słowo „optymalizacja”, a sam się przekonasz, na którym miejscu w wynikach znajdzie się wspomniane forum... Doszukałam się jeszcze jednej wady książki. Jeżeli nie wprawiony czytelnik byłby zainteresowany lekturą tylko wybranych rozdziałów, czeka go nie lada wyzwanie. W książce wiele jest odwołań do innych rozdziałów, tak, że ciężko czyta się ją wybiórczo. Ma to oczywiście związek tym, że autorzy nie chcą powielać w kilku miejscach tych samych informacji. Autorzy próbują udowodnić, że nie trzeba być wybitnym programistą i webmasterem zarazem, aby skutecznie wypozycjonować witrynę. Myślę, że cel został osiągnięty. Czytelnik znajdzie w tekście fragmenty kodu gotowe do zaimplementowania na stronie, tak, że bez większych trudności może wdrożyć zdobytą wiedzę. Pozwólcie, że odwołam się w tym miejscu do opinii mojego kolegi, który wskazuje na kilka błędów w kodzie: http://youthcoders.net/recenzje/ksiazki/701-pozycjonowanie-i-optymalizacja-stron-www-jak-si-to-robi.html. Warto skorzystać też z Dodatku na końcu książki. Zawiera on opis kilku przydatnych web developerom narzędzi. Podsuwa również kilka pomysłów mających na celu promocję witryny, typu: stosowanie sygnatur, biuletynów informacyjnych czy kanałów RSS. Reasumując, polecam książkę panów Danowskiego i Makaruka nie tylko dla obeznanych z tematem pozycjonowania, ale i dla początkujących. Czyta się ją lekko i przyjemnie. Obfituje w wiele przykładów i ilustracji, a co najważniejsze dotyczą one polskich realiów. W podręczniku mamy nawet kawałki kodu (o spornej jakości) do wykorzystania na swojej stronie. W przypadku fragmentarycznego czytania podręcznika trzeba skakać po stronach, bo sporo jest odwołań do innych rozdziałów, ale trudno. Książka warta jest przeczytania.
youthcoders.net Kamila Czarnowska, 2010-12-18