ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Menedżer do zadań specjalnych. Czasowe zarządzanie przedsiębiorstwem

Interim management, czyli zarządzanie czasowe, to rozwiązanie polegające na zatrudnieniu wysoko wykwalifikowanego menedżera do rozwiązania złożonego problemu w firmie. Taki menedżer posiada wieloletnie, udokumentowane doświadczenie w swojej branży i dziedzinie aktywności zawodowej. Wynajmuje się go do realizacji konkretnego projektu w określonym czasie, a wynagradza odpowiednio do efektów. W naszym kraju ta instytucja dopiero zdobywa sobie uznanie, zarówno wśród właścicieli firm, jak i potencjalnych menedżerów do zadań specjalnych. Książka nie tylko przybliża temat od strony teoretycznej, ale przede wszystkim stawia na studia przypadków z konkretnych, przeprowadzonych i zakończonych sukcesem projektów. Autorzy dzielą się przykładami z rodzimego rynku.
Personel Plus

Almanach fotografii. Wydanie X

Jeśli interesuje cię coś więcej niż okazjonalne pstrykanie fotek, to z pewnością masz głowę pełną pytań. Almanach fotografii odpowie ci na wiele z nich. Pod tym ciężkim i poważnym tytułem kryje się bardzo interesująca i bogata w wiadomości lektura. Zwykle najpierw piszę coś o „fabule”, potem o grupie do której kierowane są książki. Tym razem odwrócę kolejność, by w możliwie pełny sposób przedstawić czym jest ten podręcznik. Po pierwsze Almanach... skierowany jest do osób, które aparatu nie posiadają. Obszerny wstępny rozdział wprowadza w temat wyboru sprzętu fotograficznego od analogowego po cyfrowy, od „małpki” po lustrzanki średnioformatowe. Kolejną grupą, którą zainteresuje ta pozycja wydawnicza są amatorzy, którzy właśnie chcą przesiąść się z kompaktu na „coś poważniejszego” i rozpocząć przygodę z fotografią przez duże „M” na pokrętle wyboru trybów aparatu. Almanach... stanie się ich przepustką na wyższy poziom wtajemniczenia. Mógłbym zaoszczędzić ci czasu i napisać od razu, że książka jest dla każdego, ale to nie zawsze brzmi zachęcająco. Jednak Almanach... taki właśnie jest i może ci towarzyszyć przez długie lata studiów nad fotografowaniem. W podręczniku znajdziesz „nieśmiertelne” pojęcia takie jak ekspozycja, przysłona, czas naświetlania, HDR, ISO i długo by jeszcze wymieniać. Bardziej zaawansowanym z pewnością przypadną do gustu rozdziały poświęcone światłu i fotografii artystycznej. Wszystko to opisane jest bardzo dobrze opisane i zobrazowane za pomocą rysunków i oczywiście fotografii. Na kartach Almanachu..., pomiędzy rozdziałami, poznasz również sylwetki fotoreporterów wojennych, fotografów reklamowych i mistrzów retuszu, którego wielu nazwałoby grafiką komputerową. Książkę zamykają rozdziały poświęcone historii fotografii oraz jej gatunkom. Na samym końcu podręcznika znajdziesz dodatek w formie słowniczka pojęć oraz odpowiedzi na najczęstsze fotograficzne problemy. Almanach fotografii powstał pod redakcją trójki autorów: Barbary London, Jima Stone'a oraz Johna Uptona. Należą im się słowa uznania za przygotowanie pozycji, która się nie zestarzeje i dojrzewa wraz z rozwojem techniki fotograficznej - to już dziesiąte wydanie tego podręcznika. Almanachu… raczej nie poczytasz w plenerze. Jego gabaryty i waga przywodzą mi na myśl płytę chodnikową. Jeśli się jednak na to zdecydujesz, odwiedź wcześniej siłownię. Mam też małe zastrzeżenie co do formy wydania... Ta książka woła o twardą oprawę!
Foto esau

Brudne gierki Twojego umysłu. Poznaj magię kłamstwa i nie daj się nabić w butelkę

Niezwykłe sztuczki wykonywane przez „czarodziejów” wciąż przyciągają do cyrków i przed telewizory wielu widzów w każdym wieku. Doskonale wiemy, że iluzjonista to ktoś, kto próbuje nas oszukać, ale uwielbiamy zastanawiać się nad tym, „jak on to zrobił”. Autorami książki „Brudne gierki Twojego umysłu” są psychologowie i jednocześnie członkowie stowarzyszenia magików. Oni doskonale wiedzą, co robić, by oszukać ludzkie zmysły. Dobry magik to ktoś, kto wykorzystuje niedoskonałości ludzkiego mózgu przeciwko widzowi. Skupia jego uwagę na mało istotnym szczególe, podczas gdy sztuczka polega na zmianie zupełnie innego elementu. Na czym polegają iluzje optyczne? Jak to się dzieje, że magik „odgaduje”, o której karcie myślimy? Dlaczego dzieci autystyczne raczej nie nabiorą się na sztuczkę, w którą uwierzą tysiące innych widzów? „Brudne gierki...”, choć odpowiadają na te pytania, nie są podręcznikiem dla cyrkowców. Ta książka dotyczy codziennego życia. Sztuczki wykorzystują zarówno kieszonkowcy, jak i akwizytorzy. Sprytny sprzedawca potrafi sprawić, że kupimy coś, czego nie potrzebujemy, w dodatku mocno za to przepłacimy! Gdy będziemy znali mechanizmy, które wobec nas stosuje, łatwiej nam będzie się przed nimi obronić.
Lokalna mp, 2011-08-25

Fotografia prasowa. Z obiektywem za kulisami niezwykłych wydarzeń

Potraktuj ją jak album! Bez wątpienia wielkim atutem tej książki jest mnóstwo doskonałych zdjęć i ich podpisy. Dla nich warto tę książkę mieć na swoim biurku. Codziennie trzeba znaleźć kilkanaście minut aby spokojnie delektować się tymi dobrymi kadrami i objaśnieniami. Są one podstawową wartością tego wydawnictwa. Warto się nad nimi zatrzymywać, myśleć i odpowiadać na pytanie - dlaczego nas poruszają? Znajdziemy w niej wiele wyjaśnień terminów fotograficznych i porad (czasami trochę infantylnych, ale takie są już prawa amerykańskich autorów i… ich czytelników) nie warto jednak traktować jej jako uniwersalnego podręcznika fotografii prasowej lub reporterskiej. Jak ktoś wie, o co chodzi – będzie wiedział. Jeżeli zajrzy na jej łamy początkujący fotoamator pozostanie niewzruszony w swej niewiedzy. Czytając tę książkę trzeba pamiętać, że po pierwsze polski rynek fotografii prasowej bardzo mocno różni się od amerykańskiego (a i ten przeszedł ostatnio gigantyczne przemiany, których w książce nie zasygnalizowano) oraz o tym, że np. polska fotoedycja jest generalnie na bardzo słabym poziomie i z reguły kompletnie nie potrafi wykorzystać potencjału tkwiących w dobrych kadrach. Inne też są aspekty prawne pracy fotografa. Dla kogoś zmierzającego w kierunku fotografii prasowej bez wątpienia może być to miniprzewodnik ułatwiający zrozumienie roli zdjęcia, które ma szansę pojawić w mediach. Jakie stoją przed nim zadania i dlaczego to co potocznie uznawane jest za ładne zdjęcie nigdy nie zostanie opublikowane w żadnej z gazet. Na załączonych filmach popatrzcie kto, kiedy i jak decyduje o tym, że dane zdjęcie znajdzie się na okładce lub otworzy materiał o amerykańskiej lidze koszykarskiej. Z pewnością nie jest to autor zdjęcia! Ciekawie zasygnalizowany jest nowy kierunek fotografii prasowej, który łączy w sobie możliwości nowych przekazów multimedialnych i Internetu. Zdjęcia połączone są z dźwiękiem czasami nawet z sekwencjami filmowymi tworząc nowy gatunek tzw. fotokasty. Dlatego z porad dotyczących tworzenia materiału dźwiękowego będą cieszyć się ci twórcy, dla których tworzenie fotokastów ma coraz większe znaczenie. Zaczynając przygodę z fotografią niech zajrzą w rozdziały opisujące historię fotografii, by przekonać się, że wszystko już sfotografowano i aby być dobrym trzeba włożyć w swój warsztat sporo wysiłku.
fotogea.com Marek Waśkiel

Wychowawcze czary-mary. Odzyskaj spokój w domu i ciesz się z posiadania dziecka

Ta książka zdobyła główną nagrodę NAPPA (Międzynarodowa Nagroda wśród Publikacji dla Rodziców) i została przetłumaczona na 20 języków. Sprzedana została w nakładzie przekraczającym milion egzemplarzy. Wygląda na to, że właśnie takiej pozycji brakowało rodzicom na całym świecie. Dedykowana jest rodzicom dzieci w wieku od 2. do 12. roku życia. Thomas W. Phelan proponuje metodę „1-2-3”. „Ta strategia opiera się na założeniu, że rodzice ustalają reguły gry i egzekwują ich przestrzeganie, przy czym kłótnie, wrzaski ani bicie są niedopuszczalne” – czytamy w przedmowie. Nie bez powodu w oryginale tytuł książki zawierał podtytuł „Effective Discipline” (skuteczna dyscyplina). Metoda „1-2-3” zakłada, że przed rodzicami stoją trzy podstawowe zadania. Zadanie pierwsze to zwalczanie nieznośnych zachowań. Zadanie numer dwa to zachęcanie dzieci do dobrego zachowania – chodzi o to, by dzieci same chciały być grzeczne, pomocne i uprzejme. Trzecie zadanie to wzmacnianie więzi z dziećmi, a więc dbanie o równowagę pomiędzy przyjaznymi relacjami a stanowczością, bez której o dobrym wychowaniu nie może być mowy. Książka napisana została z humorem i zawiera wiele z życia wziętych przykładów. Dzięki nim dowiesz się na przykład, jak reagować, gdy twoje dziecko w nieznośny sposób domaga się batonika.
Lokalna mp, 2011-08-18

Wychowawcze czary-mary. Odzyskaj spokój w domu i ciesz się z posiadania dziecka

Ta książka zdobyła główną nagrodę NAPPA (Międzynarodowa Nagroda wśród Publikacji dla Rodziców) i została przetłumaczona na 20 języków. Sprzedana została w nakładzie przekraczającym milion egzemplarzy. Wygląda na to, że właśnie takiej pozycji brakowało rodzicom na całym świecie. Dedykowana jest rodzicom dzieci w wieku od 2. do 12. roku życia. Thomas W. Phelan proponuje metodę „1-2-3”. „Ta strategia opiera się na założeniu, że rodzice ustalają reguły gry i egzekwują ich przestrzeganie, przy czym kłótnie, wrzaski ani bicie są niedopuszczalne” – czytamy w przedmowie. Nie bez powodu w oryginale tytuł książki zawierał podtytuł „Effective Discipline” (skuteczna dyscyplina). Metoda „1-2-3” zakłada, że przed rodzicami stoją trzy podstawowe zadania. Zadanie pierwsze to zwalczanie nieznośnych zachowań. Zadanie numer dwa to zachęcanie dzieci do dobrego zachowania – chodzi o to, by dzieci same chciały być grzeczne, pomocne i uprzejme. Trzecie zadanie to wzmacnianie więzi z dziećmi, a więc dbanie o równowagę pomiędzy przyjaznymi relacjami a stanowczością, bez której o dobrym wychowaniu nie może być mowy. Książka napisana została z humorem i zawiera wiele z życia wziętych przykładów. Dzięki nim dowiesz się na przykład, jak reagować, gdy twoje dziecko w nieznośny sposób domaga się batonika.
Lokalna mp, 2011-08-18