Recenzje
Brudne gierki Twojego umysłu. Poznaj magię kłamstwa i nie daj się nabić w butelkę
Choć byśmy nie wiem jak się wzbraniali, jak się strzegli - nie jesteśmy w stanie nie ulegać wszechobecnej wokół nas iluzji. Począwszy od czarnoksięskich sztuczek jej estradowych mistrzów, skończywszy na handlowych marketingowcach, oferujących wiecznie trwające przeceny i wyprzedaże, niezwykle intratne kredyty i inne superokazje. Jedynym pozytywem w tej sytuacji może być świadomość owych sztuczek, jaka jest nam oferowana przez zespół autorów (Stephen L. Macknik, Susana Martinez-Conde, Sandra Blakeslee ) książki „Brudne gierki Twojego umysłu. Poznaj magię kłamstwa i nie daj się nabić w butelkę", wydanej przez Sensus.
Autorzy analizują dziesiątki drobnych trików i całkiem sporych przekrętów, których autorzy wykorzystują niedoskonałości naszego mózgu. Obrazują, w jaki sposób „magicy" włamują się do naszych umysłów, opracowując strategie reklamowe, prowadzą negocjacje biznesowe i wchodzą z nami w różnego rodzaju relacje interpersonalne. To pierwsza książka traktująca o neurobiologii magii, czyli neuromagii. Pozwala ona uświadomić sobie, jak duża część naszej percepcji opiera się na iluzji. Choć niektórzy uważają, że może lepiej nie wiedzieć...
POLSKA - DZIENNIK BAŁTYCKI .N, 2011-08-06
Alchemia portretu. Warsztaty Bolesława Lutosławskiego
O miłości do świata widzialnego
Przez chwilę zawahałem się, czy z tak zainicjowanym tekstem nie skręcić raczej w stronę wiersza? Tym bardziej, że i druga linijka jakby stosownie się dostawiła. Mogło by się zaczynać: O miłości do świata widzialnego / I o przywiązaniu do chwil umykających...
Ale nie przesadzajmy z tym poezjowaniem w okienku felietonowym. A wzięło się to z powodu książki leżącej przede mną. Patrzy na mnie z okładki fascynująca, nieco egzotyczna Piękność. Jej tajemnicze spojrzenie przyciąga wzrok... Okładka ta jest zapowiedzią reszty. A reszta owa to: "Alchemia portretu. Warsztaty fotograficzne Bolesława Lutosławskiego".
Jej autor, a dla mnie po prostu Bolek Lutosławski, rodowity krakowianin (syn znakomitej aktorki Anny Lutosławskiej), od lat żyje w Anglii. Posiada bogatą biografię (zapewne w ogóle), a już na pewno artystyczną. Studiował w Łódzkiej Filmówce, potem historię sztuki na UJ, w kraju w którym spędza dorosłe życie pracuje jako inżynier, w przemyśle elektronicznym. Zapewne to więcej z powodów praktycznych, czyli dla chleba Panie... Dusza artysty, twórcy, przywiodła go do pisarstwa, opublikował kilka książek prozatorskich, także sztukę teatralną, no i całe życie (mniej lub bardziej intensywnie) zajmuje się fotografią. A to, zapewne, najbardziej z powodu miłości do świata widzialnego. Przynajmniej tak ja to widzę i rozumiem.
W ten sposób wyjaśnił się - niejako sam - tytuł dzisiejszego felietonu, który owej "Alchemii" fotografii chcę poświęcić. Tak odbieram: ta książka napisana jest z miłością dla fotografii, dla sztuki patrzenia. Dla sztuki więc - wyboru, przetworzenia, punktowania znaczeń, dla... tu można by sporo jeszcze aspektów dorzucić. A rozwijając dalej, wszystko z potrzeby "podstawienia pod nasze spojrzenie określonego widzialnego zjawiska". W przypadku Bolka Lutosławskiego najczęściej jest to ludzka twarz. Rzecz więc dotyczy sztuki portretowania. Trudna sprawa, dla wielu powodów. Nie tylko dla samej procedury, dla wyboru właściwych parametrów technicznych, dla tajemnic obróbki, ale i dla aspektu psychologicznego, kulturowego... Najlepiej aby się zdarzyło tak, by nastąpiła "zbieżność interesu" portretowanego i twórcy portretu. A różnie w tym przypadku bywa. Lutosławski od lat prowadzi tego rodzaju warsztaty fotograficzne w Londynie i w Cambridge, gdzie mieszka. Z niespotykaną otwartością i empatią dla widza (czytelnika) - więc możemy domniemywać, że i dla kursantów owych - odsłania kulisy swojej kuchni fotograficznej. Publikując wspaniały zestaw zdjęć, dokładnie opisuje środki jakimi się posłużył, dla uzyskania tego czy innego efektu. Pisze o tym z precyzją "technologa", a jednocześnie z czułością wręcz psychologa i artysty. Odsłania sztukę fotografowania tak, że można wcale nie będąc zaangażowanym (dotąd nie mając potrzeby chwycenia za instrument, czyli za aparat), już można prawie mieć ochotę na jakiś obiekt popatrzeć "fachowo" i spróbować.
Książka ta (bo raczej to książka albumowa, niż stricte album) przy okazji prezentuje jakże atrakcyjny zestaw nazwisk - posiadaczy tych twarzy. Autorowi udało się pozyskać wyjątkową kolekcję sławnych współczesnych twórców polskich i angielskich. Od Witolda Lutosławskiego (czyli stryja) poczynając, przez znakomity portret Tadeusza Kantora, konterfekty Lema, Szmborskiej, Pendereckiego, po twarze z Albionu. Ot choćby prywatne, poza sceną chwytane, twarze Glendy Jackson. Tu dodam z niejakim skrępowaniem, znalazłem i swoje nawet wizerunki z młodości. Ale sądzę, że dołączony do nich opis zastosowanych środków warsztatowych (przy tym sposobie pozyskiwania tego rodzaju o b r a z u) usprawiedliwia pewnie obecność moją, jako modela...
Piękna książka dla przyjemności i dla nauki. Polecam ją wszystkim ustabilizowanym amatorom fotografii, jak i tym, którzy okazjonalnie, może właśnie wakacyjnie z aparatem poszaleją. Można skorzystać, podczytać - jak patrzeć, jak wybierać i utrwalać to co ulotne. A ostatecznie, w sumie - jest to książka o tym, jak patrząc na świat (na wybrany obiekt, więc i na twarz) powiedzieć swoje... A to chyba w każdej dyscyplinie sztuki stanowi główny cel i sens działania. Podzielając z wszystkimi to co ogółowi dostępne, jak zapisać (wyrazić) własną jakość patrzenia. Własne świata rozumienie, więc... swój ślad?
dziennikpolski24.pl Leszek Długosz: Z BRACKIEJ, 2011-07-30
Harry Potter i filozofia. Przewodnik po Hogwarcie dla mugoli
Mamy wakacje, nie wypada więc rozmawiać o innych niż wakacyjne lekturach. A niewątpliwie jedną z najpopularniejszych, wręcz hitem naszych czasów, jest seria o młodym czarodzieju Harrym Potterze. Saga ta dobiegła właśnie końca, ale to również jeden z powodów, by zacząć ją czytać... od początku. Niekoniecznie -wprost, tak jak została litera po literze, słowo po słowie napisana przez J.K. Rowling. Ale między wierszami, tak jak uczynili to William Irwin i Gregory Bassham, efekty swych przemyśleń prezentując w wydanej przez Helion/Edito książce "Harry Potter i filozofia. Przewodnik po Hogwarcie dla mugoli".
Bo choć okładkę zdobi portret Harryego, nie jest to książka w żaden sposób związana z serią o charyzmatycznym czarodzieju, który zawładnął umysłami i sercami, głównie dzieci i młodzieży, na całym świecie. Choć raczej niezbędna jest podczas tej lektury znajomość "magicznych ksiąg". Bowiem komentatorzy czarodziejskiego świata Harryego Pottera prezentują klucze do zaszyfrowanych w kolejnych tomach idei i nurtów filozoficznych, odkrywając we wszechobecnej aurze niezwykłości - ukrytych komnatach, duchach, magicznych przedmiotach, kontrolujących umysły, mrocznych tajemnicach z przeszłości i wilkołakach - wielkie bogactwo, niekiedy bardzo kontrowersyjnych, treści.
Oczywiście książka ta nie jest bynajmniej jednym z kolejnych oskarżeń o szerzenie magii i okultyzmu. Nikt tu nie nawołuje do ostentacyjnego rzucenia historii z "Harrym" na płonący stos. To raczej, zgodnie z tytułem, przewodnik dla mugoli, czyli fanów Pottera pozbawionych, niestety, magicznej mocy. Dla tych jednak, których magiczna rzeczywistość wciąż nęci i pociąga. Dzięki lekturze tego przewodnika z pewnością dotrą oni do prawd, które przypuszczalnie przeoczyli w trakcie lektury lub - co nawet bardziej prawdopodobne - nie mogli być ich świadomi.
POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI . N, 2011-08-01
Podręcznik CSS. Eric Meyer o tworzeniu nowoczesnych układów stron WWW. Smashing Magazine
Eric Meyer jest znanym na świecie specjalistą od HTML i CSS oraz standardów sieciowych. Zajmuje się tym od 1993 roku, jest autorem jeszcze kilku innych książek o tworzeniu stron internetowych. Zatem z całą pewnością można stwierdzić facet zna się na rzeczy. I to prawda. Pozycja którą miałem przyjemność dziś przeczytać to : „Podręcznik CSS. Eric Meyer o tworzeniu nowoczesnych układów stron WWW” - jest ona najnowszą publikacją tego autora na rynku polskim. Traktująca o specyfikacji HTML 5 i CSS 3 z mnóstwem porad, skutecznych metod i praktycznych sztuczek.
Rozumiem chwyt marketingowy wydawnictwa w postaci słowa „podręcznik” w tytule, dla czytelnika jest on jednak mylący, bowiem w oryginalne brzmi on „Profesjonalne techniki tworzenia nowoczesnych layoutów” - który zdecydowanie lepiej odnosi się do zawartości książki. Eric nie omawia bowiem wszystkich elementów CSS , a także technik z ich udziałem, a jedynie te które jego zdaniem są istotne, pokazując także jak historycznie powstały i jak obecnie je uzyskać za pomocą np. CSS3. Dzięki temu opisuje to, co trzeba wiedzieć, by skutecznie się stylami posługiwać.
Książka wydana została w kolorze i to duża zasługa, co prawda nie ma w niej artystycznych zdjęć czy szablonów, które by to wymagały (patrz obrazek poniżej), ale za to milej się czyta widząc barwne przykłady.
Po pierwsze jestem bardzo mile zaskoczony, czyta ją się bardzo dobrze i człowiek sam nie wie kiedy, a 268 stron ma już za sobą. Zdecydowanie polecałbym ją tym wszystkim, którzy swoją przygodę z budowaniem stron rozpoczynają. Czy zatem jest to podręcznik? Z uwagi na kilka fragmentów historycznych po części można go podciągnąć do tej kategorii…. uczniowie i studenci powinni być zadowoleni z zakupu. Nawet ja się kilku rzeczy z niej dowiedziałem, co mi jakoś umykały podczas pracy.
Po drugie, spodobała mi się okładka , jak i rozdział pierwszy, który wprowadza w narzędzia przydatne w procesie analizy strony internetowej i po części budowy. Zabrakło mi tu tylko opisania choćby kilku edytorów CSS, które pomagają stworzyć arkusz stylu CSS krok po kroku.
Po trzecie, tą książkę należy traktować jako abecadło od którego wszystko się zaczyna. Oczywiście nie wyczerpuje ona w pełni wszystkich zagadnień, czy technik ale daje solidne podstawy do dalszego samorozwoju. Po jej lekturze zrozumiesz kolejne książki w temacie CSS, które wydawnictwo helion ma w swojej ofercie. Moim zdaniem, będzie także pomocna dla tych, którzy chcą zmodyfikować swój szablon dokładając jeden z zaprezentowanych efektów (np. wyskakujące okienka CSS, tworzenie nieregularnych kształtów, zaokrąglanie rogów, sprajty CSS, Sliding Doors, Liquid Bleach), lub po prostu technik.
blog.elimu.pl Paweł Frankowski, 2011-07-29
Wychowawcze czary-mary. Odzyskaj spokój w domu i ciesz się z posiadania dziecka
Książka ma formę kursu dla rodziców, w którym po kolei omawiane są istotne elementy składające się na dobre i satysfakcjonujące rodzicielstwo. Po pierwsze konieczne jest zdefiniowanie filozofii, która będzie nieustannie towarzyszyć naszym działaniom wychowawczym. Po drugie niezbędne jest sprecyzowanie najważniejszych zadań wychowawczych, dzięki którym nasze działania będą mniej przypadkowe i doraźne. Po trzecie niezmiernie ważne jest uświadomienie sobie zagrożeń wynikających z coraz większego wpływu mediów na zachowania i sposób myślenia naszych dzieci (tzw. społeczne uczenie się). Przedstawione w książce starannie i logicznie dobrane zestawy działań, opartych na technice behawioralnej, pomagają rodzicom stać się osobami konsekwentnymi, zdecydowanymi i spokojnymi.
Istotę filozofii wychowawczej dr Thomasa W. Phelana stanowi zdroworozsądkowa zasada, że dzieci nie są miniaturą dorosłego, zatem z wielu rzeczy nie zdają sobie sprawy i to my dorośli - rodzice i wychowawcy, musimy wprowadzać je w świat norm i wartości. Poza tym autor książki jest przekonany, że brak kontroli rodziców nad własnymi emocjami nie tylko niekorzystnie wpływa na dyscyplinę, ale jest przejawem swego rodzaju dziecięcej manipulacji. Dzieci grając na emocjach rodziców sterują nimi, w ten sposób zyskują poczucie władzy nad otoczeniem.
Jeśli straciliście Państwo panowanie nad zachowaniem Waszych dzieci - koniecznie musicie sięgnąć po tę książkę.
Jeśli nie macie Państwo czasu na uczestniczenie w, trwających wiele tygodni, warsztatach dla rodziców, a chcielibyście zwiększyć skuteczność swoich metod wychowawczych - koniecznie skorzystajcie z tej książki.
Jeśli jesteście Państwo świadomymi i aktywnymi rodzicami, którzy od dawna sięgają po fachową literaturę, by doskonalić swój „warsztat rodzicielski” - koniecznie przeczytajcie tę książkę, by poznać niezwykle skuteczną metodę 1-2-3.
Niezbędnik Rodzica mej.
Wychowawcze czary-mary. Odzyskaj spokój w domu i ciesz się z posiadania dziecka
Książka ma formę kursu dla rodziców, w którym po kolei omawiane są istotne elementy składające się na dobre i satysfakcjonujące rodzicielstwo. Po pierwsze konieczne jest zdefiniowanie filozofii, która będzie nieustannie towarzyszyć naszym działaniom wychowawczym. Po drugie niezbędne jest sprecyzowanie najważniejszych zadań wychowawczych, dzięki którym nasze działania będą mniej przypadkowe i doraźne. Po trzecie niezmiernie ważne jest uświadomienie sobie zagrożeń wynikających z coraz większego wpływu mediów na zachowania i sposób myślenia naszych dzieci (tzw. społeczne uczenie się). Przedstawione w książce starannie i logicznie dobrane zestawy działań, opartych na technice behawioralnej, pomagają rodzicom stać się osobami konsekwentnymi, zdecydowanymi i spokojnymi.
Istotę filozofii wychowawczej dr Thomasa W. Phelana stanowi zdroworozsądkowa zasada, że dzieci nie są miniaturą dorosłego, zatem z wielu rzeczy nie zdają sobie sprawy i to my dorośli - rodzice i wychowawcy, musimy wprowadzać je w świat norm i wartości. Poza tym autor książki jest przekonany, że brak kontroli rodziców nad własnymi emocjami nie tylko niekorzystnie wpływa na dyscyplinę, ale jest przejawem swego rodzaju dziecięcej manipulacji. Dzieci grając na emocjach rodziców sterują nimi, w ten sposób zyskują poczucie władzy nad otoczeniem.
Jeśli straciliście Państwo panowanie nad zachowaniem Waszych dzieci - koniecznie musicie sięgnąć po tę książkę.
Jeśli nie macie Państwo czasu na uczestniczenie w, trwających wiele tygodni, warsztatach dla rodziców, a chcielibyście zwiększyć skuteczność swoich metod wychowawczych - koniecznie skorzystajcie z tej książki.
Jeśli jesteście Państwo świadomymi i aktywnymi rodzicami, którzy od dawna sięgają po fachową literaturę, by doskonalić swój „warsztat rodzicielski” - koniecznie przeczytajcie tę książkę, by poznać niezwykle skuteczną metodę 1-2-3.
Niezbędnik Rodzica mej.