ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Social Media Marketing. Odkryj potencjał Facebooka, Twittera i innych portali społecznościowych

Nowoczesne firmy muszą nauczyć się słuchać swoich klientów i wchodzić z nimi w bezpośrednie relacje, a co za tym idzie, podejmować aktywność w miejscach, w których zadawane są pytania i toczy się dialog. Publikacja powinna zainteresować również menedżerów ds. HR, zwłaszcza że Social Media stają się coraz bardziej obecne w zarządzaniu personelem - służą m.in. do budowy wizerunku firmy, rekrutowania i zbierania informacji o przyszłym kandydacie.
Personel Plus 2011-03-01

Toskania i Wenecja. W krainie cyprysów, oliwy i win. Wydanie 1

W serii „rekreacyjnej” przewodników Bezdroży ukazała się nowa pozycja: „Toskania i Wenecja”. Napisana przez autorkę także wydanego w br. w niej „Rzymu i Watykanu”, który niedawno omawiałem. A wcześniej, w 2009 roku, „Adriatyckiego Wybrzeża Włoch” oraz współautorkę „Sycylii”. Jest to chyba pierwszy w języku polskim przewodnik łączący tylko te dwa włoskie regiony. Zazwyczaj prezentowane są one bowiem w ramach całych, ew. tylko północnych Włoch, lub osobno jako Toskania i jej główne miasto - Florencja oraz Wenecja. Autorka i wydawnictwo uzasadniają jednak taki właśnie wybór treści tego przewodnika faktem, że obok Rzymu, to Toskania i Wenecja są najczęściej odwiedzane przez Polaków. A w ciekawie napisanym wstępie „Zaproszenie do podróży” z powodzeniem przekonują tych, którzy jeszcze mają co do tego wątpliwości, że są to najbardziej niezwykłe miejsca słonecznej Italii. W których „… szuka się i znajduje źródła europejskiej sztuki, to równocześnie miejsca prowincjonalne, swojskie i zupełnie na miarę człowieka. Miejsca, które można zwiedzać bez końca, ale w których można też odpocząć.” Uważam jednak, że łącząc w jednym przewodniku te dwa regiony - jeden położony nad morzami Liguryjskim i Tyrreńskim, drugi nad Adriatykiem, warto było uwzględnić również „Małą Wenecję” - Chioggię, leżącą przecież w pobliżu tej sławnej, nad tą samą Laguną Wenecką. Bo chociaż w porównaniu z wielką nad Canal Grande jest ona tylko ubogą krewną, to jednak również bardzo interesującą. Nie mniej, niż niektóre zaprezentowane miejscowości Toskanii. Przewodnik, jak wszystkie w tej serii, zaczyna się „Hitami”, które trzeba przede wszystkim zobaczyć. A więc tamtejsze zabytki architektury i malarstwa ( chyba również rzeźby ? ). Dwa miejsca: Val d’Orcia i Półwysep Argentario do których, zdaniem autorki, należy koniecznie przyjechać. Interesujące mosty. Najciekawsze muzea i galerie. Najpiękniejsze rzemiosło regionalne. Rejony winne. Przy czym wybór z tego mnóstwa tamtejszych wspaniałych miejscowości, miejsc i zabytków jest, moim zdaniem, bardzo trafny. Chociaż zaskoczony zostałem, że nie znalazł się wśród tych propozycji, a nawet w ogóle na planie miasta i w opisie tego, co przede wszystkim warto w nim zobaczyć, jeden z najwspanialszych widoków zabytkowych miast na świecie: Florencji z Piazzale Michelangelo na lewym, wysokim brzegu rzeki Arno. Ale starczy wybrzydzania, bo to, co otrzymał czytelnik i turysta, zasługuje na uznanie. Dobre informacje praktyczne jak przygotować się do podróży w tamte strony. Czym tam dojechać. Jak poruszać się na miejscu. Gdzie spać, jeść itd. Jak zawsze z informatorem od A do Z. Podobnie rzetelne i ciekawe są Informacje krajoznawcze obejmujące charakterystykę geograficzną Włoch, politykę i gospodarkę, kalendarium historyczne ( chociaż doprowadzone tylko do 1951 roku, jak gdyby później nie wydarzyło się nic godnego uwagi ), ludność, kulturę i kuchnie włoskie. W tekst przewodnika włamano trzy duże, uwzględnione w spisie treści, wkładki monotematyczne: „Kuchnia Toskanii”, „Etruskowie” i „Karnawał w Wenecji”. Ponadto sporo krótszych informacji w kolorowych ramkach, niestety nigdzie nie wykazane. A jest wśród nich sporo bardzo ciekawych i powinny one być łatwe do szybkiego odszukania. M.in. „Wyżywienie - mini słowniczek”, „Włochy - dane encyklopedyczne”, „Współczesne Włochy”, „Etruskowie”, „Wino”, „Kawa espresso”, „Legenda Prawdziwego Krzyża” ( freski Pierra della Francesco ). : „Herbert o Pierze della Francesco”, „Klasyczne wino z kogutkiem” ( Chianti ), „Karraryjski marmur”, „Pius II według Herberta”. A także: „Via Francigena” ( Szlak pielgrzymi z Canterbury przez Francję i płn. Włoch do Rzymu ), „Lew św. Marka”, „Carpaccio” ( historia tej znakomitej przystawki mięsnej ), „Gondole”, „Scuole” ( świeckie stowarzyszenia religijne z tradycjami od XI w. ), „Najstarsze getto Europy”, „Rudy ksiądz” ( Antonio Vivaldi”, „Biennale weneckie”, „Sekretna sztuka weneckiego szkła” czy „Koronki z Burano”. Najobszerniejsza część, czysto przewodnikowa, dzieli się na 2 rozdziały: Toskania, a w niej miasta i miejscowości oraz wyspa Elba, prezentowane w kolejności alfabetycznej ich nazw - z poszczególnymi, mniejszymi miejscowościami lub obiektami w ich ramach. Oraz Wenecja z jej historią, ratowaniem miasta i jego zabytków przed zagładą ze strony wody, a następnie opisem 5 dzielnic i okolicznych wysp. W przypadku większych miast są ich plany, rady co warto w nich zobaczyć, a ponadto mnóstwo dobrych, kolorowych zdjęć. Po zwięzłym, ale chyba wystarczającym opisie miejscowości i zabytków oraz miejsc wartych w nich poznania, znajdują się informacje praktyczne. Z adresami, także e-mailowymi i stronami internetowymi, numerami telefonów, charakterystyką obiektu, cenami itd. na temat dojazdu, noclegów i wyżywienia. Na końcu przewodnika jest Słowniczek polsko - włoski, Indeks, Spis map oraz Legenda. Wydany starannie, na dobrym papierze, w poręcznym formacie i stosunkowo lekki, jest on więc bardzo przydatny oraz wart polecenia. Zwłaszcza tym, którzy wybierają się tylko w te właśnie regiony Włoch. I - co też nie jest bez znaczenia - na pewno wart swojej ceny.
GLOBTROTER INFO Cezary Rudziński, 2011-07-27

Prawa sukcesu według Napoleona Hilla. Zasady samodoskonalenia

Napoleon Hill jest niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie samorozwoju. Przez wiele lat analizował przypadki ludzi, którzy osiągnęli sukces. Na podstawie tego stworzył listę zasad, jakimi kierowały się te osoby, by go osiągnąć. „Prawa sukcesu według Napoleona Hilla. Zasady samodoskonalenia” jest pierwszą częścią serii. Szczegółowo zostają omówione pierwsze 4 zasady. Są to: I. Superumysł , II. Określony główny cel, III. Pewność siebie oraz IV. Nawyk oszczędzania. Jak osiągnąć sukces? Według Hilla należy wierzyć w to z całych sił. Konieczne jest wyznaczenie celu, który pragniemy osiągnąć i konsekwentnie go realizować. Bez względu na przeciwności i pojawiające się problemy. Gdy coś nie idzie po naszej myśli warto potraktować to jako naukę. Dzięki napotykanemu oporowi uczymy się nowych rozwiązań, poznajemy siebie. Nabyta wiedza pozwala nam iść dalej do przodu i daje lepsze przygotowanie przed nowymi przeciwnościami. A takie na pewno się pojawią. Książka Napoleona Hilla to kolejny, interesujący przewodnik po życiu. Nie daje gotowych rozwiązań, bo w samorozwoju nie chodzi przecież o wyręczanie czytelnika. To narzędzie pozwalające zbudować lepszą przyszłość.
Z życia książek Przemek Opłocki, 2011-07-28

125 pytań na temat e-biznesu do Piotra Majewskiego

Książka ta bez wątpienia była dla mnie przełomowa. To dzięki niej zdecydowałem się zrobić pierwszy krok w kierunku e-biznesu. Na ponad 220 stronach Majewski odpowiada na pytania, które sam musiał sobie odpowiedzieć w praktyce. Pomyślałem sobie „skoro ten człowiek już tyle lat zarabia przez internet i udaje mu się z tego utrzymać, ba nawet na okładce siedzi z cygarem, to znaczy że musi znać się co nieco na rzeczy”. No i faktycznie po przeczytaniu tej książki stwierdzam, że Piotr Majewski zna się na rzeczy ale… No właśnie, jakie ale… Zacznijmy od autora. Czytałem, że Piotr Majewski to rekin e-biznesu. Ma dobre pomysły, wie jak je wykorzystać, jak podejść klienta, wie jak zarabiać. Jest założycielem serwisu CzasNaE-Biznes. Przyznam się szczerze, że wcześniej nie znałem tego serwisu, dopiero książka mi o nim powiedziała. Będę go śledził, zobaczę co się tam dzieje. Ale jakoś sceptycznie jestem nastawiony… Przejdźmy od książki. Gdy ją przeczytałem, byłem zmieszany. Nie wiedziałem co myśleć. Tak jakbym przeczytał FAQ jakiegoś programu: wyjaśnia szczegóły, nie tłumaczy zasady działania. Rzuca czytelnika na głęboką wodę i dopiero wtedy tłumaczy jak płynąć, kiedy ruszyć ręka/nogą. Ale wg mnie jest to dobra strategia. Podstawy, oczywistości. Książka jest tego pełna. MP pisze, że jeżeli chcesz zarabiać w internecie to korzystaj z jego podstawowych możliwości czyli email, grupy mailingowej, strony, bloga, facebooka, google…. bla bla bla. To przecież wie każdy kto się choć trochę interesuje e-biznesem, jednak nie każdy wie jak to wykorzystać. Lecz książka nie mówi o tym jak z tego korzystać, tylko jak z tego skorzystał Piotr Majewski i mu się udało. To plus, duży. Sucha, bezpłciowa. Książka jest bez końca bez początku, po prostu trwa. Pytania w niej są szczegółowe, a odpowiedzi ogólne niekiedy naiwne. Po jej przeczytaniu zacząłem się trochę bardziej „orientować” w świecie e-biznesu, ale niczego dodatkowego się nie nauczyłem. Nie jest to książka rewelacyjna, jest po prostu dobra. PLUS: książka dała mi kopa do działania i wiary w powodzenie mojego e-biznesu. Podsumowanie. Jeżeli chcesz ugruntować swoją wiedzę o e-biznesie, chcesz się bardziej orientować w jego środowisku, chcesz posłuchać kogoś komu się udało, chcesz być w polskim światku e-biznesu to kup tę książkę. Warto. Jeżeli jednak masz już jakąś wiedzę na temat e-biznesu i dobrze prosperujesz, nie dowiesz się niczego ciekawego. Wtedy nie warto kupować. Koniec. Muszę przyznać, że książka ta jest idealnym wytworem ideologii sprzedaży w niej opisanej. Majewski pisze: produkt ma klienta zaciekawić, zainteresować a nie olśnić aby nad nim wzdychał. Muszę przyznać, że MP wie co robi/pisze/sprzedaje.
my-i-commerce.pl zolnos, 2011-07-25

Inwestycje alternatywne. Pierwsze kroki na rynku pozagiełdowym

Dywersyfikacja ryzyka znajduje poczesne miejsce w słowniku każdego doświadczonego inwestora. W czasach, gdy rynek akcji porusza się od jednej bańki spekulacyjnej do drugiej, a sztucznie utrzymywane stopy procentowe nie dają widoków na tzw. bezpieczny zysk, zainteresowanie innymi źródłami dochodu wzrasta. Książka Inwestycje alternatywne" stanowi dobre wprowadzenie w świat kamieni szlachetnych, rzadkich monet, wytrawnych alkoholi czy nawet zabawek. Lista możliwych inwestycji jest bowiem długa i zaskakująca. Jednakże alternatywne sposoby lokowania kapitału wiążą się ze znacznymi wymaganiami. Inwestycja w stary samochód, by była skuteczna, musi być wsparta gruntowną wiedzą na temat stanu technicznego, sentymentu, marki, dostępnych części, kosztów konserwacji, itd. Oczywiście nie przeczytamy o tym wszystkim w książce, stanowi ona jednak dobre źródło wstępnych informacji. Inwestycje alternatywne autor dzieli na bezpośrednie i pośrednie. Inwestycje bezpośrednie wiążą się z zakupem danego aktywa, zaś pośrednie polegają na zapłaceniu komuś, by za nas zajmował się lokowaniem i ochroną kapitału. Inwestycje alternatywne dzielimy na kilka klas, takich jak: surowce, dzieła sztuki, nieruchomości, przedmioty kolekcjonerskie oraz fundusze. Każda z tych klas jest opisana, przedstawione są zarówno wady jak i zalety takich inwestycji, oraz najważniejsze dane, które mają wpływ na wycenę. Autor zwraca uwagę na czynniki ryzyka związane z danymi inwestycjami, oraz przedstawia najważniejsze aspekty, na które należy zwrócić uwagę. W przypadku diamentów są to odmiana, masa, czystość, barwa i szlif, w przypadku znaczków: wielkość, barwa, temat, rodzaj papieru czy nadruk. Każda inwestycja posiada takie cechy swoiste, a ich znajomość jest konieczna. Chyba, że zdecydujemy się na usługi specjalnych funduszy, które zajmą się wyceną, analizą trendów, a nawet składowaniem za cenę prowizji i opłaty operacyjnej. Zaangażowanie w aktywa inne, niż akcje czy obligacje, może być dobrą inwestycją, pozwalającą chronić kapitał, lub nawet przynosić ponadprzeciętne zyski, choć mała płynność oraz niemalże ezoteryczny charakter transakcji stanowią poważną barierę wejścia.
MIESIĘCZNIK KAPITAŁOWY Paweł Perka, 2011-08-01