ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

Jak Ci typograf swoją książkę wyśle, to pewne jest, że (na złość mu napiszę) czcionka będzie ciężka do czytania na ekranie, ale Paweł Tkaczyk chyba zrobił to całkiem świadomie. Wysłał mi w PDF-ie fragment swojej nowej książki "Zakamarki Marki", w której opisuje wszystko to, co powinien z marką zrobić początkujący, który myśli o swojej firmie troszkę przyjaźniej, niż o krowie, którą zaszlachtuje jak tylko rzeczona się do tego nada. Dane było mi przeczytać całkiem spory fragment, który pozwala mi powiedzieć, że te 39,00 zł może być całkiem dobrze wydane. Po czym wnoszę? Po pierwsze książka jest napisana prostym, bezpośrednim językiem, więc jeśli nasza umiejętność czytania wychodzi troszkę ponad elementarz Falskiego - damy radę, jeśli pozwoliła nam czytać "W Pustyni i w puszczy" - zostaniemy wzieci żywcem do nieba, chociaż może lekko przesadziłem. W każdym razie czyta się przyjemnie i dość szybko. Po drugie, udostępnione fragmenty nie dały się "przelecieć", musiałem się skupić nad sensem poszczególnych (hmmm) porad, sugestii, zaleceń... czy jak je tam zwać. Myślę, że będzie to raczej książka do posiadania na półce i do odwoływania się do poszczególnych fragmentów, niż do uczenia się na pamięć i recytowania na mądrych spotkaniach, chociaż kto wie... Z mojego bardzo subiektywnego punktu widzenia, to sobie myślę, że dzięki tej książce ze wspomnianego młodego cielęcia (malutkiej firemki), które jest w moim posiadaniu, stada krów w stylu milki to raczej nie mam szansy zrobić, ale nie zaszkodzi też, jeśli za kilka lat będę miał jedną, ładną niekoniecznie fioletową, ale za to dobrze rozpoznawalną krowę, która chętnie będzie dzieliła się swoim mlekiem, czy tam co będzie miała.
blog.2edu.pl Piotr Peszko, 2011-07-26

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

Z najnowszą książką Pawła Tkaczyka „Zakamarki marki” jest trochę tak jak z Google Plus lub z kolejnym wydaniem Harry′ego Pottera. Coraz głośniej jest o niej w sieci, a faktycznie niedostępna w realu. Nie ma jej jeszcze na półkach księgarskich, a już pojawiają się pierwsze recenzje osób, którym udało się dotrzeć do pełnego tekstu w wersji papierowej. W jakimś sensie sam sposób promowania tej książki, uwiarygadnia jej treść i profesjonalizm autora. Dzięki jego uprzejmości mogłem zapoznać się z wybranymi fragmentami. Czyta się wyśmienicie. Bez akademickiego zadęcia, lekko i swobodnie. Każdy akapit na wagę złota dla każdego, kto zastanawia się nad promowaniem swojej marki, biznesu, produktu, usługi. Jest dokładnie tak, jak autor zapewnia we wstępie: dostajemy sporą dawkę praktycznej wiedzy podanej w luźnej formie. Lekkie pióro i wysoki profesjonalizm autora znany jest z jego publikacji internetowych. Rewelacyjny blog o nowoczesnym marketingu i prowadzony tam wraz z Markiem Jankowskim podcast „Mała Wielka Firma” (już 55 odcinków) http://paweltkaczyk.midea.pl/ to kopalnia wiedzy dla osób spędzających bezsenne noce na planowaniu strategii marketingowych dla swoich firm. „Zakamarki marki” to kolejny etap dzielenia się Pawła Tkaczyka swoją wiedzą i doświadczeniem. W książce znajdziemy odpowiedzi zarówno na pytania jak budować wybitność marki, czy też w jaki sposób pisać teksty reklamowe, ale także jak zredagować w sposób atrakcyjny treść wizytówki. Osobny rozdział poświęcony jest nowym narzędziom marketingu: Internetowi, blogom, mediom społecznościowym. Jestem przekonany, że kiedy książka będzie dostępna w całości, tych odpowiedzi znajdziemy znacznie, znacznie więcej.
chochlik-drukarski.blogspot.com Andrzej Gołąb, 2011-07-26

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

Premiera książki Pawła Tkaczyka już niedługo i napięcie oczekujących na jej wydanie rośnie, pobudzane rytmicznie budowanym wokół niej szumem. I ja poddałam się tym pełnym napięcia oczekiwaniom. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Helion i księgarni Onepress miałam przyjemność przeczytać całą książkę jeszcze przed jej ukazaniem się. Przyznam szczerze, że jak tylko dowiedziałam się, że książka do mnie idzie, myślałam o niej cały weekend, i 3 razy zbiegałam do skrzynki by sprawdzić czy już ją listonosz dostarczył (co jak co ale buzz jest skuteczny:)). I? I nie zawiodłam się! Książka jest napisana charakterystycznym dla Pawła Tkaczyka językiem, znanym stałym czytelnikom bloga i słuchaczom podcastu. Czyta się ją przyjemnie, niemalże jednym tchem. To, co mi się podoba to wyłożenie wszystkich omawianych zagadnień, mówiąc kolokwialnie „jak krowie na rowie” ale bez śladów wymądrzania się. Wszystko poparte z życia wziętymi przykładami na dobrze znanych markach. Książka składa się z 6 rozdziałów. Każdy z nich stanowi uzupełnienie i rozwinięcie wiedzy zawartej w poprzednich częściach książki. Rozdziały dzielą się na mniejsze artykuły - i co wygodne i poprawiające komfort czytania - nie ciągną się one przez kilkanaście stron. Są krótkie, konkretne i skłaniające czytelnika do szukania analogicznych przykładów w swoim otoczeniu. Czego możemy się z niej dowiedzieć? Między innymi czym różni się marka korporacyjna od marki produktowej i kiedy najlepiej stosować takie nazewnictwo produktów a nie inne. Czym jest endorser i kiedy się go stosuje i w jakim celu. Ponad to przeczytasz czym się różni logo od zwykłych klocków, jak budować relacje z klientem oraz jak skutecznie łamać schematy. Na koniec garść case study. A wszystko to okryte intrygującymi tytułami. Do tego kilka stałych w tego rodzaju książkach pozycji np. jak tworzyć teksty do sprzedaży. Wszystko jednak napisane tak, że nie mamy wrażenia czytania kolejny raz tego samego. Jednym słowem - polecam. Zarówno starym wyjadaczom jak i początkującym żuczkom. Bo, jak możemy przeczytać na okładce książki Na medycynie, polityce i marketingu znają się, jak wiadomo, wszyscy. I pewnie właśnie dlatego większość potencjalnie świetnych biznesów upada w ciągu pierwszych kilku lat działalności… Dlatego czytajcie.
marketingdokobiet.pl 2011-07-26

Marketing społecznościowy. Tajniki skutecznej promocji w social media

W łóżku, w parku, w godzinach pracy a nawet podczas randki sprawdzamy co nowego na Facebooku, Naszej Klasie czy w Golden Line. Twitujemy i blogujemy. Media społecznościowe opanowały świat nic więc dziwnego, że zwrócił na nie uwagę marketing. Wykorzystanie serwisów społecznościowych w interesie firmy staje się działaniem standardowym... chociaż polskie firmy nie są w tej aktywności liderami. Z badań "Złota strona emitenta" prowadzonych wśród spółek notowanych na GPW przez Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych wynika, że zaledwie 12,5 proc. umieściło na swoich stronach www linki do blogów, for eksperckich i portali społecznościowych. Książka Arkadiusza Podlaskiego może się stać interesującą pomocą dla tych, którzy już znają możliwości serwisów społecznościowych - pozwoli na uporządkowanie wiedzy i tych, którzy chcą dopiero poznać ten wirtualny świat i wykorzystać jego możliwości. Media społecznościowe wyprzedziły pornografię jako aktywność nr 1 w sieci - wynika z badań. "Gdyby Facebook był krajem, byłby czwartym największym krajem na świecie" - dowiadujemy się z filmiku na You Tubę (też serwis społecznościowy). Czy można to zignorować? Na pewno nie. Potencjał świata, w którym treści kreowane są przez samych użytkowników, jest niezwykle duży. Jest to jednak marketingowo bardzo delikatna materia. Łatwo i niespodziewanie (a przede wszystkim bez-kosztowo) osiągniemy sukces ale równie łatwo i niespodziewanie możemy zostać zmiażdżeni przez niesprawiedliwą ocenę. Ze społecznością trudno wygrać... Ale skoro chcemy korzystać z jej potencjału to musimy akceptować jej szaleństwa. Autor uczciwie zauważa, że sama obecność na Facebooku, czy innym portalu społecznościowym nie jest gwarancją sukcesu. Ale odrzucenie możliwości, które oferuje - przy dużej konkurencji na rynku - jest ryzykowne. Chociaż, przy tym tempie zmian, które obserwujemy w internecie już niedługo nawet serwisy społecznościowe mogą okazać się passe.
MIESIĘCZNIK KAPITAŁOWY CAS, 2011-08-01

Szkolenia dla administracji publicznej. 101 praktycznych wskazówek dla trenerów

Publikacja autorstwa Radosława Hancewicza stanowi wartościowe i kompleksowe źródło informacji dotyczących szkoleń dla administracji publicznej. Ich specyfika wyróżnia się na tle szkoleń prowadzonych dla firm komercyjnych. Różnice widoczne są niemalże we wszystkich obszarach przedstawionego zagadnienia: począwszy od udziału w przetargach na organizację, poprzez metodykę i metodologię, kończąc na finalnym rozliczeniu szkolenia. Autor wykorzystując swoje bogate doświadczenie zawodowe oraz szeroką wiedzę specjalistyczną w wyczerpujący sposób omawia poszczególne aspekty przedmiotu publikacji. Dzięki praktycznemu podejściu do omawianych kwestii czytelnik pozna odpowiedzi na wiele nurtujących pytań, takich jak, dlaczego warto przygotować dwa warianty scenariusza zajęć, jakie kryteria powinni spełniać trenerzy szkolący administrację publiczną, jakie tematy szkoleń są dominujące, a także w jaki sposób radzić sobie z niezdyscyplinowanymi uczestnikami. Dzięki publikacji czytelnik zyska wiedzę pozwalającą przygotować się do przeprowadzenia szkoleń w wyspecjalizowanych jednostkach publicznych. Doświadczenie autora oraz przystępny język publikacji czynią z niej rzetelne i praktyczne źródło wiedzy z zakresu omawianej tematyki.
portal dla szkoleniowców TRECO - treco.pl Olga Koc, Dyrektor Merytoryczny