Recenzje
Dalajlama nieznany. Niezwykła siła przebaczania
Chan po raz pierwszy spotkał Dalajlamę w Indiach w 1972 roku. Zapytał go wtedy, czy nienawidzi Chińczyków. Było to zupełnie zasadne pytanie, zważywszy że Chan wywodzi się z kraju, który zmusił przywódcę Tybetańczyków do emigracji i podporządkował sobie jego lud. Jego Świątobliwość udzielił bezzwłocznej odpowiedzi w języku angielskim: „Nie”, a następnie za pośrednictwem tłumacza oświadczył, że przebaczył Chińczykom i nie obwinia o nic narodu chińskiego. Odwołując się do zasad buddyzmu, niniejsza książka w przystępny sposób opisuje poglądy Jego Świątobliwości na kwestię przebaczenia. Chan umiejętnie przedstawia te poglądy w formie historii, uciekając od dydaktycznej konwencji typowego podręcznika. Jeden z rozdziałów opisuje na przykład podróż Dalajlamy do rozdartego konfliktem Belfastu, gdzie Jego Świątobliwość mówił o przebaczeniu na forum rodzin ofiar ataków terrorystycznych. Przygotowując materiały do tej książki, Chan przez kilka lat podróżował wraz z Dalajlamą, spędzał czas w jego domu i przeprowadzał z nim liczne rozmowy. Oprócz oczekiwanego przesłania poświęconego przebaczeniu, książka przedstawia również precyzyjną charakterystykę samego Dalajlamy: jego poczucia humoru, żartobliwości i radości. Z tekstu dowiadujemy się, że Jego Świątobliwość był za młodu nieco porywczy oraz że nie potrafi oprzeć się pokusie ciągnięcia mężczyzn za brody. W ten oto sposób poważne przesłanie książki nawiązujące do przebaczenia staje się jeszcze bardziej frapujące i bardziej realne — wszystko dzięki lekkości ducha Jego Świątobliwości.
Dalajlama oczami przyjaciela
W 1971 roku Chan i jego przyjaciółka z Zachodu uciekli swoim porywaczom z Afganistanu i udali się do Dharamsali w Tybecie. Towarzyszka Chana miała list polecający do Dalajlamy, a Chan postanowił udać się w tę podróż razem z nią. Z tego pierwszego spotkania narodziła się piękna przyjaźń Chana i Jego Świątobliwości, która po trzydziestu latach zaowocowała powstaniem tej książki. Chan posiada zadziwiający dar obserwacji i opisywania rzeczywistości. Niniejsza książka jest jednocześnie intymnym wejrzeniem w jego osobistą podróż oraz portretem Jego Świątobliwości. Autor rozpoczyna od ukazania kontrastu między jego zrównoważonym i pozbawionym emocji chińskim modelem wychowania a „dziecinną, beztroską spontanicznością Tybetańczyków”. W tekście posługuje się pięknym i obrazowym stwierdzeniem, że „Dalajlama na twarzy ma wypisaną swoją duszę”. Chan dzieli się również własnym doświadczeniami duchowymi, co dla niego jest akurat dość nietypowe. Chan bardzo dokładnie rejestrował swoje rozmowy z Dalajlamą za pomocą kamery wideo oraz magnetofonu, dzięki czemu cytuje oryginalne słowa Jego Świątobliwości w nieco łamanej angielszczyźnie. Na początku może to odrobinę spowalniać czytelnika, potem jednak książkę czyta się w spokojnym tempie, które sprzyja poznawaniu postępów duchowych. Jedną z najbardziej ujmujących cech Dalajlamy jest jego żartobliwość. Zrywałam boki ze śmiechu, czytając o jego spotkaniu z arcybiskupem Desmondem Tutu (równie żartobliwym człowiekiem) przy okazji obchodów stulecia ustanowienia Nagrody Nobla w 2001 roku. Wyrażając swoje poglądy na temat znaczenia przebaczania wszystkim ludziom, Jego Świątobliwość nie boi się iść pod prąd popularnym sądom, wymieniając w tym kontekście nazwiska Osamy bin Ladena oraz Saddama Husajna. Dalajlama jednoznacznie potępił również krwawe zajścia na Placu Tiananmen, do których doszło w 1989 roku. Książka opisuje wiele osobistych doświadczeń i rozmów, które pozwalają dobrze poznać tego świętego człowieka, ale jej największym atutem jest opis relacji, jakie wykształciły się między Chanem a Dalajlamą.
Dalajlama oczami przyjaciela
W 1971 roku Chan i jego przyjaciółka z Zachodu uciekli swoim porywaczom z Afganistanu i udali się do Dharamsali w Tybecie. Towarzyszka Chana miała list polecający do Dalajlamy, a Chan postanowił udać się w tę podróż razem z nią. Z tego pierwszego spotkania narodziła się piękna przyjaźń Chana i Jego Świątobliwości, która po trzydziestu latach zaowocowała powstaniem tej książki. Chan posiada zadziwiający dar obserwacji i opisywania rzeczywistości. Niniejsza książka jest jednocześnie intymnym wejrzeniem w jego osobistą podróż oraz portretem Jego Świątobliwości. Autor rozpoczyna od ukazania kontrastu między jego zrównoważonym i pozbawionym emocji chińskim modelem wychowania a „dziecinną, beztroską spontanicznością Tybetańczyków”. W tekście posługuje się pięknym i obrazowym stwierdzeniem, że „Dalajlama na twarzy ma wypisaną swoją duszę”. Chan dzieli się również własnym doświadczeniami duchowymi, co dla niego jest akurat dość nietypowe. Chan bardzo dokładnie rejestrował swoje rozmowy z Dalajlamą za pomocą kamery wideo oraz magnetofonu, dzięki czemu cytuje oryginalne słowa Jego Świątobliwości w nieco łamanej angielszczyźnie. Na początku może to odrobinę spowalniać czytelnika, potem jednak książkę czyta się w spokojnym tempie, które sprzyja poznawaniu postępów duchowych. Jedną z najbardziej ujmujących cech Dalajlamy jest jego żartobliwość. Zrywałam boki ze śmiechu, czytając o jego spotkaniu z arcybiskupem Desmondem Tutu (równie żartobliwym człowiekiem) przy okazji obchodów stulecia ustanowienia Nagrody Nobla w 2001 roku. Wyrażając swoje poglądy na temat znaczenia przebaczania wszystkim ludziom, Jego Świątobliwość nie boi się iść pod prąd popularnym sądom, wymieniając w tym kontekście nazwiska Osamy bin Ladena oraz Saddama Husajna. Dalajlama jednoznacznie potępił również krwawe zajścia na Placu Tiananmen, do których doszło w 1989 roku. Książka opisuje wiele osobistych doświadczeń i rozmów, które pozwalają dobrze poznać tego świętego człowieka, ale jej największym atutem jest opis relacji, jakie wykształciły się między Chanem a Dalajlamą.
www.wisdomofforgiveness.com
Doskonałe relacje zawodowe, czyli jak inteligencja emocjonalna pomaga odnieść sukces
Autor, Bob Wall, od 30 lat pracuje w Stanach Zjednoczonych jako konsultant i ekspert w dziedzinie zarządzania zmianą. Co więcej, Wall jest również dobrym dydaktykiem i pisarzem - a to już nie zawsze idzie w parze. W rezultacie powstała książka, która z jednej strony ma solidne umocowanie teoretyczne w badaniach dotyczących relacji interpersonalnych, komunikacji i inteligencji emocjonalnej, a z drugiej mocne oparcie w praktyce biznesowej. Do tego dochodzą proste ćwiczenia dla czytelnika, które pomagają ugruntować nowe informacje i sprawdzić, jak działają w życiu codziennym.
Kariera recenzenta literatury biznesowej wcale nie jest usłana różami, oj nie. Trzeba czasem przebrnąć przez książki, których by się w innych okolicznościach nawet nie otworzyło. Z drugiej strony można też trafić na prawdziwe perełki: książki, które oferują cenną wiedzę i są naprawdę pomocne w życiu zawodowym. Jedną z nich jest książka "Doskonałe relacje zawodowe, czyli jak inteligencja emocjonalna pomaga odnieść sukces."
Bob Wall zwraca uwagę, że przyczyną zwolnień nie jest najczęściej brak kompetencji wymaganych na danym stanowisku, ale problemy interpersonalne lub motywacyjne. �Do odstrzału" pójdą najpierw ci, którzy nie umieją się dogadać z innymi, a przede wszystkim z szefem. "Dogadać się" nie oznacza jednak pochlebstw, podlizywania się i fałszywej uprzejmości. Na dłuższą metę strategie manipulacyjne są niszczące dla wszystkich uczestników interakcji. Kluczowa jest kompetencja nawiązywania głębokich relacji, która zaczyna się od wzięcia odpowiedzialności za stan stosunków z innymi ludźmi. Zazwyczaj, jeśli jesteśmy z kimś w konflikcie, to możemy błyskawicznie wykazać, jakie to deficyty osobowościowe i zachowania DRUGIEJ strony doprowadziły do obecnej sytuacji. Wall zachęca, żeby zastanowić się nad tym, co JA mogę zrobić, żeby poprawić te relacje.
Doskonałe relacje zawodowe to ponad 300 stron wskazówek, przykładów, studiów przypadków i ćwiczeń na naprawdę wysokim poziomie.
Kariera recenzenta literatury biznesowej wcale nie jest usłana różami, oj nie. Trzeba czasem przebrnąć przez książki, których by się w innych okolicznościach nawet nie otworzyło. Z drugiej strony można też trafić na prawdziwe perełki: książki, które oferują cenną wiedzę i są naprawdę pomocne w życiu zawodowym. Jedną z nich jest książka "Doskonałe relacje zawodowe, czyli jak inteligencja emocjonalna pomaga odnieść sukces."
Bob Wall zwraca uwagę, że przyczyną zwolnień nie jest najczęściej brak kompetencji wymaganych na danym stanowisku, ale problemy interpersonalne lub motywacyjne. �Do odstrzału" pójdą najpierw ci, którzy nie umieją się dogadać z innymi, a przede wszystkim z szefem. "Dogadać się" nie oznacza jednak pochlebstw, podlizywania się i fałszywej uprzejmości. Na dłuższą metę strategie manipulacyjne są niszczące dla wszystkich uczestników interakcji. Kluczowa jest kompetencja nawiązywania głębokich relacji, która zaczyna się od wzięcia odpowiedzialności za stan stosunków z innymi ludźmi. Zazwyczaj, jeśli jesteśmy z kimś w konflikcie, to możemy błyskawicznie wykazać, jakie to deficyty osobowościowe i zachowania DRUGIEJ strony doprowadziły do obecnej sytuacji. Wall zachęca, żeby zastanowić się nad tym, co JA mogę zrobić, żeby poprawić te relacje.
Doskonałe relacje zawodowe to ponad 300 stron wskazówek, przykładów, studiów przypadków i ćwiczeń na naprawdę wysokim poziomie.
Gazeta Ubezpieczeniowa Aleksandra Wysocka-Zańko, 09/02/2010
Marketing wirusowy w internecie
Napisana przez trójkę specjalistów z agencji reklamowej Ententa książka jest interesującą pozycją na temat marketingu wirusowego - zagadnienia tyleż wszechobecnego, co częstokroć nieznanego. Zastanawiam się, ile osób po lekturze tej książki wyśle po raz kolejny łańcuszek, da się nabrać na wirusową informację na temat szkodliwości napojów, jogurtów oraz stanie się „słupem transmisyjnym” dla żartownisiów z portali społecznościowych. Sztandarowym przykładem są tutaj komentarze na temat kodu, który rzekomo miałby zlikwidować mikroblog nk - Śledzika. Wydaje się, że wielu użytkowników internetu nie zdaje sobie sprawy z obecności marketingu wirusowego, dzięki czemu ma on w naszym kraju ogromny potencjał do wykorzystania w promocji.
Książka ta dla niewtajemniczonego czytelnika jest dobrym przeglądem tendencji wirusowych w internecie i nie tylko. Po zapoznaniu się z jej treścią możemy wyciągnąć wniosek, iż wirusy są wśród nas, a my - choć często nie zdajemy sobie z tego sprawę, zarażamy innych materiałem promocyjnym, który na pierwszy rzut oka bynajmniej tak nie wygląda. W książce znajdziemy przykłady internetowych virali, a także marketingu wirusowego używanego już na wiele lat przed wydaniem tej książki.
Dowiemy się także, dlaczego wirusy są tak popularne i w jaki sposób się rozprzestrzeniają. Być może książka ta jest dobrą sugestią dla niejednej firmy. Efektywny marketing wirusowy może przyciągnąć o wiele więcej wiernych i cennych - roznoszących wirusa następnym - klientów, niż jakakolwiek tradycyjna reklama telewizyjna.
Epitet „wirusowy” odpowiada także metodom promocji, które pojawiły się na długo przed marketingiem internetowym. Warto pamiętać o tym i potraktować książkę jako inspirację do działania. Autorzy szkicują zagadnienie, podają interesujące przykłady, ale wiele miejsca pozostawiają na własne pomysły czytelnika. Korzystając już z samej definicji marketingu wirusowego można stworzyć jeśli nie kampanię wirusową, to informację, którą internauci będą sobie przekazywać. Poznamy wówczas siłę marketingu wirusowego ,który opiera się na sieci znajomości w „realu” jak i w internecie.
W dalszej części książki wiele miejsca poświęcono zagadnieniom praktycznym - jak stworzyć dobry program partnerski, jak skutecznie wykorzystać autoresponder (program mailingowy), jak wykorzystać potencjał wirusowy blogów, forów i portali społecznościowych.
Pierwsza część jest odkrywcza dla początkujących czytelników, a firmy z korzyścią mogą wypróbować sugestie zawarte w kolejnych rozdziałach - dotyczących praktycznej strony marketingu wirusowego. Autorzy skupiają się dość w nich mocno na zagadnieniu programów partnerskich oraz autoresponderów, poświęcając ich opisowi sporo miejsca.
Mimo poruszenia tematu blogów oraz postów na forum, brakuje mi w tej książce osobnego rozdziału zawierającego twórcze przykłady takich serwisów. Mimo iż zgadzam się z autorami i tak jak oni uważam, że marketing wirusowy jest najbardziej skuteczny, gdy tworzy się virale i akcje na luzie, a jego efektywność jest w gruncie rzeczy nieprzewidywalna, nie w każdej sytuacji można się zasłonić takim stwierdzeniem. Twórcy tej wąskiej objętościowo książki mogliby podać więcej przykładów, niż te, które znamy z przeglądania YouTube.
Godna uwagi jest jednak definicja wirusa i szkic przedstawiający marketing wirusowy na tyle, że w oparciu o tę książkę możemy sami wykonać działania skutecznie zarażające potencjalnych klientów.
Książka ta dla niewtajemniczonego czytelnika jest dobrym przeglądem tendencji wirusowych w internecie i nie tylko. Po zapoznaniu się z jej treścią możemy wyciągnąć wniosek, iż wirusy są wśród nas, a my - choć często nie zdajemy sobie z tego sprawę, zarażamy innych materiałem promocyjnym, który na pierwszy rzut oka bynajmniej tak nie wygląda. W książce znajdziemy przykłady internetowych virali, a także marketingu wirusowego używanego już na wiele lat przed wydaniem tej książki.
Dowiemy się także, dlaczego wirusy są tak popularne i w jaki sposób się rozprzestrzeniają. Być może książka ta jest dobrą sugestią dla niejednej firmy. Efektywny marketing wirusowy może przyciągnąć o wiele więcej wiernych i cennych - roznoszących wirusa następnym - klientów, niż jakakolwiek tradycyjna reklama telewizyjna.
Epitet „wirusowy” odpowiada także metodom promocji, które pojawiły się na długo przed marketingiem internetowym. Warto pamiętać o tym i potraktować książkę jako inspirację do działania. Autorzy szkicują zagadnienie, podają interesujące przykłady, ale wiele miejsca pozostawiają na własne pomysły czytelnika. Korzystając już z samej definicji marketingu wirusowego można stworzyć jeśli nie kampanię wirusową, to informację, którą internauci będą sobie przekazywać. Poznamy wówczas siłę marketingu wirusowego ,który opiera się na sieci znajomości w „realu” jak i w internecie.
W dalszej części książki wiele miejsca poświęcono zagadnieniom praktycznym - jak stworzyć dobry program partnerski, jak skutecznie wykorzystać autoresponder (program mailingowy), jak wykorzystać potencjał wirusowy blogów, forów i portali społecznościowych.
Pierwsza część jest odkrywcza dla początkujących czytelników, a firmy z korzyścią mogą wypróbować sugestie zawarte w kolejnych rozdziałach - dotyczących praktycznej strony marketingu wirusowego. Autorzy skupiają się dość w nich mocno na zagadnieniu programów partnerskich oraz autoresponderów, poświęcając ich opisowi sporo miejsca.
Mimo poruszenia tematu blogów oraz postów na forum, brakuje mi w tej książce osobnego rozdziału zawierającego twórcze przykłady takich serwisów. Mimo iż zgadzam się z autorami i tak jak oni uważam, że marketing wirusowy jest najbardziej skuteczny, gdy tworzy się virale i akcje na luzie, a jego efektywność jest w gruncie rzeczy nieprzewidywalna, nie w każdej sytuacji można się zasłonić takim stwierdzeniem. Twórcy tej wąskiej objętościowo książki mogliby podać więcej przykładów, niż te, które znamy z przeglądania YouTube.
Godna uwagi jest jednak definicja wirusa i szkic przedstawiający marketing wirusowy na tyle, że w oparciu o tę książkę możemy sami wykonać działania skutecznie zarażające potencjalnych klientów.
Sprawnymarketing.pl
Serwis firmowy. Od pomysłu do gotowej witryny. Poradnik menedżera
„Serwis Firmowy…” to obowiązkowa lektura dla wszystkich osób, które profesjonalnie myślą o zarządzaniu projektami informatycznymi związanymi z tworzeniem stron internetowych.
Książka ta krok po kroku wtajemnicza czytelnika w ważne kwestie, na które należy zwracać uwagę przy współpracy z agencjami interaktywnymi. Wszystkie techniczne aspekty związane z tworzeniem stron internetowych zostały przekazane w bardzo przystępny sposób. Nawet osoba od czasu do czasu korzystająca z Internetu, będzie w stanie je zrozumieć oraz w odpowiedni sposób wykorzystać zdobytą wiedzę. Autor książki zwraca także sporą uwagę na odpowiednie przygotowanie się do realizacji projektu. Z książki dowiemy się z jakich osób powinien składać się zespół projektowy oraz jakie podstawowe dokumenty powinniśmy przekazać agencji tworzącej nasz serwis internetowy.
Proces tworzenia portalu internetowego może być bardzo długi i czasochłonny. Przeprowadzając jednak odpowiednie analizy oraz stosując się do powszechnie przyjętych trendów, proces ten może przebiegać w znacznie krótszym czasie, a z rezultatów zadowoleni będą właściciele strony jak i ich klienci.
Sporo miejsca w książce poświęcone zostało także budowaniu odpowiedniej struktury serwisu oraz analizie użytkowników z niej korzystających. Jedne z najciekawszych zagadnień jakie zostały poruszone w dotyczą samej współpracy z agencją interaktywną. Czytając „Serwis Firmowy” dowiemy się jakie zadania może dla nas realizować agencja, specjalistów z jakich dziedzin zatrudnia oraz w jaki sposób zorganizować przetarg na projekt, by wybrać najlepszą z obecnych na rynku. Szeroko opisany został też sam proces realizowania zlecenia. Z publikacji tej dowiemy się jak powinna przebiegać komunikacja między naszą firmą a agencję interaktywną oraz co zrobić, by wszystkie kroki milowe zostały zrealizowane na czas. Na końcu książki autor opisuje dwa studia przypadków, które opisują, jak dzięki działaniom prowadzonym przez agencje można było usprawnić istniejące już serwisy internetowe.
Poradnik ten jest idealną pozycją dla początkujących menedżerów jak i dla osób związanych w firmie z marketingiem oraz z zarządzaniem projektami.
Książka ta krok po kroku wtajemnicza czytelnika w ważne kwestie, na które należy zwracać uwagę przy współpracy z agencjami interaktywnymi. Wszystkie techniczne aspekty związane z tworzeniem stron internetowych zostały przekazane w bardzo przystępny sposób. Nawet osoba od czasu do czasu korzystająca z Internetu, będzie w stanie je zrozumieć oraz w odpowiedni sposób wykorzystać zdobytą wiedzę. Autor książki zwraca także sporą uwagę na odpowiednie przygotowanie się do realizacji projektu. Z książki dowiemy się z jakich osób powinien składać się zespół projektowy oraz jakie podstawowe dokumenty powinniśmy przekazać agencji tworzącej nasz serwis internetowy.
Proces tworzenia portalu internetowego może być bardzo długi i czasochłonny. Przeprowadzając jednak odpowiednie analizy oraz stosując się do powszechnie przyjętych trendów, proces ten może przebiegać w znacznie krótszym czasie, a z rezultatów zadowoleni będą właściciele strony jak i ich klienci.
Sporo miejsca w książce poświęcone zostało także budowaniu odpowiedniej struktury serwisu oraz analizie użytkowników z niej korzystających. Jedne z najciekawszych zagadnień jakie zostały poruszone w dotyczą samej współpracy z agencją interaktywną. Czytając „Serwis Firmowy” dowiemy się jakie zadania może dla nas realizować agencja, specjalistów z jakich dziedzin zatrudnia oraz w jaki sposób zorganizować przetarg na projekt, by wybrać najlepszą z obecnych na rynku. Szeroko opisany został też sam proces realizowania zlecenia. Z publikacji tej dowiemy się jak powinna przebiegać komunikacja między naszą firmą a agencję interaktywną oraz co zrobić, by wszystkie kroki milowe zostały zrealizowane na czas. Na końcu książki autor opisuje dwa studia przypadków, które opisują, jak dzięki działaniom prowadzonym przez agencje można było usprawnić istniejące już serwisy internetowe.
Poradnik ten jest idealną pozycją dla początkujących menedżerów jak i dla osób związanych w firmie z marketingiem oraz z zarządzaniem projektami.
Sprawnymarketing.pl
Witryny nie do ukrycia. Jak zbudować stronę, którą znajdzie każda wyszukiwarka
Stworzenie strony WWW to pierwszy krok do sukcesu. Kolejny to wybranie właściwej firmy, która opublikujeTwoją stronę. Jednak najważniejszyjest krok trzeci. Chodzi oto, jak szybko Twoją stronę znajdzie wyszukiwarka, w jaki sposób zostanie ona zindeksowana i jak wysoko pojawi się w wynikach wyszukiwania, czyli jak szybko dotrze do niej potencjalny odbiorca. Wbrew pozorom masz na to wpływ! Jeśli tworzysz strony WWW, ta książka wskaże Ci, jak zaprojektować strony przyjazne dla wyszukiwarek. Z kolei jeśli jesteś klientem projektanta, możesz zweryfikowaćjakośćdostarczonej Ci strony! Dzięki książce poznasz istotneznaczniki promujące szybkie wyszukiwanie. Dowiesz się, w jaki sposób zapewnienie zgodności ze standardami i zastosowanie mikroformatów wpływa na pozycję strony w wynikach wyszukiwania. Zdobędziesz wiedzę nt. mechanizmów po stronie serwera, wpływających na wizerunek strony i opanujesz niuanse związane z pozycjonowaniem słów kluczowych.
Gazeta MSP