ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Bez nadziei. Chestnut Springs #5

4.5 ⭐ I Don't wanna say goodbye... nie wiem co mam ze sobą zrobić, to już koniec? JUZ? jestem zbyt mocno związana z tą serią 😭 ta część była cudna, ale nie była najlepszą. theo silva na zawsze numerem 1, ale relacja Bailey i Beau (dwóch Golden retrieverow - cytata Harveya) była taka dojrzała... uwielbiam to, że nie było tutaj zbędnych i wymuszonych kłótni, a ich rozmowy od początku były dogłębne i szczere (dobra Beau wybaczam ci ten bar...) "nikt nigdy mnie nie kochał" zabolało inaczej ...😭 powiem szczerze tak - jestem ślepa na książki elsie i nie widzę a niej błędów (jedynym błędem jest tłumacz, który tłumaczy te książki... what the helly? ja czasami jestem w szoku NADAL) jedyny minus to zbyt dużo spicy sceny, nie pasowały, więc po prostu je omijałam w pewnym momencie ALE NAPIĘCIE BYLO O WOW 😜

books.meli Konopka Amelia

Echo potępienia

🅡🅔🅒🅔🅝🅩🅙🅐 ▪Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i muszę przyznać, że już od samego początku zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Na co dzień nie czytam fantastyki, ale opis tej książki tak bardzo mnie zaintrygował, że postanowiłam zrobić wyjątek. Nie spodziewałam się jednak, że ta historia o aniołach i demonach aż tak mnie pochłonie. ▪Główna bohaterka, Emily, to dziennikarka prowadząca spokojne, poukładane życie. Wszystko jednak ulega gwałtownej zmianie, gdy na jej ciele z dnia na dzień pojawia się tajemnicze znamię. Od tego momentu granica między jawą a koszmarem zaczyna się zacierać, a wokół niej dochodzi do serii brutalnych morderstw powiązanych z niewyjaśnioną śmiercią jej ojca. Emily postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i zrozumieć, co się naprawdę dzieje - nie zdając sobie sprawy, jak przerażającą prawdę przyjdzie jej odkryć. ▪Już od pierwszych stron fabuła całkowicie mnie pochłonęła. Autorka nie przeciąga wstępu, tylko od razu wrzuca czytelnika w sam środek akcji. Stworzony przez nią świat jest mroczny, pełen napięcia i nieprzewidywalny. Z każdą kolejną stroną odkrywałam nowe tajemnice, zaskakujące zwroty akcji i momenty, które nie pozwalały odłożyć książki ani na chwilę. ▪Bardzo spodobał mi się sposób prowadzenia narracji - historię poznajemy z kilku perspektyw: ludzi, aniołów i upadłych aniołów. Dzięki temu fabuła zyskuje niezwykłą głębię, a bohaterowie nie są jedynie czarno-biali. Autorka pokazuje, że granica między dobrem a złem bywa bardzo cienka, a każdy z bohaterów ma swoje powody, by postępować tak, a nie inaczej. Akcja rozwija się stopniowo - początkowo spokojna, potem coraz bardziej dynamiczna i nieprzewidywalna. Zakończenie wstrząsnęło mną do głębi i zostawiło z ogromnym niedosytem oraz masą pytań, na które koniecznie chcę poznać odpowiedzi. ▪To, co najbardziej doceniam, to sposób, w jaki K.E.December buduje napięcie. Każdy rozdział kończy się w idealnym momencie, przez co naprawdę trudno przerwać czytanie. Z każdą stroną emocje narastały, a ja coraz mocniej przywiązywałam się do bohaterów - szczególnie do Emily i Nathanaela. Ich relacja nie jest głównym wątkiem, ale stanowi ważny element historii, subtelnie wpleciony w fabułę. Dzięki temu uczucie między nimi nie przytłacza, a pięknie dopełnia całość. ▪Choć książka bardzo mi się podobała, muszę przyznać, że narracja trzecioosobowa nie była tym, co do końca mnie przekonało - to po prostu styl opowiadania za, którym za bardzo nie przepadam. Zdarzały się też nieco dłuższe opisy, które spowalniały akcję, ale nie psuły odbioru - wręcz przeciwnie, dodawały jej charakterystycznego klimatu. Wyraźnie widać, że autorka zostawiła wiele tajemnic celowo, by rozbudzić ciekawość przed kolejnym tomem. I udało jej się to znakomicie - mam ogromną ochotę natychmiast sięgnąć po kontynuację i odkryć wszystkie brakujące elementy tej intrygującej układanki. ▪„Echo potępienia” to fascynująca, mroczna i emocjonalna opowieść, która pokazuje, jak cienka bywa granica między światłem a cieniem. Dostałam w niej wszystko, czego szukam w dobrej książce - ciekawą fabułę, wyrazistych bohaterów, napięcie, tajemnicę i nutę mroku. Bez wahania mogę ją polecić każdemu, kto lubi historie pełne emocji i nieoczywistych zwrotów akcji. Ja już z niecierpliwością wypatruję drugiego tomu.

black.rose.czyta Kołomańska Andżelika

Serce na wodzy. Ranczo Srebrzyste Sosny #1

Jest to lekka, przyjemna powieść obyczajowa z nutką romansu, która przenosi nas na urokliwe ranczo Srebrzyste Sosny. Autorka świetnie oddaje klimat małego miasteczka i życie wśród koni, można poczuć zapach siana, słońce nad pastwiskiem i emocje bohaterów. Historia jest raczej przewidywalna, ale ciepła i pełna uroku. Główna bohaterka wzbudza sympatię, a jej relacja z przystojnym kowbojem rozwija się w spokojnym tempie, bez przesady i dramatów. To idealna książka na wieczór, nie wymaga skupienia, a zostawia po sobie dobre wrażenie i trochę nadziei.

nala.wie Wiencek Natalia

Titek i sprzątanko

Muszę się Wam do czegoś przyznać: zakochaliśmy się od pierwszego przeczytania! Ta seria to kompletny przewodnik po przedszkolnym świecie, który po prostu otula. Seria książek o Titku to nasz absolutny faworyt i prawdziwy MUST-HAVE dla każdego rodzica. To nie są tylko historie - to przewodnik po emocjach i codziennych wyzwaniach, który daje poczucie, że w tych wszystkich trudnych momentach nie jesteśmy sami. Titek pokazuje, że rodzicielstwo może być ciepłe, nawet wtedy, gdy bywa trudno. A co najlepsze - każda z książek opisuje kolejne wyzwania z życia Titka, pięknie uporządkowane według dni tygodnia. Seria o Titku z czułością prowadzi przez cztery filary życia przedszkolaka. Uczy, że każda emocja jest OK. Gdy w środku małego człowieka wybucha wulkan złości, Titek i jego tata pomagają zamienić krzyki w akceptację i pokazują, jak się wyciszyć. Rodzice Titka reagują spokojem i zrozumieniem, mówiąc: „Rozumiem, że jesteś zdenerwowany.” To właśnie wtedy buduje się to najważniejsze - poczucie bezpieczeństwa. W codziennych historiach pojawia się magia rutyny. Zasady, jak ta dotycząca trzech bajek, przestają być nakazem, a stają się elementem troski i bliskości. Z kolei obowiązki zmieniają się w zabawę - sprzątanie w misję Robota Titka, a wieczorne zasypianie w pełen ciepła rytuał pocałunków, który daje siłę do lotu w świat snów. I właśnie w tym tkwi moc Titka - w połączeniu mądrych, psychologicznie uzasadnionych wskazówek dla dorosłych (ukrytych w sekcji „Kilka słów do dorosłych”) z ogromnym ciepłem i bliskością, które otulają nasze dzieci. Z całego serca polecam. Jaki jest Wasz najcieplejszy, wspólny rytuał, który zbudowaliście dzięki książkom? Podzielcie się w komentarzach!

Malownicza_biblioteczka Szymańska Karolina

Gdy emocje ranią ciało. O psychosomatycznych źródłach chorób

Dziś przychodzę do Was z propozycją ciekawego przewodnika. Czasami lubię sięgnąć po takie książki szczególnie gdy wnoszą coś one do mojego życia. Dzięki tej pozycji udało mi się np lepiej zrozumieć moje ciało oraz to jak moje emocje wpływają na symptomy w ciele. Książka jest piękne wydana i podzielona jest na części, znajdziemy tu kojące zdjęcia, obrazki pasujące do tego o czym aktualnie czytamy. Jest ona napisana prostym i ciekawym językiem. Nie dłuży się. Mamy tu ćwiczenia do wykonania, które pomogą nam się odnaleźć i zrozumieć. Wskazują nam kierunek jak słuchać swojego ciała i rozumieć sygnały, które do nas wysyła. W dzisiejszych czasach jest to bardzo potrzebna książka. Ludzie gonią za wszystkim i często zapominają o samych sobie. Książka skłania nas również do refleksji. Nie jest to pozycja umoralniająca, ale dająca wiele wskazówkę i to bardzo przydatnych. Dzięki temu, że jest podzielona na części można odnaleźć spokojnie tą, która nas interesuje najbardziej gdy potrzebujemy na nowo odnaleźć problem. Dzięki temu przewodnikowi zrozumiesz, że ciało nie jest Twoim wrogiem, ale jest ono przyjacielem. Jest to książka do jakiej zdecydowanie się będzie wracało. „Poznasz inspirujące historie i praktyczne techniki, które pokażą, że zmiana jest możliwa i że warto się na nią odważyć.” Polecam Was serdecznie tą pozycję.

ewa.nowaczyk.212 Nowaczyk Ewa