Recenzje
Addiction. O krok bliżej światła. Tom 2
„Addiction II” to kontynuacja i zarazem zakończenie historii Varneya i Parker. To książka o walce z uczuciami, o próbie ich wyparcia, ale też o tym jak wiele może zdziałać czyjeś wsparcie i obecność. Z każdą stroną bohaterowie coraz bardziej się od siebie uzależniają. Mają podobne charaktery, jednak każde z nich skrywa coś, czego nie chce do siebie dopuścić i się z tym zmierzyć. Vedia chce być tą, która pokaże Reiganowi, że nie zawsze trzeba radzić sobie samemu, że można komuś zaufać i po prostu dać temu płynąc swoim tempem. On z kolei wciąż zamyka się na emocje, ucieka od wszystkiego, co mogłoby go zranić. Woli samotność i dystans niż ryzyko ponownego rozczarowania. To moim zdaniem wartościowa i wzruszająca historia, która pokazuje, że czasem warto pozwolić komuś się zbliżyć. Nie zawsze pomocna dłoń oznacza słabość, dlatego nie powinniśmy się jej obawiać, bo czasem to właśnie ona może być początkiem czegoś dobrego. „𝐂𝐳𝐚𝐬𝐞𝐦 𝐧𝐚𝐣𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣 𝐛𝐨𝐢𝐦𝐲 𝐬𝐢𝐞 𝐭𝐲𝐜𝐡, 𝐤𝐭𝐨𝐫𝐳𝐲 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞 𝐜𝐡𝐜𝐚 𝐧𝐚𝐬 𝐳𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐞𝐜.” (a tak przy okazji, nie sądziłam, że obrazek wydry mnie aż tak rozczuli.) 🥺
Dziennik Babygirl
“Dziennik Babygirl” to historia kobiety, która przeszła przez piekło i próbuje odnaleźć siebie na nowo autorstwa Katarzyna Mak. Główna bohaterka - Julia, która prowadzi tytułowy dziennik. Zapisuje w nim swoje wspomnienia, emocje, pragnienia i lęki. To forma terapii, sposób na uporanie się z przeszłością, która zostawiła w niej głębokie rany. Kiedy w jej życiu pojawia się mężczyzna, który widzi w niej coś więcej niż tylko zranioną kobietę, Julia zaczyna mierzyć się z uczuciami, których dawno się wyrzekła - zaufaniem, pożądaniem, miłością. Ale droga do szczęścia nie jest prosta. „Dziennik Babygirl” to emocjonalny rollercoaster pełen bólu, namiętności i walki o samą siebie. Kasia po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać o miłości w najciemniejszych barwach, ale też o nadziei, która rodzi się z chaosu. połączenie erotyku, psychologicznego dramatu i intymnego wyznania. Pokazuje, jak trudno jest pogodzić się z przeszłością i jak wielką siłę ma kobieta, która wreszcie decyduje się zawalczyć o siebie. Historia, która łamie serce i składa je na nowo. To nie tylko erotyk to intymne wyznanie kobiety, która uczy się kochać siebie na nowo po upadku. Narracja w formie dziennika sprawia, że czujemy każdą emocję jakbyśmy czytali cudze myśli, których nikt nie miał zobaczyć. W książce nie zabraknie traumy, przebaczenia, odrodzenia, miłości, która potrafi leczyć, ale także ranić oraz odwadze, by znów czuć. Nie jest to lekka historia - ale jest prawdziwa. I właśnie dlatego warto po nią sięgnąć.
Lost
„Lost” to młodzieżowa powieść o osiemnastoletniej Jenny, która mieszka z ojcem w małym miasteczku. Jej życie wydaje się spokojne, dopóki nie poznaje Harry’ego - tajemniczego chłopaka związanego ze światem nielegalnych walk. Ich relacja szybko przeradza się w coś głębszego, ale wraz z uczuciem pojawiają się też sekrety, niebezpieczeństwo i konieczność zmierzenia się z przeszłością. Autorka pisze lekko i przystępnie - styl jest typowy dla powieści młodzieżowych: pełen emocji, dialogów i napięcia. Akcja początkowo rozwija się powoli, ale później wciąga coraz bardziej. Czasem zdarzają się powtórzenia i schematy, jednak całość czyta się przyjemnie. „Lost” to wciągająca opowieść o miłości, dojrzewaniu i zaufaniu. Idealna dla młodych czytelniczek lubiących emocjonalne historię. To książka, która nie jest lekka i dostarcza naprawdę wiele wrażeń. Jest to debiut i myślę, że naprawdę udany. Jeśli szukacie książki, która będzie zarówno dla młodzieży jak i starszych wiekowo osób, to koniecznie po nią sięgnijcie.
RAZ a dobrze. Jak skutecznie radzić sobie ze stresem i trudnymi emocjami
Czy potrafisz radzić sobie ze stresem? Zapraszam na recenzję książki Doroty Mrówki "RAZ a dobrze. Jak skutecznie radzić sobie ze stresem i trudnymi emocjami". Autorka przedstawia swoją metodę RAZ, która pozwala uporać się z przewlekłym stresem. Opisała także po kilka ćwiczeń oddechowych, relaksacyjnych, mindfulness i pracy z umysłem. Jest to świetna pozycja jako zbiór praktycznych technik, mogących obniżyć odczuwany na co dzień stres. Myślę, że każdy może znaleźć tutaj coś dla siebie. Wszystko jest wytłumaczone w bardzo przystępny sposób.
Wszystkie barwy mroku
📚Ocena: 7/10 🤝W niewielkim miasteczku Monta Clare giną bez śladu młode dziewczęta. Mieszkający tam jednooki chłopiec, Patch, pragnie zostać piratem. Może wykazać się swoją odwagą i męstwem, gdy Misty Mayer, wybranka jego serca, jest w niebezpieczeństwie. Jest świadkiem ataku na nastolatkę. Odpiera go. Dziewczyna ucieka. Patch zostaje bohaterem. Do czasu, gdy sam znika w niewyjaśnionych okolicznościach. „Wszystkie barwy mroku” to książka- grubasek (ponad 600 stron!). Wielowątkowa, wielopostaciowa, wielogatunkowa. I tak jak dużo można na jej temat powiedzieć, tak dużo można mieć wątpliwości po jej lekturze. I mnie to nie ominęło. Powieść ta jest bardzo wymagająca przez mnogość wątków, bohaterów, częste przeskoki w czasie. Podczas czytania trzeba być ciągle skupionym, imiona, miejsca akcji wciąż się mylą. Opis, czy tytuł książki, sugerować mogą mroczny, pełnokrwisty thriller. Nic bardziej mylnego, to połączenie obyczajówki i kryminału. Mocno przebija się też wątek romantyczny. Fabuła, jak już wspomniałam, jest mocno rozbudowana. Akcja natomiast jest niespieszna. Na tyle, że często czytając odczuwałam znudzenie. Kończąc książkę miałam przeświadczenie, że ten sam przekaz można byłoby skoncentrować w mniejszej ilości treści. Byłam jednak ciekawa, jak zostanie poprowadzony główny wątek, dlatego zostałam z Panem Whitakerem do końca. Co do autora. Nie znam jego wcześniejszej powieści. Po lekturze „Wszystkich barw mroku”, stwierdzić muszę, że ma specyficzny styl. Barwny, artystyczny, typowy dla literatury pięknej (i może właśnie tam zakwalifikowałabym tę powieść?). To kolejny wymagający punkt w powieści, ale można się wgryźć i się rozkoszować. Podsumowując. Książka to nie do końca mój klimat. Jednak bardzo doceniam warsztat Chrisa Whitakera. Ma ogromny potencjał i może podobać się czytelnikom.