Recenzje
Addiction. O krok bliżej światła. Tom 2
Jeśli myślałam, że Tom I był bardzo dobry to nic bardziej mylnego bo Tom II mnie powalił. Wszyscy ostrzegali Vedię przed Reiganem, ale ona i tak wpadła w pułapkę ,,Scara”. Przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, a jedyną osobą która może ją przed nią uchronić jest Rei. Kiedy zaczynałam czytać nie sądziłam, że tak bardzo wkręcę się w fabuła, która z każdym rozdziałem rozkręcała się w najlepszy możliwy sposób. Nasi ,,partnerzy w zbrodni” odkrywają swoje mroczne sekrety i próbują zrozumieć uczucia, które niespodziewanie się pojawiają. Nigdy nie spotkałam się z tak silnym i pewnym charakterem kobiecym to nie była kolejna książka o niegrzecznym chłopcu i grzecznej dziewczynce to było dużym plusem. Vediq ze wszystkich stron próbuje pokazać ,,Scarowi”, że jeszcze nie wszystko stracone i udowodnić, że ona mimo drzemiących w nim demonów go nie opuści, ale czy jej się to uda? Sami to sprawdźcie bo warto!!! Z całego serca polecam trafiłam na Tom I przez przypadek i się zakochałam.
Bez nadziei. Chestnut Springs #5
💚Uwielbiam uczucie, gdzie sięgam po książkę, która wiem, że będzie dobra i taka jest. Ale lepsze od tego jest sięgnięcie po książkę, co do której macie wątpliwości, a okazuję się po prostu cudowna. Tak właśnie miałam z ostatnim tomem serii "Chestnut Springs". 💚"Bez nadziei" to część, przy której nie wiedziałam czego się spodziewać i szczerze? Byłam przekonana, że będzie najgorsza. Z bananem na buzi mogę stwierdzić, że byłam w błędzie. Bo historia Beau i Bailey jest w top 3 moich ulubionych tomów tej serii. 💚Najbardziej pozytywnym zaskoczeniem i ulubionym elementem całej książki była Bailey Jensen. Barmanka, której rodzina uznawana jest za najgorszą w całym miasteczku. Może to kwestia tego samego wieku lub powiewu świeżości jaki wniosła do tej serii, ale Bailey stała się jedną z moich ulubionych postaci. Skradła moją sympatię, zwłaszcza wtedy, gdy zawstydzała naszego żołnierza najbardziej zaskakującymi pytaniami. 💚 W tym tomie odeszliśmy nieco od klimatu ranczerów i kowbojów, ale ku moim obawom był to dobry zabieg ze strony autorki, bo sprawił, że każdy tom serii jest inny, a "Bez nadziei" wyróżniło się czymś nowym i świeżym. 💚Cała seria skradła moje serducho i należy do książek, które jako jedne z pierwszych polecam, gdy ktoś mnie pyta co przeczytać. A piąty tom okazał się jej godnym zakończeniem, które jak zawsze zapewniło dawkę humoru, rozczuleń i rumieńców.
Bez nadziei. Chestnut Springs #5
To już piąty tom serii Chestnut Springs i dochodzę do wniosku, że każdy kolejny tom jest jeszcze lepszy i nie chcę, żeby ta seria się kończyła. Czuję, że mogłabym o losach rodziny Eaton czytać w nieskończoność! W tej książce głównymi bohaterami są Bailey i Beau. Ona jest kobietą odrzuconą przez społeczeństwo przez pryzmat pozorów i przez czyny jej rodziny. Nie może znaleźć pracy i nikt nie chce z nią rozmawiać. Beau natomiast jest bohaterem, który przeżył w kanadyjskiej jednostce specjalnej istne piekło. Dręczą go koszmary nocne, a rodzina na siłę pragnie mu pomóc stanąć na nogi. Ta dwójka zaczyna ze sobą rozmawiać podczas wieczorów w barze i szybko postanawiają zawrzeć umowę. Będą udawać narzeczeństwo, które przyniesie im korzyści - ona będzie postrzegana inaczej i uwolni się od problematycznej rodziny, on odpędzi się od troskliwych bliskich. Szybko się okazuje, że to nie będzie trwało długo... Fani romansów będą zachwyceni! Mamy tutaj motyw udawanego narzeczeństwa i różnicy wieku. Autorka wplata w dynamiczną fabułę trudne tematy takie jak zespół stresu pourazowego, uczęszczanie na terapię, czy ocenianie człowieka względem czynów jego rodziny. W tej powieści znajdziecie sporo pikantnych scen, ale jedna była nieco żenująca przez co odjęłam gwiazdkę. Pokochałam bohaterów tak jak to miało miejsce przy poprzednich tomach i zdecydowanie jest to historia warta uwagi! Postacie z poprzednich tomów również się pojawiły, co jest dużym plusem całej serii. Jeśli lubicie motywy: small town, age gap, found family, słów burn, military life, grumpy & sunshine, czy virigin heroine to ta książka jest dla Was! Polecam!
Poznaj swoją złość, Pinku! Książka o złości i innych emocjach dla dzieci i dla rodziców trochę też
Czy znasz serię książek o Pinku? Przedstawiam książkę dla dzieci "Poznaj swoją złość, Pinku! Książka o złości i innych emocjach dla dzieci i dla rodziców trochę też". W książce znajdują się krótkie historie w formie dialogów. Opowiadają o sytuacjach wywołujących emocje (głównie złość) i sposobach radzenia sobie z nimi. Na końcu każdej historii znajdują się ćwiczenia. Nasza ulubiona seria powróciła! Moja, bo bardzo doceniam formę, w którą została ubrana treść i oczywiście samą treść oraz mojego syna, bo bardzo polubił tego stwora. Cieszę się, że powstała książka o złości, która jest dla dzieci bardzo trudną emocją. Dzięki prostej treści i ćwiczeniom mogą one nauczyć się technik radzenia sobie z nią.
Puck Off
Moja ocena : ★★★★★ „Puck Off” to historia, której kilka rozdziałów przeczytałam na Wattpadzie i już wtedy wiedziałam, że mi się spodoba. Gdy tylko dotarł do mnie mój egzemplarz, od razu zabrałam się za czytanie — i przepadłam. Ta historia była cudowna. Bawiłam się przy niej naprawdę dobrze. Niektóre poruszane w niej tematy sprawiły, że coś boleśnie zakuło mnie w sercu i było mi niezwykle przykro. Nie wywołały może we mnie większych emocji czy łez, ale to nie zmienia faktu, że były naprawdę trudne i bolesne dla bohaterów. Autorce udało się przedstawić je niezwykle realnie, a wiele osób może się z nimi utożsamić, ponieważ takie rzeczy dzieją się w prawdziwym życiu, choć w książkach rzadko są poruszane. To dla mnie ogromny plus. A skoro już o bohaterach mowa — od samego początku polubiłam Rosie i Matthiasa. Obydwoje mieli w sobie coś, co sprawiło, że już od pierwszych stron czytało mi się o ich losach niezwykle przyjemnie, a ja kibicowałam im od razu. To, jak została ukazana ich relacja, bardzo mi się podobało. Mimo że był to fast burn, wcale mi to nie przeszkadzało — a musicie wiedzieć, że nie jestem ich fanką i zwykle wolę slow burny. Ludka jednak tak świetnie opisała rozwój ich relacji i pojawienie się głębszych uczuć, że nie przeszkadzało mi to ani przez moment. Nie spodziewali się, że jedna noc, po której mieli się nigdy więcej nie spotkać, tak wiele zmieni w ich życiach — i że już nic nie będzie takie, jak wydawało się na początku. Podobało mi się to, że gdy pojawiał się jakiś problem, potrafili wszystko szczerze omówić. Dzięki temu nie było niepotrzebnych dram, które w innych książkach często mnie irytują.Fajnie było obserwować, jak obydwoje otwierają się przed sobą, opowiadają o swoich największych lękach i bolesnych wspomnieniach z przeszłości, które zostawiły na nich ogromny ślad. Dla niektórych Rosie może być irytująca, ale nie dla mnie. Od samego początku rozumiałam, dlaczego postępowała tak, a nie inaczej, i z czego to wszystko wynikało. Nie raz, nie dwa, miałam ochotę mocno ją przytulić.Widać było, że kocha swoją pracę, wkłada w nią całe serce i jeśli coś robi — to zawsze na sto procent. Matthias z kolei kocha hokej — i widać, jak bardzo jest on dla niego ważny. Mimo początkowej niechęci do zmiany drużyny z czasem potrafił zmienić swoje nastawienie do tego wszystkiego. Świetnie było też zobaczyć, co dzieje się u pozostałych bohaterów — to było naprawdę wzruszające. Cieszę się, że ich historie zakończyły się szczęśliwie. Jeśli zastanawiacie się, czy sięgnąć po tę historię — tak, zdecydowanie warto! Ja bawiłam się przy niej świetnie i trochę mi przykro, że to już koniec.