ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Niezbędnik kobiety sukcesu. Jak skutecznie walczyć o awans i pieniądze

Niezbędnik kobiety sukcesu to poradnik dla kobiet, które rozpoczynają swoją karierę. Poruszane są w nim zagadnienia dotyczące szukania pracy, wysyłania CV, rozmowy kwalifikacyjnej, a także negocjacji wynagrodzenia i dodatkowych świadczeń. To także zbiór informacji, w jaki sposób odnaleźć się podczas pracy - w jaki sposób poprosić np. o fundusz reprezentacyjny, ciekawe projekty lub rozmowę z prezesem. To także zbiór cennych wskazówek dotyczących nawiązywania kontaktów biznesowych, m.in. jak poprosić o wizytówkę lub o zaproszenie na ważna imprezę. Jeżeli nie wiemy jak zachować się w biurze zgodnie z obowiązującą etykietą, znajdziemy tutaj kilka wskazówek, np. jak poprosić o asystenta czy tez w jaki sposób zwrócić się do współpracownika, aby używał perfum o mniej intensywnym zapachu. Praca i rozwój zawodowy wiążą się także z odpoczynkiem. Jak zatem otrzymać urlop w dogodnym dla nas terminie, wziąć dzień wolnego czy tez otrzymać elastyczny rozkład zajęć? Szczegółów szukajcie w Niezbędniku kobiety sukcesu.
Eurostudent gmj, 02/2008

Gra giełdowa. Jak rozsądnie inwestować w pozbawionym rozsądku świecie

Każdy, kto przebrnął przez meandry systemu edukacji, mimowolnie wzdryga się przed zwrotem "praca domowa". To ona zabrała nam cenny czas dzieciństwa i dorastania. To ona zmuszała nas do ślęczenia nad wypracowaniami na durne tematy i obliczania niekończących się równań z trzema niewiadomymi. To ona obrzydziła nam naukę tak, że z ulgą odbieramy ostatnie dyplomy, przysięgając w duchu, że nigdy więcej nie będziemy tracić czasu na prace domowe. Tymczasem jakiś gościu ze Stanów, James Cramer, pisze w swojej książce o giełdzie, że praca domowa to podstawa zarabiania na giełdzie. Praca domowa czyli dogłębne poznanie rynku, sposobu działalności, produktów i pracowników firmy, której akcjami chce się obracać. Bez odrobienia pracy domowej zapomnij o zyskach. Witaj za to stresie, wrzodzie na żołądku i zawale w wieku 33 lat. Czy ten gościu jest wiarygodny? Na pewno sprawia takie wrażenie. Mówi otwarcie, że zarobił na giełdzie setki milionów dolarów i setki milionów stracił. Bez skrępowania opowiada o swoich wtopach na parkiecie. Bez zażenowania rzuca wielkimi liczbami, którymi zarządzał w funduszach inwestycyjnych. No dobrze, może na jego poziomie, gdy w grę wchodzą miliony dolarów, praca domowa jest ważna. Ale jeśli mały biedny Polak chce włożyć 8 czy 10 tysięcy na rachunek giełdowy, to czy też ma odrabiać pracę domową? Przecież tu chodzi o szybką kasę, kasę bez wysiłku, niewielkie w sumie sumy? Jeśli zadajesz takie pytania, to znaczy, że ciągle jesteś poza parkietem. Giełda wciąga. To nie jest tak, że włożysz te 10 tysięcy, otworzysz parę pozycji i wracasz do przekładania papierków w pracy. Takie inwestowanie to jak otwarcie drzwi złodziejowi i powieszenie wielkiego neonu "tu mieszka frajer". Kasa na giełdzie jest szybka i łatwa, racja. I równie łatwo może wejść, co wyjść z twojej kieszeni. Jeśli chcesz rzeczywiście zarabiać na giełdzie, musi się to stać twoją podstawową pracą. I wtedy praca domowa jest nie tylko sposobem na większą szansę na zarabianie. Jest to też sposób, jeden z kilku, aby zachować w miarę zdrowy rozsądek, zachować pozory wykonywania pracy, zachować psychiczne zdrowie i nie zostać bezduszną maszyną śledzącą cyferki na ekranie monitora. Gra giełdowa, inwestowanie na giełdzie - obojętnie jak to nazwiesz, jedno jest pewne. To nie jest miejsce dla ćwoków i frajerów, którzy nie lubią prac domowych. Na giełdzie prace domowe to podstawa. Taki jest ten świat. Książka "Gra giełdowa" pokazuje to dobitnie. Jak dla mnie to książka, którą powinien przeczytać każdy, kto choćby myśli o wejściu na giełdę. Żeby dokładnie wiedział co go czeka i nie myślał naiwnie "mi na pewno się uda, reszta to frajerzy". Kto tak myśli, sam jest frajerem, a na jego pieniądze już czekają giełdowe rekiny. e-biznes.pl, 2008
e-biznes.pl 2008

Rytuały dla dwojga

Kiedy mija początkowa fascynacja i namiętność, do związku wkrada się rutyna. Codzienne przebywanie z partnerem sprawia, że zaczynamy widzieć jego wady, sami tez nie staramy się już tak bardzo jak kiedyś. A przecież nawet w starym związku miłość może być piękna!
Pani Domu 03/2008

Gra giełdowa. Jak rozsądnie inwestować w pozbawionym rozsądku świecie

W książce chodzi o to, o co zawsze i wszędzie - o pieniądze. Autor daje jedną, ale za to doskonałą radę - zacznij czytać tę książkę i odrabiaj pracę domową: rozpoznaj rynek inwestycyjny, nie rzucaj się od razu na głęboką wodę, poznaj zasady, które rządzą parkietem, wyznawaj dziesięć praw właściwego prowadzenia transakcji, bądź wierny żelaznym regułom budowania portfela i bez problemu rozpoznawaj tendencje wzrostowe oraz zniżkowe akcji.Bo to, co nas podnieca, to się nazywa kasa..." - i tego nic nie zmieni.
Gazeta MSP 03/2008

Photoshop CS2/CS2 PL. Biblia profesjonalisty

Tytuł „Biblia profesjonalisty” nie oddaje zawartości książki. Sugeruje on, że jest to pozycja dla osób zawodowo zajmujących się grafiką. Tymczasem nic podobnego - nie znajdziemy tam informacji o typowych zagadnieniach, których znajomość jest niezbędna profesjonalistom, takich jak kreślenie ścieżek, użycie profili barwnych, przestrzeni CMYK itp. Co więc znajdziemy? Coś znacznie ciekawszego. Do tego stopnia, że właściwszy byłby tytuł „Biblia miłośnika”; aż dziw, że pan McClelland się na niego nie zdecydował. Coś dla fotografów Jak we wszystkich wcześniejszych wydaniach „Biblii”, tak i tutaj mamy dokładne wyjaśnienia, dotyczące działania poszczególnych narzędzi, funkcji i filtrów Photoshopa. Za to inaczej niż standardowa, „nieprofesjonalna” wersja, ta jest w całości wydrukowana w kolorze, na dobrym papierze i z barwnymi ilustracjami wszędzie tam, gdzie są one potrzebne. A potrzebne są bardzo, jako że znakomita większość książki traktuje właśnie o kolorach. Poziomy, krzywe, mikser kanałów, korygowanie barwy i nasycenia - wszystkiego tego nie sposób omówić bez pokazania na kolorowych przykładach, jakie mają znaczenie i jaki efekt dają konkretne ustawienia. Równie dokładnie zostały omówione inne narzędzia przydatne fotografom, takie jak pędzle zwykłe i korygujące, narzędzia do wyostrzania i rozmywania soczewkowego czy do usuwania efektu czerwonych oczu. Osoby fotografujące w trybie RAW ucieszą się zapewne z rozdziału dotyczącego modułu Camera RAW, który choć niedługi, omawia wszystkie podstawowe zagadnienia obróbki takich plików w Photoshopie. Obszernie omówiono kwestie związane z warstwami, maskowaniem i, ogólnie rzecz biorąc, łączeniem obrazów, faktur i efektów. Najciekawsze jest to, że autorzy nie tylko omawiają działanie kolejnych narzędzi, ale też przedstawiają sposób wykonania konkretnych projektów lub fragmentów projektów. Maskowanie to pestka, ale jak zrobić maskę do portretu kobiety z rozwianymi włosami, tak żeby można było ją przenieść z niebieskiego tła na czerwone albo odwrotnie? Tego właśnie, między innymi, możemy się z „Biblii profesjonalisty” dowiedzieć. Efektowna edycja Sporo wiedzy znajdą w tej książce miłośnicy efektów. Ponad 150 stron zajmują wyjaśnienia na temat stosowania różnego rodzaju filtrów. Nie chodzi tu tylko o wymienianie kolejnych filtrów i skutki ich działania, ale przede wszystkim o metody uzyskiwania pożądanych efektów z zastosowaniem kilku narzędzi po kolei, ograniczaniem działania tych ostatnich poleceniem Zanik i twórcze wykorzystanie filtrów na warstwach. Jest co poczytać i czemu się poprzyglądać, bo dwa filtry nałożone po kolei przy różnych trybach mieszania wcale nie wyglądają jak suma dwóch filtrów... Jeśli ktoś nie do końca rozumie o czym tu mowa, nie szkodzi - z Biblii profesjonalisty może się tego dowiedzieć. Mimo że w zasadzie adresowana do użytkowników co najmniej średnio zaawansowanych, książka jest pisana „krok po kroku”; tak, że nawet ktoś „prawie zielony” powinien sobie poradzić, jeśli będzie się trzymał instrukcji i wypróbowywał prezentowane metody na własnych zdjęciach. Płyty ze zdjęciami do ćwiczeń nie załączono, ale z ich własnoręcznym wykonaniem to już każdy fotograf powinien sobie dać rady. Większym problemem może się okazać brak wykazu skrótów klawiaturowych (zamieszczono go w wersji standardowej), trzeba jednak przyznać, że autorzy z dużą cierpliwością wypisują za każdym razem wszystkie kliknięcia do wykonania. Przy tym książka nie staje się instrukcją pisaną drętwym językiem. Wykład jest prowadzony lekko, czasem żartobliwie, choć nie zawsze dało się uniknąć poważnych terminów. Praktyka przede wszystkim Inaczej niż w podstawowej wersji „Biblii”, w tej położono nacisk nie na prezentowanie po kolei wszystkich narzędzi, ale na ich używanie. Oznacza to, że dowiemy się przede wszystkim, do czego można i warto używać poszczególnych funkcji, w czym są one przydatne, a w czym niekoniecznie. Oczywiście, przy okazji autorzy przedstawili również sposoby ich wykorzystywania, znaczenie poszczególnych opcji i metody przesuwania suwaków tak, żeby otrzymać optymalny efekt w danych warunkach. Dla czytelników książki istotne jest jednak to, że podchodzi ona do prezentowanych zagadnień od strony praktycznej, przy okazji tylko będąc też instrukcją używania Photoshopa. Biblia profesjonalisty nie omawia wprawdzie wszystkich zagadnień związanych z Photoshopem, ale wydanie to jest bardzo przydatne dla amatorów fotografii. Rozszerzone, a przede wszystkim praktyczne informacje o filtrach, korekcji kolorów, ostrości czy retuszu właśnie im - czyli nam, wszystkim miłośnikom fotografowania - są szczególnie pomocne.
Digital Foto Video Ewa Prus, 03/2008