ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

17 śmiertelnych błędów szefa

Do tej pory byłem przekonany, że prezesi, dyrektorzy, a nawet kierownicy, błędów nie popełniają. Więc z tym większym zainteresowaniem sięgnąłem po książkę o zaskakującym tytule "17 śmiertelnych błędów szefa". Co więcej, Rafał Szczepaniak, by zaostrzyć apetyt na lekturę, poprzedza swe wywody zapewnieniem: "Podobieństwo większości opisanych tu zdarzeń do rzeczywistych sytuacji nie jest przypadkowe".

Można się jednak spodziewać, że kiedy szef rozpocznie lekturę książki, odruchowo wróci do okładki, by upewnić się, że to poradnik na pewno do niego adresowany. Bowiem z kartki na kartkę przybiera on charakter powieści sensacyjnej; notabene z łódzkim epizodem w tle (jest dwóch takich, którzy przyjechali z Łodzi).

Wątki są tak poukładane, by z każdej przypowieści wynikał dla szefa jakiś morał. Całość tworzy wachlarz tytułowych siedemnastu błędów. W ten sposób wytknięto szefowi zarówno niewłaściwe motywowanie pracowników, ignorowanie oczekiwań klienta jak i lekceważenie zatorów finansowych firmy. Zauważono też występujące często przekonanie o własnej nieomylności, chaotyczne zebrania, brak klarownej strategii rozwoju, a w końcu nie wyciąganie wniosków z własnych błędów.

To tylko niektóre z tytułowych siedemnastu możliwych "usterek" szefa. Wsparto je wnioskami, płynącymi z socjologicznych badań, poświęconych największym błędom polskich menedżerów. Wnioski opatrzono listą zaleceń, propozycji działań prewencyjnych i naprawczych.

Oczywiście, ten poradnik nie będzie imieninowym upominkiem dla szefa. Bo skoro ów szef na upominek zasłużył, to widocznie już tę książkę czytał i wnioski z niej wyciągnął...

Dziennik Łódzki n; 26-03-2007

33 rady jak dbać o klienta. Budowanie trwałych kontaktów handlowych

Napisana prostym językiem i łatwa w nawigacji, książka jest poradnikiem dla wszystkich tych, którzy mają bezpośredni kontakt z klientami. Jiri Brabec wychodzi z założenia, że niewielu handlowców jest świadomych, jaką rolę odgrywają w ich pracy nieistotne z pozoru szczegóły. Na podstawie drobnych spostrzeżeń klient tworzy sobie własny wizerunek firmy i ocenę jej działalności. Autor daje 33 trafne rady, jak o owe szczegóły zadbać, aby zapewnić sobie dobre relacje z odbiorcami i zbudować trwałe kontakty handlowe.

Z książki można dowiedzieć się, przy pomocy jakich narzędzi skutecznie zwyciężać bitwy z konkurencją w walce o lojalność klientów. Autor zdecydowanie odradza, aby starać się ich przyciągać niską ceną. Może być ona pierwszym krokiem w całościowej polityce handlowej, ale nigdy ostatecznym. Cena jest bowiem krótkotrwała, a przywiązanie klienta takie być nie powinno.

Do książki dołączony jest minisłowniczek polsko-angielsko-niemiecki.

Brief Karolina Błońska; 03/2007

Czas na e-biznes

Generalnie są dwa rodzaje książek - dla początkujących i dla zaawansowanych.
Książki dla początkujących powinny pokazywać uznane koncepcje i teorie, przedstawiać je na praktycznych przykładach, a także wyjaśniać dlaczego są one skuteczne. Dzięki temu po lekturze takiej książki początkujący może wznieść się poziom wyżej. Bo przecież to nie wykuta na pamięć informacja, a świadome zastosowanie wiedzy odróżnia mistrza od ucznia.

Z kolei książki dla zaawansowanych powinny wchodzić w jeden wybrany temat tak głęboko jak to tylko możliwe. Zaawansowani znają podstawy i swobodnie się w nich poruszają. Potrzebują zatem głębokiej wiedzy.

Autor tej książki wykonał niebywałą pracę, zbierając wiadomości od uznanych mistrzów marketingu i przedstawiając je wszystkie w jednej książce. Za to należy mu się uznanie. Problem w tym, że jeśli stawiasz pierwsze kroki w e-biznesie, ta książka Cię przytłoczy i oszołomi. Dawka wiadomości jest po prostu zbyt intensywna.
Z kolei ktoś kto siedzi nieco w temacie, nie dowie się z tej książki niczego nowego. To wszystko już zna, może w lekko innej formie, może nie po polsku. Ale zna.

Jeśli więc masz tę książkę i jesteś początkującym e-biznesmenem, czytaj ją powoli, podpunkt po podpunkcie (czyli 3.1, potem 3.2, potem 3.3). Nie czytaj wszystkiego jednym ciągiem, bo przeciążysz swój umysł. Według informacji prasowej, oryginalny materiał tej książki był publikowany jako artykuły w ciągu kilku lat. I właśnie w ten sposób musisz czytać tę książkę.

Jeśli masz tę książkę i jesteś zaawansowanym e-biznesmenem, używaj jej jako podręcznej encyklopedii. Chcesz znaleźć jakiś szczegół, chcesz coś przypomnieć sobie - otwórz książkę i gotowe.

Jeśli natomiast jeszcze nie masz tej książki w domu... odpowiedz sobie na dwa pytania: początkujący - Czy potrzebujesz wiedzy szybko, czy też możesz poczekać kilka miesięcy? zaawansowany - Czy szukasz nowej wiedzy, czy podsumowania tego co już wiesz?
Zakup zależy od Twojej odpowiedzi.

e-biznes.pl Renata Ludwińska; 03/2007

Przyspieszony kurs kreatywności

Ludzie umiejący korzystać z wrodzonej kreatywności są rzadkim i poszukiwanym gatunkiem przedsiębiorców, menedżerów i specjalistów. Jednak twórcze zapędy znacznie łatwiej jest powstrzymywać niż rozwijać. Bardzo twórcze spojrzenie na świat przejawiane przez małe dzieci jest skutecznie tłumione na przykład przez system szkolny, gdzie wymaga się głównie poprawnego zdawania egzaminów.

Autorzy uważają, że jedynym sposobem nauczenia się kreatywności jest praktyka. Książka podzielona jest na 30 lekcji zawierających w sumie 150 ćwiczeń i technik, opartych o 5 filarów twórczego myślenia, kulturę, techniki, rozwój osobisty, energię umysłu i zabawę. W książce przedstawione są zarówno techniki rozwijające kreatywność grupową, jak i indywidualną.

Ćwiczenia te, oprócz kształtowania twórczego myślenia, dostarczają również sporo dobrej zabawy i rozwijają zdolności interpersonalne. Autorzy pokazują, jak odbierać rzeczywistość w nowy, pełniejszy sposób. Piszą, jak docierać do sedna spraw, ćwiczyć wyobraźnię i twórcze myślenie, uprawiać twórczą komunikację, myśleć przestrzennie, wybierać najlepsze pomysły i je dopracowywać, a wreszcie jak znajdować alternatywne rozwiązania.

Brief Karolina Błońska; 03/2007

Jak zostać przedsiębiorcą. Stwórz własny biznes

Kto nie marzy, by być sobie szefem... Jednak w tle tego marzenia pojawiają się lęki - o pieniądze, zawiłość przepisów, chłonność rynku. Rozwiewa je - a przynajmniej oswaja - Bruce Judson w książce wydawnictwa Onepress "Jak zostać przedsiębiorcą. Stwórz własny biznes".

Według Judsona - uznawanego za czołowego specjalistę od marketingu i zarządzania, a jednocześnie praktyka, właściciela kilku firm - dziś pieniądze nie odgrywają w rozpoczynaniu biznesu tak ważnej roli jak kiedyś. Przede wszystkim liczy się pomysł. Dzięki nowoczesnej technice, nowym technologiom, Internetowi - można otworzyć własny "interes" bez wielu dodatkowych kosztów i pracowników. Znacznie mniejsze jest także ryzyko niepowodzenia - przekonuje autor poradnika, prezentując sposoby minimalizowania go.

Po tych uspokajających informacjach krok po kroku ruszamy w drogę do indywidualnego sukcesu. Autor, w oparciu o swoje i innych doświadczenia, podpowiada, kiedy porzucić stałą pracę na rzecz zaangażowania we własną firmę. Jak nie pogubić się w formalnościach oraz znaleźć rynkową niszę. Skąd czerpać pomysły i w jaki sposób zacząć specjalizować się, by wypłynąć na szerokie wody.

Kto nie spróbuje, owoców sukcesu nigdy nie skosztuje...

Dziennik Łódzki n; 02-04-2007