ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Kuloodporne strony internetowe. Jak poprawić elastyczność z wykorzystaniem XHTML-a i CSS

Czy zdarzyło ci się przez długie godziny projektować stronę WWW, dopracowywać ją od strony merytorycznej i graficznej, aby na końcu dowiedzieć się, że jest zupełnie inaczej wyświetlana w różnych przeglądarkach internetowych? Jeśli doskwiera ci wieczna niezgodność w interpretacji przez Internet Explorera, Firefoksa i Operę standardów budowy stron WWW, proponujemy ci lekturę tej książki.

Autor opisuje na przykładach stosowanie języka XHTML oraz kaskadowych arkuszy stylów CSS. Używa określenia "kuloodporne", opisując projekty stron WWW przystosowane do wyświetlania w różnych przeglądarkach internetowych, bez względu na zawartość oraz rodzaj użytej czcionki. Każda przedstawiona witryna jest rozkładana na czynniki pierwsze, wskazywane są jej słabe punkty (dlaczego nie jest "kuloodporna") i sposoby naprawienia zauważonych błędów (rozwiązanie "kuloodporne").

Pozycja ta, naszym zdaniem, dobrze uzupełnia wiedzę o obecnych technikach budowy zoptymalizowanych stron internetowych. Fragmenty kodu są odpowiednio wyróżnione. Pewnym zgrzytem są w tym przypadku czarno-białe ilustracje (co ciekawe, niektóre opisy dotyczą znajdujących się na nich kolorów), a zwłaszcza w tej tematyce kolorowe zdjęcia byłyby zatem mile widziane. Cena książki nie jest wygórowana.

PC World Sebastian Góski; 07/2006

Rootkity. Sabotowanie jądra systemu Windows

Nie da się ukryć, że tematyka związana z bezpieczeństwem systemów operacyjnych oraz Internetu zawsze wywołuje u naszych czytelników wypieki na twarzy. W ostatnim czasie rootkit znajduje się na ustach wszystkich speców od bezpieczeństwa i sieje niemałe zamieszanie wśród internautów.

Od razu zaznaczamy: jeśli oczekujesz łatwej i pobieżnej lektury, to się rozczarujesz. Poruszane w niej tematy wymagają znajomości zasad funkcjonowania jądra systemu operacyjnego. Aby poznać zasady tworzenie rootkitów, trzeba również orientować się w języku programowania C (wszystkie przykłady w książce zostały napisane właśnie w nim).

Autorom książki należą się brawa za bardzo poważne potraktowanie tematyki. Na rodzimym rynku jest to w zasadzie jedyna pozycja na ten temat.

PC World Sebastian Góski; 07/2006

Anatomia PC. Kompendium. Wydanie III

Na pierwszy rzut oka tytuł może być bardzo mylący. Mnie skojarzył się z luźnymi opisami poszczególnych części komputera na zasadzie: "tu się wkłada RAM i działa". Niestety, albo na szczęście (zależy dla kogo), jest zupełnie inaczej. 450-stronicowa książka "Anatomia PC. Kompendium. Wydanie III" to wybór najważniejszych zagadnień z poradnika "Anatomia PC" (wydanie X). Ten ostatni tytuł ma 1200 stron i kosztuje dwa razy więcej niż omawiana pozycja.

Zawartość wprawiła mnie w osłupienie. Anatomia, jak na biologii, tylko, że tutaj mamy komputer. Początkowo wszystko brzmiało jak czarna magia. Mikroprocesor, przetwarzanie 64-bitowe, magistrala PCI, AGP, kanał DMA, układ scalony. Pojęcia z pewnością każdemu gdzieś obiły się o uszy. Teraz mamy szansę dowiedzieć się dokładnie, co się pod nimi kryje.

Autor nie ogranicza się do krótkich notek na temat sposobu działania poszczególnych części, jak to ma miejsce w wielu książkach. Dostajemy porcję solidnej i naprawdę przystępnie przekazanej wiedzy na temat działania całej elektroniki. Poza wspomnianymi tematami publikacja zawiera inne zagadnienia -- pamięć, karty graficzne i dźwiękowe, łącza szeregowe i równoległe, USB, zasilacz i BIOS.

Czytając książkę, wielokrotnie łapałam się za głowę z niedowierzaniem. Czy tak działa mój komputer? Przecież to niemożliwe! A jednak. Polecam ją nie tylko tym, których interesuje elektronika. Faktem jest, że przeciętni użytkownicy komputerów mogą mieć problem z uwierzeniem w to, o czym czytają. Temat z pewnością jest trudny dla humanistów lub początkujących. Nie sądzę jednak, że kiedykolwiek ktoś opisał działanie elektroniki prościej niż Piotr Metzger.

Enter pk; 08/2006

Nie każ mi myśleć! O życiowym podejściu do funkcjonalności stron internetowych. Wydanie II

Książka jest poświęcona zagadnieniu funkcjonalności stron internetowych. Mówimy, że strona jest funkcjonalna, jeśli spełnia swoją rolę, tak że człowiek "z ulicy" potrafi ją obsłużyć zgodnie z zamierzeniem twórcy. Autor ujmuje tematykę z punktu widzenia specjalisty od funkcjonalności, projektanta i płacącego za witrynę oraz, co silnie podkreśla, użytkownika Internetu. Projektant znajdzie rady jak bronić się przed źle sformułowanymi wymaganiami zamawiającego; zamawiający jak testować witrynę z udziałem użytkownika. Przeczytanie tej zwięźle napisanej książki pomoże zbudować witrynę lepszą, bo nie zmuszającą użytkownika do myślenia jak poruszać się po stronie w poszukiwaniu informacji, którą chce przekazać właściciel strony. Dzięki wskazówkom autora zaprojektowana witryna będzie przejrzystsza, czytelniejsza i łatwiejsza w nawigacji.
NetWorld Piotr Kociatkiewicz; 7-8/2006

Zen stosowania CSS. Źródło oświecenia dla projektantów stron WWW

Każdy doświadczony webmaster z pewnością choćby słyszał o projekcie CSS Zen Garden, propagującym tworzenie stron zgodnych ze standardami, ale jednocześnie pięknych. Właściwie tworzenie nie tyle stron, co samych arkuszy stylów CSS. Kod XHTML jest zawsze ten sam -- w przeciwieństwie do wyglądu końcowego poszczególnych projektów. Ideą tego "ogrodu" jest ukazanie, Są strony wykorzystujące CSS wcale nie muszą być nudne i surowe. Wręcz przeciwnie mogą wyglądać lepiej od tych robionych "starą szkołą" (na tabelach). Co więcej całkowita zmiana wyglądu polega tylko na zmianie jednego pliku. Czy to nie jest wspaniałe?

Książka "Zen stosowania CSS. Źródło oświecenia dla projektantów stron WWW" została napisana przez pomysłodawcę ogrodu Zen, Dave’a Shea. Autor opisuje tu kilkadziesiąt wersji wizualnych tej samej strony (www.csszengarden.com) omawiając różne, często niedostrzegane aspekty projektów -- jak choćby treści płynące z połączenia odpowiednich barw, czy obrazów.

Z pewnością osoba stawiająca dopiero pierwsze kroki w wykorzystywaniu CSS niewiele z tej książki może się nauczyć. Ale mimo wszystko przekazanej wiedzy jest niemało.

Cały dowcip polega na tym, że autorzy nie odpowiadają na pytanie "jak coś zrobić?", tylko "dlaczego coś robić?". A nawet inaczej -- "dlaczego ktoś tak zrobił?". Nie doszukasz się tu gotowych rad i rozwiązań wszystkich problemów. Dowiesz się jednak jak w pewnych sytuacjach zachowywali się inni -- być może bardziej doświadczeni -- projektanci.

Z pewnością ludzie, którzy zakupią "Zen zastosowania CSS", aby nauczyć się z niej nowych atrybutów, bądź setek sposobów na obchodzenie błędów starych przeglądarek, zawiodą się. Ci jednak, którzy szukają inspiracji i tytułowego "oświecenia" mogą sporo skorzystać na przeczytaniu tej książki. Oczywiście pod warunkiem, są już przestali szukać odpowiedzi na pytanie "jak?", a nurtuje ich "dlaczego?".

webmade.org Patryk Jar; 07/2006