Recenzje
Harvard Business Review. Przywództwo
Artykuł Mintzberga i uwspółcześniony komentarz (z 1990 roku) powinny być lekturą obowiązkową dla każdego menedżera. Ucztę dla czytelnika uzupełniającą artykuły kolejnych specjalistów: "Co tak naprawdę robią przywódcy" Johna P. Kottera oraz "Menedżerowie i liderzy. Czym róznią się od siebie" Abrahama Zależnika. Pozostałe teksty są zdecydowanie słabsze.
Harvard Business Review. Negocjacje i rozwiązywanie konfliktów
Polskiemu czytelnikowi polecam w szczególności dwa artykuły: "Pięć technik polubownego rozstrzygania sporów."; "Rozstrzyganie sporów poza sądem: kiedy się to opłaca, a kiedy nie?". Alternatywne (polubowne) rozwiązywanie sporów to problematyka, która nie jest u nas dostatecznie znana. Pokazanie zalet i wad pozasądowego rozwiązywania konfliktów pozwala na wyobrażenie sobie co warto, a czego nie należy przenosić na "polski grunt".
Myśl i bogać się. Jak zrealizować ambicje i osiągnąć sukces
Hill stworzył wyimaginowany gabinet postaci mających cechy, których on w danym momencie życia potrzebował. Darwina prosił np., by nauczył go cierpliwości oraz jasnego widzenia przyczyn i skutków, Lincolna błagał o wyrozumiałość i tolerancję, by wybić się ponad przeciętność. Edisona zaś o wiarę i zapał do mozolnej pracy. Takie obcowanie z nimi pozwoliło Hillowi określić, czego naprawdę chce od życia, oraz ułożyć plan, jak zrealizować marzenia.
I tak, zanim osiągniemy sukces i zbijemy majątek, musimy uwolnić się od myślenia o przeszkodach. Potem wystarczą już: wiedza, autosugestia, trochę wyobraźni, planowanie i wytrwałość. Wygląda to na pozór banalnie, ale bez tych podstaw, wzmocnionych specjalistyczną wiedzą, nie ma co marzyć o sukcesie.
Na koniec Hill zachęca do wypełnienia testów odsłaniających meandry naszej osobowości i predyspozycje do bycia człowiekiem sukcesu. Nie warto jednak zbytnio nimi się martwić. Strach jest bowiem stanem umysłu, który przy odpowiedniej motywacji łatwo zwalczyć.
Myśl i bogać się. Jak zrealizować ambicje i osiągnąć sukces
Hill stworzył wyimaginowany gabinet postaci mających cechy, których on w danym momencie życia potrzebował. Darwina prosił np., by nauczył go cierpliwości oraz jasnego widzenia przyczyn i skutków, Lincolna błagał o wyrozumiałość i tolerancję, by wybić się ponad przeciętność. Edisona zaś o wiarę i zapał do mozolnej pracy. Takie obcowanie z nimi pozwoliło Hillowi określić, czego naprawdę chce od życia, oraz ułożyć plan, jak zrealizować marzenia.
I tak, zanim osiągniemy sukces i zbijemy majątek, musimy uwolnić się od myślenia o przeszkodach. Potem wystarczą już: wiedza, autosugestia, trochę wyobraźni, planowanie i wytrwałość. Wygląda to na pozór banalnie, ale bez tych podstaw, wzmocnionych specjalistyczną wiedzą, nie ma co marzyć o sukcesie.
Na koniec Hill zachęca do wypełnienia testów odsłaniających meandry naszej osobowości i predyspozycje do bycia człowiekiem sukcesu. Nie warto jednak zbytnio nimi się martwić. Strach jest bowiem stanem umysłu, który przy odpowiedniej motywacji łatwo zwalczyć.