ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Długa droga w dół

„Długa droga w dół” to dzieło literackie, które zostaje w pamięci już na zawsze. Na codzień nie czytam tego typu książek, ale mimo to, ta zdecydowanie trafiła w moje gusta. Gdy otworzyłam książkę pozytywnie się zaskoczyłam widząc, że historia jest napisana wierszem. W dodatku dzięki temu, przeczytanie jej zajęło mi dosłownie godzinę. I była to jedna z najbardziej wartościowych godzin które spędziłam na czytanie książki. Pozycja ta jest napewno specyficzna. Nie tylko przez styl pisania ale też historię, jaką pokazuję. Fabuła mimo że jest krótka i opisuje zjazd windą w dół, była g e n i a l n a. Wątek napotykania przez głównego bohatera zmarłych, bliskich dla niego osób, został użyty rewelacyjnie. Nigdy z takim połączeniem się nie spotykałam, co nadało książce jeszcze większej wyjątkowości. Jak wyżej pisałam, nie jest łatwo zapomnieć o tej książce. Nie tylko przez środkową część, ale też zakończenie, które pozostawia wiele do myślenia. Jest ono otwarte, dzięki czemu każdy może zinterpretować je inaczej. Podsumowując, książka ta słusznie nosi tytuł fenomenu literackiego oraz jednej z najważniejszej powieści młodzieżowych. Jest to bardzo wartościowy tytuł, który powinien poznać każdy czytelnik i nie tylko.

bookishworld_nicole Adamczewska Nikola

Rana odrzucenia. Ulecz dziecięce traumy i odzyskaj siebie

To książka, przy której robi się cicho. Nie dlatego, że brakuje słów, tylko dlatego, że nagle zaczynasz słuchać tego, co od dawna próbowało się odezwać. Sylwia Kocoń pisze o odrzuceniu tak delikatnie, że nawet to, co boli, staje się trochę lżejsze. Nie szuka winnych, nie ocenia. Pokazuje, że to, co pękło kiedyś, wciąż można uleczyć — powoli, z czułością, z odwagą, której często nie dał nam nikt, więc musimy dać ją sobie sami. To nie poradnik. To rozmowa z kimś, kto naprawdę rozumie.

Zimnarecenzuje Zimna Katarzyna

Ballada o Czarnych Srokach

Idealny jesienny wieczór: kubek herbaty, koc i… jaka książka ląduje w Waszych dłoniach? 🍁 ✨ Już od zapowiedzi wiedziałam, że ta książka trafi na moją listę „must read”. I wiecie co? Nie zawiodłam się ani trochę! „Ballada o Czarnych Srokach” to monumentalna cegiełka, ale ani przez chwilę nie miałam poczucia, że strony dłużą się czy są zbędne - wręcz przeciwnie, pochłaniałam rozdział za rozdziałem, głodna kolejnych wydarzeń. 🖤 Elaine to bohaterka pełna sprzeczności. Silna i bezwzględna, a jednocześnie krucha i złamana. To postać, którą trudno zaszufladkować - czasem budzi podziw, czasem irytację, ale zawsze pozostaje intrygująca. Nie da się przejść obok niej obojętnie. ⚔️ Akcji i napięcia jest tu naprawdę sporo. Autorka serwuje nam nie tylko złodziejskie wyprawy, ale i polityczne intrygi, skradzione sekrety, zaskakujące zwroty i wydarzenia, które wstrzymują oddech. To książka, która trzyma w napięciu do ostatnich stron. ❤️ Wątek miłosny pojawia się w tle, subtelny, ale wyczuwalny. To nie romans stawia się tutaj na pierwszym miejscu, a jednak relacje między bohaterami dodają historii dodatkowej głębi i emocji. 👑 Świat stworzony przez Marię Bujak wciąga od pierwszych stron. Szajka złodziei, nadciągająca wojna, królewskie obowiązki i poszukiwanie pierścionka, bez którego nie będzie możliwe zaręczenie - to wszystko składa się na opowieść pełną napięcia, świeżości i mroku. 🌑 „Ballada o Czarnych Srokach” to historia intensywna, przepełniona tajemnicami, akcją i emocjami. To powieść o złodziejce pragnącej wolności i księciu, którego obowiązki więżą mocniej niż kajdany. O potworach, które kryją się nie pod łóżkiem, a w sercu. Dla mnie to jedna z najmocniejszych premier ostatnich miesięcy. 

Książkowa przystań Justyna Drwal

Jesteś wartościowa! 10-tygodniowy trening doceniania siebie. Wydanie II

"Jesteś wartościowa!” Małgorzata Trzaskowska - książka jest podzielona na 10 tygodni, z których każde poświęcone jest innemu aspektowi poczucia wartości — np. emocjom, zdrowemu egoizmowi, budowaniu wiary w siebie, relacjom - każdy tydzień zawiera teorię, historyjki inspirujące oraz praktyczne ćwiczenia - dodatkowo są miejsca na refleksje i notatki - autorka pisze z empatią, lekko i życzliwie — tekst jest przystępny, czuły, nie narzuca - książka pomaga rozpoznać i przezwyciężyć fałszywe przekonania i błędne strategie myślowe, jak np. „nie sprawiać kłopotu”, „być zawsze pozytywną”, czy „kochać innych bardziej niż siebie” - zauważyłam jednak możliwe uproszczenia, np. tendencję do wiązania zachowań z wychowaniem „grzecznej dziewczynki” — co może nie pasować do każdej historii życiowej

Domilkaa Łęczycka Dominika

Wszystkie barwy mroku

"Wszystkie barwy mroku" to ponad 600 stron treści i to nie byle jakiej. Każdy krótszy i dłuższy fragment ma tutaj znaczenie, każdy wątek czy motyw ukazuje różnorodne zachowania bohaterów, a wszystko to skłania się w stronę absolutnie fenomenalnego studium miłości oraz jej rodzajów. Od miłości przyjacielskiej, romantycznej, przez druzgocącą miłość obsesyjną do Stwórcy, po miłość rodzicielską. Ta historia opowiada o zbrodniach, które ciągną się latami, ukazuje człowieka znajdującego się w odmiennych sytuacjach. Z jednej strony pokazuje pozytywne oblicze człowieczeństwa, odzwierciedlone w pomocy, bezinteresowności, obronie słabszych, zaś z drugiej strony ukazuje zło, człowieka podążającego sobie znanymi ścieżkami i kierującego się pozbawionymi głębszej logiki motywami. To najgorsza, przerażająca, zepsuta odsłona człowieczeństwa w postaci seryjnego mordercy, który kłusuje na bezbronne młode kobiety, w jego mniemaniu grzesznice. Autor stworzył niezwykle przejmującą historię przyjaźni, młodości oraz wchodzenia w dorosłość i życia w zepsutym świecie. Patch i Saint przyjaźnią się od lat, chłopiec z dysfunkcyjnej rodziny oraz mała pszczelarka wychowywana przez ukochaną babcię. To postacie wzbudzające sympatię od samego początku. Patch wykazał się bohaterskim czynem, kiedy to uratował koleżankę Misty Meyer przed napastnikiem, ale przez to sam znalazł się w niebezpieczeństwie. Został uwięziony w ciemności a wówczas jego jedynym, tymczasowym towarzystwem była Grace. Dziewczyna stała się jego obsesją, powodem do życia, nieodłącznym elementem przeszłości oraz motywacją do działania, poszukiwania, podążania śladami jej barwnych opowieści. Ta historia to niebywała zagadka zakradająca się do najmroczniejszych zakamarków duszy. Autor stworzył powieść wielowymiarową, bogatą w wątki, opisy oraz dokładnie nakreślone portrety psychologiczne bohaterów. To fenomenalna mieszanka mrocznego kryminału, thrillera, dramatu, powieści obyczajowej oraz wątków romantycznych. I właśnie ta niecodzienna mieszanka bez wątpienia wpływa na emocje i wrażliwe serce czytelnika trącając jego najczulsze struny. "Wszystkie barwy mroku" to także niesamowity amerykański klimat, który ciężko podrobić. Historia arcyciekawa, mroczna, napisana z wrażliwością oraz niesłychaną umiejętnością angażowania czytelnika. Choć momentami można mieć wrażenie, że niektóre fragmenty nużą, to w ogólnym rozrachunku pokazują, że wszystko ma znaczenie. Jestem pewna, że każdy odbierze tę historię w swój indywidualny sposób. Może nie wszyscy odkryją sens w tej mgle emocji, zagubią się w treści, poczują się przytłoczeni... Bez wnikliwego czytania, tak to niestety może się skończyć. Tę powieść należy sobie dawkować, aby wczuć się w jej klimat, zrozumieć jej sens. Ja jestem nią zachwycona i w moim odczuciu jest to jedna z tych powieści, o których chciałoby się pisać i pisać, a i tak nie oddałoby się w pełni jej ogromu, jej głębi i fenomenu. Po stokroć polecam!

paula_czytula Ziółkowska Paulina