ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Dzieci z Kuřim. Wstrząsająca opowieść o przemocy, manipulacji i sekcie

O sprawie „Dzieci z Kurim” czytałam już jakiś czas temu. Kiedy usłyszałam o tej historii pierwszy raz byłam nią wstrząśnięta i chciałam się w nią zagłębić, dlatego też wyszukiwałam o niej informacje w internecie. Jednak zabrakło mi takiego ogólnego zebrania wszystkich faktów w jednym miejscu. Kiedy zobaczyłam że wychodzi książka „Dzieci z Kurim” od razu chciałam po nią sięgać i ją przeczytać. Jak już wspomniałam ta sprawa jest niezwykle wstrząsająca i przerażająca! Dramat dzieci za zamkniętymi drzwiami. Dzieci, które miały być kochane, w jednej chwili zostały porzucone i traktowane gorzej niż zwierzęta. Czytając tą książkę niejednokrotnie płakałam. Sama jestem matką i w życiu nie pozwoliłabym aby mojemu dziecku stała się krzywda. Tutaj matka zamiast być opoką stała się potworem… Chyba dla większości z nas najbardziej wstrząsającym momentem jest ten kiedy Ondrej zostaje znaleziony. Siedmiolatek leży skrępowany i nagi w ciemnej i zimnej piwnicy. No serce się kraje. A wiecie kiedy rozpada się na kawałki? Kiedy śledczy robią mu zdjęcie a on się uśmiecha… Po tej scenie musiałam odłożyć książkę na bok i ochłonąć. Przetrawić to wszystko… Do jakiego stanu było doprowadzane to dziecko, że w momencie zdjęcia mimo bólu, cierpienia i osamotnienia się uśmiecha… Jestem wdzięczna autorce za tą książkę. Dzięki niej mogłam dokładnie poznać tę historię. Byłam prowadzona krok po kroku, gdzie z pozornie normalniej rodziny wyrosły prawdziwe potwory. Klara Mauerova zachodzi w ciążę w wieku nastoletnim, bierze ślub, rodzi dwóch synów. Kiedy w jej małżeństwie dochodzi do kryzysu, a w końcu do rozstania opoką wydaje się być jej siostra Katerina. Niestety wkrótce dochodzi do dramatycznych wydarzeń i to właśnie Katerina jest katalizatorem… Kolejnym niezwykle szokującym wątkiem jest pojawienie się Any. Dziewczynki z problemami wymagającej opieki. Szybko wychodzi na jaw, że jej rola w życiu rodziny jest niejasna. Mało tego wkrótce okazuje się, że Ana nie jest tym za kogo się podaje… W ciągu całej książki pytanie „Kim jest Ana” wybrzmiewa nam w głowie niejednokrotnie, nawet poznając odpowiedź na to pytanie nie do końca jesteśmy pewni czy wiemy wszystko. Jednak „Dzieci z Kurim” to nie tylko reportaż dotyczący przemocy wobec dzieci. To historia o manipulacji. To historia o tym jak inni są w stanie zdominować jednostkę. Obserwujemy tutaj system, który wciąga, obiecuje wsparcie. Niestety dostajemy odebranie wolności i zdolności samodzielnego myślenia. To pokazuje jak mocno, ale i łatwo można zacząć kontrolować innych ludzi.. Reasumując, „Dzieci z Kurim” to książka trudna, wstrząsająca. Jest to zdecydowanie historia dla ludzi o mocnych nerwach, ponieważ opisywane tutaj sytuacje są momentami drastyczne. Jednak jest to książka potrzebna. Pokazuje jak łatwo można wpaść w sidła manipulacji i jak tragiczne mogą być tego skutki. To opowieść o rodzinie i cienkiej stanicy między miłością a nienawiścią, między normalnością a koszmarem. To historia o tym, że zło może zaatakować w najmniej spodziewanym momencie. To historia, której się nie czyta, ale przeżywa. To historia, która boli, wywołuje łzy, wściekłość. Pozostaje w pamięci na długo.

Libresun1 Paterek Aneta

Nate. Aussie Brothers #2

Moja ocena: ★★★★ Nie będę ukrywać — byłam naprawdę ciekawa tej historii. Widząc motywy i niektóre fragmenty, wiedziałam, że to coś dla mnie. Gdy tylko dotarł do mnie mój egzemplarz, od razu wzięłam się za czytanie. Od samego początku zostałam wciągnięta w fabułę, a dzięki świetnemu stylowi pisania autorki czytało mi się ją niezwykle szybko. Do tego bohaterowie, których kreacja bardzo mi się spodobała. Spędziłam z nią naprawdę miło czas i bardzo się cieszę, że mogłam ją przeczytać. Bo naprawdę mi się ona spodobała. Cały klimat tej historii zrobił naprawdę świetną robotę. Wszystkie opisy bardzo mi się podobały i nie potrafiłam się oderwać. Nie brakowało tu momentów, w których się śmiałam, w których denerwowałam się na bohaterów, ale też takich, które wywoływały wzruszenie i rozczulenie. Dawno nie czytałam tak świetnego romansu biurowego, który naprawdę mnie sobą zainteresował i nie sprawiał, że się nudziłam. Tutaj po prostu nie ma czasu na nudę. Wszystko zostało idealnie wyważone i ani przez moment nie poczułam, że coś tu nie pasuje lub jest naciągane. Ella to bohaterka, którą polubiłam od samego początku. Miała w sobie coś, co sprawiło, że bardzo szybko się z nią zżyłam i kibicowałam jej w nowej roli, która okazała się dla niej niezwykle trudna. Swoją determinacją i siłą stała się kimś bardzo ważnym dla Coopera, który stracił mamę. Dla dziewczyny nie było to łatwe, ale mimo wszystko się nie poddawała i szła dalej, nawet jeśli życie jej nie oszczędzało. Nate z kolei to bohater, którego na początku nie polubiłam. Irytowała mnie jego postać, a pewne wydarzenie sprawiło, że chciałam go całkowicie skreślić. Cieszę się jednak, że tego nie zrobiłam, ponieważ z czasem coraz bardziej zyskiwał w moich oczach. W pewnych sytuacjach zaczynałam rozumieć, dlaczego był taki, a nie inny. Z biegiem historii naprawdę było widać, że zmienił swoje nastawienie do Elli, co bardzo mi się spodobało. Relacja tej dwójki na początku nie należała do najbardziej udanych. Ich pierwsze spotkanie pozostawiło wiele do życzenia, jednak od razu dało się wyczuć napięcie między nimi — nawet jeśli próbowali z tym walczyć. Ale jak wiadomo, to nie zawsze jest takie proste. Ich relacja została przedstawiona w naprawdę świetny sposób. Nie odnosiłam wrażenia, że coś dzieje się za szybko lub za wolno. Autorce udało się idealnie wszystko wyważyć, dzięki czemu całość była naturalna i prawdziwa. Ta książka była naprawdę świetna. Jeśli jeszcze jej nie czytaliście, to naprawdę warto to zmienić.

ksiazkowamagda Ostrowska Magdalena

The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)

Jakie jest najdziwniejsze "czułe" słówko, które uslyszeliście od męża/chłopaka/narzeczonego? . . Ja chyba takowego nie miałam, za to główna bohaterka powyższej powieści już tak 🙈 O ludzie...! Ile razy ja się śmiałam sama do siebie 🤭 Cameron wymiatał z tymi tekstami. Naprawdę. I wcale się nie dziwię, że Parker miała tego dosyć (chociaż ich związek był udawany). No bo..."rekinku" "chryzantemko", "oposiku", "gradowa chmurko"🙈 brzmi trochę... śmiesznie 🤭 ale z drugiej strony coś kurczę uroczego było w tych jego określeniach. Coś, co czytelnika ciągnęło do poznawania tej historii. . On - Cameron Można by śmiało napisać, że to był chłopak bez skazy. Totalnie. Nie mogę mu znaleźć żadnej rzeczy, która mnie w nim denerwowała. Sprzątał. Gotował. Troszczył się o współlokatorkę. Pomagał jej. Dbał o siebie. Był renerem personalnym. No mogłabym tak wymieniać i wymieniać.... I mimo tego, że Parker z początku miała go naprawdę gdzieś i uprzykrzała mu życie jak tylko szło to on... dalej się uśmiechał i był dla niej dobry. No chłopak ideał 🤭 . Natomiast Ona - Parker To dziewczyna lubiąca kolor czarny, spacery po cmentarzach, jesień, znicze zamiast świeczek 🙈 ogólnie była creepy🤭 A jednak... Jakieś uczucia zaczęły się wkradać do jej czarnego serduszka 🥰 . No i muszę Wam napisać, że... Jeżeli uwielbiacie się śmiać, uśmiechać do siebie podczas czytania, lubicie nieszablonowych bohaterów to... Koniecznie przeczytajcie tę książkę! . Cudna! Naprawdę 🧡🍁 . Polecam każdemu!

@zaczytana_optymistka Binkowska Aneta

The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)

Zacznę może od przedstawiania wam trochę naszych głównych bohaterów Parker jest to dziewczyna, która kocha nagrywać ASMR, miłośniczka cmentarnego vibe'u trochę taka zamknięta w sobie dziewczyna z pozoru może wydawać się dziwna, ale pozory lubią zaskakiwać i w rzeczywistości jest naprawdę kochaną osobą. Cameron według Parker jest hałaśliwy irytującym mięśniakiem, ale w rzeczywistości jest to pogodny chłopak i swoją energią potrafi rozpogodzić nawet taką Parker, która próbuje udawać twardą i chłodną dziewczynę. Ci dwoje przypadkowo zostają współlokatorami, którzy na początku nie przepadali za sobą, aż do czasu małego wypadku Parker, gdzie Cameron przedstawia się matce dziewczyny jako jej narzeczony i tutaj zaczyna się zabawa w udawany związek. 🤭 Jeśli chodzi o moją opinię na temat tej książki jest mieszany. Styl pisania Magdy i Ludki był naprawdę bardzo przyjemny I książkę dosyć szybko się czytało. Aczkolwiek były momenty, które niestety nie przypadły mi do gustu, a mianowicie przesłodzone określenia, którymi nazywał Cameron swoją „dziewczynę”. Nie mówię tutaj o wszystkich, bo niektóre naprawdę były urocze, aż ujawniały na mojej buzi uśmiech, ale niestety nie wszystkie takie były. I to był tak naprawdę jedyny minus tej książki, który mi najbardziej przeszkadzał. Podsumowując książka jest idealna dla miłośników Fake dating, Slow burn, filmików ASMR, a także jesiennej komedii romantycznej. 🍂🍁🎃

bookstagram.m Kulig Amelia

The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)

✨"SERIO, NIKT WCZEŚNIEJ NIE ROZUMIAŁ MNIE TAK DOBRZE JAK CAMERON PAYNE. NIKT NIE DAL MI TEGO CO ON, I NIKT NIE SKUPIAŁ SIĘ TAK BARDZO NA MNIE, ŻEBY POSTĘPOWAĆ WBREW SWOIM PRZEKONANIOM.CHYBA TRAFIL MI SIĘ PIEPRZONY IDEAL.CO ZA PECH."✨ Kategoria wiekowa: 18+ Ilość stron: 351 ◇ Historia opowiada o Parker - introwertycznej jesieniarze, która ponad wszystko ceni ciszę i spokój - oraz Cameronie, jej nowym, hałaśliwym i niepoprawnie radosnym współlokatorze. Zmuszeni do wspólnego mieszkania, od początku działają sobie na nerwy, zwłaszcza gdy Parker próbuje nagrywać swoje ASMR-y, a Cameron zdaje się nie umieć być cicho nawet przez minutę. Gdy los sprawia, że muszą udawać parę, między drobnymi kłótniami zaczyna pojawiać się coś więcej - uczucia, których żadne z nich się nie spodziewało. ◇ Pogoda zdecydowanie nas nie rozpieszcza, ale ta książka - owszem! Duo Magdy i Ludki to złoto i zdecydowanie potrzebuje tego więcej!! Dziewczyny odwaliły kawał dobrej roboty a ja czytałam to z ciągłym uśmiechem na ustach a musicie wiedzieć, że ciężko mnie rozbawić do tego stopnia!! Przez książkę się leciało a styl pisania autorek był niesamowicie lekki i zrozumiały!!💗 ◇Motyw nagrywania przez Parker ASMR to coś co absolutnie skradło moje serce! Sama uwielbiam ich słuchać po ciężkim dniu i świetnie było przeczytać coś z tym wątkiem!!! ◇ SŁODKIE PRZEZWISKA CAMERONA DLA PARKER🙏 to była najsłodsza rzecz jaką widziałam i za każdym razem się roztapiałam! pod koniec miałam niestety już lekko dość tej słodyczy (co za dużo to niezdrowo!) ale i tak napewno zapadnie mi to w pamięci!! ◇ Ta historia uczy, że czasem warto wyjść poza własną strefę komfortu i dać szansę ludziom, którzy na pierwszy rzut oka wydają się naszym przeciwieństwem. Pokazuje, że zderzenie dwóch różnych światów może przynieść coś pięknego -zrozumienie, akceptację i uczucie, które pojawia się tam, gdzie najmniej się go spodziewamy. Wyciąganie wniosków z historii -I'm done. ◇ Relacja Parker i Camerona była absolutnie randomowa i wynikła z pomyłki a jednocześnie wszystko między nimi genialnie się potoczyło! Motyw grumpy x sunshine i fake dating został poprowadzony perfekcyjnie, bez zbędnych przedłużań ale też i swoim tempem! Top 1 najsłodsza para książkowa🫶 Dodatkowo podobał mi się kontrast, jaki tworzyły ich postacie i to, że Cameron był tutaj tym słoneczkiem a Parker jego zupełną odwrotnością!! ◇ Klimat jesieni i deszczowych dni mnie pokonał i napewno umilił mi te ponure dni bo ta pora roku nie jest moją ulubioną... Dodatkowo oprawa graficzna - rozpoczęcia rozdziałów, skrzydełka, lista pseudonimów, jak i sama okładka zdecydowanie skradły moje serce! ◇ Jeśli szukacie świetnej komedii romantycznej z pięknymi sentencjami, genialnym humorem na jesienne, deszczowe wieczory i herbatką przy świecach!! To będzie idealny wybór!!💋 

tylko_skoncze_rozdzial Błońska Amelia