Recenzje
Młodzi detektywi w akcji. Zagadki (prawie) kryminalne
To książka, która zawiera całą masę informacji o pracy w polskiej policji. O wykorzystywanych narzędziach, elementach pracy, profesjach, a nawet psich pomocnikach. Znajdziecie tutaj bardzo ciekawą i wciągającą fabułę. Książka ma aż 10 rozdialaow i 10 zagadek do rozwiązania. Bohaterkami są Olaf, Kasia i Krzyś oraz Olafa ciocia czyli policjantka Asia. Każdy rozdział to inna sprawa do rozwiązania. Nie jest zbyt skomplikowana, ale skupia się na innej części pracy policjantów, detektywów i techników kryminalistyki. Pod koniec każdego rozdziału jest część edukacyjna, w której ciocia tłumaczy i wyjaśnia tajniki pracy w policji. Po każdym rozdziale jest również zadanie dla młodych czytelników, aby i oni mogli poczuć się jak mali detektywi. A na koniec dzieciaki mogą zrobić test o zdobyć legitymację młodego detektywa. Myślę, że to świetna książka nie tylko po to, aby dobrze się bawić. Książka edukuje w zakresie pracy policji, ale również radzi w sprawach bezpieczeństwa w sieci czy zgłaszania oszustw.
Nieplanowany układ
Kiedy jej przyjaciele biorą ślub, uświadamia sobie, że przegrała własne życie. Ale czy rzeczywiście tak jest? Wkrótce do miasta wraca brat jej przyjaciółki, z którym łączył ją płomienny, choć krótki romans.Bryan nie może zaoferować jej nic więcej niż niezobowiązujący seks. Stałe związki to nie dla niego; nie szuka stabilizacji. Dlaczego więc coraz częściej myśli o kobiecie, która pragnie od życia czegoś więcej? Miłości z tego nie będzie - ma to być jedynie układ, który pozwoli jej spełnić największe marzenie: zostać mamą. Wszystko było ustalone, jednak rzeczywistość okazała się trudniejsza, niż się spodziewali. To historia o planach na życie, przyjaźni i być może idealnym pomyśle na miłość.Emocjonująca, pełna napięcia opowieść, która wciąga od pierwszej strony. Ulubione motywy w jednej książce: przyjaciele z korzyściami, hate-love oraz cięte riposty, które podkręcają ich relację.Fabuła koncentruje się na budowaniu więzi między dwojgiem ludzi, którzy są swoimi przeciwieństwami. Ona pragnie stabilizacji, kochającego partnera, domu i dziecka, podczas gdy on ma zupełnie inne priorytety. Jednak wszystko się zmienia - jeden prosty układ odmienia dosłownie wszystko, sprawiając, że mężczyzna zaczyna inaczej postrzegać swoje dotychczasowe życie. Silna bohaterka obawia się, że nie spotka w swoim życiu prawdziwej miłości i że będzie za późno, aby założyć rodzinę. Autorka pokazuje, że każdy, nawet odległy cel, jest realny do osiągnięcia, gdy znajdzie się tę właściwą osobę. Lekki i przyjemny styl pisania sprawia, że historia jest praktycznie nieodkładana. Zabawne dialogi, sytuacje oraz cięte riposty między bohaterami dodają pikanterii ich relacji. Podczas czytania uśmiech na twarzy jest gwarantowany. To romantyczna, zabawna historia z nutą pikanterii w tle i lekkimi zawirowaniami. Przyjaźń, która przerodziła się w uczucie, plan, który zmienił dosłownie wszystko, oraz miłość, której nikt się nie spodziewał.
Historyczne bzdury o średniowieczu. Jak naprawdę żyło się w czasach dam i rycerzy?
Historyczne bzdury o średniowieczu” - Anna Zielińska Czarna legenda średniowiecza „Wieki ciemne” albo „mroczne wieki” - tak o średniowieczu pisali historycy XVIII i XIX stulecia. To wtedy zrodził się wciąż żywy w powszechnej świadomości obraz epoki, która miała być brudna i posępna. Skupiona na Bogu i modlitwie. Pełna przemocy, śmierci, głodu, chorób, wojen i czasem bardzo wymyślnych tortur. Fakt, średniowiecze nie ma najlepszej prasy, jednak Anna Zielińska, twórczyni facebookowego profilu Historyczne bzdury, zdecydowała się rzucić nieco światła na mroki średniowiecza. Wielka Lechia, Grunwald i dawna medycyna Autorka za pośrednictwem Historycznych bzdur o średniowieczu rozprawia się z popularnymi mitami na temat tej epoki - między innymi z legendą Wielkiej Lechii, pogłoskami o braku skuteczności ówczesnej medycyny i o niedostatkach higieny w średniowiecznej egzystencji. Zabiera Czytelnika na pole bitwy pod Grunwaldem. Opowiada także o dawnych bohaterach, o których wciąż krążą legendy, czasami zupełnie nieprawdziwe. Każdy rozdział przenosi nas w inne miejsce i odkrywa przed nami kolejne tajemnice z dawnych czasów. Nie chcę zdradzać więcej szczegółów, aby pozostawić wam radość z czytania. Mimo niewielkiego formatu, cała książka potrafi w sposób nietuzinkowy i intrygujący zaciekawić czytelnika do samodzielnego zgłębiania kolejnych historycznych tajemnic. Uważam, że styl pisania autorki jest naprawdę wciągający, ponieważ nie każdy posiada taki dar, aby w sposób ciekawy, ale też merytoryczny opowiadać o dawnych dziejach. Przystępna forma i ciekawe ilustracje Jak wspomniałam wyżej, Historyczne bzdury o średniowieczu czyta się naprawdę błyskawicznie, a lekturę umilają nam fotografie, które mają nam pozwolić lepiej zrozumieć temat i pokazać dawne wyobrażenia. Jako ogromna fanka sztuki nie mogę nie docenić ukazania nam wycinków z różnych podręczników czy zaprezentowania mieszkańców tamtej epoki. Wiele tematów, które są poruszane w tej książce, może wzbudzać kontrowersje wśród najbardziej wiernych patriotów. W końcu dyskusje o pochodzeniu naszego narodu już nieraz wywoływały wielkie utarczki między naukowcami. Do tego autorce udało się odczarować wizję bitwy pod Grunwaldem, która w oczach niektórych urosła do prawdziwie boskiej batalii. Mimo krótkich rozdziałów udało mi się znaleźć wiele przyjemności w tej lekturze i z przyjemnością mogę ją polecić dalej. Gratka dla koneserów i amatorów historii Ta pozycja sprawdzi się dla osób, które nie wiedzą zbyt wiele o dawnych epokach, ale również dla koneserów, którzy chcą sobie odnowić informacje, dzięki czemu dowiedzą się nowych, intrygujących faktów. Autorka Historycznych bzdur o średniowieczu od samego początku prezentuje czytelnikowi, jak wiele materiałów źródłowych przeczytała, dzięki czemu jej wiedza bazuje na konkretnych tekstach, które dla zwykłego człowieka mogłyby się wydawać zbyt skomplikowane czy po prostu za nudne. Liczę, że na rynku pojawi się więcej takich pozycji, a ja będę mogła po nie sięgać z równie wielkim entuzjazmem.
Z masażem Ci do twarzy. Poznaj naturalne metody dbania o swoją urodę
✨To jedna z tych książek, które czyta się błyskawicznie, a jednocześnie można z niej naprawdę sporo wynieść. Autorka skupia się na naturalnych metodach dbania o wygląd twarzy i pokazuje, jak wiele możemy zrobić samodzielnie w domu. Książka została wzbogacona o zdjęcia, dzięki którym łatwiej wykonywać poszczególne techniki, każdy ruch jest dokładnie pokazany również na fotografii. Autorka porusza temat masażu dłońmi, wykorzystania różnych masażerów, a także kinesiotapingu. 💙Co bardzo mi się spodobało, to fakt, że książka nie skupia się wyłącznie na samym masażu. Autorka zwraca uwagę również na inne aspekty, które mogą wpływać na wygląd naszej twarzy, między innymi postawę ciała i to, jak napięcia w całym ciele mogą przekładać się na wygląd twarzy. 🌸Dla mnie jest to wartościowa książka, szczególnie ze względu na moje zainteresowanie kosmetologią. Myślę, że przyda mi się zarówno do własnego automasażu, jak i może okazać się pomocna w pracy zawodowej. ✨Masaż twarzy naprawdę może zdziałać wiele, a przecież każdy z nas może znaleźć wieczorem 3-5 minut, żeby poświęcić je na krótki automasaż. Ja od dziś zaczynam testować na sobie ruchy, które pokazuje autorka.