Recenzje
Forget me not
Forget me not 💙✨ 🩵FABUŁA: Astra Flangan programistka, wiedzie spokojne życie. Narzeczony, dobra praca. Wszystko kończy się jednego dnia, gdy przyłapuje Patricka na zdradzie, a ten rozpowiada o niej w pracy plotki. Załamana dziewczyna ląduje w barze z drinkiem. Dosiad się do niej przystojniak, który też wydaje się smutny. Szybko nawiązują kontakt, wyczuwalna chemia sprawia, że lądują razem w łóżku. Nad ranem dziewczyna znika. Czy jednak noc może zmienić całe życie? 🩵RECENZJA: Niesamowita, zaskakująca, wciągająca! Tak zaczyna się dobrą książka. Ona i on. Chemia. Napięcie, które karze ci iść dalej. Czujesz, że nie skończysz na jednym rozdziale. Bohaterowie skrywają tajemnice. Nie lubię, gdy nieustannie jest powtarzana ta sama kwestia: tutaj np. o tym, że on jej nie pamięta. Historia sama w sobie ciekawa. Czytałam z wypiekami na policzkach. I mimo swojej objętości (416 stron), bardzo lekka lektura. A Thane Lennox awansował w moim rankingu na faceta prawie idealnego. Prawie, bo zostawiam furtkę kolejnym 😎 Gwarantuję Ci dobrze spędzony czas z tą książką 💙 Książka 18+ 🫠
Jesteś wartościowa! 10-tygodniowy trening doceniania siebie. Wydanie II
Jeśli lubicie pracę nad sobą i poradniki, to koniecznie musicie sięgnąć po tę pozycję. Książka Małgorzaty Trzaskowskiej kierowana jest głównie do kobiet, a jeszcze bardziej konkretnie do kobiet, które zmagają się z niskim poczuciem własnej wartości, które ignorują siebie i swoje potrzeby. Jak zbudowana jest książka? W środku znajduje się 10 modułów - tydzień. Każdy z tygodni skupia się na innym aspekcie problemu, przechodzimy tutaj od odwagi, poprzez świadomości emocji, stawianie granic, aż do odpowiedzialności za własne życie. Podobało mi się to, że każdy z modułów kończył się historią z doświadczeń samej autorki. Co możemy zauważyć w tym poradniku: po pierwsze konstrukcja książki jest jasna i motywuje do działania, po drugie zawsze przy końcu tygodnia dowiadujemy się o ćwiczeniach jakie powinniśmy wykonać, a po trzecie czuć z książki empatię, przez co można utożsamić się z opisywanymi momentami. Uważam, że książka to idealny start, by zacząć działać w poprawianiu siebie. Daje nam ona wiele do myślenia i dzięki niej możemy uświadamiać sobie z jakimi problemami stykamy się każdego dnia. Ja serdecznie ją polecam i przyznam, że powracam do niektórych momentów.
Nigdy nie mów nigdy
Carly od dwóch lat mierzy się z żałobą po swoim ukochanym narzeczonym Bradzie. Kiedy dowiaduje się, że zmarł jego ojciec, postanawia zaopiekować się autystycznym bratem zmarłego narzeczonego. Robi sobie przerwę w pracy i przeprowadza się do małego domku w New Hampshire. Josh, najlepszy przyjaciel Brada, wpada na ten sam pomysł. Był bardzo związany z rodziną swojego kumpla, czuł się jakby był jej członkiem, więc również chce zająć się Scottiem. Pojawiają się tam razem i od razu przypominają sobie dlaczego przez wiele lat się nie lubili. Jednak żadne z nich nie chce odpuścić i zamierzają spróbować swoich sił wspólnie. Czy dla dobra Scottiego dadzą rade być ponad to? Bardzo ciepła i poruszająca opowieść, pokazuje jak różne historie spotykają ludzi, i że rodzinę mogą tworzyć nie tylko spokrewnione ze sobą osoby. Książka porusza temat autyzmu, straty, miłości po żałobie oraz tego jak bardzo potrzebujemy czasem drugiego człowieka. Bardzo Wam polecam!
The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)
Gdy czarny kot i golden retriever zamieszkają razem wbrew swojej woli, jedynie czego można się spodziewać to katastrofy, która nadejdzie szybciej, niż każdemu się wydaje. Kojarzycie ten rodzaj książek, które idealnie wpasują się w kategorię komedii romantycznych? Z dużą ilością humoru, sarkazmu i relacji romantycznej, a dodatkowo w klimacie jesieni, która aktualnie zawitała? Właśnie tym jest “The ASMR”, które zaskarbiło sobie moją sympatię posiadając wszystko, co uwielbiam. Fabuła była zabawna; nic skomplikowanego, ale też nie było nudno. Bohaterowie droczyli się od początku z sobą, ale też miałam wrażenie, że nie jest to całkowicie wymuszone zachowanie z ich strony. Akcja rozwijała się w swoim tempie, dostaliśmy też trochę dramatu, który doprowadził do zbliżenia się Camerona i Parker. Cameron i Parker. Słońce i księżyc, golden retriever i czarny kot - zupełne przeciwieństwa, ale uzupełniali się nawzajem w swój pokręcony sposób. Oboje mają swoje tajemnice, w których nawzajem sobie pomagają, co końcowo pogłębia ich relacje. Cameron mimo swoich doświadczeń jest pogodną dusza, ułożony i swoim charakterem zdecydowanie stopuje wybuchową Parker, która wychowywała się w toksycznej rodzinie, ale ma w sobie wiele pokładów miłości, którą rzadko pokazuje. Nie podchodźcie do tej książki z ogromnymi nastawieniami, ponieważ jest ona głównie nastawiona, aby zabawiała. Jest lekka, niewymagająca, a dodatkowo klimatyczna, więc zdecydowanie ją pokochacie za to.
Till the Last Breath
“Till The Last Breath” - jest to książka bardzo o burzliwej relacji, emocjonującej tajemnicy oraz kłamstw które rozrywa serce każdego. Na początku myślałam, że czytam mocny zdecydowany kryminał z thrillerem. Mocne akcje, wiele niebezpieczeństwa z każdej strony gdzie nikomu nie wolno ufać. Po raz kolejny moim życiu czytelniczym historia mnie zgniotła emocjonalnie. Tyle bólu, cierpienia oraz zimna Alasce gdzie dookoła jest śnieg i nie ma gdzie uciec. Ale to nie oznacza, że nie pojawił się wątek romantyczny. Nie sądziłam że ta historia będzie naprawdę świetna. Oraz że mnie wciągnie do świata prosto do zimnej Alaski. Polecam serdecznie!