Recenzje
Dirty Mind
Recenzja ✨ Po tej książce spodziewałam się czegoś zupełnie innego… Ale dzięki temu pozytywnie się zaskoczyłam! Podobało mi się, że mimo tego, co mógłby sugerować tytuł, książka nie skupia się wyłącznie na jednym wątku. Seksualność bohaterów stanowi istotny element fabuły, jednak nie wysuwa się na pierwszy plan. Najważniejsze są ich przeżycia, trudna przeszłość i być może wspólna przyszłość - kto wie? To lekka książka, choć porusza trudne tematy, takie jak niełatwe relacje z rodzicami. Czyta się ją naprawdę szybko - styl autorki jest przyjemny, a historia wciąga już od pierwszych stron. Z zainteresowaniem śledziłam wybory głównej bohaterki - sama decyzja mnie nie zaskoczyła, ale dalsze wydarzenia i zakończenie były już mniej przewidywalne. Świat wykreowany w tej książce pochłania czytelnika bez reszty. Polecam tę pozycję starszym odbiorcom - głównie ze względu na drastyczne opisy i sceny erotyczne, które pojawiają się w fabule. To naprawdę ciekawa i zaskakująca historia, która zostaje w głowie na dłużej. Myślę, że wielu czytelników może znaleźć w niej coś dla siebie - nie tylko emocje, ale i refleksję nad relacjami międzyludzkimi.
Nigdy nie mów nigdy
Życie potrafi przybrać nieoczekiwany obrót. Zaskoczyć nas formułą zdarzeń, zmianą naszych opinii, celów, pojawieniem się innych ludzi. I choć czasem trudno jest się do tego przystosować to warto dać szansę tym zaskakującym zakrętom losu. Carly zbyt szybko straciła miłość swojego życia. Jej miłość do Brada nie umarła wraz z mężczyzną, i to ona sprawia, że chce podjąć się opieki nad jego autystycznym bratem. Zostawiając życie w LA i zmieniając wszystko w swojej codzienności nie ma pojęcia, co czeka ją w New Hampshire. Bowiem nie tylko ona kochała Brada, Josh traktował go jak brata i także zrobiłby dla niego wszystko. Poza tym świetnie zna Scottiego i wydaje mu się, że jest najlepszy kandydatem, by chwilowo się nim zająć. I tak w trójkę znajdują się pod jednym dachem, zapowiadając katastrofę. A może z tej katastrofy wyniknie coś dobrego? „Nigdy nie mów nigdy” to pełna ciepła, ale i ognia powieść mojej ukochanej Penelope Ward, do której twórczości chyba już zawsze będę mieć słabość. W tej książce podnosi trudny temat zaburzeń ze spektrum autyzmu, a doskonale wie, czym jest choroba, bo sama wychowuje autystyczną córkę. I to jej doświadczenie widać, bowiem w kreację Scottiego włożyła ogrom pracy, serca, ale i autentyczności oraz delikatności w podjęciu pełnego wyzwań wątku. Nie zabraknie tu także humorystycznych scen, choć zdarzą się też te wzruszające, wznoszących się w powietrzu iskier pożądania oraz moralnych dylematów bohaterów. Ward pokazuje tu siłę rodziny i miłości, czasem tworzonych ze zgliszczy, co tylko wzmacnia te więzy. Przypomina też, że można kochać więcej niż raz, bo nasze serca są niebywale pojemne. I że czasem w chaosie można odnaleźć swój dom, któremu nic nie dorówna. Piękna i mądra opowieść z wyjątkową miłością w tle, która nie zawodzi. Polecam!
The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)
To jest ten moment, kiedy książka polskich autorek spowodowała, że nie wiem, co napisać. Wiem jednak na pewno jedno, że to najlepsza i najzabawniejsza książka rodzimych autorek, jaką miałam przyjemność przeczytać. Śmiało mogę też stwierdzić, że polecam, bawcie się dobrze, śmiejcie do łez. I bądźmy wszyscy śmiertelnie poważni jak Parker i Cameron w poznanej historii oraz jak Ludka Skrzydlewska i Magdalena Szponar podczas jej pisania. Hehe taki żarcik, bo kto czytał ten wie, a kto jeszcze nie czytał, prędko powinien się dowiedzieć, że "The ASMR" to solidna dawka ironii, sarkazmu, czarnego humoru i uroczego romansu. Jeśli zamierzacie sięgnąć po tę książkę, to zapomnijcie o słowie "powaga", ponieważ gwarantuję wam, że jedyne co tutaj dostaniecie to dobra, niecodzienna historia (powiedzmy, że romantyczna na tyle na ile romantyczne są znicze w sypialni), masę śmiechu i zdecydowanie fenomenalnego czarnego humoru. Uwielbiam ten wisielczy nastrój Parker. O rany, w ogóle to uwielbiam totalnie tę historię, ten język, odwagę do użycia najgorszych określeń i czarnego humoru w stylu "twoje żarty są tak zabawne jak grabarz na pogrzebie dziecka" i te docinki przewijające się przez całą książkę. To takie moje klimaty na 1000%. Wierzcie mi. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz śmiałam się tak bardzo podczas czytania. Ta książka nie jest dla ludzi "normalnych", bo to książka dla pokręconych osób, którym nie jest straszny najgorszy humor i relacja, która nie jest idealnie cukierkowa, bardziej jak kwaśny żelek, chcesz go jeść, ale wykręca gębę, a główna bohaterka ma ochotę zakopać sąsiada w ogrodzie. Duet Skrzydlewska - Szponar to zestawienie, które chcę poznawać częściej. Po raz pierwszy spotkałam się z twórczością autorek i...przepadłam. No to było po prostu ZAJESTE. (Podobno 18+ to chyba mi tak wolno w recenzji.) Te cudne określenia Camerona do Parker w stylu "chryzantemko" nie dość, że mnie okrutnie bawiły, to jednocześnie w zestawieniu z jej wisielczym i złośliwym charakterem, a jego tryskaniem energią było PRZEZABAWNE. „The ASMR” to idealna propozycja dla tych, którzy szukają lekkiej, klimatycznej i humorystycznej lektury.Autorki stworzyły historię, która nie tylko bawi, ale także czaruje swoją atmosferą. Fabuła opowiada o Parker - jesieniarce z cmentarnym vibe’em, oraz Cameronie - niepoprawnie wesołym i energicznym chłopaku. Ich los splata się w niecodziennych okolicznościach: ona musi zamieszkać z nieznajomym, bo jej plany przeprowadzki zostają pokrzyżowane. Różnice pomiędzy nimi, zarówno w osobowościach, jak i w oczekiwaniach, tworzą świetną bazę do komedii omyłek i uroczych dialogów. Co więcej, cała historia jest osadzona w przytulnym jesiennym klimacie - znicze, ciepłe napoje, kocyki i odrobina melancholii przeplatają się z humorem i odrobiną romansu. Największą siłą tej książki jest chemia między bohaterami. Parker, z jej zamiłowaniem do ciszy i ASMR oraz Cameron, pełen energii i pozytywnego zamętu, tworzą duet, którego relacja rozwija się w naturalny i angażujący sposób. Autorki świetnie poprowadziły dialogi, pełne dowcipu i docinek, co sprawia, że czyta się je jednym tchem. Z kolei unikalny motyw ASMR jako pasji głównej bohaterki dodaje powieści oryginalności i świeżości - to niecodzienny element w tego typu literaturze, który z pewnością przyciąga uwagę. W ogóle nie widziałam, że istnieje coś takiego jak ASMR, myślałam że to wymysł na potrzeby książki, a jednak YouTube mnie zaskoczył. No człowiek dodatkowo czegoś się nowego dowiedział o życiu. Styl pisania jest lekki, błyskotliwy i pełen energii. Opisy i dialogi wciągają od pierwszej strony, a cała historia jest tak przyjemna, że trudno od niej się oderwać. Atmosfera książki otula czytelnika jak ciepły koc w chłodny wieczór, co czyni ją świetnym wyborem na relaksujący czas. „The ASMR” to udane połączenie humoru, romantyzmu i jesiennego klimatu. To historia pełna uśmiechu, ciepła i odrobiny magii, którą czyta się z dużą przyjemnością. Autorki pokazały, że wspólne pisanie wychodzi im wyśmienicie. Jeśli szukasz lekkiej, zabawnej i klimatycznej lektury, ta książka spełni Twoje oczekiwania i na długo zostanie w pamięci jako idealny wieczorny relaks. Polecam serdecznie!