ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Biurowy tyran. Wredni szefowie z Chicago #1

Biurowy tyran. Wredni szefowie z Chicago #1 - Nicole Snow Mogę powiedzieć całkowicie szczerze, że z każdą kolejną książką staję się coraz większą fanką autorki. W biurowej przestrzeni zamknięto dwa nieustannie ścierające się charaktery. Każdy z bohaterów jest naprawdę silną postacią, która odważnie reprezentuje swoje wartości. Przedstawiona tutaj relacja, mimo że oparta na schematach znanym już czytelnikom biurowych romansów, ma w sobie pewnego rodzaju świeżość i lekkość. W tym piórze jest jakiś uzależniający mechanizm, który z czegoś z pozoru zwykłego, tworzy historie od której nie możesz się oderwać. Mnóstwo śmiechu i błyskotliwych dialogów, nieco dramatyzmu i grozy. Do tego wszystkiego niekończąca się dynamika, która nie pozwala odłożyć książki bez poznania zakończenia tej historii. Mimo, że książki autorki mają wiele punktów wspólnych, dzięki którym nie da się ich pomylić z historiami innych twórców, to każda z nich ma w sobie jeszcze coś tak wyjątkowego, co pozwala zakochać się w danej historii w zupełnie inny sposób. Nie mogę doczekać się kolejnych części. 

readingjk Kriger Joanna

My, programiści. Kronika koderów od Ady do AI

Czasem lubię się przenieść w czasy studenckie, kiedy poznawałam między innymi historię komputerów i programowania. Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po tę pozycję. Już na początku książki rzuciło mi się w oczy (po wstępie i przedmowie) - linia czasu, a właściwie wykres, który pokazuje wielkich ludzi z dziejów kodowania na przestrzeni lat, zaznaczając takie wydarzenia jak wojny czy rozwój IBM, Sputnika czy języków programowania (mój ukochany C++ też tam jest). 📖 Sama książka jest podzielona na części: 🔹 Pierwsza część - wyjaśnienie, kim są i dlaczego tacy właśnie są programiści. Warto przybliżyć sobie, jaką pracę wykonują ci z reguły niewidzialni, a jakże ważni ludzie. 🔹 Druga część - przedstawia wielkich ludzi z dziedziny programowania. Bez nich cała technologia nie wyglądałaby tak jak obecnie. Babbage, Ada Lovelace, Hilbert, Turing, Von Neumann, Grace Hopper (pierwsza inżynierka oprogramowania!), John Backus, a także Edsger Dijkstra, Kristen Nygaard, Ole-Jahan Dahl, John Kemeny, Judith Allen, Ken Thompson, Dennis Ritchie, Brian Kernighan... Poznajemy proces zmian w językach programowania - od matematycznego, przez obiektowy, po moje ukochane C (choć bliższy mi jest jednak C++). 🔹 Trzecia część - skupia się na określonych latach, gdzie już sam autor książki działał i mógł rzetelnie opisać, co przyniosły nowe czasy. 🔹 Czwarta część - przyszłość. Tu już pojawia się gdybanie: programowanie, sieci neuronowe i modne dziś AI. Jak będzie wyglądała przyszłość? Jak wpłynie na nią sztuczna inteligencja? Na końcu mamy glosariusz - warto do niego zajrzeć, zadumać się nad tym, co było i wyciągnąć wnioski. Podsumowując: 📚 Książka świetnie uporządkowała i rozszerzyła moją wiedzę z dziedziny programowania. Jeśli ktoś jest ciekawy, jak to wszystko się zaczęło - bardzo polecam!

Alilandpl Kubiś Mirela

Sklep dla samotnych serc. Riverside Lane #1

Początkowe rozdziały „Sklepu dla samotnych serc” były dla mnie po prostu nudne, rozwleczone a narracja trzecioosobowa, która na ogół mi nie przeszkadza irytowała mnie. Do tego styl pisania autorki: pierwsze wtrącenie a zaraz potem wypowiedź bohatera (na przykład: "Josh odstawił pudełko i zmarszczył brwi. -Wszystko w porządku?") doprowadzam mnie do szału. Pierwszy raz trafiłam na taki zabieg i z ciężko było mi do tego przywyknąć. Poznajemy Amber, która dotychczas pracowała w Nowym Jorku, utrata posady i koniec wizy zmusił ją jednak do powrotu w rodzinne strony. Zatrzymuje się u Cathy, swojej matki chrzestnej, która prowadzi sklep będący niegdyś marzeniem jej męża. Syn kobiety, Josh, oraz Amber wspólnymi siłami zaczną walczyć o upadający biznes, krok po kroku radząc sobie także z własnymi nieprzepracowanymi doświadczeniami. Kiedy już dałam się wciągnąć w kolejne rozdziały doceniłam to nieśpieszne tempo książki. Razem z Amber zaczęłam powolne zmian w sklepie ściągając do niego nowych klientów, ale również obserwowałam stałych bywalców. Przekonywałam się, że w większości to samotni ludzie, których życie w różnym stopniu doświadczyło i często ich jedynym kontaktem z drugą osobą było przypadkowe spotkanie na ulicy. „Sklep dla samotnych serc” to nieśpieszna droga ku szczęściu nie tylko głównej bohaterki, ale i Josha, który dzięki pewnym wydarzeniom przekonał się, że może i los poniekąd zmusił go do powrotu w rodzinne strony, jednak finalnie właśnie to miejsce okazało się być dla niego idealne. To szczęście babci, która po wielu miesiącach bezczynności mogła poczuć się potrzebna, a nie odseparowana od dotychczasowego życia. To złapanie oddechu przez Cathy, która po wyruszeniu w świat na nowo odkryła chęć do życia, szczęście. „Sklep dla samotnych serc” to powieść obyczajowa gdzie pierwsze skrzypce grają ludzie: zwykli, prości, potrzebujący drugiego człowieka. To ciepła historia o tym, że nawet z nieszczęścia może wyniknąć coś dobrego.

todomkimiejsce Dybał Dominika

Sklep dla samotnych serc. Riverside Lane #1

Długo zastanawiałam sie jak ocenić tę książkę ze względu na to, ze jest z tych w stylu "cute". Historia opowiada o dziewczynie Amber, która po stracie pracy w NY, po namowie matki postanawia odwiedzić swoją chrzestna w Anglii. Oczywiście nie bardzo chce tam być, ale od początku ksiazki, bohaterka jest lekko infantylną i nieśmiałą trzydziestolatką, więc robi te przyjemność swojej matce bez większego sprzeciwu. Ma być to tylko tygodniowa przerwa na łonie Angielskiej wsi, która przeradza sie w kilkumiesięczny pobyt. Już w pierwszy dzien poznaje Josha którego przez swoją niezdarność posyła razem z sobą do lodowatej rzeczki. Przyjaciółka mamy, jest tez właścicielka sklepu który ładnie mówiąc słabo przedzie, dlatego Amber korzystając ze swojego Nowojorskiego doświadczenia postanawia pomóc. Chrzestna oczywiście po raz kolejny wykorzystuje brak asertywności dziewczyny i prosi ja o poprowadzenie sklepu z jej synem na czas jej nieobecności, co przeradza sie w wielkie uczucie pomiedzy nimi. To tak w skrócie. Mamy tutaj mnóstwo zagwozdek dziewczyny, która chce, ale nie chce,a mimo wszystko od razu na wszystko sie zgadza. Z plusów: Sama historia jest mega jesienna i idealna na popołudnie pod kocykiem. Kocham Angielska wieś, sielskie klimaty ❤️ Można ja z czystym sumieniem polecić mamie czy babci, nie martwiąc sie nazbyt rozwiniętym wątkiem romantycznym. Jest poprawna, mamy tutaj wątek przyjaźni I otwierania sie na ludzi oraz zwiększenia wiary w siebie. Z minusów: Nie poczułam jakiejś szalonej chemii pomiędzy bohaterami, bohaterka była tak nieśmiała jakby miała naście na nie trzydzieści lat, no i ten ostatni minus jest typowo subiektywny- historia jest w narracji trzecioosobowej za którą nie przepadam Podsumowując, idealna lektura na jesienny wieczór dla osob które chcą lekki romansik bez spice, dram i innych dodatkowych emocji.

Romantazy Fender Katarzyna

Sklep dla samotnych serc. Riverside Lane #1

Zaproponuję Wam słodką historię Amber, która straciła pracę, a mama planuje jej właśnie czas, który powinna przeznaczyć na szukanie nowej? Amber musi jechać odwiedzić swoją matkę chrzestną, a zarazem przyjaciółkę mamy. Szykuje się krótki, sielski urlop. Mamy rozterki zagubionej głównej bohaterki, mamy trochę wspomnień, przez co łatwiej ją zrozumieć. Jak można ją opisać? Dziewczyna z brakiem pewności siebie. Ale cóż, wszytko ma swoje podłoże, pamięta czasy szkolne, w których była prześladowana. Nadal nie wywalczyła w sobie pewności, a w dodatku odczuwała głęboka samotność. Z drugiej strony mamy Josha, który wziął na swe barki za dużo, więc ten ciężar obowiązków mu już doskwiera. Cathria- chrzestna, która walczy ze swoją psychiką i strachem o zdrowie. Tak naprawdę każdy z bohaterów przeżywa swoje własne wewnętrzne piekło. Niestety jedni sobie z nim radzą szybciej, inni wolniej. Tytuł jest tutaj idealnie dopasowany, sklep upada, odwiedzają go tylko ci, którzy odczuwają swego rodzaju pustkę i tęsknotę. Co prawda nie szło to wszystko wartko do przodu, ale zapewniam Was, że jest to naprawdę cosy historia, w której mamy klimat jesienny, motyw renowacji sklepu, ozdoby i mnóstwo rozterek i walkę z przeciwnościami. Dzięki wstawkom z przeszłości poznajemy historię wioski i całej rodziny. Bardzo podobała mi się cała otoczka. Motyw małomiasteczkowy tutaj wyszedł idealnie. Klimat wzajemnego wsparcia, zawierania przyjaźni i pomoc to było coś bardzo wzruszającego. Dodajmy do tego jeszcze te deszczowe przygody, jesienny klimat, Halloween i przygotowania świąteczne- wtedy wyjdzie nam słodka historia, którą musi poznać każda jesieniara! Końcówka była może lekko przerysowana, ale w sumie czego wymagać? Miało być przyjemnie? Miało! I tak było! 🥹🍂🥮 Ocena: 4.5/5 

basniowakrainaksiazek Majkut Kamila