ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

ADHD jest super. Jak przeżyć życie na turbodoładowaniu

A tutaj kolejna książkatl tym razem znowu dla rodziców, a nie dla dzieci — ale oczywiście taka, która moim zdaniem może wnieść bardzo dużo do rodzicielstwa, szczególnie jeśli Wasze dziecko ma ADHD. 📚 „ADHD jest super” to książka, która w bardzo przystępny sposób pokazuje, z czym mierzą się osoby z ADHD. Świetnie opisuje, co dzieje się w głowie takiej osoby — między innymi poprzez pokazanie jej wewnętrznych dialogów. To pozycja, która normalizuje życie z ADHD, a w tym przypadku - życie z tatą, który sam ma ADHD (jeden z autorów książki). Wzruszyło mnie, gdy dzieci zostały zapytane, czy wolałyby tatę „bez ADHD” - odpowiedziały jednoznacznie: nie ❤️ To piękna i ważna książka dla dorosłych z ADHD, jak i dla rodziców dzieci z ADHD. Bo uspokaja rodziców. Bo daje nadzieję. I pomaga zobaczyć ADHD nie jako coś złego, tylko jako supermoc. 

Mamprzepis.pl Gurynowicz Kamila

Uwikłani w rodzinne schematy. O tym, jak dzieciństwo wpływa na dorosłe życie

Książka ta, jest napisana w formie dialogu- co nie każdemu może odpowiadać, ale warto zgłębić się w lekturę! Dialog prowadzony jest między Anną Paluszak a Jackiem Rydlewskim. Analizują oni w sposób przystępny dla czytelnika wpływ dzieciństwa i rodzinnych wzorców na dorosłe życie. Mówią oni o tym, że często mimowolnie powielamy schematy z dzieciństwa, że w każdym z nas jest cząstka dziecka, która została kiedyś zraniona, odepchnięta- to często ona przez nas przemawia powielając schematy czy mechanizmy, które wykształciliśmy w sobie kiedyś. W książce znajdziecie masę przykładów z życia, które mogą pomóc Wam spojrzeć inaczej na własne historie. Publikacja stworzona dla każdego, kto zastanawia się czemu robię tak, a nie inaczej? Jak przerwać błędne koło? Jak nie przenosić schematów na nasze dzieci? W środku znajdziecie również rozdział o: - Rodzinach Patchworkowych, - Mama Idealna, - Jak być dobrym tatą, jeśli samemu się go nie miało? - Dlaczego czasem trudno spędzać czas z dziećmi? Uważam, że jest to lektura bardzo potrzebna, otwierająca oczy- jeśli przeczytasz ją z otwartym umysłem. ❤
Mali Geniusze Korepetycje Kowalska Natalia

The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)

"Nie pozwolę ci uciec, chryzantemko. Przestań się bać. Nigdzie nie odejdę. Jestem tutaj. Będę. Wybrałem ciebie" Parker miała zamieszkać ze swoją przyjaciółką. Jednak nieoczekiwane okoliczności spowodowały, że jej współlokatorem został całkiem ktoś inny. Cameron, chłopak, do którego od pierwszej chwili poczuła irytację. Lubicie książki, podczas których można się śmiać? Bo ten tytuł taki jest. Od z samego początku i aż do samego końca bardzo dobrze się bawiłam. Nie wiem czy bardziej pokochałam Parker czy Camerona. Oboje od pierwszej chwili skradli moje serce, choć chyba bardziej jestem zachwycona główną bohaterką. Ona grumpy a on sunshine. Ona jest mrukliwa, wredna, kocha jesień i jest z pewnością dosyć wyjątkowa. No bo co robisz, jak chcesz sobie poprawić nastrój? No jak to co? Idziesz na cmentarz, na spacer pomiędzy grobami. Do tego dziewczyna ma już wybraną sukienkę do trumny. Nagrywa filmiki ASMR a nowy współlokator skutecznie jej to utrudnia. A Cameron? To całkowite przeciwieństwo. Radosny, uśmiechnięty, kochający gotować i wręcz mające obsesję na punkcie sprzątania. Halo, on wręcz błaga główną bohaterkę o to, żeby mógł jej posprzątać w mieszkaniu, bo ma taki bałagan. Każda by chyba takiego chciała mieć, prawda? Trener personalny o wielkim sercu. Opiekuńczy, troskliwy i zrobi wszystko żeby choć trochę zirytować Parker. Przede wszystkim ma bardzo nieograniczoną wyobraźnię odnośnie przezwisk, które nadaje dziewczynie. Przed czymś ucieka, ale dlaczego? Relacje bohaterów? Od początku pomiędzy nimi iskrzy. Potyczki słowne? Uwielbiam. Już pierwsze spotkanie nie należy do dobrze obiecujących, bo Parker prawie puszcza z dymem mieszkanie, a to dopiero początek. Chwilę później dziewczyna ląduje w szpitalu i jest w pełni przekonana, że Cameron chciał się jej pozbyć. 1. A to nie wszystko. Przedstawił się jako jej narzeczony. Wynik? Matka Parker się wszystkim dowiaduje i już, już szykuje im wesele. Co postanawiają zrobić? Dalej ciągnąć kłamstwo. "Nie wiem, to takiego mu zrobiłam, ale najwidoczniej bawi go robienie mi na złość. Stąd hałasowanie, akcja z moją matką, a nawet próba morderstwa" Fake dating i slow burn? Wchodzę w to! Uwielbiam te motywy a tutaj naprawdę bardzo dobrze zostały one przedstawione. To jest nie tylko uroczy i przytulny romans, ale przede wszystkim jest to książka, podczas której nie da się nudzić. Jest bardzo śmiesznie i nie było rozdziału, w którym bym się nie śmiała. Kocham wredne odzywki Parker i to, że Cameron wcale nie pozostaje dłużny. Im dalej tym jest jeszcze śmieszniej. Najlepsza scena? Chyba wtedy, kiedy Parker była przerażona obecnością pewnej małej dziewczynki. I później jeszcze ten bakłażan. Niby wszystko zaczęło się od udawanego związku, a jednak zaczęło się robić z tego coś więcej. Zaczynają się poznawać, odkrywać, że każde z nich miało błędne przekonanie na temat tego drugiego. Najbardziej z tego wszystkiego uwielbiałam to w jaki sposób mężczyzna nie bał się postawić matce Parker. A to było coś, bo to z pewnością nie jest normalna kobieta. To w jaki sposób traktuje swoje dzieci było naprawdę chore, co widać w zachowaniu głównej bohaterki. W jej niepewności, co coraz bardziej pomaga jej przepracować główny bohater. Przepis na idealną romantyczną kolację? Zamiast świeczek koniecznie wykorzystaj znicze. Czy będzie z tego coś więcej? "- Lubię śmierć i cmentarze. Niczego się nie boję. - Może poza zaangażowaniem i prawdziwymi uczuciami" Nie zabrakło też pewnych komplikacji. Mimo, że powodowało to niebezpieczne sytuacje to jednak nie da się ukryć, że ta cała otoczka w tym zakresie została wykreowana w tak komiczny sposób, że nawet to było śmieszne. "The ASMR" Wiedziałam, że mi się spodoba, ale nie spodziewałam się że aż tak bardzo. Jestem zachwycona i mam nadzieję, że powstanie kolejna część, bo jestem bardzo ciekawa historii przyjaciółki głównej bohaterki. Koniecznie sięgniecie po ten tytuł. Nie pożałujecie. Ja z pewnością zaliczam go do moich ulubieńców. Bardzo polecam, miłego!
i.love.books26 Świętek Daria

Wszystkie barwy mroku

Historia o jednookim chłopcu, który chciał zostać piratem i dziewczynce, która kochała pszczoły. Połączyła ich przyjaźń i miłość do miodu. Rozdzielił seryjny morderca, który zaatakował ich koleżankę - Misty. Patch, który podkochiwał się w dziewczynce ruszył jej na pomoc. Jej udało się uciec, jemu nie. Gdy wszyscy już tracili nadzieję, jednak nie jego przyjaciółka, Saint nadal szukała. W czasie przetrzymywania Patch przebywa w prawie całkowitej ciemności. Od utraty nadziei i zmysłów ratuje go Grace - dziewczyna, która przebywa tam razem z nim. Gdy udaje im się uciec rozdzielają się, jednak Patch obiecuje jej, że ją odnajdzie. By spełnić tę obietnicę poświęca całe swoje życie. Zaczyna jeździć po rodzinach zaginionych dziewczyn, mając nadzieję, że natknie się na ślad Grace. Poznaje historiekolejnych kobiet, maluje ich portrety, wystawia w galeriach sztuki wraz z krótką informacją kim były. Pieniądze zarobione na sztuce i nie tylko przeznacza na wspieranie rodzin zaginionych i fundacji, które zajmują się pomocą w organizowaniu poszukiwań. W międzyczasie Saint została policjantką. Jej misją jest bardzo podobna, tylko ona chce znaleźć człowieka, który więził zabijał dziewczyny oraz porwał jej przyjaciela. Jednak z czasem musi zacząć podążać tropem Patch'a, który wpakował się w spore kłopoty. Tu też akcja przyspiesza i wciąga jeszcze bardziej. Losy wszystkich bohaterów splatają się i rozłączają. Akcja zaczyna się w roku 1975 i toczy się dekadami. Kolejne postacie znikają i pojawiają się nowe. Bohaterów jest tu bardzo dużo i choć najważniejszą postacią ma być Patch to mnie najbardziej interesowały wątki z Saint. Pracuje jako policjantka, potem pomaga FBI, wykonuje rzetelnie swoją pracę, będąc nadal przyjaciółką Patcha i pomagając mu, gdy ten wpada w kolejne tarapaty. Znajdziesz tu wątki niczym z "złap mnie jeśli potrafisz", "Miasteczko Twin Peaks", "True detective", "Pamiętnik", czy "Skazani na Shawshank". Trudno jest również jednoznacznie określić gatunek, do jakiego należą "Wszystkie barwy mroku", ponieważ mimo że ma dużo z thrillera to łączy również wątki obyczajowe, romantyczne, a nawet horroru. Do tego napisana jest takim językiem, że można by ją zaliczyć do literatury pięknej. Zakończenie sprawiło, że się uśmiechnęłam. Jest symboliczne i nawiązujące do jednego z wcześniej wymienionych przeze mnie filmów. Doskonale spina całość. Motyw seryjnego mordercy był intrygujący. Symbolika różańca, jego pochodzenie oraz to jak wybierał ofiary. Wątki psychologiczne są dobrze zbudowane, nie zauważyłam również luk fabularnych. Bohaterów jest sporo, jednak każdy z nich jest na tyle charakterystyczny, że nie zlewają się w całość. Nie są również schematowi, każdy z nich ma swoje wady i zalety. Są bardziej szarzy niż czarno-biali. Poruszone jest tu wiele tematów trudnych społecznie, czy moralnie. Każdy z nich wprowadzony jest jednak przemyślanie i w jakimś celu. Podobało mi się to, że jak coś było lekko zarysowane w jednej części książki to dalej nabierało znaczenia Czy książka jest długa? Tak. Słuchałam jej w audiobooku, który miał niemal 17 godzin. Pierwsze dwie godziny szły mi trochę opornie, zaczynałam chyba 3 razy. Jednak jak już się udało mi skupić na początku to dalej ciężko było mi się od niej oderwać. Na plus jest również to, że rozdziały są krótkie. Dzięki czemu łatwiej sobie powiedzieć "jeszcze tylko jeden rozdział". Z chęcią sięgnę po poprzednie książki autora, ponieważ polubiłam się z jego stylem. Jeśli szukasz książki nieoczywistej, wielowątkowej i lawirującej między gatunkami to "wszystkie barwy mroku" powinny znaleźć się na Twoim czytelniczym radarze.

kryzys.czytelniczy Kurenda Aldona

Wszystkie barwy mroku

Historia na krótko, czy z perspektywy wielu lat? " Wszystkie barwy mroku " Chris Whitaker Patch- dzielny jednooki chłopak pragnący czegoś wielkiego, czegoś co będzie godne miana "pirata"... Patch - nastolatek z trudną przeszłością... Patch - chłopak porwany i przetrzymywany w zamknięciu przez rok... Tam poznaje Grace... Ale czy na pewno? Czy to było realne czy może halucynacje? Patch- malarz, złodziej, zabójca, ojciec, syn, ukochany, przyjaciel, poszukiwacz zaginionych... Gdy rozpoczął się 1975 nikt w Monta Clare nie spodziewał się takich wydarzeń... Historia życia obejmująca kilka dekad, dekad pełnych miłości, życzliwości, bólu, strachu i niepewności jutra... Historia poświęcenia życia dla idei, poświęcenia własnego szczęścia dla dobra innych- dla dobra bliskich... Od pierwszej strony, pierwszego rozdziału poczułem więź z tym bohaterem. Ta książka to historia pełna przyjaźni, bliskości ale nie rzadko okupiona bólem, stratom, brakiem zrozumienia czy podziałem klasowym... "Najnowsza powieść Chrisa Whitakera to książka, w której można się zatracić. Ten rozbudowany kryminał przekracza granice gatunku, stając się dziełem epickim, które do głębi porusza i zapada głęboko w pamięć." ALEX MICHAELIDES, autor bestsellerów Silent Patient i The Fury I ja się zgadzam z tym stwierdzeniem, te kilka zdań idealnie oddają wszystko co i ja myślę o tej książce.

ksiazkoholik98 Synak Jacek