ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Biurowy tyran. Wredni szefowie z Chicago #1

„Biurowy tyran” Nicole Snow trafił do mnie w ramach współpracy recenzenckiej i… przepadłam! 🖤 Sabrina Bristol ma za sobą najgorszy piątek 13-go w życiu: traci pracę, łamie obcas i… wylewa kawę na buty mężczyzny, który okazuje się być Magnusem Heronem - bezwzględnym miliarderem i najtrudniejszym szefem w Chicago. Los bywa przewrotny, bo to właśnie on oferuje jej nową pracę. A chemia między nimi? Iskrzy od pierwszego dnia w biurze! 🔥 Nicole Snow stworzyła historię pełną humoru, pasji i słodko-gorzkich emocji. „Enemies to lovers” w najlepszym wydaniu, z bohaterami, których łatwo polubić i jeszcze trudniej zapomnieć. Ta książka to idealny romans biurowy na długie wieczory!
Poczytane_zapisane Nowrot Barbara

Biurowy tyran. Wredni szefowie z Chicago #1

Recenzja zawiera spojlery ❗ Lubicie romanse biurowe, ale nie oczekujecie od nich niewiadomo czego? To ta książka będzie dla was. Piątek 13-go. Sabrina złamał obcas, straciła prace, facet nie pojawił sie na umówione spotkanie, a do tego kłóciła się z aroganckim przystojniakiem w garniturze, która kończy się rozbryzganiem kawy na jego buty. W końcu dzień się kończy i w sobotę 14-go dostaje zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną. Dobrą płatną pracę. Wszystko super, ale szefem okazał się arogant z parku. Wymagający szef, wykańczająca praca i…. Napięcie miedzy tą dwójką. Enemies to lovers, zakazany związek, Age gap, wredny szef x asystentka, spicy sceny 💙💙💙 Biurowych romansów na rynku znajdziemy wiele. I to jest jeden z nich. Prosty, ten sam schemat. Znienawidzony szef, napięcie, zakazana relacja. Początek książki bardzo zachęcił i wciągnął mnie tak, że przeczytałam całą książkę na raz. Byłam bardzo ciekawa jak się potoczy historia tej dwójki. Zmieniłabym jednak motyw Enemies to lovers, bo nienawiść tej dwójki trwała kilka stron, szybko przeszli na lovers. Wątek poboczny książki to rodzina bohaterów. - Mama Sabriny jest autorką książek, które nie sprzedają się najlepiej, a ona sama kupuje książki matki, by zapewnić im pieniądze na życie,co dla mnie było urocze. - Magnus nagle musi zająć się przyrodnim bratem- Jordanem, po tym jak jego matka zapadła w śpiączkę. Były tez rzeczy, których nie rozumiałam Jak np. to że Jordan ( przyrodni brat Magnusa ) wychodzi ze szpitala z ojcem, którego widzi pierwszy raz na oczy. Mimo, ze jego matka leży w pokoju obok w śpiączce, a brat mówi mu że to zła osoba. Albo Sabrina zerwała ( przez SMS ) z Magnusem po tym jak powiedział, żeby wyszła ze szpitala i wróciła do domu, po sytuacji z jego ojcem. Ta książka nie jest ani super romansem, ani najgorszym romansem. Jeżeli macie ochotę na szef x pracownica, dawkę humoru i nie macie dużo wymagań to polecam sięgnąć.

Kazia_czyta Górecka Katarzyna

Biurowy tyran. Wredni szefowie z Chicago #1

Ta książka to zdecydowanie duże zaskoczenie tego roku! Na początku bałam się, że długość historii może okazać się przytłaczająca. Zazwyczaj romanse nie potrzebują tak wielu stron, szczególnie, że czcionka również była mała. Mimo to z czasem wkręciłam się w historię Sabriny i Magnusa. 🫶 To zabawna i urocza opowieść od nienawiści do miłości z biurem w tle. 🥰 Jeśli chodzi o bohaterów… Brina to bardzo dobrze napisana postać kobieca z twardą ręką. Jest pewna siebie w nie irytujący sposób i naprawdę potrafi popalić. Wie czego chce i twardo stąpa po ziemi, a dodatkowo jest urocza i zabawna ✨ Magnus natomiast jak przystało na biurowego gbura na początku nie zyskuje naszej sympatii, ale z czasem przekonuje nas do siebie, że w głębi stwardniałego serca kryje się ciepło i uczucie. Czasem irytowało mnie, że bardziej skupia się na cielesnych atutach bohaterki, ale prawdopodobnie taki był cel autorki🫤 Poza tym postacie są super wykreowane i prawdziwe ❤ Świetnie poznajemy historię bohaterów i ich przeszłość dzięki czemu lepiej możemy wczuć się w ich opowieść i emocje, które nimi kierują. Choć odejmuje gwiazdkę za długość książki. Uważam, że romans tego typu mógłby być krótszy. W pewnym momencie po prostu mi się dłużyło, choć to dodaje też autentyczności całej historii. 🤷 Podoba mi się, że wszystko idzie tu w swoim tempie. Jeśli więc macie ochotę na romans biurowy to naprawdę polecam spróbować pozycję Nicole Snow! To urocza historia i przyjemna, choć nie tak popularna 🤭 𝒪𝒸𝑒𝓃𝒶: 4/5

_zakladk_ Chlewicka Weronika

Furia psychopaty

Miała być mu posłuszna A jednak zbuntowała się i uciekła. „Furia Psychopaty” to kontynuacja losów Julii i Michaela, znanych z książki „Bezduszny psychopata”. Julia postanawia uciec z posiadłości Michaela, pragnąc rozpocząć nowe życie, wolne od jego ciągłej kontroli. Dni mijają jej na pozór spokojnie, w rytmie dom-praca-dom, jednak w jej głowie wciąż tli się myśl, że to jeszcze nie koniec. Jest przekonana, że ich drogi znów się przetną, a Michael prędzej czy później ją odnajdzie. W życiu Julii pojawia się Raphael, mężczyzna, który podaje się za znajomego jej ojca. Proponuje jej układ, do którego jest sceptycznie nastawiona. Okoliczności sprawiają, że w końcu się zgadza, a od tej pory zaczynają wspólne życie na pokaz. Pojawiają się razem na różnych bankietach i balach charytatywnych, i to właśnie tam Julia ponownie spotyka Michaela. Podczas licytacji na rzecz chorego dziecka Michael wygrywa obiad z Julią. Mimo strachu i niechęci, postanawia udać się na to spotkanie, które jednak nie przebiega tak, jak sobie to wyobrażała. Co, jeśli łączą ich sekrety, których nie da się wymazać? Ile jeszcze tajemnic skrywa rodzina Michaela i jego braci? Co musi się wydarzyć, aby mężczyzna zrozumiał, co czuje do Julii? Słoneczka, już wcześniej wspominałam, że pierwszy tom był genialny, ale to, co Diana zrobiła mi w tym tomie, jest nie do opisania. Emocji nie brakowało, były wyczuwalne na każdym kroku. Były momenty, w których płakałam, a nawet wyłam i nie mogłam dojść do siebie. Autorka pisze w sposób treściwy, ale także emocjonalny, dawkując nam przeżycia, które idealnie pasują do wydarzeń w książce. Wiem, że ta historia zostanie ze mną na zawsze i zajmie szczególne miejsce w moim sercu. Czekam na kolejne Twoje dzieła!

Nataliaa.czytaa Pietrzak Natalia

King. Tylko moja

Cześć, kochani dziś przychodzę do was z książką „King. Tylko moja”. Jest to powieść, która wciąga już od pierwszych stron, przenosząc w mroczny, pełny napięcia świat mafijnych intryg i skomplikowanych relacji między bohaterami. Główna bohaterka, uwikłana w niebezpieczne układy, staje przed trudnymi wyborami, które zmienią jej życie do góry nogami już na zawsze. Autorka umiejętnie buduje napięcie i atmosferę tajemnicy, wplatając w fabułę wiele zaskakujących zwrotów akcji, które trzymają w napięciu do samego końca. Relacja między postaciami jest dość burzliwa i pełna pożądania. Pióro autorki jest lekkie, co sprawia, że książkę czyta się z przyjemnością i dużym zainteresowaniem. Fabuła zdecydowanie jest dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia. Nie będzie również brakować tu pikantnych scen, jak i momentów, które sprawiały, że nie potrafiłam się oderwać nawet na chwilę od lektury. Czy autorka mnie zaskoczyła fabułą? Zdecydowanie tak. 😊 Anabella jest kobietą niezależną i pewną siebie, ale też momentami wycofaną i spokojną. Jej spotkanie z Kingiem - mężczyzną niebezpiecznym, mrocznym i pełnym tajemnic wywraca jej życie do góry nogami. King jest władcą podziemnego świata, któremu się nie odmawia. Anabella od samego początku wpadła mu w oko i budzi w nim nieznane mu do tej pory pragnienie. Czy Bella ulegnie Kingowi? Czy dziewczyna stanie się jego zgubą? Czy ktoś będzie im zagrażał? Anabella jest silna, niezależna, pomimo że przyszła wiele w swoim życiu nie poddaje się łatwo i bierze garściami życie takie, jakie jest. Miałam, trochę mieszane uczucia co do jej osoby z jednej strony było mi jej szkoda, kiedy los z niej zakupił, ale z drugiej strony trochę była lekkomyślna, nie znając dobrze faceta, który zawrócił, jej szybko w głowie zgadza się na poważny krok w swoim życiu. Jakie konsekwencje będą mieć jej wybory? Czy dobrą decyzję podjęła, wiążąc się z Kingiem? Kim tak naprawdę okaże się mężczyzna? King mężczyzna, który budzi, postrach wśród innych jest bezwzględny. Kieruję się prostymi zasadami. Ma wszystko władzę, pieniądze i ludzi, na których może liczyć w trudnych momentach jego życia. Zabijanie przychodzi mu z łatwością, a dla swojego wroga nie zna litości. Spotkanie Belli wywraca jego poukładany świat, w którym żyje i robi interesy. Chwilami irytowała mnie jego władczość w stosunku do Belli. Nie podobało mi się to, że traktował ją jak własność bez możliwości decydowaniu o siebie, ale z drugiej strony podobało mi się, że walczył o Belle do końca jak o swoją kobietę. Ich relacja nabiera, bardzo szybkiego tempa tu nic się nie wlecze, tylko akcja ma szybki obrót, co mi się podoba, bo nie lubię, kiedy fabuła jest rozciągnięta. Byłam, ciekawa jak się potoczą ich losy, czy będą razem i czy Anabella odnajdzie się w świecie Kinga? Musicie koniecznie przeczytać i się dowidzieć. „King. Tylko moja” to nie tylko romans, ale także opowieść o walce z przeciwnościami losu. Pełna emocji i adrenaliny. Gorąco polecam, przeczytać nie odłożycie jej, dopóki nie przeczytacie ostatniej strony. ❤️ ⭐ 9/10

zdrowe.zycie.czyta Pondel Beata