ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Beach break. Słońce i morze przez cały rok

Uwielbiam książki takie jak ta, ponieważ znajduję w nich gotowe propozycje wyjazdów wraz z konkretnymi informacjami, jakie atrakcje czekają na mnie w każdym z miejsc. W tej znajdziecie aż 40 inspirujących miast, w których piękne plaże i ciepłe temperatury czekają na Was przez niemal cały rok. To między innymi Teneryfa, Majorka, Madera, Kreta, Malta, Cypr i wiele innych, zachwycających destynacji. Jest także Ksamil i Saranda, Albańskie miejscowości, które udało mi się zobaczyć w tym roku. Książka skupia się na plażowaniu oraz tym, co dla mnie najfajniejsze: sportach wodnych, których jak dotąd podczas wszystkich moich podróży… nie miałam okazji spróbować. Dzięki niej dokładnie wiem, gdzie pojechać, by zrealizować marzenia takie jak pływanie z delfinami, oglądanie rafy koralowej, canyoning i wiele innych (pod)wodnych przygód. Znajdziecie w niej propozycje i opisy najładniejszych, popularnych plaż, ale także tych z dala od tłumów. Nie zabraknie też wskazówek, gdzie wybrać nocleg, co jeszcze zobaczyć, jakie lokalne potrawy warto spróbować. Pokazałam tą książkę dziadkowi i kiedy ją przejrzał stwierdził, że propozycje kulinarne zawierają tak kuszące zdjęcia, że po samym ich zobaczeniu zrobił się głodny. To prawda, są niesamowite, ale zdjęcia widoków robią jeszcze większe wrażenie. Jestem też zachwycona, że autorka dzieli się swoją wiedzą o tym, gdzie i jak szukać tanich lotów. Dla mnie jako początkującej podróżniczki nie ma lepszej lekcji, niż ta! Nie miałam pojęcia o wielu sposobach, które opisała Anna Konecka. Nie zapamiętałam wszystkich, ale są zebrane na kilku początkowych stronach, więc wiem, że będę często do nich zerkać. Warto mieć taką książkę na półce.

@przeczyt.ana Prajs Maja

Nieplanowany układ

Czwarty tom serii „Mała Charlie” i tym razem poznajemy bliżej historię Camilli. Ślub Asha i Charlie sprawia, że Camilla zaczyna patrzeć na swoje życie z zupełnie innej perspektywy. Ma świetną karierę, ale uświadamia sobie, że również chciałaby mieć własną rodzinę. Postanawia więc zrobić sobie przerwę od pracy, zadbać o siebie i spróbować znaleźć odpowiedniego mężczyznę, który byłby ojcem jej dziecka. Tylko że randkowanie okazuje się znacznie trudniejsze, niż zakładała. A kiedy na ślubie ponownie spotyka Bryana (brata Charlie, z którym przed jego wyjazdem łączyła ją krótka, niezobowiązująca relacja), jej życie zaczyna się mocno komplikować. Bryan wrócił do Nowego Jorku i szybko okazuje się, że między tą dwójką nadal iskrzy. Kiedy poznaje plany Camilli, składa jej dość nietypową propozycję. Ich układ miał być prosty i oparty na jasno określonych zasadach, ale z uczuciami nigdy nie jest tak łatwo. Ich chemia, przekomarzania i sposób, w jaki rozwijała się między nimi relacja, sprawiły, że naprawdę dobrze się z nimi bawiłam. Szczególnie randki Camilli, bo niektóre sytuacje były tak absurdalne, że nie raz wybuchałam śmiechem. Ale ta historia to nie tylko humor i pikantne momenty. Camilla skrywa w sobie sporo trudnych emocji, a pod pozornie lekkim romansem znalazła się też bardziej gorzka i życiowa historia. Autorka pokazała, jak łatwo można zgubić się we własnych planach i oczekiwaniach, próbując wszystko kontrolować. Czasami warto odpuścić i pozwolić, żeby życie samo napisało kolejny rozdział. Odczuwam lekki niedosyt, bo książka zdecydowanie za szybko się skończyła. Chętnie zostałabym z Camillą i Bryanem jeszcze trochę dłużej, szczególnie pod koniec, kiedy ich historia zrobiła się dla mnie naprawdę ciekawa. Jeśli lubicie romanse z chemią, humorem, pikantniejszymi scenami, ale również emocjami i trudniejszymi tematami, myślę, że warto dać tej historii szansę. 🩵 Fabuła jest dość przewidywalna, ale w tym przypadku zupełnie mi to nie przeszkadzało. 

Zakochana_w_czytaniu Piechaczek Justyna

Nieplanowany układ

Camilla coraz częściej czuje się nieszczęśliwa. Jej przyjaciel Ash właśnie bierze ślub i spodziewa się drugiego dziecka. Tym łatwiej ulega urokowi brata panny młodej Bryanowi, z którym łączy ją wspólna przeszłość. Oboje postanawiają więc zawrzeć korzystny dla obu stron układ. Tylko, czy sytuacja nie wymknie się spod kontroli? Autorka do swojej twórczości przekonała mnie "Włoskimi komplikacjami", więc szczerze mówiąc "Nieplanowany układ" był dobrym strzałem. Działo się tu trochę mniej, fabuła nie była bardzo wymagająca i miło spędziłam wieczór z książką. Między bohaterami nie czuć aż takiej chemii jak tam i akcja jest nieco wolniejsza. Dominuje motyw friends to lovers, wypadając całkiem nieźle. Postać Camilli irytowała mnie praktycznie przez całą książkę z powodu swojego niezdecydowania i wiecznych obaw. Jak na mężczyznę, który nie chce zobowiązań, to Bryan został napisany naprawdę dobrze. Troskliwy, oddany, gotów zrobić wszystko, by pomóc Camilli spełnić swoje marzenia. Po prostu chodzący green flag. Wyczytałam, że książka jest czwartą częścią serii "Mała Charlie", jednak można ją czytać bez znajomości poprzednich tomów. Ocena: 4/5

_moon_books_sun_ Baczewska Kamila

Wielkie przygody jedzonka. Z buzi do żołądka (i dalej)

Co z ciebie wyrośnie? Kim ty się staniesz? Pytanie, które kierowane bywa do dzieci Róża Hajkuś postanowiła zadać także… kanapce. I stało się to przyczynkiem do fascynującej podróży w głąb ludzkiego ciała, gdzie meandrując po zakamarkach układu trawiennego Kociokanapka opowiedziała o tym, co dzieje się z jedzeniem, które spożywamy. I zakończywszy tę wyprawę mogłaby odrzec, odpowiadając na to pytanie prosto: kupa… czegoś dobrego 😉 Róża Hajkuś jako ekspertka od ludzkiej anatomii, tym razem na warsztat wzięła układ trawienny, który okazał się niezwykle intrygującym i przepełnionym ciekawostkami obszarem ludzkiego ciała. „Wielkie przygody jedzonka z buzi do żołądka (i dalej)” w ciekawy sposób oprowadzają dzieci po ich wnętrzu, zapełniając ich spragnione wiedzy umysły dużą porcją informacji przekazanych w prosty, dostosowany do ich percepcji sposób. Cała niekrótka podróż Kociokanapki od momentu trafienia do jamy ustnej aż do wydalenia, pełna jest przygód i ciekawostek. Autorka zamiast mówić wprost o przełyku porównuje go do długiej zjeżdżali, żołądkowe soki trawienne przedstawia jako ogromny basen, a kosmki jelitowe jako przyjemny masaż dla trafiającego tam pożywienia. I sami przyznacie, że brzmi to jak dobra zabawa, w dodatku połączona z ważną misją - odżywieniem organizmu. Książka nie ogranicza się jedynie do opisania kolejnych elementów układu trawiennego i ich funkcji, ale porusza również temat zdrowego odżywiania oraz czynników wpływających na prawidłowy przebieg procesów wydalniczych. A wszystko to w formie dialogów pomiędzy główną bohaterką - Kociokanapką, a poszczególnymi organami. Jest edukacyjnie, ale lekko i przyjemnie. Więcej w tej książce uroczej historyjki niż encyklopedycznej formy, choć ilością przekazanej wiedzy z pewnością dorównuje tej drugiej. Całości dopełniają równie przyjemne ilustracje Pawła Gierlińskiego. No, powiem Wam, że kupa dobrej literatury dziecięcej!

poczytajmy_razem Ewelina Baryła-Zapała

Lista

Zapraszam na parę słów o "Liście" Yomi Adegoke - intrygującym thrillery psychologicznym, będącym bardzo na czasie, jeśli chodzi o tematykę. Głowną bohaterką jest Ola Olajlide - dziennikarka odnosząca sukcesy w tematyce feminizmu, zagadnień związanych z akcją "me too", problemów mniejszości i tym podobnych. Ponadto wraz z narzeczonym stali się swego rodzaju związkowymi influencerami, będąc dla wielu wzorem idealnej pary. Wkrótce mają z Michaelem wziąć ślub, jednak około miesiąca przed tym wielkim dniem, na Twitterze powstaje tajemniczy profil, który publikuje tytułową Listę. Są na niej nazwiska różnego rodzaju przemocowców, w tym seksualnych, głównie ze świata mediów. Świat Oli się wali, kiedy dostrzega tam imię swojego przyszłego męża. Nie ma co prawda żadnych dowodów na jego winę, ale nie ma też na niewinność. Co ma teraz zrobić? Komu uwierzyć - kobietom, które broniła całą sobą do tej pory, czy ukochanemu, któremu ufała w stu procentach? Od samego początku byłam bardzo ciekawa, jak ta sprawa się potoczy i pewne rzeczy okazały się do przewidzenia, ale i tak zaskoczyło mnie, jak bardzo cała książka, która krąży wokół jednego tematu, może nie być nudna.😉 Bo nudna na pewno nie była! Autorka bardzo mocno wchodzi w świat mediów, mieszania się życia internetowego z realnym i wpływu jednego na drugi. Zwłaszcza w takich zawodach, jakie mają bohaterowie, nie da się oddzielić tych dwóch rzeczywistości, a skutki tego faktu mogą być straszne. Książka opowiada przede wszystkim o tym, jak bardzo anonimowe oskarżenia - czy to słuszne, czy nie - mogą dosłownie zniszczyć czyjeś życie lub jego wybrane aspekty (karierę, relacje). Idealnie pokazuje samonapędzającą się falę hejtu, błędnie wyciąganych wniosków, kulę śnieżną oskarżeń i tak dalej, ale też drugie dno - kwestię rzeczywistych ofiar. Ofiar przemocy i ofiar fałszywych oskarżeń. Tutaj do końca nie wiemy, jak było naprawdę, a ta niepewność tylko podnosi napięcie. W czytelniku, ale też w bohaterach - dochodzi do tego, że sam zainteresowany nie wie już czy jest winny, czy nie. Widziałam kilka recenzji z zarzutem, że bohaterka nie uwierzyła, nie stanęła w obronie swojego narzeczonego. Ja się jednak z nim nie zgadzam, bo Ola nie jest zwykłą dziewczyną jak ja czy Wy. Jest dziennikarką działającą dosłownie w takiej tematyce, walczącą o wysłuchanie ofiar, zachęcającą je do odwagi i ukarania swoich oprawców. Do tej pory krytykowała kobiety zaślepione miłością i zbyt dużą wiarą w swoich mężczyzn, a teraz miałaby się stać jedną z nich? Jak ma pogodzić ruch me too, wspieranie ofiar i sprzeciwianie się victim blamingowi z ufaniem swojemu mężczyźnie i bronieniem rzekomego oprawcy? Sytuacja bez wyjścia. W dodatku presja zbliżającego się ślubu, która prowadzi do ogromnego stresu. Autorka serwuje nam dwie perspektywy i pokazuje też tę Michaela. Bardzo mi się podobało wejście do jego głowy i zobaczenie, co czuje. Jak jest zawiedziony, a z drugiej strony rozumie. Jak robi rachunek sumienia i zauważa zachowania, które doprowadziły go do obecnej sytuacji. Bo Michael nie jest krystalicznie czysty, na szczęście zresztą, bo tak było ciekawiej.😉 „Lista” jednak nie jest jednak książką idealną, kilka rzeczy mi przeszkadzało. Akcja rozwijała się dość powoli, a raczej nie było tu takich zwykłych wydarzeń, co jednak pozwoliło bardziej skupić się na emocjach bohaterów i chaosie w ich głowach. Niektóre ich zachowania mogą być niezrozumiałe, wydawać się może, że postąpilibyśmy inaczej, ale czy na pewno? Czy możemy tak założyć, nie będąc na ich miejscu i w podobnej sytuacji? Zdecydowanie książka jest warta przeczytania i pozwala głębiej pochylić się nad taką tematyką. Wyjść myśleniem poza popularne hashtagi i prądy obecne w mediach. Składnia też do refleksji nad zaufaniem, nad tym, do jakiego stopnia możemy kogoś poznać i jak człowiek może się zmienić, a także jak łatwo kogoś w dzisiejszych czasach "scancellować". To książka, po której trudno pozostać całkowicie obojętnym, ponieważ stawia pytania, na które nie zawsze istnieje jednoznaczna odpowiedź. Jak jednocześnie wierzyć ofiarom i nie oskarżać pochopnie? Czy ilość skrzywdzonych osób, głównie kobiet, może równoważyć te kilka procent fałszywych oskarżeń? Czy każde przewinienie zasługuje na taki sam hejt? Czy na pewno nasza perspektywa jest jedyną prawdziwą i poprawną? Zostawiam Was z nimi i zachęcam do przeczytania "Listy".😊 7/10🖤

Lettoaletto Grzelak Karolina