Recenzje
Akademia mroku
Po przeczytaniu pierwszego tomu przez zakończenie nie mogłam doczekać się kontynuacji, dlatego też ucieszyłam się gdy dostałam go do recenzji. Jest jeszcze lepszy niż pierwszy, wiele wątków zostało właśnie tutaj wyjaśnionych. Książka utrzymywała mnie w napięciu przez cały czas, ciężko było mi się od niej oderwać. Dzięki lekkiem stylowi pisania autorki pochłonęłam ją w jeden wieczór. Przez zwroty akcji nie można było się nudzić. W tym tomie zmieniłam postrzeganie niektórych bohaterów o 180 stopni, jednych na gorsze, drugich na lepsze. A co do Noemi i Christiana... ich relacja jest realistyczna, nie wyidealizowana. Kocham to jak oboje są gotowi stanąć w obronie siebie nawzajem. Chemia pomiędzy nimi jest baaardzo wyczuwalna od samego początku. Nie wiem czy to ja skończyłam książkę, czy to ona skończyła ze mną, bo na końcowce nie mogłam przestać płakać. W jesień na pewno zrobię reread obu tomów, bo wtedy jeszcze mocniej będzie czuć klimat klimat tej książki.
Echo zapomnienia
"Ludzie dzielą świat na dobro i zło, bo nauczyli się, że ci, którzy uparcie twierdzą, iż wszystko jest szare, najczęściej sami kryją się w mroku. Odrzucając jasne zasady, próbując jedynie usprawiedliwić własne wątpliwe wybory. To wygodna tarcza dla sumienia, nic więcej." Bardzo czekałam na kontynuacje przygód Emily. Wkroczyłam do świata gdzie wszystko jest możliwe. Przekonałam się, że świat może być przerażający jak i piękny. Dostałam pełną napięcia historię z mnóstwem aniołów, którzy jednoczą siły w słusznej sprawie. Życie Emily przestało być normalne. Jako jedyny człowiek mogła podnieść anielski miecz i unicestwić anioła. Od tamtego momentu stała się celem. Chroniona przez przyjaciół, którzy oddadzą za nią życie, a ona za nich. Świat chyli się ku upadkowi, a groźba bezwzględnej konfrontacji wisi na włosku. Co z tego wyniknie? Autorka w tej części przyprawia o zawał serca. Fabuła nie zwalnia tempa. Zamiast nudnych opisów, dostałam pełno akcji, intryg, świetnych zwrotów oraz scen walki, które wciągają w stu procentach. Ogromnym zaskoczeniem jest dla mnie Nathanael, którego losy mocno mnie zaskoczyły. Ta postać zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni, wzbudza najwięcej emocji - czy pozytywnych? Sami sprawdźcie. Jego decyzje mnie zaskakują i wprawiają w osłupienie. Powiem wam jedno, że pozory bardzo mylą. Co do romantycznych uniesień to tu ich nie znajdziecie. Tu jest walka, walka i walka. O, jeszcze jedno. Na ogromną uwagę zasługują postacie drugoplanowe. Każda z tych postaci ma własny plan począwszy od Lilith, a kończąc na Lucyferze. #echozapomnienia to bardzo dobre, mroczne fantasy. Potrafi trzymać w nacięciu od pierwszej do ostatniej strony. Autorka wie co robi, w tej części nie oszczędza czytelnika, aż się boję co będzie w ostatniej, co ona nam zaserwuje. Jeśli lubicie historie, w których granica między dobrem, a złem dawno się zatarła oraz jeśli lubicie silnych bohaterów, którzy nie mają łatwych wyborów, to ta historia jest idealna dla was. Mi osobiście pozostaje czekać na ostatnią część. Gdyż zakończenie pozostawia ogromny niedosyt.
Nieplanowany układ
Lista
Większość z nas ma na co dzień do czynienia z mediami społecznościowymi, dla jednych są one jedynie dodatkiem do codzienności, dla innych stają się jej nieodłączną częścią. Granica między życiem prywatnym a tym, co dzieje się w sieci, coraz częściej zaciera się, a konsekwencje nieprzemyślanych działań potrafią być znacznie poważniejsze, niż mogłoby się wydawać. Lista Yomi Adegoke jest doskonałym przykładem tego, jak niebezpieczny może okazać się świat mediów społecznościowych.
Autorka bez koloryzowania pokazuje, jak jedna, niezweryfikowana informacja potrafi wywołać lawinę osądów i całkowicie odmienić życie człowieka. Dzięki temu historia wydaje się niezwykle aktualna i wiarygodna. Jednym z największych atutów powieści jest nieustanne podtrzymywanie niepewności. Do samego końca czytelnik nie otrzymuje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy główny bohater rzeczywiście jest winny. Taki zabieg skutecznie buduje napięcie i skłania do własnych przemyśleń. Nie oznacza to jednak, że książka jest pozbawiona wad.
Mimo interesującej tematyki i angażującej historii zdarzają się momenty, które wydają się niepotrzebnie przeciągnięte. Styl autorki jest przystępny, jednak miejscami tempo narracji może nużyć części odbiorców. Mimo tej drobnej potyczki zdecydowanie warto sięgnąć po tę powieść. To książka, która skłania do refleksji nad siłą internetu, odpowiedzialnością za publikowane treści oraz łatwością, z jaką można zniszczyć czyjąś reputację. Przypomina również, że w świecie pełnym opinii i oskarżeń prawda nie zawsze jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać.
Malbat znaczy grzech
𝘒𝘢𝘳𝘮𝘢 𝘭𝘶𝘣𝘪 𝘸𝘳𝘢𝘤𝘢𝘤 𝘻𝘦 𝘻𝘥𝘸𝘰𝘫𝘰𝘯𝘢 𝘴𝘪𝘭𝘢. 𝘛𝘺𝘮 𝘣𝘢𝘳𝘥𝘻𝘪𝘦𝘫 𝘨𝘥𝘺 𝘬𝘵𝘰𝘴 𝘮𝘶𝘴𝘪 𝘰𝘥𝘱𝘰𝘸𝘪𝘦𝘥𝘻𝘪𝘦𝘤 𝘻𝘢 𝘴𝘸𝘰𝘫𝘦 𝘨𝘳𝘻𝘦𝘤𝘩𝘺. 𝘈 𝘮𝘺 𝘭𝘶𝘣𝘪𝘮𝘺 𝘨𝘳𝘻𝘦𝘴𝘻𝘺𝘤. W Malbacie troszczymy się o siebie nawzajem. Sięgając po tą książkę nie wiedziałam czego się spodziewać i w co się pakuję. Historia wciągnęła mnie od pierwszych stron, a akcja tutaj trwa cały czas. "Malbat to znaczy grzech" to 3 tom serii Malbat od Zuzi Gromadzińskiej. Po wydarzeniach, które zakończyły 2 tom członkowie Malbatu muszą uporać się z konsekwencjami, a strach paraliżuje ich na tyle, że boją się wyjść z willi. Wróg cały czas ich obserwuje i na każdym kroku może zaatakować. Na pomoc przychodzi im stary druh. Wiele wydarzeń doprowadza do takich plot twistów, że włos się na głowie jeży. Wróg czyha tak naprawdę za ich plecami, a może i obok nich. Znajdziemy tutaj wiele zwrotów akcji, przez co książkę czyta się naprawdę szybko i ciekawie. Świat wykreowany przez autorkę jest brutalny, szczery i niebezpieczny, ale właśnie o to chodzi w powieści mafijnej. Nie zawiodłam się na tej historii. Śmiałam się, płakałam i wyczekiwałam w napięciu przez całą książkę. Polubiłam tak wielu bohaterów i nie mogę się nadziwić jakie więzi zawarli pomimo, że są dla siebie obcymi ludźmi, a mimo to tworzą jedną wielką rodzinę, która wskoczyłaby za siebie w ogień. Tajemniczość, wątek romantyczny i ten humor tak bardzo do mnie trafiły, że z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Jeśli lubisz powieści mafijne, motyw family found, klimat grozy okraszony humorem to zdecydowanie polecam Ci serię Malbat. A no i jeszcze - mamy tutaj motyw "dotknij jej a zginiesz", czy to nie jest wystarczający powód żeby sięgnąć po tą historię? 🤭