Recenzje
Echo zapomnienia
Emily Innocente poznaliśmy juz w pierwszej części trylogi, po tym jak odkryła na ciele tajemnicze znamię, i wtedy zaczynają dziać sie wokół niej dziwne rzeczy, tym samym trafia w sam środek anielskiej wojny. Od pokoleń żaden anioł nie zginął w walce, tym bardziej z rąk człowieka a Emily dokonała rzeczy niemożliwej. I tak małe miasteczko Rootsville wkrótce zostanie zasypane anielskimi wysłanikami. Emily i Amy oraz ci którzy zostali z nimi wtym również Samael, muszą szukać schronienia przed tym co dopiero nadciąga. Ja wiedziałam, że w tej części znajdę odpowiedzi na nurtujące mnie pytania po pierwszym tomie, ale szczerze autorka mnie mocno zaskoczyła, ale od początku. Tutaj wracamy do zakończenia i czasie po wydarzeniach z pierwszej czesci i teraz nachodzi głównych bohaterów pytanie co dalej? Emily musi zmierzyć się z własnymi słabościami i ciężko pogodzić się z tym, że jednak anioły istnieją i stąpają po ziemi. W tym wszystkim dziewczyna stara się odnaleźć odpowiedzi na to kim jest i do czego została stworzona. Na dodatek Lilith cały czas nawiedza ją w snach i miesza jej w myślach a jedynymi osobami, które mogą jej pomóc są Zuri, Nathaniel oraz Samael. Ale nic w tym świecie nie jest rzeczywiste i tak jak polubiłam Natchaniela tak zdecydowanie, jednak ten drugi był moim faworytem i jemu w tej historii bardziej kibicowałam. Według mnie relacje między bohaterami są naturalne i nie przesadzone, ale nie ukrywam Nathaniel stracił w moich oczach, niby chciał pomóc ale zdradzę tylko, że nie do końca mu to wyszło na dobre. I tak kiedy myślałam, że wszystko się unormowało a fabuła zaczynała znowu zwalniać, tak w pewnym momencie autorka dokłożyła do pieca, a raczej dopiero szykowała to co najlepsze, otwierając bramy piekieł. I tak poznajemy też ciemną stronę i samego Lucyfera, i tutaj zrobiło sie o wiele ciekawiej, bo doatajemy wizję świata po drugiej stronie, otchłań która pochłaniała każdego oraz wizję pięknego Edenu, który miał być obietnicą. Ale czy tak będzie? Może wiem, ale nie będę zdradzać szczegółów ale jedno moge powiedzieć ta historia, jest jeszcze bardziej wciągająca niż poprzedni tom, do ostatniej strony nie wiesz z czym lub kim przyjdzie się zmierzyć głównym bohaterom. Samym zakończeniem autorka rozwaliła mnie na łopatki, szczerze nie tego sie spodziewałam i teraz muszę niecierpliwie czekać na kolejny tom. Polecam 5/5
Fake Closeness
MoneyGPT. Sztuczna inteligencja i zagrożenie dla globalnej ekonomii
Szef na jedną noc
Recenzja
"To było nierealne, jakie istniały szanse, że facet, którego miałam już nigdy nie spotkać, z impetem wkroczy w moje życie i praktycznie zaśmieje mi się w twarz? To nie mogła być prawda, a jednak była." Elea jest niesamowicie zdeterminowana a jej jedynym celem było dostanie się na wymarzony staż. Kobieta jest przy tym niezwykle skrupulatna i bardzo poważnie podchodzi do swoich obowiązków. Nicolas nie spodziewał się, że kobieta z którą spędził noc dwa lata temu jest nową stażystką w jego filmie. Teraz mężczyzna nie potrafi o niej zapomnieć.
Fabuła z romansem biurowym w tle zapowiadała się na naprawdę ekscytującą historię i muszę przyznać, że naprawdę dobrze się na niej bawiłam. Relacja pomiędzy bohaterami była krótko mówiąc wybuchowa, ale i elektryzująca. Może i za szybko pojawiło się tutaj uczucie, jednak nie zabrakło pomiędzy nimi wielu problemów i niedomówień. Uwielbiam jak historia wywołuje emocje a tutaj właśnie to dostałam przez główną bohaterkę która była tak irytująca, że momentami byłam zaskoczona jej postępowaniem. W jednej chwili wdała się w romans, w kolejnej uwierzyła w słowa współpracownicy o tym że szef tylko wykorzystuje ludzi a potem ponownie do niego wróciła. I tak ciągle w kółko przez co nie miałam kompletnie pojęcia w jakim kierunku podąży cała fabuła. Oprócz romansu biurowego dostajemy tu także tajemnicę z przeszłości, kłamstwa ale uknutą intrygę w którą bohaterka bardzo łatwo wpadła. Ogromnym atutem tej historii są emocje jakie autorka nam przekazuje robiąc to w niesamowicie lekki sposób.
"Szef na jedną noc" to naprawdę świetny romans przy którym można dobrze się bawić, ale i dostać zastrzyku adrenaliny. Więc jeśli lubicie historię z romansem biurowym to ta historia jest zdecydowanie dla was, bo jest ona nie tylko bardzo dobrze napisana, ale i fabuła została pokierowana w ciekawy sposób. 4/5 ⭐
W jego rękach. Iluzja
„W jego rękach. Iluzja” to powieść, która przedstawia historię skomplikowanej, emocjonalnie intensywnej relacji między Ayleen a Collinem, ukazując miłość w sposób daleki od idealizacji. Autorka koncentruje się nie tylko na samym uczuciu, ale przede wszystkim na mechanizmach, które rządzą relacjami - zależności, manipulacji, potrzebie bliskości oraz lęku przed samotnością. Dzięki temu książka nabiera bardziej realistycznego i momentami niepokojącego charakteru. Fabuła rozwija się stopniowo, pozwalając czytelnikowi obserwować, jak relacja między bohaterami ewoluuje. Początkowo ich znajomość może wydawać się intrygująca i pełna napięcia, jednak z czasem zaczynają ujawniać się jej bardziej problematyczne aspekty. Ayleen, jako osoba wrażliwa i emocjonalna, stopniowo angażuje się coraz bardziej, podczas gdy Collin pozostaje postacią niejednoznaczną - jego zachowanie bywa sprzeczne i trudne do przewidzenia. To właśnie ta niepewność stanowi jeden z głównych elementów budujących napięcie w książce.
Dużym atutem powieści jest sposób przedstawienia relacji między bohaterami. Autorka nie tworzy idealnego obrazu miłości, lecz pokazuje ją jako coś skomplikowanego i często bolesnego. Relacja Ayleen i Collina opiera się nie tylko na uczuciach, ale także na emocjonalnych zależnościach, które mogą prowadzić do trudnych sytuacji. Czytelnik ma okazję obserwować, jak bohaterowie zmagają się z własnymi uczuciami, próbując jednocześnie odnaleźć się w tej relacji. Postacie zostały wykreowane w sposób wiarygodny, choć momentami wpisują się w pewne schematy charakterystyczne dla tego typu literatury.
Ayleen to bohaterka, z którą łatwo się utożsamić - jej wątpliwości, potrzeba akceptacji i wewnętrzne rozdarcie są przedstawione w przekonujący sposób. Jej decyzje, choć nie zawsze racjonalne, wynikają z emocji, co czyni ją bardziej realistyczną. Collin natomiast jest postacią bardziej złożoną i trudną do jednoznacznej oceny. Jego zachowanie budzi mieszane uczucia - od zainteresowania po niepokój - co sprawia, że czytelnik pozostaje w ciągłym napięciu, próbując zrozumieć jego prawdziwe intencje.
Warstwa psychologiczna książki zasługuje na szczególne wyróżnienie. Autorka w interesujący sposób ukazuje mechanizmy manipulacji i wpływu emocjonalnego. Pokazuje, jak łatwo można zatracić granice w relacji oraz jak silne uczucia mogą wpływać na postrzeganie rzeczywistości. „Iluzja” nie jest więc jedynie historią miłosną, ale również opowieścią o tym, jak skomplikowane mogą być relacje oparte na intensywnych emocjach.
Styl autorki jest prosty i przystępny, co sprawia, że książkę czyta się szybko. Narracja skupia się głównie na przeżyciach bohaterów, a nie na rozbudowanych opisach, co dobrze pasuje do dynamicznego charakteru historii. Dialogi są naturalne, choć miejscami mogą wydawać się nieco schematyczne. Mimo to skutecznie oddają napięcie między postaciami i pozwalają lepiej zrozumieć ich relację. Nie brakuje jednak pewnych wad. Fabuła momentami bywa przewidywalna, a niektóre zwroty akcji mogą wydawać się przesadzone lub zbyt dramatyczne. Zdarza się również, że niektóre wątki są potraktowane powierzchownie i mogłyby zostać bardziej rozwinięte. Tempo narracji nie zawsze jest równe - obok dynamicznych fragmentów pojawiają się momenty nieco wolniejsze, które mogą osłabiać napięcie. Zakończenie książki dobrze wpisuje się w jej ogólny ton - jest spójne i pozostawia czytelnika z refleksją nad wcześniejszymi wydarzeniami. Nie daje jednoznacznych odpowiedzi, co można uznać za zaletę, ponieważ zmusza do własnej interpretacji i przemyśleń. Podsumowując, „W jego rękach. Iluzja” to powieść, która wyróżnia się bardziej realistycznym podejściem do tematu miłości niż typowe romanse. Historia Ayleen i Collina jest momentami trudna, pełna napięcia i niepokoju, ale właśnie dzięki temu przyciąga uwagę. To książka dla osób, które szukają czegoś więcej niż lekkiej historii romantycznej - opowieści, która skłania do refleksji nad relacjami, emocjami i granicami w kontaktach międzyludzkich.