Recenzje
Demoniczne dwudziestolecie. Czarownice, znachorzy i zaświaty na usługach zbrodni
Diabeł pojawiał się w zeznaniach, czarownice trafiały do gazet, a znachor potrafił mieć większy autorytet niż lekarz. Brzmi jak echo znacznie odleglejszych czasów, ale Paulina Drożdż pokazuje, że podobne historie rozgrywały się w Polsce jeszcze niespełna sto lat temu. Demoniczne dwudziestolecie prowadzi czytelnika do tej części II Rzeczypospolitej, która rzadko trafia do popularnych opowieści o epoce. Zamiast eleganckich lokali, artystów i szybkiej modernizacji dostajemy biedę, choroby, lęk przed tym, czego nie dało się nazwać, oraz zbrodnie, którym próbowano nadać nadprzyrodzone wyjaśnienie.
Autorka rekonstruuje jedenaście spraw kryminalnych, w których zabobon nie był jedynie tłem, lecz realnie wpływał na decyzje sprawców, świadków i ofiar. Sięga do dawnej prasy, dokumentów oraz materiałów sądowych, dlatego każda z opisanych historii ma mocny fundament źródłowy. Najbardziej przerażające jest tu nie to, że ludzie wierzyli w diabła, lecz to, jak daleko potrafili się posunąć, kiedy uznawali jego obecność za fakt.
Drożdż nie traktuje swoich bohaterów z wyższością. Nie przedstawia ich jako zbiorowiska naiwnych ludzi, których łatwo wyśmiać z perspektywy współczesności. Pokazuje raczej warunki, w jakich rodziły się podobne przekonania. Brak lekarzy, niski poziom edukacji, ubóstwo i izolacja sprawiały, że racjonalne rozwiązania często pozostawały poza zasięgiem. Kiedy choroba nie ustępowała, dziecko zachowywało się niezrozumiale albo w domu dochodziło do tragedii, odpowiedzi szukano u tych, którzy obiecywali odczynienie uroku, wypędzenie złego albo wskazanie winnej osoby.
Właśnie ten kontekst społeczny nadaje książce największą wartość. Demoniczne dwudziestolecie nie jest wyłącznie zbiorem mrocznych przypadków z przeszłości. To reportaż o państwie, które próbowało wejść w nowoczesność, choć ogromna część jego mieszkańców nadal funkcjonowała według reguł znanych od pokoleń. Postęp techniczny, reforma edukacji i rozwój miast istniały obok światopoglądu, w którym nieszczęście mogło być wynikiem klątwy, a śmierć konsekwencją działania sił nieczystych.
Każda opisana sprawa ma własny charakter, ale razem układają się w spójny obraz epoki. Pojawiają się znachorzy przekonani o własnej mocy, ludzie wykorzystujący cudzy strach, rodziny szukające ratunku za wszelką cenę oraz społeczności gotowe uwierzyć w winę osoby, którą uznano za odmienną lub podejrzaną. Czasami zabobon staje się narzędziem manipulacji, innym razem rodzi się z autentycznej rozpaczy. W obu przypadkach skutki bywają tragiczne. Szczególnie ciekawie wypada moment, gdy podobne przekonania trafiają przed oblicze sądu. To tam spotykają się dwa zupełnie różne porządki. Dla jednej strony działanie diabła jest oczywistym wyjaśnieniem wydarzeń, dla drugiej stanowi przesąd, który należy przełożyć na język prawa, dowodów i odpowiedzialności. Autorka dobrze pokazuje napięcie między tymi światami, ale również pogardę, z jaką część prasy i przedstawicieli instytucji patrzyła na mieszkańców wsi.
Archiwalne artykuły mają w tej książce szczególne znaczenie. Nie tylko potwierdzają opisywane zdarzenia, lecz także odsłaniają mentalność epoki. Dziennikarze często przedstawiali tragedie jak groteskową ciekawostkę, podkreślając rzekomą ciemnotę bohaterów i pomijając warunki, które doprowadziły ich do desperacji. Dzięki temu reportaż mówi nie tylko o wierze w magię, ale też o głębokich podziałach społecznych oraz braku empatii wobec najuboższych.
Mimo ciężkiej tematyki książkę czyta się bardzo sprawnie. Drożdż nie przeciąża narracji datami ani nadmiarem szczegółów, lecz prowadzi kolejne sprawy w sposób uporządkowany i angażujący. Każdy rozdział funkcjonuje jak osobny reportaż kryminalny, z własnym miejscem, bohaterami i finałem. Forma ta sprawia, że łatwo przeczytać jeszcze jedną historię, choć często po jej zakończeniu potrzebna jest chwila, by ochłonąć.
Na pochwałę zasługuje także powściągliwość autorki. Nie podkręca grozy sztucznymi zabiegami i nie robi z opisanych zbrodni widowiska. Źródłowe fakty są wystarczająco mocne. Demoniczność tej książki nie bierze się z obecności duchów, lecz z tego, co człowiek potrafi zrobić drugiemu człowiekowi pod wpływem strachu, niewiedzy i fanatycznej wiary. Momentami można poczuć niedosyt, ponieważ jedenaście historii szybko się kończy, a temat wydaje się znacznie szerszy. To jednak niedosyt wynikający przede wszystkim z jakości materiału. Każdy kolejny przypadek odsłania inny fragment międzywojennej Polski i udowadnia, jak wiele nieoczywistych opowieści nadal czeka w archiwach.
Demoniczne dwudziestolecie najlepiej trafi do osób zainteresowanych true crime, historią społeczną, dawnymi wierzeniami i codziennością ludzi, którzy zazwyczaj pozostają na marginesie wielkich narracji historycznych. Nie jest to książka o elicie państwa ani o politycznych sukcesach. Jej bohaterowie żyją z dala od salonów, często bez dostępu do wiedzy, pieniędzy i pomocy.
Paulina Drożdż skutecznie odczarowuje wyidealizowany obraz II Rzeczypospolitej. Nie odbiera epoce jej osiągnięć, ale pokazuje cenę nierównego rozwoju i konsekwencje pozostawienia części społeczeństwa bez realnego wsparcia. Dzięki temu Demoniczne dwudziestolecie jest nie tylko fascynującym reportażem historycznym, lecz także opowieścią o mechanizmach, które w zmienionej formie wciąż potrafią powracać. To książka mroczna, lecz nie dlatego, że opisuje zaświaty. Największy niepokój budzi świadomość, że wszystkie przedstawione wydarzenia rozegrały się naprawdę, w świecie odległym od naszego zaledwie o kilka pokoleń.
kawerna.pl
Mózg - siedziba szczęścia. 6 neuronaukowych zasad tworzenia dobrego życia
Czy chcesz dowiedzieć się, co czyni nas szczęśliwymi?
Zapraszam na recenzję książki Justyny Żejmo @justinbraim.pl "Mózg siedziba szczęścia. 6 neuronaukowych zasad tworzenia dobrego życia".
Autorka przedstawia model FURAHA własnego autorstwa jako 6 neurozasad robienia sobie szczęścia. Jednocześnie odnosi te zasady nie tylko do codziennych praktyk, ale także tłumaczy, w jaki sposób działają one na mózg.
To już druga książka autorki, którą przeczytałam (z trzech wydanych) i niewątpliwie jej publikacje należą do wyjątkowych na rynku. Zasady szczęścia nie tylko zostały przedstawione w przystępny sposób, ale też w bardzo kreatywny, bo np. mózg nazwano Instytucją "JA", a nazwa modelu FURAHA została zaczerpnięta z przypadkowego spotkania z Zanzibarczykiem. Jeśli jesteś osobą, która nie lubi nudnych poradników z naukowymi opisami, to ta lekka i momentami zabawna propozycja będzie dla Ciebie interesującą opcją.
Twoja lepsza przyszłość - Monika Milska
Mózg - siedziba szczęścia. 6 neuronaukowych zasad tworzenia dobrego życia
Ogromnie cenię publikacje Just.in Brain psychologia z pasją - Justyna Żejmo za sposób, w jaki prowadzi czytelnika. Za uważność, szacunek i zaproszenie do głębokiej, wewnętrznej podróży.
Jej książki wyróżniają się merytorycznym podejściem, angażującymi ćwiczeniami oraz pięknymi, przykuwającymi uwagę grafikami.
„Mózg. Siedziba szczęścia” to kolejna wartościowa publikacja autorki, którą z pełnym przekonaniem polecam. Już na początku czytelnik otrzymuje poruszający list, który może stać się wsparciem w wielu trudnych momentach życia.
Autorka oddaje w ręce czytelnika swoistą mapę prowadzącą do budowania szczęśliwego życia, opartą na autorskim modelu sześciu neurozasad tworzenia dobrostanu. Książka, która nie tylko dostarcza wiedzy, ale przede wszystkim zachęca do refleksji i działania.
Polecam czytać rozdziały po kolei, ponieważ każdy z nich stanowi kolejny etap tej transformującej podróży. Pierwszy krok ku zmianie zaczyna się już w chwili, gdy bierzesz tę książkę do rąk. Prawdziwa przemiana dokonuje się jednak poprzez wewnętrzną pracę i praktyczne wdrażanie propozycji autorki. To właśnie ten proces może realnie wpłynąć na wzrost dobrostanu, poczucia szczęścia i satysfakcji z życia.
Publikacja, do której warto wracać. Nie tylko po wiedzę, ale również po inspirację do świadomego i dobrego życia.
Psycholog Karolina Rzodkiewicz Rzodkiewicz Karolina
Pierwiastki Marii Skłodowskiej-Curie. Jak blask radu oświetlił drogę kobietom w świecie nauki
To nie koniec nowości, które mieliśmy zaszczyt objąć mądroksiążkowym patronatem 🤓
Dziś prezentujemy Wam książkę, która przywraca blask jednej z największych ikon nauki! 🌟
„Pierwiastki Marii Skłodowskiej-Curie. Jak blask radu oświetlił drogę kobietom w świecie nauki” (tłum. Amata Jo Papaj) to opowieść o odwadze, pasji i przełamywaniu barier, które jeszcze niedawno wydawały się nie do pokonania.
Dava Sobel pokazuje nie tylko niezwykłą drogę noblistki — pierwszej kobiety wyróżnionej Nagrodą Nobla i jedynej osoby nagrodzonej nią dwukrotnie w różnych dziedzinach — ale także historie badaczek, które dzięki niej mogły rozpocząć własne kariery
Mądre Książki
Pierwiastki Marii Skłodowskiej-Curie. Jak blask radu oświetlił drogę kobietom w świecie nauki
Maria inspirowała całe pokolenia badaczy i badaczek tajemnic natury 🌿
Prof. dr hab. Tomasz Pospieszny, współzałożyciel Piękniejszej Strony Nauki, jest konsultantem naukowym polskiego wydania książki „Pierwiastki Marii Skłodowskiej-Curie” autorstwa Dava Sobel, wydanej przez wydawnictwo Helion.
Profesor od wielu lat zajmuje się badaniami nad życiem i dorobkiem Marii Skłodowskiej-Curie, jest autorem jej biografii oraz licznych publikacji poświęconych historii nauki i kobietom, które ją tworzyły. Tym bardziej cieszy nas, że jego wiedza i doświadczenie zostały wykorzystane przy przygotowaniu polskiego wydania tej wyjątkowej książki.
Na skrzydełku znalazł się również jego rekomendacyjny blurb, w którym napisał m.in.:
„Książka «Pierwiastki Marii Skłodowskiej-Curie» Davy Sobel to świadectwo tego, jak swoją pracą Maria inspirowała całe pokolenia badaczy i badaczek tajemnic natury.
[…] Dzięki pracom madame Curie, a później jej uczennic – między innymi Alicji Dorabialskiej, Marguerite Perey i Harriet Brooks – nauka o pierwiastkach radioaktywnych w XX wieku dynamicznie się rozwijała, kładąc fundamenty pod współczesną technologię jądrową i medycynę.”
Piekniejsza Strona Nauki