ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Lista

„Lista” Yomi Adegoke miała naprawdę ciekawy punkt wyjścia i chyba właśnie dlatego tak bardzo chciałam zobaczyć, dokąd autorka poprowadzi tę historię. Jedna anonimowa lista w internecie, nazwisko ukochanego Oli i ślub za niecały miesiąc? Brzmi jak przepis na niezły chaos. Najbardziej podobał mi się sam pomysł oraz temat, który porusza książka. Autorka pokazuje, jak ogromną siłę mają media społecznościowe i jak szybko jedna informacja może wpłynąć na życie człowieka, jego relacje, pracę i psychikę. Bardzo podobało mi się też to, że nie dostajemy tutaj prostego podziału na „winny” i „niewinny”. Przez sporą część historii można mieć wątpliwości, komu właściwie wierzyć. Ola była dla mnie ciekawą bohaterką, szczególnie ze względu na to, że sama wcześniej mocno wspierała podobne akcje w internecie. Nagle sytuacja, o której tak łatwo było jej mówić z boku, dotyka bezpośrednio jej życia. To dało sporo przestrzeni do pokazania jej emocji, rozterek i kryzysu zaufania. Nie wszystko jednak zagrało u mnie tak dobrze. Momentami miałam wrażenie, że historia jest zdecydowanie za bardzo rozwleczona i spokojnie można byłoby ją skrócić. Zdarzały się też fragmenty, przy których moje zainteresowanie mocno spadało. Trochę zabrakło mi również większego napięcia. Sam pomysł dawał ogromne możliwości, a ja momentami czekałam na mocniejsze wydarzenia i większy zwrot akcji. Niektóre elementy nie wywołały we mnie tylu emocji, ile się spodziewałam. Mimo tych minusów uważam, że „Lista” to książka z naprawdę ważnym i bardzo aktualnym tematem. Najbardziej doceniam właśnie jej psychologiczną stronę i pokazanie konsekwencji internetowego osądu. Ostatecznie była to dla mnie dobra książka, ale nie taka, która zostanie ze mną na długo. Pomysł zdecydowanie na plus, poruszany temat również, jednak wykonanie momentami nie do końca mnie przekonało.
zaczytana.livia.bookstagram Kandulska Oliwia

Miłość w galopie. Ranczo Srebrzyste Sosny #3

„Miłość w galopie” to już trzeci tom z cyklu „Ranczo Srebrzyste Sosny” i tutaj, tak samo jak przy dwóch poprzednich, bawiłam się super. Są to bardzo komfortowe, ciepłe i przyjemne romanse ze spicy nutką (albo dwiema). Bohaterki pisane przez Paisley Hope biorą po prostu do serca słowa piosenki o oszczędzaniu konia, gdy mamy w pobliżu kowboja, więc… cóż, nie zamierzam narzekać. Chociaż Cole nie jest takim typowym kowbojem, który prowadziłby codzienne życie na ranczu, bo pracuje jako szeryf miasteczka. I tutaj też nie narzekamy - uwierzcie mi. Do tego jest samotnym ojcem uroczej dziewczynki i trochę (niestety) playboyem, ale to tylko dlatego, że trudno mu przyznać przed samym sobą, że jego serce od dawna jest zajęte. Dlatego ucieka w jednorazowe przygody, które nie mają w jego życiu większego znaczenia. Nie takie jak Ginger Danforth - przyjaciółka młodszej siostry Cole’a, z którą od lat on sam się przyjaźni. W sekrecie. Był zawsze, kiedy go potrzebowała. Ratował ją z każdej opresji. Dzielił z nią nawet najmniejszy sekret. Poza tym jednym, że… dla niego to zawsze było coś więcej niż przyjaźń. A ona odwdzięczała mu się tym samym. Wypracowali tę dziwną relację przez lata i w zasadzie działała, więc nie mieli odwagi nic zmieniać. Aż do tego jednego wieczoru w Vegas, gdy wypili o wiele za dużo, a rano obudzili się w tym samym łóżku. Mało tego - z tym samym nazwiskiem. W tym miesiącu to moja druga książka z motywem nieplanowanego ślubu w Vegas (mam w planach jeszcze „Przewagę”) i przyznam, że nie sądziłam, że aż tak może mi się spodobać fabuła oparta na tym wątku. No bo… ślub po pijaku? budowanie relacji tak dosłownie od końca? jak to może się udać? W „Miłości w galopie” szybko okazało się, że jednak może, ALE ogromne znaczenie miał też fakt, że nasi bohaterowie znali się już od dawna i łączyła ich naprawdę bliska relacja. Więc tutaj bardzo pomógł im los (i alk0hol) i dzięki temu zarówno Cole, jak i Ginger, mogli w końcu ruszyć z miejsca ze swoimi uczuciami, zamiast udawać, że przyjaźń od dawna im wystarcza. Wątek romantyczny mnie usatysfakcjonował - nie brakowało mi ani chemii, ani napięcia pomiędzy bohaterami, wszystko rozwijało się bardzo naturalnie i dojrzale. W tym wszystkim było też miejsce na motyw samotnego ojca - Cole wciąż brał pod uwagę dobro swojej małej córeczki i Mabel wiedziała, że jest dla niego najważniejsza. A to, jak z dnia na dzień dziewczynka budowała coraz bliższą relację z Ginger, totalnie mnie rozczulało i chwytało za serce. Od samego początku tworzyli drużynę i pięknie się to śledziło. Oczywiście pojawili się bohaterowie z poprzednich części i mogliśmy liczyć na rodzinne spotkania pełne humoru, przekomarzanek i wspomnień z przeszłości. Cały ten cykl ma taki wyjątkowy, ciepły i rodzinny klimat - jeżeli czytaliście już jakieś serie romansów kowbojskich, to na pewno wiecie o czym mówię. I może nie było tutaj nie wiadomo jak dużych fabularnych zaskoczeń czy pełnym napięcia chwil, ale to po prostu nie jest taka książka i wiedziałam to, gdy po nią sięgałam. Dodatkowy plus za miłość bohaterów do serialu Brooklyn 9-9 i cytowanie ikonicznych tekstów Amy i Jake’a. UWIELBIAM TEŻ. Dla fanów romansów kowbojskich i książek Paisley Hope jak najbardziej polecam.
thou.sandlives Panek Milena

MoneyGPT. Sztuczna inteligencja i zagrożenie dla globalnej ekonomii

Fajna książka, która pokazuje nowatorskie (przynajmniej dla mnie) podejście do rozumienia roli AI w życiu społeczno-gospodarczym.. James Rickards bierze AI i wkłada ją w sam środek globalnych finansów, rynków, banków, bezpieczeństwa państw i ludzkiej skłonności do zbyt łatwego oddawania kontroli narzędziom, których do końca nie rozumiemy. I właśnie dlatego ta książka tak dobrze działa. Nie jest kolejną rozprawą o tym, że roboty zabiorą nam pracę albo że komputer pewnego dnia postanowi zostać panem świata. To raczej bardzo konkretna opowieść o tym, co może się wydarzyć, kiedy systemy stworzone do pomagania człowiekowi zaczną działać zbyt szybko, zbyt skutecznie i zbyt bezrefleksyjnie. Najbardziej podobało mi się to, że Rickards patrzy na sztuczną inteligencję z perspektywy człowieka finansów, a nie technoentuzjasty ani zawodowego katastrofisty. Widać, że autor zna mechanikę rynków, rozumie panikę inwestorów, efekty domina, nagłe załamania płynności, ryzyko stadnych zachowań i to, jak szybko drobny impuls może zamienić się w potężny kryzys. AI w jego ujęciu nie jest magiczną różdżką, która wszystko usprawnia, tylko narzędziem mogącym jeszcze bardziej przyspieszyć procesy, które już dziś bywają trudne do opanowania. Bardzo przemówiła do mnie myśl, że problemem nie musi być wcale to, że sztuczna inteligencja się pomyli. Czasem groźniejsze może być to, że wykona polecenie dokładnie tak, jak została zaprogramowana, tylko bez ludzkiego wyczucia, kontekstu, intuicji i hamulca bezpieczeństwa. Bardzo ciekawe są fragmenty poświęcone rynkom finansowym i bankowości. Autor pokazuje, że współczesny świat finansów jest systemem niesamowicie połączonym, delikatnym i podatnym na zaskakujące reakcje łańcuchowe. Jeśli wiele instytucji będzie korzystać z podobnych modeli, podobnych danych i podobnych mechanizmów decyzyjnych, to w chwili napięcia mogą zacząć zachowywać się niemal jak jeden wielki organizm. A wtedy sprzedaż może napędzać kolejną sprzedaż, ostrożność może błyskawicznie zamienić się w panikę, a panika w kryzys. To było dla mnie jeden z najmocniejszych wątków książki, bo pokazuje, że AI nie musi być zła ani świadomie szkodliwa. Wystarczy, że zostanie wpięta w system, który sam w sobie jest kruchy, chciwy, szybki i często bardziej oparty na zaufaniu niż na twardych fundamentach. Czytało mi się tę książkę bardzo dobrze. Autor potrafi pisać o rzeczach trudnych w sposób przystępny, bez akademickiego zadęcia, ale też bez banalizowania tematu. Niektóre scenariusze są mocne, chwilami wręcz niepokojące, ale nie miałem poczucia, że autor straszy tylko po to, żeby straszyć. Raczej próbuje potrząsnąć czytelnikiem i powiedzieć: zobacz, to nie jest zabawka, którą można bezmyślnie podłączyć do wszystkiego. Bardzo cenię takie książki, bo one nie tylko dostarczają wiedzy, ale porządkują myślenie. Po lekturze człowiek trochę inaczej patrzy na zachwyty nad automatyzacją i wydajnością. Zaczyna się zastanawiać, czy za tym wszystkim nie kryje się również pokusa rezygnacji z odpowiedzialności. Bo czasem wygodniej powiedzieć, że tak wskazał system, niż samemu podjąć trudną decyzję. Największą wartością MoneyGPT jest dla mnie właśnie to, że książka nie zatrzymuje się na prostym zachwycie technologią ani na tanim lęku przed przyszłością. Ona pokazuje, że najgroźniejsze bywa połączenie potężnych narzędzi z ludzką pychą, pośpiechem i wiarą, że skoro coś działa szybko, to musi działać dobrze. Rickards przypomina, że technologia nie zwalnia nas z myślenia. Przeciwnie, im jest sprawniejsza, tym bardziej potrzebuje człowieka, który potrafi zadać pytanie: czy to ma sens, komu to służy i co się stanie, jeśli wszyscy pójdą tą samą drogą. Bardzo polecam tę książkę każdemu, kto interesuje się ekonomią, finansami, geopolityką albo po prostu chce lepiej zrozumieć, co może oznaczać sztuczna inteligencja w praktyce, a nie tylko w marketingowych hasłach. To mądra, przystępna i potrzebna lektura. Taka, po której niekoniecznie człowiek boi się AI, ale na pewno przestaje traktować ją jak neutralną zabawkę. I bardzo dobrze.
https://lubimyczytac.pl/ KRÓL ARKADIUSZ

Połączeni miłością. #1. Związani umową

„Połączeni miłością” - Monika Kondas Czy małżeństwo zawarte z przymusu może przerodzić się w prawdziwą miłość?” „Połączeni miłością” Moniki Kondas to pierwszy tom serii Związani umową. Sara po śmierci ojca dowiaduje się, że aby zachować rodzinną firmę, musi poślubić wybranego przez niego Tobiasa Starlinga. Problem w tym, że żadne z nich nie marzyło o takim układzie. Zaczyna się od umowy, obowiązku i wspólnego życia pod jednym dachem, ale z czasem między Sarą i Tobiasem zaczyna pojawiać się coś, czego zdecydowanie nie było w planach. Motyw aranżowanego małżeństwa i wymuszonej bliskosci jest jednym z moich ulubionych. Ciekawie było obserwować, jak dwoje ludzi, którzy początkowo mają zupełnie inne zdanie na swój temat, zaczyna się poznawać i stopniowo budować między sobą zaufanie.

Polubiłam Sarę za jej empatię i zaangażowanie w pomoc innym, a Tobias okazał się dużo bardziej przyjemną postacią, niż można było przypuszczać na początku. Podobało mi się również, że jego uczucia częściej były pokazywane czynami niż wielkimi deklaracjami. Na plus zdecydowanie zaliczam też rodzinny wątek sióstr oraz tajemnice, które sprawiają, że historia nie jest wyłącznie romansem. Jest również sporo lżejszych momentów, dzięki czemu książkę czyta się przyjemnie i szybko. Nie wszystko było jednak idealne. Momentami miałam wrażenie, że jest trochę za nudno. Zdarzały się bardzo szczegółowe opisy codziennych czynności, które nie zawsze wnosiły coś do fabuły i przyznam, że je pomijałam. Trochę zabrakło mi również mocniejszego napięcia między Sarą a Tobiasem. Przy takich motywach liczyłam na więcej kłótni, wzajemnego dogryzania i prawdziwego przeciągania liny. Momentami relacja zbyt szybko zaczynała zmierzać w stronę uczuć

„Połączeni miłością” to lekki, romantyczny romans z motywem aranżowanego małżeństwa, wspólnego mieszkania i rodzinnych tajemnic. Nie jest to książka bez wad, ale jeśli lubicie romanse, w których „muszą być razem”, a potem zaczynają naprawdę coś do siebie czuć, zdecydowanie może Wam się spodobać. Ja jestem ciekawa kolejnych tomów i historii pozostałych sióstr.

blondynka.miedzy.stronami Król Aleksandra

Odporność psychiczna dziecka. 65 ćwiczeń wzmacniających siłę, spokój i wiarę w siebie

Żyjemy w dość nietypowych czasach. Wszystko pędzi, my również. Coraz więcej osób sobie nie radzi - niby ze zwykłą codziennością, ale czy na pewno zwykłą? Stres, presja, coraz większe wymagania, hejt. Czas ucieka nam przez palce. To nie tylko problem dorosłych ale także dzieci. Trudne emocje, brak wiary w siebie… Książka autorstwa Agnieszka Grzela-Opalińska to nie jest zwykły poradnik.

„Odporność psychiczną dziecka. 65 ćwiczeń wspomagających siłę, spokój i wiarę w siebie” to publikacja, która pomoże rodzicowi lepiej zrozumieć własne dziecko. A razem z nim będzie mógł wykonać zadania i przeczytać opowiadania, które wiele wyjaśnią. Nie jest to złoty środek, który zapewni, że od teraz dziecko będzie sobie świetnie ze wszystkim radzić. Książka ma za zadanie w przystępny sposób przestawić czym ta odporność psychiczna w ogóle jest i jak ją budować.

To książka, do której będziecie wracać. Każdego dnia i dzieci i dorosłych mogą spotkać małe i duże potknięcia, niepowodzenia, sytuacje stresujące. Grunt to wiedzieć, jak sobie poradzić z trudnymi emocjami zachowując przy tym trzeźwość umysłu i równowagę. W notce do rodziców na wstępie Autorka podaje „Głównymi filarami dobrej odporności psychicznej są: pozytywne relacje z osobami znaczącymi i z rówieśnikami, umiejętność korzystania ze wsparcia, asertywność, umiejętność dostrzegania myśli autonomicznych i emocji oraz regulowania ich, radzenie sobie ze stresem, adekwatne poczucie wartości, poczucie sprawczości, a także optymistyczny styl wyjaśniania zdarzeń”.

Poznajcie Ekipę z Leśnej - Ninę, Olę, Patryka i Ksawerego. Autorka odwołując się do różnych sytuacji z życia wziętych, takich jak strach przed wstąpieniami publicznym, niskie poczucie własnej wartości, poczucie odrzucenia, hejt, problem z odmawianiem, radzenie sobie ze stresem i napięciem uświadomi nam jak ważna jest rozmowa, skupienie się na potrzebach w rodzinie i na wspólnym spędzaniu czasu - to tego idealnie sprawdza się zawarte tu ćwiczenia. Każdy rozdział kończy się podsumowaniem, które pozwoli na utrwalenie zdobytej wiedzy.

Testowane na Żywiołach Denis Marta