ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Aiden. #3. Bracia Torrino

Dzis przychodze do was z kolejnym bratem Torrino poznaliśmy juz go trochę w Cassianie. Teraz mamy cała książke poświęconą jego historii. Zacznę od tego, że brakło mi więcej szczegółów odnośnie jego porwania wtedy postać byłaby pełniejsza. Bardzo podobały mi się nawiązania do pozostałych braci. Przedstawianie ich uczuć i punktów widzenia tej historii. Super, że autorka wrzuca ich dalsze losy nie porzuca po zakonczeniu książki. W książce były też momenty, które wywołały złość typu karmienie królika sałatą zamiast przetrząsania miasta. Ale też mielismy cudowne momenty i pokazanie prawdziwej strony naszego bohatera. Mam na myśli kawał z królikiem i zachowaniem go, który potem stał się motywem przewodnim ich związku. Książka jest wypełniona wieloma emocjami od smiechu po łzy. Mamy też nawiązanie do 4 tomu. Powiem szczerze, że czekam. Mam również kilka wątków, o których chciałabym się więcej dowiedzieć. 4/5 

annbookstagram_ Rolecka Anna

Porto. Travelbook. Wydanie 3

Czy macie takie miejsce, do którego lubicie wracać? Albo takie, które was tak oczarowało, że chcielibyście tam wrócić? Dla mnie jest to Portugalia. Po urlopie na południu, w Algavre, powiedziałam sobie: „Jeszcze mnie tu zobaczycie”. Krzysztof Gierak i Julita Kucińska w książce „Portugalia. Tam, gdzie zwalnia czas” przyznają, że to bardzo urokliwy kraj, w którym można się dobrze czuć i który może wiele zaoferować turystom. Jedną z wizytówek Portugalii jest Porto, miasto położone w północnej części kraju. Zerkam do przewodnika z serii Travelbook od wydawnictwa Bezdroża, aby sprawdzić co ciekawego tam na nas czeka. Ta książka to faktycznie idealny towarzysz podróży, jak sugeruje wydawca. Na pewno wygrywa poręcznym formatem. Można ją wrzucić do plecaka i ruszać w miasto. Głowna część przewodnika podzielona jest na dzielnice. Skonstruowana jest tak, aby zaplanować idealny spacer podczas, którego zobaczymy najciekawsze obiekty, a ich ilość jest imponująca. Faktycznie taki przewodnik w kieszeni pozwala w szybki sposób, bez wykupowania zorganizowanej wycieczki skierować naszą uwagę na to co ważne, piękne, ciekawe i czegoś się o tym dowiedzieć. W niektórych przypadkach krótka notka będzie wystarczająca, albo nakieruje nas, gdzie znajdziemy coś co wpisuje się w nasze zainteresowania. Oczywiście znajdziecie tu też wzmianki o portugalskiej kuchni. Bez tego nie ma książki na temat Portugalii. Czuć, że tu się jedzenie celebruje. Będąc tam my też chcemy smakować, a urocze restauracje temu sprzyjają. Do tego sekcja tzw. informacji praktycznych czyli np. jak funkcjonuje transport publiczny, apteki itp. Warto się z tą częścią zapoznać, nawet jeżeli część informacji będzie dla nas oczywista, albo wyda nam się, że możemy to sprawdzić w Internecie. A jak nie pomyślimy, żeby sprawdzić akurat to? Dobrze, ze autorzy przewodników sugerują na co zwrócić uwagą i podpowiadają, jak można wyjazd zorganizować. Z kim wypiję lampkę wina w Porto? A może już zwiedzaliście to miasto i chcielibyście się podzielić wrażeniami. Zapraszam. Zbierajcie wspomnienia i się nimi dzielcie.

Asia czytasia Manikowaka Joanna

Historyczne bzdury o średniowieczu. Jak naprawdę żyło się w czasach dam i rycerzy?

Bardzo lubię oglądać stroje średniowieczne , czytać o tamtych czasach 📖 czy też przeglądać relacje z inscenizacji średniowiecznych, w tym bitew ⚔️. Dlatego postanowiłam sięgnąć po tę pozycję. Liczyłam, że dowiem się wielu ciekawych rzeczy. 🤔 Sam styl pisarski jest dość lekki i przyjemny. 😊 Sporo anegdot i przywołań do czasów obecnych. Ale nie na to liczyłam. Chciałam poznać bliżej życie w średniowieczu, zarówno dam, jak i chłopek. 👸👩‍🌾 Autorka skupiła się na terenach Słowian. OK, bo w sumie tego można się było spodziewać. Dostaliśmy oczywiście Grunwald ⚔️, ale nie tylko, bo tu sporo historii. Wielka Lechia i obalenie mitu. 🏰📜 Jak średniowiecze, to i choroby, bo brak higieny robił swoje. 🤒 Nie zabrakło też lubianych przez wszystkich pasów cnoty 🔒, autorka ładnie wyjaśniła, że tak naprawdę nie wiadomo, czy istniały. (Kto o tym wiedział, no kto? 😅) Powiem szczerze, że nie wiem do końca, co o tej pozycji myśleć. 🤔 Z jednej strony mamy rzetelne informacje, autorka wie, o czym pisze, ale z drugiej liczyłam na coś innego, więcej ciekawostek ze zwykłego życia, zwykłych ludzi. 👩‍🌾👨‍🌾 Dostaliśmy trochę rycin 🖼️, ale mogło ich być więcej. Mi tu nie do końca pasował plakat propagandowy o Grunwaldzie z 1945 roku. 🤷‍♀️ Pozycja jak najbardziej do przeczytania 📖, zwłaszcza dla osób, które do tej pory miały małą styczność z historią i czasami średniowiecznymi. 🏰⚔️ A Wy lubicie czytać o średniowieczu? 📚 Czy bardziej interesują Was wielkie bitwy i wydarzenia historyczne, czy życie zwykłych ludzi? 👀

Alilandpl Kubiś Mirela

Z masażem Ci do twarzy. Poznaj naturalne metody dbania o swoją urodę

Karolinę Mazgaj obserwuję (na moim prywatnym profilu) na Instagramie już od dawna, dlatego kiedy TA książka trafiła w moje ręce, miałam ogromną frajdę, że w końcu mogę zobaczyć jej wiedzę zebraną w jednym miejscu. 🥹 Jako fizjoterapeutka bardzo lubię tego typu pozycje - szczególnie te, które pokazują, że ciało nie jest zbiorem oddzielnych elementów, a to, co dzieje się w jednym miejscu, może mieć wpływ na zupełnie inne. Bardzo spodobała mi się również mapa napięć twarzy wraz z ich promieniowaniem i objawami, które mogą się pojawiać. To świetny punkt wyjścia do tego, żeby zacząć bardziej świadomie obserwować swoje ciało i twarz. Ogromny plus za temat blizn i ich wpływu na ciało. W swojej pracy jak mantrę powtarzam, jak ważne jest prawidłowe opracowywanie blizn. Blizna to przecież nie tylko miejsce na skórze… może ona wpływać na okoliczne tkanki i sposób, w jaki pracuje całe ciało. Dlatego bardzo się cieszę, że ten temat został tutaj poruszony. Kolejny mój „plus” to prawidłowe oddychanie. To kolejna rzecz, o której trąbię na prawo i lewo. 😅 Niby tak oczywista, a jednak tak często o niej zapominamy. Podoba mi się też różnorodność technik. Poza tradycyjnym masażem manualnym znajdziemy tutaj instruktaże masażu z wykorzystaniem kamienia gua sha, bańki chińskiej i rollera, a także techniki aplikacji kinesiotapingu estetycznego. I tutaj kolejny uśmiech z mojej strony, bo kinesiotaping również wykorzystuję w swojej pracy. Duży plus również za zdjęcia i dokładne pokazanie technik, bo przy masażu samo przeczytanie instrukcji zdecydowanie nie zawsze wystarcza. To bardzo fajna pozycja dla osób, które chcą w domowym zaciszu zadbać o swoją twarz, nauczyć się prostych technik i trochę bardziej świadomie podejść do pielęgnacji. Jeśli szukacie książki, która opowie wam w prosty sposób jak dbać o swoją twarz to koniecznie chwycie w dłoń tę pozycję :)

czytam_doucemmment Pliszka Luiza

Lista

Tym razem przychodzę do Was z recenzją "Listy" autorstwa Yomi Adegoke - książki, która zabiera nas w sam środek dramatycznego starcia współczesnych mediów z życiem prywatnym. Otrzymujemy tu dynamiczną, a zarazem skłaniającą do refleksji historię o miłości, zaufaniu i niebezpieczeństwach czyhających w sieci. Ola i Michael to para powszechnie uważana za idealną. Niesamowicie w sobie zakochani, przygotowują się do ślubu zaplanowanego już za miesiąc. Cóż mogłoby pójść nie tak? Niestety wystarczy jeden poranek, by wywrócić ich świat do góry nogami. Dzień, który miał być początkiem sukcesu ze względu na nową, lepiej płatną pracę Michaela staje się początkiem jego upadku. Na Twitterze pojawia się bowiem lista wpływowych mężczyzn oskarżonych o nadużycia s3ksualne, na której widnieje również jego imię oraz aktualne miejsce pracy. Z założenia miała ona dawać głos ofiarom bojącym się mówić publicznie, jednak otwarty charakter arkusza sprawia, że wpisu mógł dokonać absolutnie każdy. Mężczyzna zarzeka się, że jest niewinny, ale machina ruszyła, uruchamiając lawinę konsekwencji, z którymi przyjdzie im się zmierzyć. Autorka w dobitny sposób pokazuje, jak niezweryfikowana plotka potrafi błyskawicznie zniszczyć relacje z bliskimi, pozycję zawodową oraz zdrowie psychiczne. To wyjątkowo aktualna opowieść o rzeczywistości, w której internet nigdy nie wybacza, a cyfrowy lincz wydaje wyroki w sekundy, bez dowodów i możliwości obrony. I choć pisarka dba o to, by czytelnik do samego końca zmagał się z wątpliwościami dotyczącymi winy Michaela, sama historia bywa momentami mocno rozwleczona (spokojnie można by skrócić książkę o 100 stron bez żadnej straty dla przekazu). Ostatecznie jednak powieść głęboko porusza i skłania do refleksji nad podwójną naturą współczesnych mediów społecznościowych, które dając przestrzeń do walki o sprawiedliwość osobom pozbawionym głosu, jednocześnie stają się bezwzględnym i niebezpiecznym narzędziem. Nie znajdziemy tu prostych odpowiedzi, ale lektura uświadamia, jak niewiele trzeba, by trwale zrujnować czyjeś życie.

atejka7 Nosal Natalia