Recenzje
W jego rękach. Iluzja
Ayleen Richardson to młoda kobieta, która niedługo skończy dwadzieścia dwa lata. Ma tylko jeden cen zdobyć pieniądze na leczenie chorej na nowotwór matki. Odkąd dowiedziała się, że jest chora wszystkie zarobione pieniądze w pizzerii idą na leczenie i ubogie życie. Nie za robią za wiele więc dług u prywatnego lekarza rośnie. Potrzebuję pieniędzy na już. W opiece pomaga jej bratow Nadine, która została młodą wdową. Brata Ayleen zamordowano. Gdy Nadine podsuwa jej ofertę pracy, która ma trwać pół roku i ma wiązać się z pełną dyspozycyjnością dziewczyna trochę się wacha lecz czego nie zrobi dla matki. Decyduje się pójść na rozmowę kwalifikacyjną. Collin Seward nie jest zwykłym szefem. Prowadzi nielegalne interesy. Jest bezwzględny i niebezpieczny. Kobieta nie ma pojęcia w co się pakuje. Nadine nie powiedziała jej całej prawdy o pracy. Collin zapłacił za kogoś innego a dostał niewinną dziewczynę, która tak naprawdę nie jest mu potrzebna. Jednak mężczyzna lituje się nad nią o oferuje pracę asystentki. Przypomina mu kogoś ze swojej przeszłości. Czy Ayleen wytrzyma pół roku w domu niebezpiecznego mężczyzny ? Czy Collin ma więcej ludzkich uczuć niż by się wydawało ? Jak potoczą się losy bohaterów? Tego dowiecie się sięgając po książkę, którą gorąco polecam 🥰 To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i jestem oczarowana jej pomysłowością. Stworzyła bardzo ciekawe postacie, zarówno głównych bohaterów jak mi brata Colina, bratową Nadine i partnerkę Collina, obie kobiety nie wzbudziły mojej sympatii. Nie były miłe w stosunku do Ayllen. W książce znajdziemy bolesną przeszłość głównych bohaterów. Oboje nie mieli łatwo. Dziewczyna była wychowywana tylko przez matkę, a jej brat był jej oczkiem w głowie. Dziewczyna miała swoje problemy jako dziecko i nastolatka co ukształtowało ją jako człowieka. Zaś Collin stracił rodziców jako młody człowiek i był wychowywany przez wuja, który nie miał o tym pojęcia. Mężczyzna stał się zimny i wyprany z emocji. To był świetny czas móc czytać tak dobrze napisaną historię. Odkrywać zmiany w Collinie jakie zachodzą w stosunku do Ayllen. A zakończenie pierwszego tomu wbiło mnie w fotel. Było zaskakujące. Już nie mogę się doczekać dalszych losów bohaterów.
Spacer po emocjach. Przewodnik w drodze do spokoju i pewności siebie
To książka, która pomaga lepiej zrozumieć własne emocje, nauczyć się surfować na emocjonalnej fali i z większą akceptacją wracać do równowagi. Można przeczytać ją w jeden wieczór - jest napisana lekko, przystępnie i bez zbędnego psychologicznego żargonu. Lekkości dodają również fragmenty rozmów. To świetna propozycja dla osób, które dopiero zaczynają odkrywać świat swoich wewnętrznych przeżyć. Można też spędzić z nią kilka tygodni, czytając po jednym rozdziale i zatrzymując się przy ćwiczeniach. To właśnie one są jedną z największych wartości tej książki. Każdy krótki rozdział kończy się zestawem praktycznych ćwiczeń, które pomagają przełożyć teorię na codzienne doświadczenie. Szczególnie polecam ją osobom początkującym w zawodach pomocowych. Znajdą tu wiele inspiracji oraz ćwiczeń opartych m.in. na ACT, uważności, pracy z zasobami i TSR. To książka, do której warto wracać wtedy, gdy chcemy lepiej rozumieć siebie i innych oraz szukamy inspiracji do spotkań z drugim człowiekiem.
Lawendowe lata. Odkryj w sobie moc dojrzałości
Starość to nie problem, to przywilej 💜 To czas który jest nam dany. Zmarszczki to doświadczenie, śmiech, łzy. Emocje i przeżycia. Jakie będą moje lawendowe lata? To pytanie dla każdej z nas. Co zrobisz ze swoim czasem? Jak wykorzystasz to co masz? ________ 💜🪻Lawendowe Lata Książka która prowadzi nas przez życie i pokazuje że można żyć dobrze w każdym wieku 🪻💜 Podzielone na miesiące. Każdy miesiąc to nowe refleksja, nowe wyzwania, nowe ciekawe informacje. Książka zawiera dużo przemyśleń, porównań do świata filmu czy sztuki. Jest jak wartka opowieść dobrej przyjaciółki. Bardzo fajne są podsumowania w punktach dla ludzi konkretnych którzy lubią mieć tak jak na przykład ja wszystko podsumowane. Znajdziesz tutaj też miejsce na swoje refleksje. Pytania które zainspirują do zastanowienia się nad swoim życiem. Jaki jest sekret długowieczności? Albo jak celebrować posliki by zrobić z nich orawdziwą lekcję uwazności? Zapraszam odkryć swoje lawendowe lata 💜🪻 • • • Dokończ zdanie w komentarzu: „Dobre życie w każdym wieku to dla mnie...” ✨
Titek i kłótnia z Tosią
Kto zna i lubi Titka, podnosi rękę w górę 🖐🏻 To nasze pierwsze spotkanie z nim, ale synek od razu go polubił, więc już wiem, że kolejne części są przed nami do nadrobienia. "Titek na placu zabaw" i "Titek i kłótnia z Tosią" to krótkie historie bardzo bliskie codzienności dzieci i rodziców. W pierwszej części tata zabiera dzieci na plac zabaw, ale już na początku pojawia się kryzys, zapomniane wiaderko, które dla Titka było niezwykle ważne. Zamiast złości czy nerwów, tata pomaga synowi przeżyć rozczarowanie i wspólnie znaleźć rozwiązanie. W "Titku i kłótni z Tosią" obserwujemy dobrze znany wielu rodzinom konflikt między rodzeństwem. Laurka dla babci i jedna żółta kredka wystarczą, żeby wywołać wielką awanturę. Mama nie rozwiązuje problemu za dzieci, tylko pomaga im uspokoić emocje i dojść do porozumienia. To właśnie najbardziej lubię w tych książkach, pokazują dorosłych, którzy nie krzyczą, nie zawstydzają i nie bagatelizują emocji dziecka, ale spokojnie wspierają je w trudnych sytuacjach. To mądre historie, które mogą być świetnym punktem wyjścia do rozmów o emocjach, zasadach i relacjach między rodzeństwem. Szczególnie polecam rodzinom z przedszkolakami oraz dzieciom, które czasem w emocjach zapominają o ustaleniach albo dobrze znają temat domowych kłótni.
Mów tak, żeby chcieli słuchać. Jak dostać awans, iść na randkę i wygłosić genialną prezentację
Kama Kotowska dobrze rozumie jedną rzecz: ludzie bardzo szybko przestają słuchać. Możesz mieć rację, dobry pomysł i sensowne argumenty, ale jeśli zaczynasz za długo, mówisz chaotycznie albo chowasz myśl pod slajdami, uwaga odpływa. Najbardziej podobały mi się fragmenty o prezentacjach, storytellingu i slajdach. Szczególnie fragment, w którym autorka pokazuje, że prezentacja nie powinna być raportem wrzuconym na ekran i podaje przykłady. Sama znam ten ból z pracy: dużo tekstu, dużo zabezpieczania się, dużo danych, a potem ludzie nie wiedzą, co właściwie mieli zapamiętać. Kotowska pisze też sensownie o stresie przed mówieniem. Nie ma tu pocieszania w stylu uwierz w siebie i będzie dobrze. Jest przygotowanie, ćwiczenie początku, puenty, tempa i kontaktu z ludźmi. Konkret, który można zabrać na spotkanie, szkolenie albo rozmowę z klientem. Dla mnie to książka dla osób, które często muszą mówić do innych: w pracy, na prezentacjach, przy pitchach, szkoleniach albo rozmowach o własnych pomysłach. Nie każda rada będzie nowa, jeśli ktoś siedzi w temacie komunikacji od dawna, ale całość dobrze porządkuje myślenie. Najważniejsza myśl po lekturze? Ludzie słuchają chętniej, kiedy szybko rozumieją, dlaczego dana rzecz ma ich obchodzić.