Recenzje
Połączeni miłością. #1. Związani umową
✨️OPINIA RECENZENCKA✨️ 119/100 📖 „Połączeni miłością” - Monika Kondas ❤️ I wiecie co? Zakochałam się w niej! To była historia całkowicie w moim klimacie. Aranżowane małżeństwo? No przecież to jeden z tych motywów, które w książkach uwielbiam najbardziej! Trochę zajęło mi przeczytanie tej książki, ale nie dlatego, że mnie nie wciągnęła. Wręcz przeciwnie — za każdym razem, kiedy już wpadała w moje ręce, wszystko inne musiało zaczekać. Po prostu bardzo dobrze czułam się w tej historii i zdecydowanie nie chciałam opuszczać jej bohaterów. Monika Kondas stworzyła naprawdę kawał dobrej książki. Nie dostajemy tutaj wyłącznie romansu. Autorka bardzo umiejętnie wplotła w fabułę trudne relacje rodzinne, żałobę po stracie bliskiej osoby oraz ogromny ciężar decyzji podejmowanych przez wcześniejsze pokolenia. I właśnie dzięki temu ta historia ma w sobie znacznie więcej głębi, niż początkowo można się spodziewać. Bardzo spodobał mi się również sposób, w jaki autorka operuje emocjami. Cięższe, bardziej poruszające momenty przeplata lekkimi scenami i dialogami, które potrafią wywołać uśmiech na twarzy. Dzięki temu książka nie przytłacza, a jednocześnie potrafi naprawdę mocno chwycić za serce. No i bohaterowie! Każdy z nich jest inny, ma własny charakter, problemy, przeszłość i emocjonalny bagaż. Nie są idealni — i właśnie dlatego tak łatwo się w ich historię zaangażować. Ich relacja rozwija się w sposób, który sprawiał, że z każdą kolejną stroną chciałam wiedzieć więcej. A skoro to dopiero początek… ja już czekam na drugi tom! „Połączeni miłością” to naprawdę bardzo udany romans. Brakowało mi ostatnio właśnie takich historii — pełnych emocji, rodzinnych tajemnic, trudnych decyzji i uczucia pojawiającego się tam, gdzie początkowo nikt się go nie spodziewał. Bo czasami miłość przychodzi znienacka. W najmniej odpowiednim momencie, w najbardziej nieoczekiwanych okolicznościach… i kompletnie zmienia wszystkie wcześniejsze plany. Ja bawiłam się świetnie i zdecydowanie polecam Wam poznać tę historię! A Wy lubicie motyw aranżowanego małżeństwa w książkach?
Aiden. #3. Bracia Torrino
Czekałam na historię Aidena i mogę śmiało powiedzieć, że było warto.❤️ Choć jest to trzeci tom serii, można czytać go bez znajomości poprzednich części. Warto jednak pamiętać, że pojawiają się nawiązania do wcześniejszych wydarzeń. W poprzednich tomach los bohaterów często był kształtowany przez mafijne zasady i rodzinne decyzje. Tutaj na pierwszy plan wysuwa się relacja zbudowana na wzajemnym uczuciu, zaufaniu i gotowości do walki o siebie. To właśnie dzięki temu historia Aidena i Kiry tak bardzo mnie zaangażowała. Kira to bohaterka pełna energii, pewna siebie i niezależna. Nie boi się mówić tego, co myśli, a swoją odwagą wielokrotnie udowadnia, że potrafi zawalczyć o siebie. Aiden natomiast, mimo że budzi respekt i na co dzień jest bezwzględny, przy Kirze pokazuje znacznie bardziej opiekuńcze i wrażliwe oblicze. Ich relacja rozwija się w przekonujący sposób i od początku czuć między nimi chemię. Monika po raz kolejny świetnie połączyła mafijny klimat z romansem. Jest napięcie, akcja, rodzinne konflikty, sekretny związek, gorące momenty i motyw age gap, ale przede wszystkim są emocje, które sprawiają, że trudno odłożyć książkę. Bardzo ucieszył mnie również powrót bohaterów z poprzednich tomów. Jestem też ogromnie ciekawa, jak dalej potoczą się losy całej rodziny Torrino, bo zakończenie skutecznie rozbudziło mój apetyt na kolejny tom. Jeśli lubicie romanse mafijne z wyrazistymi bohaterami, świetnym napięciem i historiami, które angażują od pierwszych stron, zdecydowanie polecam tę serię. A ja już nie mogę doczekać się historii Simona.🥰
Wielkie przygody jedzonka. Z buzi do żołądka (i dalej)
Jakie jest Wasze ulubione danie? "Wielkie przygody jedzonka" to książka edukacyjna dla dzieci, która wyjaśnia, co dzieje się z jedzeniem po jego zjedzeniu. Przewodniczką po tej niezwykłej podróży jest Kociokromka, kanapka w kształcie kota, przygotowana przez mamę dla Tosi. To właśnie razem z nią młodzi czytelnicy poznają kolejne etapy trawienia i odkrywają tajemnice ludzkiego organizmu. Autorka przedstawia skomplikowane zagadnienia w bardzo obrazowy sposób: jama ustna staje się jaskinią, przełyk przypomina zjeżdżalnię, żołądek basen, a jelita zamieniają się w długą trasę pełną ciekawostek. Takie porównania sprawiają, że dzieci łatwiej rozumieją proces trawienia i z zainteresowaniem śledzą dalsze losy Kociokromki. Trudne zagadnienia zostały wyjaśnione w świetny sposób, bo prosto, z humorem i z wykorzystaniem trafnych porównań, nawet najmłodsi bez problemu zrozumieją, jak działa ich organizm. Na uwagę zasługuje tutaj bardzo staranne wydanie. Przyciągają wzrok piękne, kolorowe i bardzo pomysłowe ilustracje Pawła Gierlińskiego, które nie tylko uatrakcyjniają lekturę, ale również pomagają lepiej zrozumieć opisywane treści. Nie sposób nie wspomnieć o szacie graficznej: czytelna czcionka sprawia, że książkę czyta się wyjątkowo komfortowo, a najważniejsze informacje zostały wyróżnione pogrubieniem. Publikacja nie ogranicza się jedynie do wyjaśnienia działania układu pokarmowego, zawiera także wiele praktycznych informacji dotyczących zdrowego odżywiania, komponowania wartościowych posiłków oraz świadomego wybierania produktów. Dzieci dowiedzą się, jak powinien wyglądać zdrowy talerz, poznają różne rodzaje stolca i ich znaczenie dla zdrowia, a dodatkową atrakcją są kolorowanki, które zachęcają do aktywnej zabawy. Autorka przedstawia też temat dotyczący nawyków żywieniowych. Książka pokazuje, że każde dziecko może mieć inne upodobania kulinarne i warto je szanować, ponadto, zachęca rodziców do przygotowywania różnorodnych, kolorowych posiłków, dzięki którym najmłodsi uczą się odkrywać nowe smaki. To było moje pierwsze spotkanie z publikacją pani doktor Hajkuś i muszę przyznać, że jestem nią oczarowana. Książka zachwyciła mnie zarówno pomysłem na przekazanie wiedzy, jak i pięknym wydaniem oraz dopracowaną szatą graficzną. Jestem przekonana, że nie będzie to nasze ostatnie spotkanie z tą serią. Z ogromną przyjemnością uzupełnię naszą biblioteczkę o pozostałe części, bo to publikacje, które w wyjątkowy sposób łączą naukę z doskonałą zabawą i sprawiają, że dzieci chłoną wiedzę niemal mimochodem.
Malbat znaczy zemsta
„Malbat znaczy zemsta” to książka, na którą naprawdę czekałam i zdecydowanie się nie zawiodłam. Historia od początku wciągnęła mnie bez reszty, a powrót do świata bohaterów był dla mnie ogromną przyjemnością. Bardzo podobało mi się, że postacie w tej części są bardziej dojrzałe, ale nadal mają swoje wady i podejmują nie zawsze dobre decyzje. Szczególnie polubiłam Alice, która mimo wszystkiego, co ją spotkało, wciąż stara się zapewnić Liamowi normalne życie. Nie zabrakło emocji, napięcia, niebezpieczeństwa, ale również odrobiny humoru. Autorka świetnie prowadzi fabułę i sprawia, że naprawdę trudno odłożyć książkę. Historia porusza również trudne tematy, dlatego warto wcześniej zapoznać się z ostrzeżeniami.