Recenzje
Fever Dream (Emerald Lake #1)
𐙚 Królowa kowbojskich romansów powraca z nową serią, i to w jakim stylu! Tym razem 𝑬𝒍𝒔𝒊𝒆 𝑺𝒊𝒍𝒗𝒆𝒓 zabiera nas na farmę, gdzie lada moment odbędzie się miłosne reality show, w którym 𝑬𝒎𝒎𝒆𝒕𝒕 𝑩𝒖𝒔𝒉 być może odnajdzie miłość swojego życia. Ta zagwozdka rozwinie się, gdy u jego boku pojawi się osoba z produkcji, która, choć nie powinna, wpadnie w oko naszemu jeźdźcowi. A to z pewnością nie skończy się dobrze, zwłaszcza, że każdy ich ruch będzie śledziony. ⋆˚࿔ 𐙚 Pomysł na fabułę opartą na miłosnym reality show okazał się strzałem w dziesiątkę i dostarczył mi dużo rozrywki. Choć ten wątek nie stanowił głównego motywu, świetnie sprawdził się jako tło dla budowania romantycznej relacji głównych bohaterów. Mimo że cała fabuła była spójna i płynna, to zabrakło mi w niej czegoś, co porwało mnie bez reszty - sceny, która na długo zapadłaby mi w pamięci 👀 ⋆˚࿔ 𐙚 Uwielbiam czytać o mężczyznach, którzy pod twardą skorupą kryją wrażliwość i zaangażowanie. Nie boją się pokazywać swoich prawdziwych emocji, które dotąd ukrywali. 𝑬𝒎𝒎𝒆𝒕𝒕 przez większość był uznawany jako mężczyzna, który nie szuka niczego poza przelotnymi relacjami i dobrą zabawą. Tylko jego najbliżsi wiedzieli, że pod tą fasadą kryje się cudowny człowiek, który dla ukochanej osoby jest gotów zaryzykować wszystko. I to właśnie sprawiło, że 𝑬𝒎𝒎𝒆𝒕𝒕 zyskał moją sympatię ❤ ⋆˚࿔ 𐙚𝑱𝒖𝒍𝒊𝒂 to również cudowna bohaterka, która bez wątpienia była słoneczkiem tej historii, co bohaterowie książki zapewne potwierdzaliby 🤍 Uwielbiam tego typu kobiece postacie, które walczą o swoją przyszłość i wytrwale podążają obraną przez siebie ścieżką. Mimo swojego samozaparcia nigdy nie zapominała o najbliższych i zawsze stawiała ich bardzo wysoko. ⋆˚࿔ 𐙚 Nie mogę też nie wspomnieć o postaciach pobocznych. Dziadkowie 𝑬𝒎𝒎𝒆𝒕𝒕𝒂? złoto! Ich teksty, zachowanie, miłość do wnuków rozczulały mnie na każdym etapie historii, a ostatni rozdział? Te dwie osoby to po prostu DIVY. Rodzeństwo mężczyzny, a także rodzina 𝑱𝒖𝒍𝒊𝒊 (✨Theo✨, słodziaku, TĘSKNIŁAM ZA TOBĄ) również byli przyjemnym uzupełnieniem tej historii. Co tu dużo mówić, antybohaterowie również spełniły swoją rolę także spełnili swoją rolę na medal. Irytowali mnie niemiłosiernie, ale właśnie o to chodziło. Dzięki nim emocje towarzyszyły mi do samego końca, a ja jeszcze mocniej kibicowałam głównym bohaterom. ⋆˚࿔ 𐙚 Cieszę się, że punktem zwrotnym nie była sztucznie wywołana drama, a sytuacja którą świetnie wpisywała się w tematykę historii. Samo rozwiązanie również przypadło mi do gustu i okazało się niezwykle satysfakcjonujące aż do ostatniej strony. ⋆˚࿔ 𐙚 Bawiłam się cudownie podczas tej lektury i choć nie jestem pewna czy dałabym jej pełne 5/5 naprawdę jest to historia godna polecania. Czekam z niecierpliwością na kolejny tom 💜🌵
Krwawe igrzyska. Krwawe dziedzictwo #2
Po zakończeniu pierwszego tomu nie mogłam doczekać się kontynuacji i Krwawe igrzyska zdecydowanie mnie nie zawiodły. Jasmine Mas ponownie zabiera nas do brutalnego świata fae, pełnego intryg, sekretów i bohaterów, od których naprawdę trudno się oderwać. Sadie staje przed kolejnymi wyzwaniami, a stawka jest jeszcze wyższa niż wcześniej. Autorka stopniowo odkrywa kolejne tajemnice tego świata, jednocześnie rozwijając relacje między bohaterami. I to właśnie oni są największą siłą tej książki. Ich dialogi są pełne sarkazmu, emocji i świetnego humoru, a chemia między postaciami sprawia, że chce się czytać dalej. Każdy z nich ma własny charakter i nie jest jedynie tłem dla głównej bohaterki. Ogromnym plusem jest również klimat, który jest mroczny, momentami niepokojący, ale jednocześnie niesamowicie wciągający. Zwroty akcji potrafią zaskoczyć, a zakończenie zostawia czytelnika z ogromną ochotą na kolejny tom. Jedyny element, którego naprawdę mi zabrakło, to… samych Krwawych Igrzysk. Po tytule spodziewałam się, że będą one odgrywały znacznie większą rolę. Zamiast tego autorka mocniej skupia się na relacjach między bohaterami i rozbudowie świata. Nie uważam tego za wadę, bo te wątki są naprawdę dobrze poprowadzone, ale liczyłam na więcej rywalizacji, prób i napięcia związanego z samymi igrzyskami. Mimo tego bawiłam się świetnie i ani przez chwilę nie żałowałam czasu spędzonego z tą historią. To nadal bardzo dobra kontynuacja z fantastycznymi bohaterami, świetnym humorem, intrygami i światem, który wciąga z każdą kolejną stroną. Gdyby autorka poświęciła więcej miejsca samym igrzyskom, byłoby to dla mnie niemal idealne romantasy. Mimo wszystko z ogromną przyjemnością sięgnę po kolejny tom. 💜
Wielkie przygody jedzonka. Z buzi do żołądka (i dalej)
Rozmowy z dziećmi o ich ciele, zdrowiu i tym, co dzieje się wewnątrz organizmu, nie zawsze są łatwe. Na szczęście z pomocą przychodzą książki, które potrafią zamienić nawet skomplikowane zagadnienia w fascynującą przygodę. „Wielkie przygody jedzonka. Z buzi do żołądka (i dalej)” to pełna humoru, ciekawostek i wiedzy publikacja, która pozwala najmłodszym odkryć niezwykły świat własnego organizmu. Przewodniczką po tej niezwykłej wyprawie jest Kociokanapka - kromka chleba z twarożkiem, sałatą, wędliną, warzywami i innymi dodatkami, która swoim wyglądem przypomina uroczy koci pyszczek. Kiedy Tosia zjada swoją kanapkę, rozpoczyna się prawdziwa przygoda. Wraz z Kociokanapką wyruszamy w podróż przez przewód pokarmowy - od jamy ustnej, przez gardło i przełyk, aż do żołądka, jelit i kolejnych etapów trawienia. Po co właściwie są zęby? Jaką rolę odgrywa język i ślina? Co dzieje się z jedzeniem w żołądku? Dlaczego potrzebujemy jelit? To tylko część zagadnień, które zostają przedstawione w przystępny i niezwykle obrazowy sposób. Książka bez skrępowania porusza tematy związane z fizjologią. To przecież naturalna część funkcjonowania każdego człowieka, dlatego warto od najmłodszych lat rozmawiać o niej spokojnie i bez wstydu. „Wielkie przygody jedzonka” świetnie oswajają dziecko z własnym ciałem i pokazują, że to, co dzieje się w brzuchu, jest zupełnie normalne i niezwykle fascynujące. Jest to również doskonały punkt wyjścia do rozmów o zdrowiu, higienie oraz codziennych nawykach. Książka pokazuje, jak ogromną pracę każdego dnia wykonuje nasz organizm i dlaczego jedzenie jest tak ważnym źródłem energii. W naturalny sposób zachęca do poznawania nowych smaków, świadomego wybierania produktów oraz dbania o własne ciało równocześnie zachęcając dziecko do samodzielnego odkrywać zależności między tym, co jemy, a tym, jak funkcjonuje organizm. Pełne humoru i życia ilustracje współgrają z tekstem, pomagają zobrazować poszczególne etapy podróży i sprawiają, że nawet bardziej skomplikowane zagadnienia stają się dla dziecka łatwiejsze do zrozumienia. Kociokanapka jest przy tym tak sympatyczną bohaterką, że trudno nie dać się porwać jej niezwykłej wyprawie. Nauka o ludzkim ciele wcale nie musi być nudna. "Wielka przygoda jedzonka" to fascynująca podróż, podczas której dziecko zdobywa wiedzę niemal niezauważalnie poprzez zabawę, humor i ciekawą historię. Rozbudza ciekawość, pomaga oswoić tematy związane z fizjologią i zachęca do świadomej troski o własne zdrowie. Jestem przekonana, że Kociokanapka szybko zdobędzie sympatię małych czytelników, a jej przygoda stanie się świetnym pretekstem do wielu wartościowych rozmów.
Wielkie przygody jedzonka. Z buzi do żołądka (i dalej)
Czy Wasze dzieci wiedzą, co dzieje się z jedzeniem od momentu, kiedy trafia do buzi? 🍛🍜 To pytanie daje początek niezwykłej podróży, do której czytelnika zabiera książka „Wielkie przygody jedzonka. Z buzi do żołądka (i dalej)” @roza_hajkus. Podróży, w której przewodniczką jest urocza Kociokanapka, czyli kanapka w kształcie kota. Wędrówka rozpoczyna się na talerzu Tosi. Dalej towarzyszymy jej w fascynującej drodze przez układ pokarmowy. Dowiadujemy się, po co są zęby, język i ślina, co się dzieje w żołądku i jaką rolę pełnią jelita. Ale to tylko garstka pytań, na które poznajemy odpowiedź. Autorka dobrze wie, jak przekazać dzieciom wiedzę. Wszystko podane jest z lekkością i humorem. Dziecko chłonie te informacje niemal niezauważalnie, bawiąc się i z zaciekawieniem śledząc kolejne strony. W dodatku trudne czy wstydliwe tematy absolutnie nie są pomijane. Przecież to naturalny element naszego funkcjonowania. Dzięki temu dzieci oswajają fizjologię bez lęku czy skrępowania i budują zdrową relację ze swoim ciałem. Z kolei dla rodziców jest to świetny punkt wyjścia do rozmów o ciele i zdrowiu. To historia nie tylko o trawieniu. Książka pokazuje, jak ogromną pracę wykonuje nasz organizm oraz uczy, że jedzenie jest naszym paliwem. Dlatego tak ważne jest, co jemy. Zachęca do zdrowego odżywania, odkrywania nowych smaków i uważnego wsłuchiwania się w swoje ciało. Pokazuje, jak duże znaczenie mają zdrowe nawyki, świadome wybory i troska o siebie każdego dnia. 👍 Nie można pominąć również ilustracji Pawła Gierlińskiego. 🎨 Są zabawne, pełne życia i świetnie współgrają z treścią. To książka, która nie tylko odpowiada na wiele ważnych pytań. Przede wszystkim rozbudza dziecięcą ciekawość i sprawia, że nauka o własnym ciele staje się prawdziwą przygodą. To wartościowa lektura dla każdego młodego czytelnika oraz rodzica, który chce w prosty i naturalny sposób rozmawiać z dzieckiem o zdrowiu i codziennych nawykach.