Recenzje
Echo zapomnienia
Kontynuacja losów Emilii naprawdę zaskakuje tym jak bardzo skomplikowały się jej życie. Podczas czytania zastanawiałam się, czy Emily ma jeszcze jakąkolwiek szansę na normalność. Nathanielu... tak bardzo mnie zawiodłeś. To bohater, który przeszedł zmianę o 180 stopni. Książka po raz kolejny udowadnia, że nic nie jest takie, jakim się wydaje, a pozory potrafią bardzo mylić. To, co stało się z Nathanielem, było dla mnie ogromnym zaskoczeniem i myślę, że mało kto przewidziałby, w jakim kierunku autorka poprowadzi jego historię. Spodobało mi się również to, że w pewnym sensie przypomina „wampira”. Dlaczego? Nie zdradzę ale szokujący obrót spraw. Mimo wszystko wciąż twierdzi, że zależy mu na Emily, i właśnie dla niej posuwa się do najgorszych czynów. Próbuje odnaleźć Gabriela, który bardzo dobrze się ukrywa. Niestety jego działania, niekoniecznie mają dobre skutki. Emily wciąż może liczyć na wsparcie aniołów oraz kolejnej tajemniczej postaci, choć sama do końca nie wiem, jakie są jej prawdziwe zamiary. Lilith skutecznie miesza jej w głowie, doprowadzając do tego, że dziewczyna chce odciąć się od bliskich i całego świata, bo boi się, że wyrządzi wszystkim krzywdę. Natura, która przez tak długi czas była uśpiona w jej wnętrzu, w końcu się wyzwala. Na szczęście Samael pomaga jej ją zrozumieć, okiełznać i pokazuje, że może wykorzystać swoją moc do czynienia dobra. Samaelu nie zawiedź mnie. W końcu dowiedziałam się również, jaki jest prawdziwy cel istnienia Emily i jakie przeznaczenie zostało jej zapisane. Cieszy mnie też, że siostra nieustannie stoi u jej boku i wspiera ją mimo wszystkich przeciwności przez które przechodzą. Lucyfer wraz ze swoimi poplecznikami nie zamierza odpuszczać. Ilość brutalności i cierpienia, jakie przynosi jest naprawdę przerażająca. W tej części autorka mocno skupia się na bohaterach, ich emocjach, wewnętrznych rozterkach i konfliktach z którymi muszą się mierzyć. Dzięki temu cała historia jest bardzo emocjonalna i jeszcze bardziej angażuje. Kocham książki o upadłych aniołach i właśnie w tej serii znajduję wszystko, czego szukam: mrok, tajemnice, walkę dobra ze złem oraz bohaterów, których losy wciąż mnie zaskakują.
Krwawe igrzyska. Krwawe dziedzictwo #2
Jasmine Mas co ty ze mną zrobiłaś? Ta autorka naprawdę jest moim odkryciem literackim tego roku i jestem coraz bardziej uzależniona od jej twórczości. „Psychozmienni” byli świetni, ale „Krwawe igrzyska” po prostu zmiotły z planszy. Nie potrafiłam się od tej książki oderwać. Mało tego, starałam się, aby moje oczy jeszcze szybciej pochłaniały tekst, bo nie mogłam wysiedzieć, nie wiedząc, co dalej się wydarzy. Jestem ogromną fanką Sadie. Mam słabość do bohaterek, które z pozoru są słabe, nikt nie bierze ich na poważnie, często przegrywają, ale mają ogromną wolę życia i potrafią wyjść (prawie cało) z każdej opresji. Do tego cięty język dziewczyny i poczucie humoru, które uaktywniało się, gdy groziło jej niebezpieczeństwo, całkowicie mnie kupiło. Nie wspominając już o jej szalonych planach, czy relacji z 4 wyjątkowymi mężczyznami. Czy wśród nich mam swojego ulubieńca? Trudno powiedzieć. Ubóstwiam ich wszystkich. Podoba mi się, że każdy z nich jest taką indywidualnością o silnym i wyrazistym charakterze. I nie mówię tu tylko o ich drugiej postaci (tak! Ci mężczyźni przechodzą przemianę!), ale nawet gdy są ludźmi po słowach czy czynach łatwo się zorientować, który coś powiedział albo zrobił. Podobało mi się też to, że ten chaos towarzyszący 1 części trochę się tu uspokoił. Owszem, było dużo akcji, emocji, pozostała masa pytań, ale dostaliśmy też odpowiedzi. I ta cała arena, wyzwania, poznanie innych istot było czymś interesującym. „Krwawe igrzyska” mają elementy, do których można byłoby się doczepić. Nie jest to książka bez wad czy nieskazitelna. Ale jest to idealna rozrywka i historia, do której chce jeszcze wracać! Polecam.
Pierwiastki Marii Skłodowskiej-Curie. Jak blask radu oświetlił drogę kobietom w świecie nauki
Nowy początek. Uwolnij się od alkoholu i odzyskaj kontrolę nad swoim życiem
Autorka porusza ważny temat życia w cieniu uzależnienia od alkoholu i pokazuje, że skutki dorastania w takim domu nie kończą się w dzieciństwie. Często towarzyszą nam również w dorosłości - wpływając na relacje, poczucie własnej wartości i sposób postrzegania siebie. Szczególnie spodobały mi się historie i przykłady z gabinetu terapeutycznego. Dzięki nim łatwiej zrozumieć, jak powstają schematy, które wynosimy z domu rodzinnego i jak bardzo potrafią kierować naszym życiem, jeśli ich nie zauważymy. Książka uświadamia również, że przemoc psychiczna nie zawsze jest oczywista. Wiele osób dorastających w rodzinach z problemem alkoholowym słyszy: „przecież cię nie bił”. A przecież ciągły lęk, nieprzewidywalność, manipulacja, obwinianie czy emocjonalna niedostępność również zostawiają głębokie ślady. @paniterapeutkak pokazuje, jakie konsekwencje takie doświadczenia mogą mieć dla dzieci: trudności z zaufaniem, nadmierną odpowiedzialność, problemy z wyrażaniem emocji, niskie poczucie własnej wartości czy wchodzenie w relacje, które odtwarzają znane z dzieciństwa schematy. Alkohol od lat jest mocno wpisany w naszą rzeczywistość - towarzyszy zarówno radosnym uroczystościom, jak i trudnym chwilom czy pożegnaniom. Często jest tak powszechny, że przestajemy zastanawiać się nad jego rolą i wpływem na nasze życie. Ta książka skłania do zatrzymania się i refleksji nad tym, jak wiele zachowań traktujemy jako „normalne”, bo po prostu tak wyglądało nasze otoczenie. To nie jest książka wyłącznie o alkoholu. To książka o dzieciach, które dorastały zbyt szybko. O dorosłych, którzy próbują zrozumieć swoją historię. I o tym, że choć przeszłości nie da się zmienić, można przerwać jej wpływ na własne życie. Polecam ją każdemu, kto chce lepiej zrozumieć mechanizmy DDA, wpływ doświadczeń z dzieciństwa na dorosłość oraz to, jak wygląda proces odzyskiwania siebie 🤍
SET LIFE
Czas na nową recenzję „Set life” K. G. Wukla. „Czy w świecie pełnym kłamstw, bólu i niebezpieczeństw znajdzie się miejsce na prawdziwe uczucie? Emily Jones kończy liceum i wyrusza na wymarzone studia do Cambridge. Ten wyjazd ma być spełnieniem jej snów nowym początkiem, dorosłością, wolnością. Niestety, dziewczyna szybko się rozczarowuje. Odkrywa, że ci, którym ufała najbardziej, od dawna ukrywają przed nią bolesną prawdę. Gdy świat Emily się rozpada, świeżo upieczona studentka musi podjąć decyzję wbrew sobie wszystko po to, aby ochronić swoich bliskich. Niespodziewanie na drodze dziewczyny staje Nigel Hyde - niebezpieczny brunet, prawdziwy magnes na kłopoty. Bezczelny, arogancki i wulgarny. Tych dwoje z początku nie pała do siebie sympatią. A jednak los uparcie splata ich drogi. Choć każde spotkanie Emily i Nigela kończy się awanturą, gdy pojawią się prawdziwe problemy, jedno stanie za drugim bez wahania. Bo czasem największe wsparcie przychodzi od kogoś, kogo najmniej się spodziewasz.” Ksiażka pochłonęła mnie od pierwszych stron. Świetna chemia między bohaterami, dużo napięcia i to ciągłe czekanie, aż w końcu coś między nimi wybuchnie… A teraz? Cierpliwie czekam na kolejną część. Moja ocena to dobre 8,5/10