Recenzje
Aberracja mroku
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej 18 roku życia Jeśli miałbym powiedzieć jaka książka jest 2026 roku pochłonęłam mnie do takiego stopnia że aż od rana do wieczora czytałam tylko to jest to właśnie „Aberracja Mroku”. MATKO LUDZIE JAKA TO BYŁA DOBRA KSIĄŻKA 🫣 Już od pierwszy zapowiedzi od autorki i wydawnictwa wiedziałam że to będzie coś dobrego ale nie wiedziałam że aż tak. Już od bardzo dawna żadna książka tak bardzo mnie nie wciągnęła jak ta. Główna bohaterka czyli Renese Astor to niespełna 20 letnia dziewczyna, która musi mierzyć się z trudnościami w postaci swojego ojca. Dziewczyna jest również właścicielką galerii sztuki. Główny bohater czyli Jasver Langford jest właścicielem klubu nocnego, w którym główna bohaterka i jej przyjaciółka no cóż… zabawiają się kosztem bogatych mężczyzn. Do przeczytania książki bardzo skłoniły mnie motywy, które nie ukrywajmy są jednymi z moich ulubionych. Wiedziałam od samego początku że ta książka będzie bardzo dobra z racji autorki, którą uwielbiam ale chyba nie sądziłam że książka stanie się jedną z moich ulubionych. Książka jest napisana w sposób taki że nie ma prawa pojawić się zdanie „jeszcze jeden rozdział i idę spać”. Jest ona napisana i poprowadzona w taki sposób że nie ma prawa się od niej oderwać. Samo wydanie książki jest przepiękne. Okładka, rozpoczęcia rozdziałów czy sztuka ( nie nazwę tego zwykłym rysunkiem bo jest to zbyt piękne ) pokazują jak bardzo wydawnictwo i autorka włożyli pracy i czasu abyśmy dostali jedną z piękniejszych książkę tego roku 🖤 Sam styl pisania autorki jest przecudowny. Monika napisała książkę w takim sposób aby czytelnik mógł wczuć się w motywy i klimat „Aberracji Mroku” za co bardzo dziękuję bo naprawdę sama czułam emocje Renese w sobie ( miłość do Jasvera również poczułam ) Polecam wam bardzo mocno tą książkę 🖤
Hokej, duma i uprzedzenie
Współczesny, pewny siebie bramkarz, który na skutek wypadku samochodowego wpada do lodowatej wody i budzi się w Anglii w 1812 roku. Brzmi jak totalny absurd, ale tak właśnie było lekką i pełną humoru opowieść. Tucker Taylor musi zrobić przerwę od hokeja z powodu kontuzji. Kiedy niespodziewanie ląduje w epoce regencji w świecie bez telefonów, internetu, jest kompletnie zagubiony. Na jego drodze staje jednak Lizzy niezależna, miłośniczka książek, która ponad wszystko pragnie wolności.. ale w tamtych czasach jedyną szansą na samodzielność dla kobiety jest status wdowy. Tucker jest ciepły, lojalny, ale też zagubiony, a jego maska to pewność siebie. Początkowo wydaje się zagubiony w nowej rzeczywistości, ale im głębiej w las tym lepiej, ale wiadomo lepiej radzi sobie na lodowisku. Lizzy nie jest typową dworską panienką, wie czego chce, jest inteligentna, uparta i nawet wpada na plan jak stać się wolną. Mamy tutaj motyw enemies to lovers, wiele ironii, napięcia i po prostu masę dobrej zabawy. Jeśli szukacie nieoczywistej książki, z ciekawym przeskokiem czasowym to może być coś dla was.
Każdy z nas gra w inną grę. 9 typów osobowości i ukryte schematy, które nami rządzą
𝑲𝑨𝒁𝑫𝒀 𝒁 𝑵𝑨𝑺 𝑮𝑹𝑨 𝑾 𝑰𝑵𝑵𝑨 𝑮𝑹𝑬 || 𝑬𝑴𝑰𝑳𝑰𝑨 𝑵𝑨𝑫𝑹𝑨𝑻𝑶𝑾𝑺𝑲𝑨-𝑪𝒁𝑨𝑩𝑨, 𝑴𝑨𝑹𝑪𝑰𝑵 𝑪𝒁𝑨𝑩𝑨 Recenzja: Ta książka wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Autorzy w bardzo przystępny sposób pokazują różne typy osobowości, ich dojrzałe oblicze oraz mechanizmy, które często nieświadomie kierują naszym życiem i relacjami. . Najbardziej poruszył mnie temat perfekcjonizmu. Dopiero podczas czytania uświadomiłam sobie, jak często sama nakładam na siebie presję, żeby wszystko zrobić idealnie. W wielu opisanych sytuacjach widziałam własne zachowania i sposób myślenia. Książka nie tylko pomogła mi zrozumieć, skąd bierze się taka potrzeba kontroli i ciągłego poprawiania siebie, ale też pokazała, jak stopniowo odpuszczać i podchodzić do siebie z większą wyrozumiałością. Czytając analizowałam tez znajomych, z którymi bardzo chętnie porozmawiam o tym bo wiem, że na pewno tez zaciekawi ich ten temat. . Bardzo podoba mi się to, że autorzy nie oceniają ani nie wkładają ludzi do szufladek. Zamiast tego pokazują, jak nasze doświadczenia i nieświadome schematy wpływają na relacje oraz codzienne decyzje. Do tego znajdziemy tu konkretne wskazówki, które można naprawdę wykorzystać w życiu. Książka tak mnie wciągnęła, że jeszcze zanim ją skończyłam, poleciłam ją mojej mamie. Dawno nie trafiłam na pozycję, która jednocześnie daje do myślenia, pomaga lepiej zrozumieć siebie i czyta się ją z takim zainteresowaniem. Zdecydowanie warto przeczytać. Poza tym bardzo się cieszę, że przypadła mi do gustu bo moim postanowieniem było czytać więcej wlasnie takich książek by się samouświadomić. Napewno sięgnę po inne książki tych autorów.
Regret Me Not
To był po prostu romans jakich wiele 🤷🏻 Nie była to zła książka, przeczytałam ją szybko i całkiem przyjemnie, ale zabrakło mi czegoś, co wyróżniłoby tę historię na tle innych. Chemia między bohaterami była okej, momentami naprawdę wciągało, ale finalnie nie wywołała we mnie większych emocji i raczej szybko o niej zapomnę 🫣 Taka idealna książka na jeden wieczór, ale bez efektu WOW.
Włoskie komplikacje
Gdy za oknem szaleje deszcz, a codzienność zaczyna przytłaczać szarością, każda z nas marzy o ucieczce do miejsca, gdzie czas płynie wolniej, a słońce nigdy nie zachodzi. Właśnie z taką nadzieją sięgnęłam po „Włoskie komplikacje”,powieść, która obiecywała mi aromatyczną podróż do serca Italii. Jako miłośniczka współczesnych romansów, miałam wobec tej lektury spore oczekiwania, pragnąc czegoś więcej niż tylko prostej historyjki o miłości. I muszę przyznać już na samym wstępie: ta książka to nie tylko literatura, to prawdziwy, czuły plaster na duszę, który sprawił, że na kilka godzin zupełnie zapomniałam o świecie. Historia skupia się na losach Lisy Carter, niezwykle utalentowanej, choć uroczo roztrzepanej cukierniczki, która na wieść o nagłym ślubie swojej najlepszej przyjaciółki Emmy, postanawia porzucić deszczowy Londyn. Celem podróży jest malownicza włoska prowincja, gdzie pod okiem przystojnego Leo Bianchiego mają odbyć się zaślubiny dekady. Sprawy komplikują się jednak już na lotnisku, gdy Lisa wpada na Adama, starszego brata panny młodej i wziętego architekta, z którym łączą ją relacje, delikatnie mówiąc, lodowate. Prawdziwe trzęsienie ziemi następuje jednak wtedy, gdy okazuje się, że ta dwójka, mimo wzajemnej niechęci, musi odegrać rolę narzeczonych, by uszczęśliwić rodzinę i dopełnić tradycji. To, co w tej książce najpiękniejsze, to dynamika między bohaterami. Lisa jest postacią, z którą każda z nas mogłaby się zaprzyjaźnić, jej autentyczność, pasja do wypieków i wielkie serce sprawiają, że kibicujemy jej od pierwszej strony.Z kolei Adam to podręcznikowy przykład mężczyzny skrytego pod maską chłodu i profesjonalizmu, którego powolne „rozmrażanie się” pod wpływem Lisy opisane jest z niesamowitą wręcz wrażliwością. Autorka porusza tu nie tylko wątek rodzącego się uczucia, ale też tematykę rodzinnych oczekiwań i odwagi do bycia sobą. Język powieści jest niezwykle plastyczny i zmysłowy, niemal czułam zapach świeżych cornetto i ciepło włoskich nocy, a dialogi między główną parą iskrzyły od humoru i niewypowiedzianych emocji. Zuzanna po raz kolejny udowadnia, że potrafi tworzyć historie, które są jednocześnie lekkie i nasycone treścią, godnie stając w szranki z najlepszymi przedstawicielkami gatunku feel-good. Jeśli zachwycałyście się powieściami w stylu „The Hating Game” czy klimatem włoskich wakacji znanych z wielkiego ekranu, to we „Włoskich komplikacjach” zakochacie się bez pamięci. Autorka stworzyła coś świeżego, co mimo oparcia na znanych motywach, zaskakuje szczerością i nie pozwala się oderwać aż do ostatniej kropki. To idealny przykład na to, jak klasyczny motyw udawanego związku można ubrać w nowe, zachwycające szaty. Podsumowując, ta książka to absolutny majstersztyk w swojej kategorii. Największą siłą powieści jest jej atmosfera, tak gęsta od emocji i zapachów, że staje się niemal namacalna. Choć początkowo obawiałam się, że tempo może być zbyt szybkie, autorka idealnie wyważyła momenty humoru z chwilami głębokiej refleksji nad tym, czego naprawdę pragniemy od życia. „Włoskie komplikacje” to lektura obowiązkowa dla każdej romantyczki, która szuka w literaturze ciepła i nadziei na to, że nawet największe nieporozumienia mogą prowadzić do najpiękniejszych początków.