Recenzje
Korona Polskich Gór. Dziennik młodego zdobywcy
"Korona Polskich Gór. Dziennik młodego zdobywcy" to książka, która jest czymś więcej niż zwykłą lekturą. To raczej towarzysz wypraw, coś pomiędzy pamiętnikiem, przewodnikiem i zeszytem przygód. Jest mocno osadzona w klimacie górskich wędrówek i tego całego zdobywania szczytów, które w Polsce ma długą tradycję. Każdy, kto choć trochę chodzi po górach, kojarzy ideę odznak PTTK i książeczek, w których zbiera się pieczątki, wpisuje trasy i liczy kolejne zdobyte miejsca. Tutaj dokładnie ten klimat został przeniesiony do formy przyjaznej dzieciom. W środku znajdziemy nie tylko miejsce na własne notatki, rysunki czy zdjęcia, ale też ciekawostki o polskich pasmach górskich i ich najwyższych szczytach. To sprawia, że dziecko nie tylko zapisuje swoje wyprawy, ale też stopniowo uczy się czegoś o miejscach, które odwiedza albo dopiero chce odwiedzić. Dużym atutem jest to, że książka zachęca do działania. Są tam zadania i wyzwania, które można realizować podczas wycieczek. Dzięki temu każda wyprawa staje się czymś więcej niż tylko spacerem. To trochę jak gra, w której zdobywa się kolejne poziomy i krok po kroku zbliża do „Korony Polskich Gór”. Taki format świetnie pasuje do rodzinnych wyjazdów. Można go zabrać w samochód w drodze w góry, wyciągnąć w schronisku albo wykorzystać wtedy, gdy pogoda nie dopisuje i trzeba chwilę przeczekać. Dla dzieci to też sposób na utrwalenie wspomnień, coś w rodzaju osobistego albumu z przygodami. A jeśli ktoś naprawdę lubi góry, to ta książka szybko staje się czymś osobistym. Przy kolejnych wyprawach pojawia się motyw, żeby jeszcze coś dopisać, jeszcze jedną górę czy pieczątkę zdobyć. I właśnie w tym jest jej siła, bo zamienia zwykłe chodzenie po szlakach w dłuższą przygodę.
Bez nadziei. Chestnut Springs #5
"Bez nadziei" to ostatni tom serii Chestnut Springs i było bardzo trudno rozstać się z bohaterami, ale wszystko co dobre kiedyś się kończy. Beau juz od pierwszego tomu wzbudził moją ciekawość i z każdą kolejną część ta ciekawość rosła. To jeden z najbardziej tajemniczych postaci jakie stworzyła Elsie Silver. Nie spodziewałam się jednak, że będzie to tak smutna i samotna postać mimo żartobliwego sposobu bycia oraz tak licznej rodziny i przyjaciół. Dopiero w tej cześć poznamy jego ogromne blizny psychiczne i fizyczne. Bailey to niezwykle silna dziewczyna, która dzień w dzień znosi pogardę mieszkańców miasteczka. Zdeterminowana by uwolnić się od toksycznego rodzeństwa i nienawiści mieszkańców. Bardzo doceniam, że autorka tworzy silne bohaterki. Okazuje się, że dwie poranione dusze mogą się nawzajem uleczyć. Dla obojga dotychczas każdy dzień to walka. " Bez nadziei " to nie tylko piękna historia miłosna. To historia o rozwoju osobistym, uczuciowym, emocjonalnym i ogromnym niezrozumieniu przez otoczenie. Autorka doskonale balansuje emocje, ponieważ między trudnymi tematami jak odrzucenie społeczne czy PTSD jest mnóstwo ciepła, nadziei oraz zabawnych momentów. Myślę, że każdy rozdział dostarczy czytelnikowi przyjemności.
Hokej, duma i uprzedzenie
🌷To prosta, ale bardzo klimatyczna historia, napisana lekkim i przystępnym stylem. Pokazuje, że uczucie może pojawić się zupełnie niespodziewanie i wywrócić życie do góry nogami. 🌷Akcja rozgrywa się w czasach regencji, czyli w epoce Jane Austen i wydarzeń znanych z „Dumy i uprzedzenia”. Kiedy zobaczyłam, że motyw podróży w czasie został połączony z moją ukochaną klasyką oraz hokejem, od razu wiedziałam, że muszę sięgnąć po tę książkę. 🌷Najbardziej spodobało mi się to, jak autorka połączyła dwa zupełnie różne światy. Tucker musi odnaleźć się w rzeczywistości, która jest mu całkowicie obca, a jednocześnie uważać, by nie zdradzić zbyt wiele na temat przyszłości. Dzięki temu historia ma wyjątkowy klimat i dostarcza wielu zabawnych momentów. 🌷W książce pojawia się również Jane Austen, przedstawiona jako przyjaciółka głównej bohaterki. Bardzo spodobał mi się ten wątek, ponieważ pozwala wyobrazić sobie, jak mogło wyglądać życie i twórczość słynnej pisarki. 🌷Choć polubiłam bohaterów, ich relacja romantyczna nie wzbudziła we mnie większych emocji. Była poprawnie poprowadzona i nie mam jej nic do zarzucenia, jednak przez większość czasu pozostawałam wobec niej dość obojętna. 🌷Nie do końca przekonało mnie również zakończenie. Odniosłam wrażenie, że wszystko ułożyło się bohaterom zbyt łatwo. Wolałabym, aby musieli podjąć więcej trudnych decyzji i zmierzyć się z konsekwencjami swoich wyborów. 🌷Jest to urocza, niezbyt długa historia, z którą możecie miło spędzić wieczór. Myślę że może się spodobać fanom twórczości J. Austen i hokejówek.
Titek na placu zabaw
Titek i kłótnia z Tosią
„Titek i kłótnia z Tosią”🖍️🖍️ Rodzeństwo przygotowuje laurki dla babci. Problem pojawia się wtedy, gdy oboje chcą użyć tej samej żółtej kredki. Kłótnia szybko się rozkręca - pojawia się złość, krzyk i emocje. Mama spokojnie wysłuchuje obu stron i daje dzieciom przestrzeń, by same znalazły rozwiązanie. Wspólnie ustalają też domowe zasady, które mają pomóc ograniczyć przyszłe konflikty. Na końcu razem jadą do babci wręczyć przygotowany prezent. To naprawdę wartościowe książeczki wspierające dzieci w nauce radzenia sobie z emocjami w codziennych sytuacjach. Dzięki nim łatwiej rozmawiać z dziećmi o złości, smutku czy frustracji oraz pokazywać, jak można sobie z nimi poradzić. Bardzo podoba mi się również to, że rodzice w tych historiach są spokojni, wspierający i pełni zrozumienia - dają dzieciom poczucie bezpieczeństwa i uczą rozmowy zamiast karania.😊 Mam też wrażenie, że te książki są małą lekcją również dla nas, rodziców - pokazują, jak reagować w trudnych momentach i jak wspierać dzieci w przeżywaniu emocji. Całość dopełniają piękne, pełne emocji ilustracje, które idealnie oddają klimat historii i przyciągają uwagę najmłodszych.