Recenzje
Licealne intrygi
Ocena: 4,75/✩✩✩✩✩ ˚₊·—̳͟͞͞♡ 𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪: „Licealne intrygi” autorstwa Klaudi Barcińskiej to pozycja którą naprawdę wam polecam! A więc bardzo przyjemnie czytało mi się książkę oraz bardzo duży plus ponieważ byly plot twisty których totalnie się nie spodziewałam, książka wywoływała u mnie wiele różnych emocji co myślę że jest też dużym plusem. Każdy bohater miał tu swój charakter, zainteresowania itd więc zdecydowanie uważam że zostali dobrze napisani ale jest jedna bohaterka która akurat bardzo mnie irytowała i była to Kaja przyjaciółka głównej bohaterki i jej zachowanie było dla mnie bardzo dziwne ponieważ była ona przyjaciółką ale bywała zazdrosna o wszystko i ogólnie mnie to irytowało chociaż wiem też że w przyjaźniach niestety tak bywa. Dlatego uważam że Kaja to taki mały minus ale też plus jednocześnie bo jednak autorka tu pokazała prawdę, czyli że tak jednak może się dziać w przyjaźni. I myślę że w tym miejscu mogę już wszystko podsumować, a więc według mnie Licealne intrygi to książka warta przeczytania, autorka porusza tam ważne tematy z których można się czegoś nauczyć oraz nie jest to świat w którym wszystko jest idealne i perfekcyjne, w tej historii pokazane jest że nie wszystko zawsze się układa co uważam za ogromny plus!
The STEM (Smart-Tempting-Entirely-Mine)
To druga książka tego duetu, po którą sięgnęłam z czystą przyjemnością, ponieważ uwielbiam historie z jesiennym klimatem. To urocza, lekka, pełna ciepła, humoru i emocji historia z nutą romantyzmu oraz jesienną atmosferą w tle, idealna na długi jesienny wieczór. To radosna, dająca nadzieję opowieść o tym, jak mogłyby kończyć się szkolne zauroczenia. Bardzo podobał mi się motyw ponownego spotkania po latach, sąsiedztwa oraz samotnego ojca, a niektóre momenty naprawdę przyspieszały bicie serca. Jordan marzy o karierze naukowej, jednak przez swoją dociekliwość zostaje wyrzucona z Harvardu i wraca do Rochester. Już pierwszego dnia wpada w tarapaty, próbując uratować kociaka. Na jej drodze ponownie staje Cassidy, jej nastoletnia miłość, strażak, samotny ojciec i, jak się okazuje, nowy sąsiad. Relacja Jordan i Cassa jest pełna drobnych docinków, chemii i uczuć, które najwyraźniej nigdy do końca nie wygasły. Dla mnie ich historia potoczyła się jednak trochę zbyt szybko, bo wolę, gdy bohaterowie mają więcej czasu na poznanie się na nowo i stopniowe budowanie bliskości. Książka pokazuje, że nawet po rozczarowaniach warto dać sobie kolejną szansę, otworzyć się na uczucia i nie rezygnować z własnych marzeń. Przypomina też, że można odnaleźć równowagę między życiem rodzinnym a realizowaniem zawodowych ambicji. Jeśli szukacie uroczego romansu w naukowym klimacie, z nutką pikanterii i przystojnym strażakiem, ta książka będzie idealnym wyborem.
Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość
Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość
Valland. Przeklęta krew
Osobiście dawno nie sięgałam po żaden debiut, choć kiedyś robiłam to z dużą regularnością. Natalia Muniowska wkracza na rynek wydawniczy z powieścią "Valland. Przeklęta krew" i trzeba przyznać, że jak na pierwszą książkę to wyszła jej całkiem udana. Fabuła z pozoru wydaje się prosta. W tytułowym królestwie poznajemy głównego bohatera, księcia Alecseya, na którym ojciec wymusza małżeństwo z księżniczką Leanne z sąsiedniego państwa. Dla dziewczyny to również niechciany układ, jednak jest gotowa ulec, by chronić swoją militarnie zagrożoną ojczyznę i przypieczętować ratunkowy sojusz. Choć oboje młodzi decydują się poświęcić w imię dobra własnych ludów, szybko okazuje się, że nic tu nie będzie łatwe, a za każdym rogiem czają się spiski i tajemnice. Co z tego wyniknie? Tego dowiecie się już z lektury. To, co zachwyca od pierwszych chwil, to niezwykle dopracowane wydanie - z przyciągającą wzrok grafiką, barwionymi brzegami, playlistą i całą dopieszczoną otoczką. Wewnątrz czeka opowieść pełna intryg, spisków i rodzinnych sekretów. Postacie są różnorodne i ciekawe, choć do samej Leanne nie zdołałam się przekonać aż do samego końca, głównie przez rozbieżność między jej myślami i słowami a czynami. Subtelny wątek miłosny nie przyćmiewa reszty wydarzeń, warto jednak dodać, że książka cechuje się poprawnością polityczną w stylu produkcji Netflixa, co nie każdemu musi odpowiadać. Choć pierwsze pół książki zdecydowanie podobało mi się bardziej niż dalsza część to zwieńczenie historii wypada naprawdę intrygująco, zostawiając szeroko otwartą furtkę do kontynuacji - zarówno w kwestiach osobistych relacji bohaterów, jak i napiętej sytuacji politycznej w obu krajach.