ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Fever Dream (Emerald Lake #1)

Q: Co myślicie o kowbojskich romansach? Lubicie czy raczej już macie przesyt? 🩷| Emmett Bush bierze udział w randkowym reality show, by zdobyć pieniądze i uratować rodzinną farmę. Wszystko się zmienia, gdy pojawia się Julia Silvia, siostra swojego największego rywala. Miłość stawia go przed wyborem między uczuciami a przyszłością rodzinnego dziedzictwa. Już dawno nie czułam się podekscytowana żadnym kowbojskim romansem niż tym od Elsie. Choć początek mojej historii z tą książką nie był kolorowy, bo pierwsze 70 stron czytałam prawie dwa tygodnie (to wszystko przez studia i sesje), to resztę przeczytałam w jeden dzień. I zdecydowanie niczego nie żałuję. To była naprawdę świetna historia. Na początku chciałabym w ogóle zwrócić uwagę na bardzo ciekawy pomysł z randkowym reality show. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam i bardzo mi się to podobało. Cała ta otoczka, plus fakt, że nasza Julia była tam jako osoba w producji dodawało takiego napięcia i pikanterii, że nie mogłam chwilami wytrzymać z emocji. Zakazany związek przez ten konflikt interesów omg To było świetne! Zdecydowanie muszę, (bo się uduszę) poświęcić cały akapit dla Emmetta, bo to jak ten człowiek się zakochał i przepadł dla Julii było nie do opisania. To co on robił, co mówił i jak się poświęcał dla niej, było czymś cudownym. Chłop łatwo stał się moim kowbojem numer 1 i ciężko będzie go pobić. Mimo, że był tym głównym bohaterem reality show, jego wzrok zawsze szukał jej. Każdy aspekt tej historii był w punkt. Było trochę spicy scen, ale za to emocjonalny background był tak mocno wykreowany, że nie jestem zła. JA CHCIAŁAM WIĘCEJ! Chemia między bohaterami była tak gęsta, że czasem i ja się dusiłam. Ale to było tak uzależniające, że wybaczam wszystko. Bardzo wam polecam tą historię. Totalnie must read dla każdej romansiary! #bookstagram #books #book #bookstagram #bookrecommendations

koniecznieksiazki Konieczny Natalia

Historyczne bzdury o średniowieczu. Jak naprawdę żyło się w czasach dam i rycerzy?

Gdyby Jan Paweł z 1670 dostał tę książkę do ręki, prawdopodobnie krzyknąłby: „Toż to zamach na tradycję!”… i chyba właśnie dlatego tak dobrze się ją czyta. 😂 "Historyczne bzdury o średniowieczu" Anna Zielińska @wydawnictwo_sploty Na początku bałam się tej książki bo myślałam, że będą w niej słowa których jako zwykły czytelnik nie zrozumiem ( jednak się myliłam). Od lat karmiono nas opowieściami o „mrocznych wiekach”, ludziach, którzy podobno nie znali mydła, rycerzach bez skazy i historii, która z biegiem czasu została ozdobiona tyloma dodatkami, że trudno było odróżnić fakty od legend. Anna Zielińska bierze te wszystkie mity pod lupę i jeden po drugim rozkłada je na czynniki pierwsze. Dowiecie się między innymi: ⚔️ dlaczego średniowiecze wcale nie było tak „ciemne”, jak nam wmawiano, 🛁 jak naprawdę wyglądała kwestia higieny, 🦷 że średniowieczna stomatologia potrafi zaskoczyć, 🏰 dlaczego Wielka Lechia to bardziej teoria spiskowa niż historia, ⚖️ i że nawet bitwa pod Grunwaldem skrywa fakty, których raczej nie usłyszeliśmy na lekcjach historii. 💬 Wiecie, co było najlepsze? Co kilka stron łapałam się na myśli: „Zaraz... całe życie żyłam w kłamstwie?” Najbardziej podobało mi się to, że autorka nie moralizuje i nie zasypuje czytelnika datami (jak to robiono w szkole). Zamiast tego pokazuje, skąd wzięły się historyczne przekłamania i dlaczego wiele z nich powtarzamy do dziś(skany, obrazy w książce). Czyta się to bardziej jak fascynującą rozmowę z kimś, kto naprawdę kocha historię, niż jak szkolny podręcznik. Po tej lekturze już nigdy nie spojrzę na średniowiecze tak samo. A oglądając 1670 będę się zastanawiać, ile z tych absurdów naprawdę mogłoby wydarzyć się kilkaset lat wcześniej. 😅 To idealna książka dla osób, które lubią historię podaną z humorem, chcą obalić kilka popularnych mitów i przekonać się, że rzeczywistość bywa znacznie ciekawsza od legend. Powinni ją także przeczytać nauczyciele od historii, bo to naprawdę fajna książka dzięki której można

MAŁAKSIĄŻKOCHOLICZKA Witko Klaudia

Riley Thorn i trup w ogrodzie

📚 „Riley Thorn i trup w ogrodzie” to już czwarta część przygód niezwykłej jasnowidzki, która zdecydowanie nie może narzekać na nudę. Riley ponownie zostaje wciągnięta w sprawę kryminalną, a tym razem tajemnica zaczyna się od… trupa znalezionego w ogrodzie. Wraz z Nickiem, swoim ukochanym i partnerem w rozwiązywaniu zagadek, próbuje rozwikłać kolejną sprawę, która oczywiście szybko okazuje się dużo bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. 😄 Muszę przyznać, że potrzebowałam kilku rozdziałów, żeby w pełni polubić się z piórem autorki i tym specyficznym klimatem tej serii. Lucy Score ma bardzo charakterystyczny styl, a humor w tej książce jest naprawdę wyjątkowy. Momentami absurdalny, mocno przerysowany i zdecydowanie trzeba dać się porwać tej konwencji, żeby w pełni docenić jej urok. ✨ W tej historii właściwie każdy bohater jest na swój sposób specyficzny. Mamy Riley, która dzięki swoim zdolnościom widzi i wyczuwa więcej niż inni, mamy Nicka, który idealnie odnajduje się u jej boku, ale mamy też całą galerię niezwykle barwnych postaci drugoplanowych. Szczególnie starsi sąsiedzi Riley potrafią wywołać uśmiech i sprawiają, że ta seria ma swój niepowtarzalny klimat. Momentami można odnieść wrażenie, że każdy tutaj ma własny zestaw dziwactw, ale właśnie ta ekscentryczność jest jednym z elementów, które wyróżniają tę historię. 🔎 Bardzo lubię takie komedie kryminalne, w których zagadka jest równie ważna jak humor i relacje między bohaterami. Swego czasu byłam ogromną fanką serii o Aurorze Teagarden autorstwa Charlaine Harris (być może kojarzycie tę autorkę również z książek o Sookie Stackhouse, na podstawie których powstał serial „Czysta krew” od HBO), dlatego ten gatunek zawsze przyciąga moją uwagę. 💛 „Riley Thorn i trup w ogrodzie” to lekka, zabawna i pełna absurdalnych sytuacji historia, która nie próbuje być mrocznym kryminałem, tylko przede wszystkim dostarczyć czytelnikowi dobrej rozrywki. To książka dla osób, które lubią nietypowych bohaterów, specyficzny humor i kryminalne zagadki podane w bardzo nieoczywisty sposób.

Książkowa przystań Justyna Drwal

Titek na placu zabaw

Codzienne problemy zamknięte w małych książeczkach 🥰. Jak my uwielbiamy książki, dzięki którym codzienne problemy stają się łatwiejsze do rozwiązania. Tym bardziej, że znacznie łatwiej przekazać coś naszym pociechom właśnie wtedy, gdy nie targają nimi silne emocje i są w stanie spojrzeć na sprawę z odpowiedniej perspektywy. Jeśli ktoś ma rodzeństwo to wie, że nawet najbardziej zgodne rodzeństwo co jakiś czas będzie się kłócić. Tosia i Titek także tego doświadczyli, a wszystko przez taką samą kredkę jaką oboje chcieli używać. Okazuje się, że każde dziecko faktycznie potrzebuje kredki, ale jest sposób dzieki któremu każde z nich będzie usatysfakcjonowane. A czy wyjście na plan zabaw nie może się zmienić w ciężki dzień? Wyobraźcie sobie, że nie zabraliście czegoś, co było Waszemu dziecku niezbędne w tym miejscu. A może wolicie pomyśleć o reakcji naszych dzieci kiedy chcemy już iść z placu zabaw? Na szczęście tata Titka ma na to sposoby i być może dzięki nim Wy także będziecie lepiej radzili sobie w takich sytuacjach.

Stacja_czytankowo Polewska-Polak Sylwia

Titek poznaje przedszkole

Czy Twoje dziecko czeka w tym roku rozpoczęcie przedszkolnej przygody? Adaptacja może okazać się prawdziwym wyzwaniem. Warto już teraz, w okresie wakacyjnym wprowadzać malucha w ten temat. Z pomocą może przyjść najnowsza część z serii o Titku autorstwa Uli Młodnickiej z ilustracjami Agi Waligóry. „Titek poznaje przedszkole” w przystępny sposób przestawi, jak to wszystko wygląda. Oczywistym jest, że u malucha może pojawić się lęk spowodowany rozstaniem z rodzicem na dłuższy czas i wejście w nowe otoczenie. Titek też troszkę się obawiał, ale z drugiej strony… :) Przecież w przedszkolu może nas spotkać tyle ciekawych przygód! Seria o Titku w naturalny dla dziecka sposób poruszy sprawy emocji i uczuć. Przeżyjcie razem z Titkiem pierwszy dzień w przedszkolu! Autorki stopniowo wprowadzą Małego Czytelnika w nową sytuację, zapoznają z organizacją przedszkola. Na końcu książki rodzice znajdą cenne wskazówki dotyczące adaptacji przedszkolnej. Niezwykle ważne jest, aby pamiętać o wsparciu i pozytywnych komunikatach oraz o tym, by nie przedłużać rozstania z dzieckiem i nie porównywać go do innych. Każdy przedszkolak może przeżywać ten czas na swój sposób. Zadaniem dorosłych jest stać na straży wsparcia 💚 A czy Wy już poznaliście Titka?

Testowane na Żywiołach Denis Marta