ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Adicción perfecta: W cieniu obsesji

🔥🔥🔥RECENZJA 🔥🔥🔥 🔥🔥❤️❤️ Dzień dobry Kochani. Zapraszam Was dzisiaj na moją recenzję na temat książki K.M.Karobella pt. ,,Adicciòn Perfecta. W cieniu obsesji". Celia Rojas to młoda hiszpanka, która miała bardzo szczęśliwe życie. Wspólnie z ojcem oraz matką tworzyli wspaniałą, pełną miłości rodzinę. Niestety w momencie gdy jej ojciec zginął na służbie, jej życie całkowicie się rozpadło. Matka nie mogąc pogodzić się ze stratą, ukojenia szukała w alkoholu, zaniedbując córkę oraz obowiązki domowe. To właśnie w tym momencie kobieta musiała porzucić swoje marzenia o studiach i podjąć się pracy jako kelnerka aby utrzymać je obie. Niestety matka przez swój nałóg nie ułatwia jej życia, a Celia wkrótce traci również pracę. Gdy za namową przyjaciółki udaje się do klubu w poszukiwaniu pracy, nie zdaje sobie sprawę iż jej życie od tego momentu, przestanie należeć do niej a spotkany tajemniczy mężczyzna będzie jej najgorszym koszmarem. Koszmarem, z którego nie będzie wyjścia a od tego jak silną się okaże będzie zależeć jej życie. Wkroczy do świata zorganizowanej przestępczości, z której nie ma ucieczki a cierpienie będzie towarzyszyć jej w każdej chwili jej życia. Jak potoczą się jej losy? Czy mimo sytuacji, w której się znalazła znajdzie siłę aby walczyć o siebie? Czy znajdzie sposób na ucieczkę z piekła w jakim się znalazła? Zaczynając czytać tą książkę miałam co do niej bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony mega mnie wciągała, z drugiej zaś byłam bardzo ale to bardzo zła na lekkomyślność Celii. Kobieta poprzez swoje zachowanie pogarszała swoją sytuację, która była już i tak tragiczna. Brakowało jej instynktu samozachowawczego. Motywy jakie znajdziecie w tej książce to między innymi: przemoc zarówno ta fizyczna jak i psychiczna, obsesja oraz uzależnienie od drugiego człowieka, mafia i świat przestępczy, trauma po stracie, walka o własną godność i niezależność a także zakazaną miłość. Uwielbiam w książkach relację typu enemies to lovers, jednak to zakończenie nie do końca mnie satysfakcjonowało. Mało tego, ono mnie mega zaskoczyło. Takiego zakończenia absolutnie się nie spodziewałam. Historia ta ma mroczny, pełen napięcia klimat, znajdziecie tutaj brutalniejsze sceny przeplatane momentami czułości. Będzie spicy, jednak nie za bardzo. Jest to totalny rollercoaster emocji, i uwierzcie mi naprawdę ciężko jest się od niej oderwać. Jest to książka wprost idealna dla osób lubiących dark romanse, do tego w mafijnym klimacie a także bardzo silne napięcie między bohaterami. Mimo początkowej niechęci bardzo serdecznie wam ją polecam.

rudaczyta2022 Kuryłek Marta

Korona Polskich Gór. Dziennik młodego zdobywcy

A może tak wybrać się na wycieczkę w góry? Jeśli jesteście tu dłuższy czas to wiecie, że kochamy górskie wędrówki, a Adaś zdobył już sporo szczytów. Obecnie przez moją ciążę, a teraz maluszka na pokładzie nie wybieramy się w góry już tak często jednak za jakiś czas to na 100% się zmieni. W końcu weszliśmy na jeden szczyt już z 2 miesięcznym Wojtusiem- chociaż wiadomo- mało które miejsce nadaje się dla wózka to wybór jest ograniczony 🙂. Wracając do Dziennika Młodego Zdobywcy to jest to wspaniała książka, która da nam mnóstwo radości. Dzięki niej możemy zbierać w jednym miejscu pieczątki z rozmaitych szczytów. Czekają też na nas ciekawostki, a także zadania. Wśród zadań pojawia się nie tylko zabawy na kartach książki, ale prawdziwe terenowe misję i jestem pewna, że właśnie takie połączenie będzie sprawiało nam najwięcej frajdy.

Stacja_czytankowo Polewska-Polak Sylwia

Historyczne bzdury o średniowieczu. Jak naprawdę żyło się w czasach dam i rycerzy?

Gdyby Jan Paweł z 1670 dostał tę książkę do ręki, prawdopodobnie krzyknąłby: „Toż to zamach na tradycję!”… i chyba właśnie dlatego tak dobrze się ją czyta. 😂 "Historyczne bzdury o średniowieczu" Anna Zielińska @wydawnictwo_sploty Na początku bałam się tej książki bo myślałam, że będą w niej słowa których jako zwykły czytelnik nie zrozumiem ( jednak się myliłam). Od lat karmiono nas opowieściami o „mrocznych wiekach”, ludziach, którzy podobno nie znali mydła, rycerzach bez skazy i historii, która z biegiem czasu została ozdobiona tyloma dodatkami, że trudno było odróżnić fakty od legend. Anna Zielińska bierze te wszystkie mity pod lupę i jeden po drugim rozkłada je na czynniki pierwsze. Dowiecie się między innymi: ⚔️ dlaczego średniowiecze wcale nie było tak „ciemne”, jak nam wmawiano, 🛁 jak naprawdę wyglądała kwestia higieny, 🦷 że średniowieczna stomatologia potrafi zaskoczyć, 🏰 dlaczego Wielka Lechia to bardziej teoria spiskowa niż historia, ⚖️ i że nawet bitwa pod Grunwaldem skrywa fakty, których raczej nie usłyszeliśmy na lekcjach historii. 💬 Wiecie, co było najlepsze? Co kilka stron łapałam się na myśli: „Zaraz... całe życie żyłam w kłamstwie?” Najbardziej podobało mi się to, że autorka nie moralizuje i nie zasypuje czytelnika datami (jak to robiono w szkole). Zamiast tego pokazuje, skąd wzięły się historyczne przekłamania i dlaczego wiele z nich powtarzamy do dziś(skany, obrazy w książce). Czyta się to bardziej jak fascynującą rozmowę z kimś, kto naprawdę kocha historię, niż jak szkolny podręcznik. Po tej lekturze już nigdy nie spojrzę na średniowiecze tak samo. A oglądając 1670 będę się zastanawiać, ile z tych absurdów naprawdę mogłoby wydarzyć się kilkaset lat wcześniej. 😅 To idealna książka dla osób, które lubią historię podaną z humorem, chcą obalić kilka popularnych mitów i przekonać się, że rzeczywistość bywa znacznie ciekawsza od legend. Powinni ją także przeczytać nauczyciele od historii, bo to naprawdę fajna książka dzięki której można

MAŁAKSIĄŻKOCHOLICZKA Witko Klaudia

Titek poznaje przedszkole

Czy Twoje dziecko czeka w tym roku rozpoczęcie przedszkolnej przygody? Adaptacja może okazać się prawdziwym wyzwaniem. Warto już teraz, w okresie wakacyjnym wprowadzać malucha w ten temat. Z pomocą może przyjść najnowsza część z serii o Titku autorstwa Uli Młodnickiej z ilustracjami Agi Waligóry. „Titek poznaje przedszkole” w przystępny sposób przestawi, jak to wszystko wygląda. Oczywistym jest, że u malucha może pojawić się lęk spowodowany rozstaniem z rodzicem na dłuższy czas i wejście w nowe otoczenie. Titek też troszkę się obawiał, ale z drugiej strony… :) Przecież w przedszkolu może nas spotkać tyle ciekawych przygód! Seria o Titku w naturalny dla dziecka sposób poruszy sprawy emocji i uczuć. Przeżyjcie razem z Titkiem pierwszy dzień w przedszkolu! Autorki stopniowo wprowadzą Małego Czytelnika w nową sytuację, zapoznają z organizacją przedszkola. Na końcu książki rodzice znajdą cenne wskazówki dotyczące adaptacji przedszkolnej. Niezwykle ważne jest, aby pamiętać o wsparciu i pozytywnych komunikatach oraz o tym, by nie przedłużać rozstania z dzieckiem i nie porównywać go do innych. Każdy przedszkolak może przeżywać ten czas na swój sposób. Zadaniem dorosłych jest stać na straży wsparcia 💚 A czy Wy już poznaliście Titka?

Testowane na Żywiołach Denis Marta

Siła wrażliwości. Pokochaj swoją naturę i osiągaj cele, nie rezygnując z siebie

„Siła wrażliwości” Małgorzaty Trzaskowskiej to jedna z tych książek, które nie krzyczą wielkimi hasłami o rozwoju osobistym, ale spokojnie zachęcają do zatrzymania się i przyjrzenia samej sobie. Szczególnie zainteresowało mnie pojęcie self-concept, czyli obrazu samego siebie. Autorka porównuje go do lustra, w którym nieustannie się przeglądamy - podczas podejmowania decyzji, budowania relacji czy oceniania własnych działań. To właśnie ten wewnętrzny obraz wpływa na to, jak o sobie myślimy i jak traktujemy samych siebie. Książka skłania do refleksji nad tym, czy przypadkiem nie jesteśmy wobec siebie zbyt surowe. Przypomina, że wrażliwość nie jest słabością, a życzliwość wobec siebie to nie egoizm, lecz ważny element dbania o własny dobrostan. To ciepła, mądra i bardzo kojąca lektura - idealna na wakacyjne dni, kiedy jest więcej przestrzeni na zatrzymanie się i wsłuchanie w siebie. Polecam wszystkim kobietom, które chcą spojrzeć na siebie z większą czułością i odrobiną mniejszej presji.

LinkedIn Kordyś Karolina