ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Dojrzałość w związku. Jak kochać świadomie. Wydanie poprawione i rozszerzone

Książka z tych które warto czytać nie wtedy, kiedy w związku już wszystko się pali, ale dużo wcześniej. David Richo pisze o miłości w sposób spokojny, dojrzały i bardzo praktyczny. Nie sprzedaje romantycznej bajki o dwóch połówkach jabłka, które mają się odnaleźć i od tej chwili żyć bez napięć, rozczarowań i trudnych rozmów. Raczej pokazuje, że prawdziwa bliskość zaczyna się tam, gdzie kończy się mylenie miłości z oczekiwaniem, że druga osoba zaspokoi wszystkie moje potrzeby. I to chyba najbardziej mi się w tej książce podobało. Autor bardzo mocno podkreśla, że miłość potrzebuje pielęgnacji. Nie wystarczy się zakochać, dobrze się czuć obok siebie i liczyć, że jakoś samo pójdzie. Związek jest żywy, więc trzeba go doglądać, wracać do rozmowy, sprawdzać, co się dzieje między dwojgiem ludzi, uczyć się granic, odpowiedzialności i obecności. To porównanie relacji do ogrodu bardzo do mnie trafia, bo dobrze pokazuje, że nawet coś pięknego może zarosnąć, jeśli nikt się tym nie zajmie. A jednocześnie książka nie jest ciężka ani moralizatorska. Czyta się ją raczej jak spokojne zaproszenie do bardziej świadomego życia z drugim człowiekiem. Najmocniej zostało ze mną pięć aspektów miłości, o których pisze autor: uwaga, akceptacja, uznanie, czułość i przyzwolenie. Brzmi prosto, ale im dłużej o tym myślałem, tym bardziej widziałem, jak wiele związków rozpada się właśnie dlatego, że któregoś z tych elementów zaczyna brakować. Można być z kimś blisko fizycznie, mieszkać razem, planować życie, a jednocześnie nie dawać mu prawdziwej uwagi. Można mówić, że się kocha, a cały czas próbować drugą osobę poprawiać, dopasowywać, kontrolować albo oceniać. Można cenić kogoś w głowie, ale rzadko dawać mu odczuć, że jest ważny. Richo bardzo spokojnie pokazuje, że miłość to nie tylko uczucie, ale konkretna postawa wobec drugiego człowieka. Podobało mi się również to, że autor nie ucieka od trudnych tematów. Jest tu sporo o lęku przed porzuceniem, ale też o lęku przed pochłonięciem. I to jest bardzo życiowe. Jeden człowiek boi się, że zostanie sam, więc zaczyna kurczowo trzymać się partnera. Drugi boi się utraty wolności, więc ucieka, zamyka się albo dystansuje. Na pierwszy rzut oka to są przeciwne reakcje, ale obie mogą wynikać z podobnego braku bezpieczeństwa. Auto pokazuje, że wiele naszych dorosłych zachowań w relacjach wyrasta z dawnych doświadczeń, często jeszcze z dzieciństwa. Nie po to, żeby się usprawiedliwiać, ale żeby wreszcie zobaczyć, dlaczego reaguję właśnie tak, a nie inaczej. Bardzo cenne jest też podejście autora do granic. Często w relacjach mówi się o bliskości tak, jakby oznaczała całkowite zlanie się dwóch osób. A przecież dojrzała miłość nie polega na tym, że ktoś ma mnie wypełnić albo że ja mam stać się całym światem dla drugiej osoby. Związek może być miejscem głębokiej bliskości, ale tylko wtedy, kiedy dwie osoby nadal pozostają sobą. To jest trudne, bo wymaga zgody na odrębność partnera, na jego tempo, potrzeby, sposób przeżywania świata. Wymaga też rezygnacji z cichego marzenia, że jeśli ktoś naprawdę mnie kocha, to domyśli się wszystkiego bez słów i zawsze zachowa się dokładnie tak, jak bym chciał. Dużym plusem książki jest jej praktyczność. To nie jest tylko zbiór ładnych zdań o miłości, które dobrze wyglądają podkreślone ołówkiem. Są tu ćwiczenia, pytania, konkretne tropy do pracy nad sobą i nad relacją. Można czytać ją samemu, ale mam wrażenie, że wiele fragmentów świetnie nadaje się do wspólnej rozmowy w parze. Nie po to, żeby robić sobie wzajemny rachunek win, ale żeby spokojnie zobaczyć, gdzie jesteśmy, czego nam brakuje i co możemy zrobić lepiej.Najbardziej doceniam w tej książce jej trzeźwość. Autor nie obiecuje, że świadoma miłość usunie wszystkie problemy. Nie twierdzi, że wystarczy trochę uważności i już nigdy nie będzie konfliktów, zazdrości, kryzysów czy trudnych decyzji. Wręcz przeciwnie, pokazuje, że konflikty są częścią relacji, a czasem właśnie one odsłaniają miejsca, które wymagają troski. Bardzo mocna jest myśl, że to, co wydaje się przeszkodą, może stać się samą drogą. W związku często chcielibyśmy ominąć napięcia, szybko wrócić do spokoju, zamieść trudne tematy pod dywan. A może czasem właśnie tam, gdzie boli, zaczyna się prawdziwa praca nad bliskością.

https://lubimyczytac.pl/ KRÓL ARKADIUSZ

Młodzi detektywi w akcji. Zagadki (prawie) kryminalne

Książka, która z pewnością przypadnie do gustu dzieciom ciekawym świata i miłośnikom zagadek. Na jej stronach mali czytelnicy poznają ciekawe historie i dowiedzą się, jak wygląda rozwiązywanie różnych spraw. Największym atutem książki są jednak zadania dla małych detektywów - zagadki, łamigłówki i ćwiczenia wymagające spostrzegawczości, logicznego myślenia oraz umiejętności wyciągania wniosków. Dzięki temu dziecko nie jest tylko czytelnikiem, ale aktywnie uczestniczy w śledztwach. Całość uzupełniają kolorowe ilustracje i przystępny język, które sprawiają, że nauka poprzez zabawę jest naprawdę wciągająca. To świetna propozycja dla młodych odkrywców, którzy marzą o wcieleniu się w rolę prawdziwego detektywa.

_czytam_dzieciom Baścik Paulina

Titek na placu zabaw

Cała seria książeczek zaś jest niezwykle wartościowa, ponieważ stanowi źródło cennych wskazówek i informacji zarówno dla rodzica jak i malucha, w zakresie przeróżnej tematyki, od wyjścia na plac zabaw, przez tematy kłótni z rodzeństwem, wpadanie w złość, czy nawet adaptację w przedszkolu - a każdy rodzic właśnie takich książeczek poszukuje, za co zyskuje ogromny plus. To nie tylko zwykła historyjka o wyjściu na plac zabaw. To przedstawienie sytuacji w której wyjście na plac zabaw dla dziecka to rutynowe działanie związane z ustaleniem zasad, wsparciem rodzica, w momencie, gdy zapomni się o wiaderku i foremkach oraz zwyczajnie wpadnie się w złość, po czym zyskuje wsparcie, spokojnego i opanowanego rodzica, by następnie mieć czas na wspólną i kreatywną zabawę. Znalazły się tutaj również ciekawe metody, na zwykle trudne powroty do domu z placu zabaw! zajrzyjcie koniecznie! Dlaczego książeczka jest tak bogata w walory i nie przestaje jej zachwalać ? A to dlatego: Z perspektywy malucha: ✨Aktywizujące zadania ( można policzyć ślimaczki, odszukać, co kryje się pod piaskiem, lub powiedzieć, jakie kształty mają foremki w piaskownicy) ✨Pobudza kreatywność i rozwija ciekawość świata( poprzez współpracę i pomysły na wspólną zabawę) ✨Utożsamia się z ulubionym bohaterem, dzięki czemu rozumie i nazywa emocje Z perspektywy rodzica: ✨Porady i wskazówki dotyczące trudnych, codziennych sytuacji ✨Sposoby na kształtowanie rutyny dnia i zdrowych nawyków ✨Budowanie bliskości i wzmacnianie więzi z dzieckiem poprzez wspólne ustalanie zasad, współpracę i aktywne spędzanie czasu ✨Nazywanie emocji i ćwiczenie cierpliwości Cieszę się, że mogę polecać Wam takie właśnie książeczki! 

Ksiazkiokiemmaluszka Szeredy Anna

Titek poznaje przedszkole

Pierwsze dni w przedszkolu to duże przeżycie - nie tylko dla dzieci, ale często także dla rodziców💛 Nowe miejsce, nowi koledzy i mnóstwo emocji. Dobrze jest mieć pod ręką książkę, która pomoże o tym wszystkim spokojnie porozmawiać😀 „Titek poznaje przedszkole”
Idealna książeczka dla maluchów, które dopiero zaczynają swoją przedszkolną przygodę😀 W przystępny sposób oswaja nowe miejsce, nowych kolegów i codzienną rozłąkę z rodzicami. To dobra lektura przed pierwszym dniem w przedszkolu lub w trakcie adaptacji💛

Askiananaski Behnke Jakub

Victor. Tylko moja

Witajcie kochani 🙋‍♀️ Czym dla was są romanse? Czytacie je dla odprężenia, czy jest to wasz ulubiony gatunek? Julia jest młodą kobietą, która straciła chęć do życia. Gdy staje przed szansą zakończenia swojego cierpienia, nie wacha się ani chwili. Jednak na jej drodze staje Victor Mikhailov, który zobaczył w niej coś, co nie pozwala mu przejść obojętnie obok niej. Nie pozwoli jej również się poddać. Jego celem jest sprawienie, by Julia była znowu szczęśliwa. Tylko czy może odnaleźć szczęście w świecie pełnym brutalności i bezwzględności? Książka jest drugim tomem cyklu „Tylko moja” Mam wrażenie, że jest też bardziej emocjonalna. Pisałam przy pierwszym tomie, że choć był przewidywalny, to pomimo tego, czytało mi się go bardzo dobrze. Z tym było podobnie, choć muszę wam powiedzieć, że tym razem czułam się bardziej zahipnotyzowana. Pióro autorki ma w sobie coś takiego, co nie pozwala odłożyć książki nawet na moment. Lekkość z jaką nim operuje, zasługuje na uznanie. Bohaterowie tej historii są tak skrajnie różni, a jednocześnie tak bardzo potrafią się dopełnić. Czytanie ich myśli, uczuć, decyzji było wyjątkowo przyjemne. Perspektywa w książce jest naprzemienna, możemy więc przeżywać tą miłość ze strony ich obojga. Powiem wam, że takie zabiegi bardzo lubię, i zawsze cieszę się, gdy znajdę książkę, która jest tak napisana. Mamy też wątki mafijnego świata, jednak tutaj, jak dla mnie oczywiście, jest on w wersji bardzo light. Jeśli więc szukacie mnóstwa akcji, to tego tu nie znajdziecie. Książka bardziej jest nastawiona na emocje, a tych wam z pewnością nie zabraknie. Na koniec dodam, że bawiłam się z tą książką naprawdę dobrze. Dała mi to czego potrzebowałam, umiliła mi wieczór. Tak, zapomniałam dodać, tą książkę połknięcie ekspresowo, idealnie nadaje się na jedno popołudnie. Polecam ją wszystkim fankom romansów. Czytajcie!

czytajaca_monia Wybraniak Monika