ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Aiden. #3. Bracia Torrino

Rzadko się zdarza żeby książki , które są seriami powiązanymi ze sobą z książki na książkę były ciekawsze. Ta autorka jednak potrafi tego dokonać . Aiden przeszedł w życiu piekło , które pozostawiło na jego psychice i ciele wiele blizn , które go już nigdy nie opuszczą. Kira jest córką żołnierza służącego mafii , a co za tym idzie nie jest dobrze urodzoną, więc nie bierze pod uwagę poważnego związku z Aidenem , bo wie że rodzina wyda go za kobietę , która podniesie siłę rodziny Torrino . Ich związek jest już w trakcie kiedy poznajemy ich historię , to odróżnia te część od poprzednich. Głównym wątkiem ich historii jest seryjny morderca, który porywa dziewczęta z mafii i stawia braci Torrino w złym świetle , gdyż nie potrafią zakończyć tych morderstw. Kiedy to nasza główna bohaterka zostaje porwana Aiden zrobi wszystko, aby ją uratować . Gdy uda mu się ją muszą zawalczyć o swoją miłość i przyszłość . Czy im się uda ? Jeśli chcecie to wiedzieć musicie przeczytać tę książkę do ostatniej strony .

LibraMania Pacura Mariola

Bill Gates. Wizja. Władza. Pieniądze. O wpływach, biznesie i tym, co niejawne

Gdybyś w 1986 roku zainwestował/-a 1000 dolarów w akcje Microsoft, dziś miałbyś/miałabyś miliony. O tym, jak działalność dwóch studentów przeistoczyła się w jedną z najbardziej rozpoznawalnych firm na świecie, opowiada nam Anupreeta Das w książce pt. „Bill Gates. Wizja. Władza. Pieniądze. O wpływach, biznesie i tym, co niejawne” z oferty @wydawnictwohelion w przekładzie Tomasza Walczaka. Autorka, wieloletnia redaktorka działu finansowego „The New York Timesa”, podjęła się trudnego zadania opisania jednego z najbardziej wpływowych ludzi współczesnego świata. Co istotne, Bill Gates ani kadra zarządzająca Microsoftem nie zgodzili się na udział w projekcie, dlatego Das oparła swój reportaż na rozmowach z anonimowymi informatorami. Z ich relacji powstał wielowymiarowy portret człowieka, którego wizerunek przez lata budowany był głównie przez media i oficjalne wystąpienia. Wiele miejsca poświęcono samemu Gatesowi, jego kontaktom m.in. z Epsteinem czy Buffettem i temu, jak zmieniał się na przestrzeni kolejnych dekad. Obserwujemy jego drogę od zamkniętego w sobie, niezwykle zdolnego pasjonata komputerów, przez bezkompromisowego lidera walczącego o dominację Microsoftu, aż po jednego z najbardziej znanych filantropów na świecie. Das nie tworzy jednak pomnikowego wizerunku Gatesa. Z równą starannością opisuje jego wady. Pisze o problemach w relacjach międzyludzkich, obsesyjnym skupieniu na pracy oraz braku dbałości o własny wygląd. Nie pomija również życia prywatnego, wspominając o zdradach małżeńskich, rozwodzie i jego wpływie na wizerunek Gatesa. Dzięki temu czytelnik otrzymuje postać pełną sprzeczności: genialnego wizjonera, ale jednocześnie człowieka z licznymi słabościami. Opowieść o Billu Gatesie zaciekawi nie tylko osoby zainteresowane historią Microsoftu, lecz także tych, którzy chcą zrozumieć, jak wielka władza, pieniądze i ambicja wpływają na charakter człowieka. To dobrze udokumentowany reportaż pokazujący, że za spektakularnym sukcesem często kryją się decyzje, kompromisy i cechy, które budzą zarówno podziw, jak i kontrowersje.
z_kultury_

Młodzi detektywi w akcji. Zagadki (prawie) kryminalne

Czy praca detektywa polega tylko na łapaniu złodziei? Ta książka pokazuje dzieciom, że najważniejsze są spostrzegawczość, logiczne myślenie i umiejętność łączenia faktów. Książka opowiada o Olafie, który po zaginięciu laptopa swojej mamy zaczyna interesować się pracą policji. Wraz z przyjaciółmi - Hanią i Krzysiem - zakłada Klub Detektywów i podejmuje kolejne wyzwania, rozwiązując zagadki oraz ucząc się, jak wygląda prawdziwe śledztwo. Przy okazji młodzi czytelnicy uczą się uważnej obserwacji, logicznego myślenia i wyciągania wniosków. "Młodzi detektywi w akcji. Zagadki (prawie) kryminalne" to połączenie wciągającej historii z zadaniami, dzięki którym młody czytelnik sam może wcielić się w rolę detektywa. Dodatkowym atutem jest to, że autorka @z_pamietnika_policjantki w przystępny sposób przybliża dzieciom, jak naprawdę wygląda praca policji. To świetna propozycja dla dzieci, które uwielbiają zagadki i chcą aktywnie uczestniczyć w lekturze.

czytamy_i_gramy Handy Weronika

Historyczne bzdury o średniowieczu. Jak naprawdę żyło się w czasach dam i rycerzy?

Historyczne bzdury o średniowieczu. Jak naprawdę żyło się w czasach dam i rycerzy? W dzień taki jak ten, równo 616 lat temu, Jagiełło otrzymał dwa nagie miecze pod Grunwaldem. I niewykluczone, że – wbrew temu, co powszechnie sądzimy – nie był to gest krzyżackiej pychy, a dobrze przemyślany komunikat polityczno-propagandowy. Nie możemy też wykluczyć, że niektórzy rycerze przed bitwą nitkowali zęby, a część walczących była... wydepilowana. Średniowiecze jest epoką, która jak żadna inna obrosła negatywnymi mitami. Gdy więc Anna Zielińska, autorka jednego z moich ulubionych facebookowych profili „Historyczne bzdury” zapowiedziała książkę „Historyczne bzdury o średniowieczu” – mojej ulubionej epoce – po prostu musiałem ją mieć. I dzięki Wydawnictwu Sploty ją mam i mogę zrecenzować. Nie jest to podręcznik akademicki, ani książka historyczna. To książka o naszym wypaczonym obrazie historii. I o tym, jak naprawdę wyglądało średniowiecze, epoka niezwykle zróżnicowana, trwająca około 1000 lat, którą w całości lubimy umieszczać w worku z napisem „zacofanie”. Książka jest dokładnie o tym, co zapowiada jej tytuł. Autorka rozprawia się z kilkoma mitami dotyczącymi średniowiecza. Jest więc i o higienie, i o chorobach, o długości życia, o Wielkiej Lechii, o zachowaniu przy stole, rozrywkach, modzie, bitwie pod Grunwaldem, prawie pierwszej nocy i wielu wielu innych rzeczach. Napisana lekkim stylem, znanym mi z profilu autorki na Facebooku. Te raptem 200 stron to naprawdę przyjemna lektura, którą pochłonąłem w dwa popołudnia. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak szybko przeczytałem książkę. Część rzeczy wiedziałem, część autorka mi przypomniała, inne były dla mnie nowe. Mimo lekkości opowiadania autorka nie jest gołosłowna. Powołuje się na na teksty źródłowe, badania naukowe, poważną literaturę. Jedyne, czego mi w książce zabrakło to kolejnych 200 albo i 400 stron z kolejnymi mitami, z którymi Anna Zielińska rozprawia się z właściwym sobie wdziękiem.
http://kopalniawiedzy.pl/

Las na receptę. Opowieść o terapeutycznej roli przyrody w naszym życiu

W świecie, który nieustannie przyspiesza, coraz trudniej usłyszeć własne myśli. Dźwięki powiadomień zastępują śpiew ptaków, a betonowe ulice skutecznie oddzielają nas od krajobrazu, do którego ludzki organizm przyzwyczajał się przez tysiące lat. Marek Michalski w książce „Las na receptę. Opowieść o terapeutycznej roli przyrody w naszym życiu” zaprasza czytelnika do zatrzymania się i spojrzenia na naturę nie jak na tło weekendowej wycieczki, lecz jako sprzymierzeńca zdrowia psychicznego i fizycznego. Autor jest dziennikarzem i certyfikowanym przewodnikiem kąpieli leśnych, dlatego jego opowieść nie ogranicza się do zachwytu nad pięknem lasu. To podróż przez miejsca, w których kontakt z przyrodą stał się elementem wspierania zdrowia, wzbogacona rozmowami z naukowcami, terapeutami i specjalistami badającymi wpływ natury na człowieka. Reportaż splata się tu z osobistymi doświadczeniami, a wiedza naukowa z refleksją nad współczesnym stylem życia. Największą siłą tej publikacji jest jej autentyczność. Michalski nie próbuje przekonać, że las jest cudownym lekarstwem na każdą dolegliwość. Zamiast obiecywać spektakularne efekty, pokazuje wyniki badań dotyczących wpływu kontaktu z przyrodą na poziom stresu, koncentrację, układ nerwowy czy odporność, jednocześnie zachęcając, by samodzielnie sprawdzić, jak organizm reaguje na świadomą obecność wśród drzew. Książka wyróżnia się także formą. To nie suchy poradnik ani akademicki wykład. Autor prowadzi czytelnika spokojnym, obrazowym językiem, dzięki któremu niemal czuć zapach wilgotnego mchu, szelest liści i chłód leśnego poranka. Każdy rozdział przypomina kolejny etap wędrówki – nie tylko przez las, ale również przez własne myśli, emocje i codzienne nawyki. Dużą wartością publikacji są praktyczne wskazówki. Michalski opisuje, czym różni się zwykły spacer od świadomej kąpieli leśnej (shinrin-yoku), wyjaśnia, dlaczego środowisko naturalne oddziałuje na człowieka inaczej niż miejska przestrzeń, i proponuje proste ćwiczenia, które można wykorzystać nawet podczas krótkiego pobytu w parku czy lesie. To sprawia, że książka inspiruje nie tylko do czytania, ale przede wszystkim do działania. „Las na receptę” skłania również do ważniejszej refleksji. Autor przekonuje, że kontakt z naturą nie jest luksusem ani modnym trendem, lecz jedną z podstawowych potrzeb człowieka. W czasach przewlekłego zmęczenia, przebodźcowania i nieustannego pośpiechu przypomina, że regeneracja nie zawsze wymaga skomplikowanych metod. Czasem wystarczy zwolnić, wsłuchać się w ciszę i pozwolić przyrodzie robić to, co od wieków potrafi najlepiej. To książka, która trafia w niezwykle aktualny moment. Łączy rzetelnie przedstawione wyniki badań z reportażową narracją i osobistą historią autora, tworząc publikację zarówno inspirującą, jak i praktyczną. Nie epatuje sensacją ani nie ulega modnym uproszczeniom – zamiast tego proponuje spokojną, opartą na faktach opowieść o relacji człowieka z naturą. To lektura dla wszystkich, którzy czują, że codzienny hałas zagłuszył ich wewnętrzny spokój. Po zamknięciu ostatniej strony trudno oprzeć się wrażeniu, że najcenniejsza recepta nie zawsze czeka w aptece. Czasami prowadzi leśną ścieżką, pachnie żywicą i przypomina o czymś, co współczesny świat zbyt łatwo każe nam zapomnieć – że organizm wciąż pamięta, gdzie jest jego dom.
urodaizdrowie.pl Marta Dudzińska