Recenzje
The STEM (Smart-Tempting-Entirely-Mine)
W tamtym roku miałam okazję czytać „The ASMR” i książka była fajna, lecz nie została jedną z moich ulubionych, dlatego bardzo ucieszyłam się na kolejny tom, bo byłam ciekawa co teraz zaserwowały nam autorki. I ta część spodobała mi się o wiele bardziej, świetny jesieniarski klimat, samotny tata i małe miasteczko! Podczas czytania pierwszej części trochę się męczyłam, mimo, że uwielbiam i książki Ludki, i Magdy. Tutaj od samego początku byłam na maxa wkręcona, pochłaniałam dosłownie rozdział za rozdziałem i nie chciałam tej książki odkładać, bo byłam ciekawa co jeszcze się wydarzy, jakie przeciwności czekają na naszych bohaterów. Świetnie poprowadzona została cała fabuła, podczas czytania po prostu nie przestawałam się uśmiechać, a to przez małą Zarę, a to przez Jordie czy jej mamę. Na plus też dwie perspektywy, które w książkach uwielbiam! Cassidiego i małą Zarę mieliśmy okazję poznać już w pierwszym tomie i to już tam ta mała i jej tata mnie urzekli i czekałam, czy pojawi się historia też o nich i powiem wam, że się doczekałam i to naprawdę była jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam w ostatnim czasie. Kreacja bohaterów przypadła mi do gustu, Cassidy, strażak, samotny ojciec oraz Jordie, naukowczyni, roztrzepana, podkochująca się w swoim o kilka lat starszym sąsiedzie. Wyszło z tego autorkom naprawdę świetne duo o którym mogłabym czytać bez końca!
Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość
Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość
Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość
Nie daj się, Pinku! Książka o hejcie i o tym, jak dbać o siebie, gdy ktoś nas rani, dla dzieci i dla rodziców trochę też
Ta książka, która wcale nie mówi dzieciom, że świat zawsze jest miły i bezpieczny. Wręcz przeciwnie, pokazuje sytuacje, w których ktoś dokucza, przekracza granice, wyśmiewa albo sprawia, że trudno znaleźć właściwe słowa. „Nie daj się, Pinku!” Urszuli Młodnickiej z ilustracjami Agnieszki Waligóry to kolejna część historii znanego już Pinka, tym razem skupiona przede wszystkim na relacjach z innymi. Już na początku trafiamy w sytuacje, które dzieci mogą znać z własnego podwórka, szkoły czy grupy rówieśniczej. Pink nie zawsze wie, jak się zachować. Czasem ktoś go zaczepia, pojawiają się plotki, innym razem trzeba zmierzyć się ze strachem, hejtem czy konfliktem. I właśnie ta zwyczajność tych historii jest chyba ich największą siłą. Są to sytuacje, które naprawdę mogą się wydarzyć. To też książka o granicach. O tym, że można powiedzieć „nie”, nie trzeba godzić się na złe traktowanie i można poprosić dorosłego o pomoc. Szczególnie ważne jest pokazanie dzieciom, że nie ze wszystkim muszą radzić sobie same. Podoba mi się również to, że Pink nie zawsze wie, co zrobić. Zastanawia się, popełnia błędy i czasem się boi. Dzięki temu łatwiej go polubić, a poruszane problemy nie brzmią jak gotowa instrukcja, tylko jak spokojne podpowiedzi, gdzie szukać wsparcia i jak zadbać o siebie. Pomiędzy historiami pojawiają się pytania i ćwiczenia, które aż proszą się o wspólną rozmowę. To dobry sposób, żeby od historii Pinka przejść do własnych doświadczeń i emocji dziecka. Całość uzupełniają ilustracje Agnieszki Waligóry, które dodają książce lekkości, nawet kiedy tematy robią się poważniejsze. „Nie daj się, Pinku!” to książka o odwadze, ale nie tej rozumianej jako brak strachu. Raczej o odwadze, żeby postawić granicę, powiedzieć o problemie i poprosić o pomoc. Warto po nią sięgnąć nie tylko wtedy, gdy pojawia się konkretny problem, ale również wcześniej, żeby ważne rozmowy mogły rozpocząć się przy okazji wspólnej lektury.