Recenzje
Bill Gates. Wizja. Władza. Pieniądze. O wpływach, biznesie i tym, co niejawne
Młodzi detektywi w akcji. Zagadki (prawie) kryminalne
Pssst… mam dla ciebie wyzwanie! Czeka kilka zagadek do rozwiązania. Chcesz dołączyć do Klubu Detektywów? Gwarantuję Ci, że to nie są banalne sprawy do rozwiązania. Oczy i uszy szeroko otwarte, pełna gotowość i mobilizacja. To jak, piszesz się na to? Świetnie! Zaczynamy więc przygodę z zagadkami (prawie) kryminalnymi i ruszamy do akcji! Machina zagadek rusza pewnego zwyczajnego dnia, kiedy mama Olafa idzie zrobić sobie kawę. Przygotowuje się też do ważnej prezentacji w pracy i szuka swojego laptopa. Trwa to na tyle długo, że Olaf zaczyna się niepokoić. Wtedy wkracza ciocia Asia, która pomaga znaleźć zgubę i robi to w sposób, który imponuje Olafowi. Tak chłopiec dowiaduje się, że ciocia jest policjantką, dlatego ma nosa do takich spraw! Ciekawość Olafa doprowadza do wielu innych przygód, a każda kolejna kryje w sobie nową tajemniczą zagadkę do rozwiązania. Książka łączy w sobie ciągłą fabułę, a jednocześnie każdy rozdział porusza inny temat. Znajdziemy tu wiele informacji o policji, począwszy od specjalizacji i powierzonych im zadań po stopnie awansu zawodowego. To co mi się podoba to to, że te informacje są przedstawione w przystępny sposób, konkretnie, a jednocześnie tych konkretów jest solidna dawka. Praca policji jest tu przedstawiona rzetelnie, bez tuszowania wszelkich trudności, z jakimi policjanci na co dzień się mierzą. Wiedza zebrana jest w postaci notatek, które pasują do każdego z rozdziałów książki i do toczących się w nich wydarzeń. Czytelnik dowiaduje się jak dbać także o swoje bezpieczeństwo, jak reagować w sytuacji zagrożenia i gdzie zgłosić coś, co wydaje nam się podejrzane. Świetne jest też to, że w książce mamy wątek regularnych spotkań cioci policjantki z dziećmi w szkole, bo to podkreśla, jak ważna jest edukacja w temacie bezpieczeństwa. Do każdego rozdziału są dołączone mini zadania dla dziecka, a na koniec czeka na małego detektywa prawdziwy egzamin! Książka pochłonęła mnie bez reszty! Urzeka dziecięcą ciekawością i humorem, ale to nie odbiera lekturze rzetelności w przekazie istotnych informacji o pracy policji. Podczas czytania dziecko uczy się być uważnym i myśleć logicznie, ale przede wszystkim uczy się jak zapewnić sobie bezpieczeństwo i na co zwracać uwagę w codziennym życiu, by wykryć potencjalne zagrożenie.
Las na receptę. Opowieść o terapeutycznej roli przyrody w naszym życiu
Zauważyliście, że coraz więcej ludzi „wraca do korzeni”, docenia i korzysta z tego, co daje nam natura? Jeśli tak porządnie się zastanowimy - za czym ludzkość pędzi? Za pieniądzem? Za dobrobytem? Za czym konkretnie? A to, co najważniejsze umyka i znika szybciej niż nam się wydaje. W wiecznej pogoni przede wszystkim tracimy zdrowie - i fizyczne i psychiczne. Czy da się to jeszcze zatrzymać? Całe to szaleństwo… Czasem ludzie patrzą się na nas jak na niespełna rozum, gdy przytulamy się do drzew. To można przytulać drzewa?! Można! A nawet trzeba! Autor książki “Las na receptę. Opowieść o terapeutycznej roli przyrody w naszym życiu” udowodni czytelnikowi, jak wiele daje nam Matka Ziemia. Wiedzieliście, że drzewa wytwarzają fitoncydy, które dają im barierę ochronną przed pasożytami, szkodnikami i chorobami? Nie bój się, przytul się do drzewa i zdobądź troszkę tych lotnych związków ochronnych dla siebie. Przebywanie w lesie nie tylko ucieszy nasze oczy, ale sprawi, że w organizmie obniża się poziom hormonu stresu - kortyzolu, normalizuje się ciśnienie krwi, a wspomniane wcześniej fitoncydy oraz inne związki, które w lesie tworzą tzw bioareozol sprawią, że zwiększy się aktywność komórek antynowotworowych. Las może stać się prawdziwym terapeutą, pomoże się wyciszyć, uspokoić, pozbierać myśli. W tej ciszy możesz odciąć się od pędzącego świata. Możesz skupić się na swoich myślach - a tego ludzie coraz bardziej się boją - być samym ze sobą. Jeśli czujesz, że już za daleko od siebie odszedłeś i że brakuje Ci kontaktu z naturą - to koniecznie sięgnij po tę książkę. „Natura nie jest miejscem do odwiedzania. To jest Nasz Dom.”. Sama obserwuję, że dzieci w lesie są bardziej skupione, uważne, spokojniejsze - to też podaje Autor opisując rozmowę z Beatą Solińską - współzałożycielką Fundacji Uwolniona Edukacja „Rozkwitalnia”. Las to niezwykłe miejsce dla harmonijnego rozwoju dziecka. Gwarantuję Ci, że im więcej będziesz przebywać w lesie tym staniesz się bardziej uważnym i zaczniesz dostrzegać i słyszeć to, na co wcześniej nie zwracałeś uwagi.
Our Perfect Forever. Historie nieopowiedziane. Wydanie ilustrowane
"Our perfect forever” to historia, dzięki której mogłam po raz kolejny wrócić do domu, za którym bardzo tęskniłam. Mimo, że już czytałam ten dodatek, to moje emocje podczas drugiego czytania były jeszcze silniejsze. Uśmiechałam się, wzruszałam i z ogromną radością przeżywałam każdą kolejną stronę.To zbiór historii, które pięknie dopełniają wydarzenia dobrze znane z flawsów. Możemy zobaczyć codzienność bohaterów, ich wspólne chwile i dowiedzieć się, co wydarzyło się po ( i przed 🫣 ) zakończeniu głównej fabuły. Bardzo podobało mi się to, że autorka pokazała ich z nieco innej strony - bardziej zwyczajnej, ale jednocześnie jeszcze bardziej autentycznej. Dzięki temu miałam wrażenie, jakbym znów wróciła do miejsca, które przez cały czas było mi bardzo bliskie.Ta książka to nie tylko dalsze losy bohaterów. To pełna ciepła, miłości, nostalgii i wzruszeń podróż dla wszystkich, którzy nie byli jeszcze gotowi pożegnać się z bohaterami i chcieli zostać z nimi jeszcze odrobinę dłużej 🧡Samo wydanie specjalne jest przepiękne!! Ilustracje, które idealnie oddają klimat historii, barwione brzegi i wstążka pełniąca funkcję zakładki - to wszystko dodaje tej powieści jeszcze więcej wyjątkowości 🥺Jeśli pokochaliście tę serię tak jak ja, to ten dodatek jest po prostu obowiązkowy. Dla mnie był jak ponowny powrót do miejsca, które zawsze będzie miało wyjątkowe miejsce w moim sercu ❤🩹
W jego rękach. Iluzja
Ocena: 5/6 - książka wciągająca i szybka do przeczytania (jest króciutka, ma mniej niż 300 stron), ale nie mogę powiedzieć, że jest łatwą lekturą - bardzo uderzyła mnie perspektywa i opisy gwałtów w tej książce, manipulacje najbliższych osób oraz bezsilność wobec choroby bliskich - Ayleen jest główną bohaterką, która ma bardzo małe poczucie własnej wartości, co może łatwo przytłoczyć, ale też z tyłu głowy cały czas mam jej strach przed dużo gorszym traktowaniem - sama polubiłam Collina, mimo że nie powinnam go lubić, więc w sumie to nie dziwię się Ayleen - Cay też jest fajnym bohaterem - dobrze się o nich czyta - cały czas łapałam się na tym, że chciałam wracać do czytania, aby poznać dalsze losy tej historii - to dużo świadczy o książce - książka jest mocna, ale nie ma w niej w ogóle opisów seksualnych, więc jest to romans skupiający się na czymś innym